Share on Facebook

Długa konstrukcja, autorstwa Bartka

Bartosz Zaborowski

Najpierw coś o mnie: jestem świeżo upieczonym studentem informatyki na Uniwersytecie Warszawskim (stan na X.2005), mieszkam w Warszawie a interesuję się (oprócz rowerów) elektroniką, fotografią i turystyką (przede wszystkim rowerową).

A teraz o nim:

Jest to mój pierwszy prototyp. Pomysł i pierwsze szkice zrodziły się mniej więcej rok temu. Jako, że działo się to w klasie maturalnej, rowerek powstawał powoli, od czasu do czasu poświęcałem mu wolne popołudnie. Pojazd ostatecznie złożyłem w pierwszy weekend po maturze, a pierwsza jazda obyła się 25.V.2005r. Do dzisiaj przebieg wynosi ok. 5000km.

Jest to kostrukcja typu LWB USS, na kołach 20" i 28". Skręt widelca odbywa się za pomocą systemu linek i łańcuchów (zajmuje mało miejsca i jednocześnie nie przeszkadza korbom, jak klasyczny drążek). Rowerek posiada pełną "amortyzację" - przód - amorek od rowerka dziecinnego, sprawdza się na większych dziórach i krawężnikach, a tył na prostym wahaczu ze standardową sprężyną umieszczoną pionowo przed kołem, jak w motocyklu. Rama jest stalowa, ze stali budowlanej (Była to pierwsza konstrukcja przeze mnie zespawana, stąd duży margines bezpieczeństwa. Ale i tak nie udało się uniknąć błędów spawalniczych, np. zle zespawany blok linki sterowej). Fotelik pochodzi z Kalisza. Hamulce z przodu i z tyłu V-breaki. Zatrzymują rower w miejscu (skuteczność porównywalna z samochodowymi tarczami).

 

Dane techniczne:

długość 2530 mm, szerokość 560 mm, wysokość całk. (rozprostowany amortyzator) 960 mm, wysokość fotelika 460 mm, kąt oparcia (od linii support-biodra) ~30st., wysokosc supportu 390 mm, rozstaw osi 1940 mm, skok kół (p/t) 35/75 mm, kąt pochylenia główki ramy 69st, waga (na "sucho") 22kg.

 

Ciekawe (moim zdaniem) rozwiązania: 

1. System sterowy. Rozwiazanie bardzo wygodne w długim rowerze (koło korb nie pałęta się drążek kierowniczy) i jednocześnie (względnie) nietrudne do wykonania. Wbrew obawom (moim i innych, którzy próbowali) patent spisuje się dobrze - jedynie od czasu do czasu (czytaj od dużego krawężnika do dużego krawężnika) trzeba regulować luzy. Mam tylko dwie uwagi: końcówki linek muszą być porządnie zaciśnięte (najlepiej w profesjonalnym warsztacie) a pancerze (jeśli konieczne) powinny być teflonowane (moje nie są i po pół roku widać zużycie linki - pewnie za kolejne pół trzeba ją będzie zmienić).

2. Bagażnik. Prócz tego, że w moim rowerku jest pancerny (profile 16x16x1.6mm) jest tak wykonany, aby można było postawić na nim i na tylnym kole rower w pozycji pionowej. Bardzo użyteczne w bloku mieszkalnym. I jeszcze trochę filozofii: nie wiem dlaczego, ale słyszałem od wielu ludzi na poziomie, że niemożliwym jest wożenie pasażera na bagażniku. Bzdura! Jaśli bagażnik wytrzyma (w fullu także damperek) jest to jak najbardziej możliwe i przyjemne (pasażer nie trąca nogami korb, a pojazd wciąż jedzie szybciej niż klasyczny rower - ja próbowałem 35km/h).

3. Wyposażenie nietypowe-ponadstandardowe. - oświetlenie i elektryczność: w rowerku zamontowałem własnej konstrukcji lampę 48-diodową zasilaną z 12V/7Ah akumulatora żelowego. Waży to-to 2.6 kg, ale dopiero taka lampa (6W w diodach) zapewnia komfort jazdy nocą (nawet 30km/h po ciemnym lesie, a na szosie kierowcy gaszą długie światła jak tylko pojawią się na horyzoncie). Dodatkowo: tryb oszczędny ciągły, migający (do miasta) i tylne światełko 6-diodowe migające. Do akumulatora można także podłączyć sprzęt grający: wmacniaczyk 2x5W + kolumienki z szerokopasmowymi głośnikami 4W. Bardzo użyteczne na wycieczkach i w kilkuosobowej jeździe nocą. - sakwy: do nietypowego bagażnika i nietypowych wymagań uszyłem nietypowe sakwy z nietypowego materiału - plandeki od TIR-a. Nie do zdarcia, tylko trochę ważą (w sumie 1.5kg) A przy tym wyglądają w miare estetycznie, są prawie:) wodoszczelne, trójdzielne z możliwością założenia dowolnej konfiguracji (nawet sama góra), pozwalają się zapakować na 2-3 tygodniową podróż i ZNACZNIE POLEPSZAJĄ WIDOCZNOŚĆ roweru (jeskrawy kolor + duże odblaski).

Co bym zmienił?

Rowerek jest za szeroki - kierownicę możnaby skrócić o jakieś 6-8 cm, nie wpłynęło by to niekożystnie na komfort jazdy, a uprzyjemniło kożystanie z roweru (np w korkach). Poza tym pozycja rowerzysty jest za mało leżąca - support powinien znajdować się wyżej (~wysokość fotelika lub nawet 2-3 cm powyżej), a fotelik należy bardziej pochylić (zmniejszyć kąt support-biodra-plecy do ok. 25st). Sterowanie - tu tylko pancerzyki na wykładane teflonem. No i materiał na ramę - stal jest za ciężka, żeby budować z niej długie rowery. Próbuję się rozglądać za Al albo laminatem (ale to z kolei kosztuje). Oczywiście każda standardowa część im lepsza tym... lepiej i lżej, ale rama z bagażnikiem waży u mnie 8kg (z Al mogłaby ważyć ok. 3.5kg).

Na koniec:

Serdeczne dzięki Bartkowi Nasierowskiemu za kilka cennych rad, dzięki którym nie spotkało mnie wiele problemów. Jeśli ktoś ma jakieś pytania dot. konstrukcji lub wyposażenia to zapraszam do pisania.

Bartosz Zaborowski

11-11-2005

Powered by Bullraider.com
 
 
 
 
 

Joomla Templates by Joomla51.com