IFMA 2005 cz.1

Ocena użytkowników:  / 0
SłabyŚwietny 
Share on Facebook

 

Targi w Kolonii: 14 - 18 września część pierwsza

ifma2004

Coś się kończy, coś się zaczyna... Targi IFMA 2004 miały charakter nieco nostalgiczny - była to 40, jubileuszowa impreza w Kolonii, a więc okazja do wspomnień, o czym - za chwilę.

Z kolei IFMA 2005, która będzie się odbywać ponownie w trzech halach (9.2, 10.2, 14.1 and 14.2) pod hasłem "Biking in City and Nature" ("Cyklistyka w mieście i w przyrodzie") oraz "Personalize your bike" ("Zindywidualizuj swój rower"). Będą tam tory testowe dla rowerów poziomych, elektrycznych i klasycznych ("taking part and trying it out" - "weź udział i wypróbuj")

oraz finałowe rozgrywki Pucharu Świata w trialu (czyli skakanie na rowerach po starych samochodach, skrzyniach, szpulach od kabli itp.) Dwa ostatnie dni targów IFMA 2005 będą "publiczne", tzn. wstęp będą miały osoby nie tylko zawodowo zajmujące się branżą rowerową, lecz i entuzjaści.

IFMA 2006 odbędzie się już w nowych halach. Część starych, służących Targom Kolońskim od 40 lat, zakupiła na swe studia telewizja RTL, za to nieco dalej powstają na wskroś nowoczesne Hale Północne o powierzchni 80,000 m2. Będą ona miały stropy o konstrukcji samonośnej (a więc nie będzie żadnych kolumn i słupów przeszkadzających w aranżacji ekspozycji), oraz wysokość od 11 do 15 metrów (, co umożliwi prezentację wysokich obiektów (lub zorganizowanie zawodów mięśniolotów ;-).

Wracając do IFMy 2004, miała tam miejsce wystawa nostalgiczno-przeglądowa, zaczynająca się od włoskiej odpowiedzi na składak Sir Alexa Moultona - roweru z malutkim przednim kołem - "Velocino" z roku 1964 . Rower Sir Alexa też tam był, jak również Easy Muscar profesora Schoendorffa z Uniwersytetu Technicznego w Kolonii z roku 1978. Kolejne modele "nostalgiczne" to pojazdy z 1982 r. - trójkołowiec Luigi Colaniego z odłączanym wózkiem na zakupy (patrz także "Archiwum" - MT 5/86), a także czterokołowy, dwuosobowy wehikuł, wyglądający jak skrzyżowanie szybowca z samochodem - tu prezentowany pod katedrą kolońską .

Rowery poziome występowały na IFMie 2004 w obfitości. Popularny, produkowany seryjnie Scooterbike firmy Veloladen tym razem wystąpił w roli ciągnika do przyczepy . Co do drugiej wersji przyczepy, wydaje się, że autorzy postanowili stworzyć przewoźny system do obrony cyklisty przed psami , w postaci kontenera na kółkach, w którym można przewozić własnego czworonoga (który będzie doprowadzać do furii inne psy: "nie dość, że rower, to jeszcze szczeka")

Prezentowano także seryjnie produkowane rowery poziome Spirit i Grasshopper firmy HP Velotechnik.

Liczne rowery poziome można było wypróbować na torze do testów - jak np. Scooterbike , trójkołowiec z fotelikami dla dzieci , oraz produkowany przez słynnego Gianta rower półpoziomy Revive , tu - ze wspomaganiem elektrycznym, testowany przez samego prof. Garla-Georga Rasmussena, autora słynnego trójkołowca Leitra.

W ogóle rowery półpoziome i choppery zaczęły się cieszyć rosnącą popularnością, jak np. Stingray Schwinna , który jest następcą hitu z 1962 roku - roweru Krate , naśladowanego w różnych odmianach do lat '70, np. przez Raleigha jako Chopper (także przez Romet w wersji "Polo", który posłużył mi kiedyś do przeróbki na rower poziomy).

Z nowych rozwiązań warto wspomnieć system, który do roweru składanego Mongoose'a (z kołami 26") pozwala dołączyć tylną część i stwarza tandem składany . Siodełko Strike firmy SMP jest za to, w moim (i chyba nie tylko moim) odczuciu, najlepszą reklamą rowerów poziomych.

Z drobniejszych akcesoriów należy wspomnieć lampę przednią z diodami LED firmy Sigma Sport , narzędzie uniwersalne do roweru - tzw. scyzoryk, również Sigmy , oraz łyżkę do opon ze zintegrowanym kluczem do nypli - też Sigma Sport. Co do tego ostatniego rozwiązania, to nadaje się ono do kół o małej ilości szprych (koła wyścigowe, głównie szosowe i torowe), gdyż ustawienie "w poprzek" uniemożliwia wykonanie pełnego obrotu, chyba, że chodzi o podciąganie szprychy po pół obrotu. Z kolei Shimano zaprezentowało, między innymi, dopracowaną już grupę Cyber Nexus, gdzie komputer i serwomechanizmy, służące zmianie biegów, kontroli twardości amortyzatorów itp. czerpią energię z dynama w piaście, dzięki czemu rower jest znów niezależny od gniazdek elektrycznych w ścianie, a więc idea cyklistyki została zachowana. Ekran komputera Cyber Nexus jest elegancko podświetlany, więc cyklista nawet w nocy jest informowany co do stanu systemu

 

 

Autor tekstu: Marek Utkin

Zdjęcia: Koelnmesse, materiały producentów.

 

 

Powered by Bullraider.com
 
 
 
 
 

Joomla Templates by Joomla51.com