Velomobile w Polsce

Zaczęty przez przenikanie, Grudzień 21, 2017, 14:27:26

Poprzedni wątek - Następny wątek

astroman

Macieju, co to za tłumaczenie, że nie Twoje to niech sobie zgnije, służąc za nawóz pod tuje?

Zwiesz siebie producentem velomobili i do mnie bardziej trafiłoby hasło np. " Patrzcie co zrobiłem z tego szajsu" , pokazując błyszczący, udoskonalony model Cab-a także dla dryblasów powyżej 185.

Twoje podwórko i zrobisz jak będziesz uważał, chciałem pokazać tylko punkt widzenia potencjalnego klienta.

Odnośnie stylu prowadzenia Questa, mam wrażenie, że wyciągasz wnioski i oceniasz całokształt na podstawie jednej relacji z jazdy egzemplarzem, który najprawdopodobniej mial już zużyte jakieś elementy zawieszenia.

Fakty są takie, że w Quest podobnie jak większość aut na naszych drogach ma zawieszenie niezależne, które cechuje się  dobrą stabilnością prowadzenia w zakrętach czy na nierównościach przy wyższych prędkościach, lepszą niż np. takie na sztywnej belce.



Fakt kolejny, że jest bardziej skomplikowane przez co też może być bardziej awaryjne i wymagać częstszego serwisowania.

Nie zauważyłam w moim egzemplarzu cech o których wspomniałeś wyżej.
Pokonywanie zakrętów czy nierówności na drodze, pomimo małych kół 20, jest płynne i stabilne.

Obecnie jest także bardziej odporny na podmuchy wiatru, którymi straszyłeś  Testowane przy około 50 km/h.

O tym co już pod koniec napisałeś to już nie wiem co sądzić.

Chwalenie się, że kilkuletnie DOPRACOWANE Velo ( jak się domyślam pod kątem uzyskiwania wyższych prędkości), MOGŁOBY te kilkunastoletnie dziadki (przystosowane do turystyki) zawstydzić?

No ambicje godne podziwu.


Ps.
Z tego co ja zapamiętałem to Jacek zachwycony był oporami toczenia Caba a nie osiągami.

Jacekddd

Tak @astroman dzięki za podkreślenie tego.

Dla przypomnienia to są dane:
Ten wątek:
https://poziome.pl/index.php?topic=4564.0
Te dane:

Patrzymy na Quest Jacek 30kmh roll 64.5Wat
i na MiniCabbike Jakub 30kmh roll 63.6Wat
przy czym masa zestawu Jakuba była wtedy 20kg większa.
Czyli powinien mieć 76Wat około.
No i tu ten układ pokazuje swoją jedyną przewagę.

Aero było w MiniCabbike 2x mniej wydajne tzn. potrzeba było nieco
ponad 2x tyle energii.

Czy kogoś może w tej sytuacji dziwić, że po tym wszystkim co pisałem,
w tym pierwszy raz tutaj kilkanaście lat temu,
po testach pomiaru mocy różnych rowerów,
że bardzo mnie interesuje jakie wyniki
wprowadzone przez Macieja zmiany przyniosą
w nowej wersji velo ?

Chyba to logiczne ?

Czy znane jest pole powierzchni czołowej lub czy jest gdzieś foto
całkiem od frontu wykonane z odpowiednio dużej odległości ?
To załączone jest ze zbyt bliska z tyłu.
Pytam żeby ew. zmierzyć tą powierzchnię.
Będzie łatwiej ocenić z czym się Maciej musiał zmierzyć
walcząc o zmiany w velo.


Quest XS 23kkm; Snoek2kkm; 14 Podróży 7957Km; Bieganie;
http://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd

Maciej K

#257
Cytat: Jacekddd w Czerwiec 27, 2026, 14:05:22Znowu coś tu napisałem ale w sumie już o tym wszystkim pisaliśmy
wiele razy więc zostawmy powtórki.

Sie rozpisałeś, sporo spraw już opisywanych przypominając. Ale o.k.
Przypominania nigdy za wiele.
Do "tańczących" Velo, także "Blaszankę" i wcześniejsze modele Mariusza też dodać należy.
Przypominam, że przez wiele lat konstruowałem różne pojazdy i nadal to robię, więc – co oczywiste - sprawy konstrukcyjne interesują mnie bardziej niż te moce, sroce.
Próbowałem Sunridera (Panzerlenkung), niemieckiego Caba (latający volant) czy Leitry (sterowanie podsiodłowe) oraz Challengera (okrutnie głośno w środku).
To były początki lat dwudziestych (tego wieku) i te kilka prób do jazd w  Velo ZNIECHĘCIŁY  MNIE.
Głownie to tańcowanie i hałas.
To CUD, że po latach budowania karoserii dla innych, jakieś NIEWIDZIALNE  SIŁY moją niechęć do Velo przełamały i Cab-bike mini powstał.

Wy wszyscy macie auta i Velo czy też Poziom do przysłowiowego wyżycia się Wam służą.
Mając Wasze lata także wyżywałem się, ale w sposób mniej pocący, przyjemniejszy i  głównie nocami.
Dla mnie Velo, od wielu lat to ŚRODEK TRANSPORTU do wszelakiego przemieszczania służący.
Jako wyżyty, starszy pan chcę jeździć więc szybko, lekko, bezpiecznie i przyjemnie.
Dlatego też musi on warunki auta (najlepiej luksusowego) spełniać.
I TO  OSIĄGNĄŁEM!!!
I uwierz mi.
To czy 30km osiągnę z taką czy inną mocą DYNDA  MI.
Rzodkiewką zieloną.

