Share on Facebook

Delta z Pelpina

Adam Lemke

Chciałbym zaprezentować zbudowany przeze mnie i mojego syna, trójkołowy rower, który jest naszym pierwszym i mam nadzieję, nie ostatnim tego typu. Rower ten rodził się w bólach, bardzo powoli, bo aż dwa lata (tylko w wolnych chwilach).

 

Bazą tego roweru był MTB shark na 24calowych kołach z przerzutkami Schimano z którego syn wyrósł, pozostałe części pochodzą ze złomu i z drugiej ręki.

Początkowo miał to być klasyczny dwukołowy poziom, lecz, gdy nie dał się "ujażmić" musieliśmy dołożyć trzecie koło. Teraz jazda nim to czysta przyjemność!

Wrażenia z jazdy moim poziomkiem. Otóż jestem zachwycony, jazda nim to czysta przyjemność. Mimo kilku niedogodności, frajda jest nieoceniona. Nigdy wcześniej nawet nie siedziałem na poziomie. Mimo swojej długości (rozstaw osi 205cm) zawraca z pełną gracją na szerokości jezdni. To tyle co maluch. Zaskoczyło mnie to, że na łukach drogi, pochyla się wraz z jezdnią, to dziwne uczucie, bo dwukołowe rowery tego nie robią. Poza tym standardowo (to co wyczytałem wcześniej) twardy na dziurach - NIENAWIDZĘ DZIUR! Niestety jest ich w Pelplinie sporo. Mimo iż było dość chłodno miałem mokre plecy, to będzie problem latem. I pogiąłem tylną lewą felgę chyba przy zjeżdżaniu z krawężnika, muszę zapamiętać by tego nie robić!(ważę ponad 100 kg). Pierwszego dnia jazdy pojeżdziłem trochę po mieście, a następnego wybrałem się na dwudziestokilometrową wycieczkę, którą ukończyłem bez kłopotów technicznych, zakwasów w mięśniach i bolącego tyłka :-)

Tak się zapaliłem, że myślę już o tandemie, by jeździć z całą rodziną.

Na końcu prezętuję jedną fotkę pierwotnej koncepcji roweru.

Pozdrawiam Adam Lemke

28-06-2006

Powered by Bullraider.com
 
 
 
 
 

Joomla Templates by Joomla51.com