Artykuły

Share on Facebook

Pisaliśmy o Pierwszej Poziomce na biegunie i ... stało się.

27 grudnia 2013r Maria dotarła do celu, ustanawiając tym samym dwa rekordy.

Jest pierwszą osobą, która zdobyła biegun na rowerze, ponadto od krawędzi kontynentu do bieguna dotarła w 10dni, co stanowi również rekord, jeśli chodzi o zdobywców, którzy dotarli w to niegościnne miejsce przy pomocy własnych mięśni.

Maria wybrała na trasę najkrótszą drogą od wybrzeża do bieguna, dzięki czemu mogła śledzić transporty paliwa ze stacji badawczej McMurdo, co niewątpliwie ułatwiało orientacje w terenie. Pomimo problemów z obrzękiem kolana oraz dużego wychłodzenia stóp nie poddała się pokonując kolejne kilometry przez 11 do 14 godzin dziennie. Należy także wspomnieć, że Maria nie jest jedyną osobą, która podjęła tak niecodzienne wyzwanie.

W 2012r amerykański polarnik Eric Larsen na tradycyjnym odpowiednio przygotowanym rowerze, wyruszył 20 grudnia z Herkules Intet (z tego miejsca startuje większość ekspedycji polarnych).

Koszmarna pogoda, wiatr, lodowe szczeliny i głębokie zaspy bardzo szybko dały mu się we znaki. Należy też pamiętać, że wyprawa zakładała dotarcie do bieguna bez asysty. Oznacza to, że na rowerze Erica było około 45 kg sprzętu, jedzenia, paliwa. Tak obciążony rower, trzeba było co chwila przepychać przez kolejne przeszkody. Eric dziewiątego dnia po przejechaniu 280km, gdy oszacował zapasy, zdał sobie sprawę, że nie ma szans na osiągnięcie celu i podjął decyzję o przerwaniu wyprawy.

Gdy Maria ma już za sobą wyprawę i czeka na lot powrotny, swoje zmagania nadal kontynuują jeszcze dwaj śmiałkowie.

Amerykanin Daniel Burton oraz Hiszpan Jose Granados. Amerykanin zamierza w drodze powrotnej korzystać ze zrzutów z samolotu. Część ekwipunku ciągnie w przytroczonych saniach, część w sakwach.

Hiszpan natomiast z asysty nie zamierza korzystać, w miejscach nieprzejezdnych i przy niesprzyjającej pogodzie w przeciwieństwie do Larsena, nie przepycha roweru, lecz przekłada go na sanie i pieszo lub na nartach pokonuje trudniejsze odcinki.

Obydwaj jadą również na Fat Bike'ach, jednak odmienną trasą niż Maria. Ich trasa to 1200km od startu do biegany i około 3km w pionie w jakże skrajnych i nieprzyjaznych warunkach.

W drodze powrotnej Maria spotkała obydwóch konkurentów. Jak piszę na swoim blogu, "Muszą czuć się załamani, że ich ubiegłam. Niemniej Hiszpan był szczęśliwy gdy mogli się uściskać – Wspaniały rywal!"

Czy tym rowerzystom również uda się dotrzeć do celu, zapewne niebawem się dowiemy, ale niezależnie od wyniku wyprawy, niewątpliwe zasługują na uznanie już teraz.

 

Strona Erica Larsena >>> http://ericlarsenexplore.com/ 

Powiązany artykuł >>> Pierwsza Rowerzystka na biegunie, pierwsza Poziomka na biegunie.

Powered by Bullraider.com
 
 
 
 
 

Joomla Templates by Joomla51.com