Share on Facebook

Ożarowskie rowery

Szymon Kurzacz

Witam!

Nazywam się Szymon Kurzacz, w niektórych kręgach bardziej znany jako Xun Vixx [zun viks]. Na rowerze jeżdżę od zawsze, już od najmłodszych lat katowałem różne rowerki a później rowery. Na poważniej zamuje sie rowerami od mniej więcej 2002 roku, kiedy to zacząłem regularnie uczestniczyć najpierw w przejazdach a potem w organizacji Warszawskiej Masy Krytycznej. Rowerami poziomymi zainteresowałem sie na poważniej w 2005 roku, kiedy po raz kolejny w mojej głowie pojawił się jakiś plan roweru. Tym razem plany zostały ukończone i w czerwcu 2006 roku na drogi wyruszył mój rower poziomy - Swoop. Rosnące zainteresowanie kolegów moja dziwna maszyną skłoniło mnie do zainteresowania się możliwościami rozkręcenia idei roweru poziomego w szerszych kręgach. Obecnie na koncie mam ukończonych kilka sprawnych rowerów poziomych oraz plany kilku nastepnych w głowie.

 

X-1 "Swoop"

Historia tego roweru zaczyna się na jesieni 2005 roku. Wtedy powstały pierwsze szkice. Pod koniec grudnia tegoż roku pojwiły się w warsztacie pierwsze części. Rower został ukończony 24 czerwca 2006 roku. Jako ciekawostkę należy tutaj dodać, iż pierwotny plan przewidywał skonstruowanie roweru typu delta-trike, lecz ze względów finansowych skończyło się na typowym LWB USS. Zanim osiągnął widoczną na zdjęciach formę przeszedł kilka drobnych modernizacji. Głównie chodziło o koncepcyjny system sterowania. Pierwotnie zakładał użycie linek stalowych w systemie podobnym do pętli zamkniętej, jednakże praktyka pokazała, że mocowanie linek nie jest w stanie wytrzymać działających na nie sił. Skończyło się zatem popychaczem poprowadzonym z lewej strony ramy. Swoop. Skąd taka, troche dziwna nazwa? Jestem maniakiem sagi Star Wars. Swoop to w tym świecie rodzaj szybkiego, latającego motocykla. A rama tego roweru bardzo przypominała kształtem po zamontowaniu podstawowych akcesoriów właśnie jeden z najpopularniejszych w Star Wars modeli swoopa. Taka nazwa już została. Rower prowadzi sie znośnie. Przed wymianą układu sterowania robił sie narowisty przy większych prędkościach. Ze względu na luzy w sterach prowadzenie wymagało częstych korekt ustawienia kierownicy w czasie jazdy. Po zmianie układu sterowania zwiększył sie promień skrętu, co nie przeszkadza bardzo w poruszaniu sie w mieście - kwestia przyzwyczajenia. Bardzo wygodny na dłuższe trasy, ale nie nadaje sie do zabrania w pociąg ani zbytnio do noszenia. Jest stosunkowo cieżki i mało wygodny w transporcie, jeśli sie na nim nie jedzie. Długość sprawia, że da się jeździć na nim bez gąbki na foteliku. Długość ramy amortyzuje sporą część nierówności a pozostałe zostają rozłożone na dużą powierzchnię przez profesjonalny fotelik. Niestety konstrukcja fotelika zarówno z gąbką jak i bez uniemożliwia swobodny przepływ powietrza przy plecach, które zawsze po wycieczce są spocone. W gorące dni można dosłownie siedziec w kałuży własnego potu. Ale i tak komfort jazdy jest nieporównanie wyższy od tradycyjnego roweru pionowego. Na dzień dzisiejszy (sierpień 2007) ma na koncie ponad 5000km. Zdjęcia przedstawiają go w wersji podstawowej.

Historia wersji:

mk. I: Wersja startowa, bez gąbki na foteliku, z aluminiowym popychaczem i sterowaniem opartym na śrubach oczkowych, sama kierownica oparta na systemie z dużej śruby i nakrętki z przyspawanym mostkiem, z jedną słabą lampką diodową zamocowaną do bagażnika.

mk. II: Po pierwszej dużej wyprawie rower zyskał ok. 1cm gąbki z karimatki na fotelik, by zadek kierującego mniej sie obijał. Zostało także przeniesione na fotelik oświetlenie tylne.

mk. III: Po wypadku i lekkim uszkodzeniu popychacza doszedłem do wniosku, że aluminium jest za słabe na ten element. Popychacz został wymieniony na stalowy, choć jego mocowanie dalej było na śrubach M8 wkręcanych w zwykłe śruby oczkowe, co dawało pewien niewielki, acz zauważalny przy wiekszych prędkościach luz w układzie sterowania.

mk. IV: Dwie znaczące zmiany: po pierwsze, wymienione oświetlenie tylne na mocniejsze lampki diodowe w ilości dwóch, co daje mocne tylne światło migające w interesujący sposób; po drugie cały układ sterowania został wymieniony na bazujący na sterach rowerowych a popychacz wymieniony na nowy z główkami cięgieł, co wyeliminowało wszystkie luzy w układzie sterowania. Dodatkowo pod fotelikiem zostały zainstalowane dwie małe plansze reklamowe przeznaczone pod format A4, na których wożę obecnie małe plakaty Warszawskiej Masy Krytycznej.

 

 

 

Dane techniczne mk. IV:

długość: 245 cm

szerokość: 160 cm

wysokość: 102 cm (180 cm)

baza: 185 cm

wys. fotelika: 55 cm

kąt główki: 10°

kąt fotelika: 55°

kąt SBG: 130°

wys. suportu: 61 cm

dł. suportu: 80 cm

promień skrętu: 317 cm

waga: 24 kg koszt

mk. I: 1,000 PLN

 

Osprzęt mk. IV:

koła: 0" + 26" noname semislick

hamulce: v-brake noname

klamki: noname

manetki: shimano sis indeksowane

przerzutki: shimano sis

łańcuch: noname

oświetlenie: przod: 4-diodowe noname, tyl: 2x 5-diodowe

noname suport: noname

korba: shimano sis 28-38-48

zębatki: 7-rzędowy wolnobieg shimano sis 11-34

inne: fotelik od Jarka Snocha, chorągiewka ostrzegawcza, nadprogramowa ilość odblasków z folii odblaskowej

Pozdrawiam. Szymon "Xun Vixx" Kurzacz Ożarowska Grupa Rowerowa

 

Pozdrawiam Szymon Kurzacz

26-08-2007

Powered by Bullraider.com
 
 
 
 
 

Joomla Templates by Joomla51.com