Share on Facebook

Patataj, patataj, patataj.

Robert Fietkiewicz

Witam wszystkich rowerzystów na "poziomie" !!!

Nazywam się Robert Fietkiewicz i chciałem podzielić się z wami moim wykonaniem roweru poziomego ASS CLWB. Na mojej pierwszej Warszawskiej Masie Krytycznej 29-XII- 2006 (www.masa.waw.pl) spotkałem się pierwszy raz z rowerem poziomym spodobało mi się i postanowiłem skonstruować swój własny. Po prostu się tym, zaraziłem.

Pomysł na wygląd roweru przyszedł gdzieś na przełomie marca i kwietnia 2007 roku, a jako datę ukończenia przyjąłem 27 sierpnia 2007 roku.

Zabrałem się więc do roboty. Wiedziałem że trzeba zacząć od zebrania materiałów na ramę, a następnie zespawania ich ze sobą, a z resztą już jakoś pójdzie. Zacząłem więc chodzić po pobliskich składowiskach złomu w celu szukania elementów konstrukcyjnych roweru. Nie można zapomnieć tu o rowerze mojego brata z komunii który odegrał kluczową rolę w powstawaniu mojego roweru poziomego. Po zespawaniu ramy poszło łatwiej niż się spodziewałem w kilka dni zrobiłem całą resztę. Fotelik został wycięty ze sklejki (chodzą plotki po mojej okolicy że to deskorolka J) następnie obklejony gąbką ze starego tapczanu i obciągnięty skórą ze starego płaszcza mamy.

Kierownice wygiąłem z jakiejś rury znalezionej na podwórku u dziadka (wyginałem ją na słupie elektrycznym). Koło przednie jest ze złomu wraz z widelcem oraz sztycą do kierownicy. Od komunijnego brata roweru pochodzi tylny trójkąt, tylne koło, pedały wraz z suportem, błotniki (przód i tył), bagażnik, manetki do hamulców. Oczywiście nie obeszło się bez wydatków. Specjalnie na zamówienie były wykonywane rolki do prowadzenia łańcucha (początkowo były drewniane). Nowe łańcuchy, hamulce, stopka (nóżka), odblaski i lampki oraz inne drobne wydatki. Rower robiłem bez dokładnego projektu. Wszystko powstawało głównie mojej głowie. Potem to co narodziło się w wyobraźni- materializowałem. Rysunków nie miałem prawie w ogóle oprócz kilku drobnych szkiców ogólnego wyglądu. Jako projekty służyły gotowe rowery z internetu, oraz konstruktorów spotkanych na Warszawskiej Masie Krytycznej. Nierzadko konstruowałem go metodą "prób i błędów". Ochrzciłem go "Zielony Konik" gdyż takiego koloru jest jego rama.

Rower wyszedł taki jaki chciałem :)

zemWymiary "Zielonego Konika"

Długość- 244 cm

Długość bazy- 180 cm

Szerokość- 82 cm

Wysokość- 114 cm

Wysokość fotelika nad ziemią- 40 cm

Wysokość suportu nad ziemią- 56 cm

Długość suportu- 54 cm

Waga- 28 kg

Koła- 24" tył, 20" przód

Kąt główki- 70'

Kąt fotelika- 120'

Długość łańcucha- 340 cm

 

Pozdrawiam wszystkich poziomkowców,

10-11-2007


Witam po prawie rocznej przerwie.

Mam zaszczyt zaprezentowac poprawioną i ulepszoną wersję "Zielonego Konika". Po 5 miesiącach użytkowania "Zielonego Konika" doszedłem do wniosku, że trzeba go przerobic. Po przemyśleniach za i przeciw postanowiłem, że będzie to SWB ASS. Przez zimę próbowałem zmieniac układ kierowniczy lecz wszystkie próby kończyły się porażką. W końcu przyszła wiosna i zaraz potem lato czyli czas na prace przy rowerku. I tak oto powstała zmieniona wersja "Zielonego Konika" przemianowanego potem na "Złoty Rumak"

Powody dla których postanowiłem przerobic go na SWB ASS:

1) Podkowiasta kierownica była niepraktyczna gdyż miałem bardzo mały zasięg rąk przy skręcaniu. Osadzona na wysokiej sztycy była dużą dźwignią dla niej przez co mogła się złamac.

2) Tak długi rower potrzebuje dużo miejsca na skręcanie (duży promień skrętu) niemożliwe skręcanie w małe uliczki. Swą wielkością był bardzo nieporęczny. Kiepsko się prowadziło. Utrudnione, wręcz niemożliwe, przewożenie go w pociągach. Prowadzenie go obok siebie też sprawiało trudnośc.

3) Rower był za ciężki, bardzo utrudnione wnoszenie go po jakichkolwiek schodach i podniesienie chodźmy tylko po to by coś przy nim naprawic.

4) Fotelik, mimo że był miękki to jednak nie był przystosowany do tego by być na nim w pozycji półleżącej. Nie miałem podparcia pod całe plecy, co niekorzystnie wpływało na mój kręgosłup i na efektywnośc jazdy, poza tym był ciężki.

Po przeróbce udało mi się zniwelowac niemalże całkowicie wyżej wymienione wady z czego jestem zadowolony. Prowadzi się go znacznie lepiej, mam większą kontrolę nad kierownicą. Na zakupionym foteliku u pana Jarka Snocha jazda na nim jest znacznie przyjemniejsza, wygodniejsza i efektywniejsza. Mniejszy promień skrętu pozwala mi wjeżdżać w mniejsze uliczki. Rower jest bardziej zwrotny i dużo bardziej nadaje się na jazdę po mieście niż jego poprzednia wersja.

Data ukończenia roweru 14 wrzesień 2008.

Co bym zmienił w "Żółtym Rumaku" gdybym robił drugi rower poziomy SWB ASS? Mniej pochylona kierownica sprawi, że będzie jeszcze mniejszy promień skrętu. Większe koło z tyłu 26 cali. Opuszczony wysięgnik z suportem aby szybciej można było postawic nogi na ziemi. A na pewno chcę, aby był amortyzowany.

Ale to i tak niewiele w stosunku do tego co poprawiłem.

zemWymiary "Żółtego Rumaka"

Długość- 210 cm

Długość bazy- 117 cm

Szerokość- 56 cm

Wysokość- 104 cm

Wysokość fotelika nad ziemią- 51cm

Wysokość suportu nad ziemią- 81cm

Długość suportu- 81 cm

Waga- 21 kg

Kąt główki- 20'

Kąt fotelika- 130'

Promień skrętu- 130 cm

Teraz rzeczywiście czuję, że jadę na poziomie :)

Robert Fietkiewicz

24-09-2008

 

Zobacz także artykuł "Żółty Rumak po liftingu"

Powered by Bullraider.com
 
 
 
 
 

Joomla Templates by Joomla51.com