Po 48 latach w poziomie, pewne sprawy dotyczące lepszości czy gorszości pojazdu CZUJE  SIĘ.
Czuję i WIEM, kiedy patrząc na "Sigmę" pedałuje mi się lżej.
I to mi WYSTARCZA.

Pewnie, że byłoby SUPER całą Ferajną Velo spotkać się  i pomiary zrobić.
Ale jak wiemy, poza Kubą i Forrestem (nie znamy się) WSZYSCY  polscy Velonauci są na mnie mniej lub więcej obrażeni.
Są też i TACY, których ja więcej widzieć NIE  CHCĘ.
Więc mój udział w takim konfrontacyjnym i pomiarowym spotkaniu ODPADA.

Aby samemu pomiary mocy robić MUSIAŁBYM pedały pomiarowe kupić i ich obsługi nauczyć się. Tudzież czas na robienie pomiarów poświęcić także.
A na to ani czasu ani chęci NIE  MAM.
Bo to wszystko mojego życia na lepsze nie zmieni.
Poza tym jest jeszcze jeden aspekt.
Od wielu, wielu lat nie ma w Kaliszu chętnych do pracy przy rowerach.
Zwłaszcza poziomych.(dlatego ucieszyłem się gdy PIMA pojawiła się)

Hipotetycznie i optymistycznie patrząc wyobraźmy sobie, że wyniki mojego Velo wyniki tych zachodnich ,,rozwalają" i zamówienia zaczynają płynąć.
Ty nie wiesz jaka to jest parszywa sytuacja, gdy ktoś coś od ciebie chce, a ty mu odmówić musisz. 
A ja mam bardzo wiele takich spraw za sobą. Totalna kicha i powtórki nie pragnę.
(Mam nadzieję, że nie odezwie się jakiś nowy ,,spec" w branży i nie napisze; ,,Macieju nie przejmuj się. To ci nie grozi").

Poza tym.
W dawnej Rzplitej takie powiedzenie panowało, że; ,,Szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie".
W nowej, po komuszej Polsce, a zwłaszcza po 8miu latach najlepszych i niestety minionych rządów, ta ,,Równość" na wszystkie niemal dziedziny życia rozlała się. Naród oszalał.
Wezmę naszą branżę za przykład.
Gość przywleka  zachodniego starego Pozioma czy Velo i nagle ON przysłowiowym wojewodą nie czuje się. On czuje się wręcz Księciem!!!
I zaczyna krytykować i pouczać.
A ja po tylu latach w ,,branży" dowiaduję się, że o ,,aero", technice czy w ogóle o poziomach czy Velo  POJĘCIA  NIE MAM.
(Od niektórych prywatnych, mailowych tekstów kłaki dęba wręcz stają).

Na stare lata NIE  MAM więc ochoty, aby w tej sytuacji być pouczanym i UCZYĆ się teorii od ludzi, co to dopiero W  TEMAT  WCHODZĄ.

Idealnym rozwiązaniem tej "porównawczo-mierniczej" i konfrontacyjnej kwestii byłoby sprzedanie mojego Reda czy Greena komuś, kto do Waszej ekipy dołączył by, pomiarami podniecał się i wspólnie z Wami je robił.

Moje potrzeby Blue niemal w pełni zaspokaja.
Dlaczego niemal?
Ano pozostaje kwestia wagi i wyglądu.
I nad czymś nowym pracuję, czasu ani chęci na długie wyjazdy, spotkania czy pouczające mnie wykłady nie mając.

p.s.Najwięcej do powiedzenia w kwestii Velo ma Mateusz (noisue), albowiem jeździł amortyzowanym Żółwiem Kuby, potem sztywnym Carbo Cabem, a teraz Milana ma. Jest w dodatku bardzo zdolnym inżynierem i konstruktorem,
więc wszelkie pomiary, które by Twoje pomiarowe potrzeby zaspokajaly
mógłby i UMIAŁBY zrobić.
Pogadaj z nim.

Maciej K

#258
Cytat: astroman w Czerwiec 27, 2026, 14:11:59Macieju, co to za tłumaczenie, że nie Twoje to niech sobie zgnije, służąc za nawóz pod tuje?

Na tym Forum różne głupoty można było wyczytać, ale ten tekst powyżej to na REKORD chyba idzie.
Nie ogarnąłem tej Twojej pradziadkowo - obrazkowej kombinacji, więc SPYTAŁEM.
Wyjaśniłeś. Podziękowałem. Proste?
Proste.
Mogłeś w kwestii, o której pojęcia nie masz postąpić podobnie.
Ale nie.
Jako ten lepszy i od kilku miesięcy mądrzejszy taki Allesbesserwisser zamiast spytać OSKARŻYŁEŚ mnie o zniszczenie i przeznaczenie NIE  MOJEJ!!! (czyli cudzej) własności na ZGNICIE i na nawóz pod tuje.!!!

LITOŚCI!!!
Pochwal no się Brachu, co za ,,medykament" przyjąłeś , żeś taki ODLOT zaliczył.

Teraz będę powoli pisał i TY też powoli czytaj.
Aby czytany tekst zrozumieć.

Modele robi się z materiałów dziwnych i różnych.
Ja w związku z ogromną ilością modeli używałem najtańszych.
Po zrobieniu MODELU, następnie zbudowaniu Form i późniejszym rozformowaniu większość modeli ulegała USZKODZENIU.
Szły na śmietnik lub do UTYLIZACJI.

W formach PRODUKCJA się odbywała.
ŻADNEGO ODBIORCY!!!!!!!! dalsze losy modelu nie obchodziły.
Ich gotowy produkt do montażu interesował.
I tak też w przypadku ,,Pradziadka" Caba było.
Bernd nie chciał MODELU z powrotem, a utylizacja takiego grzmota kosztuje,
Ponieważ Model ten wyjątkowo solidnie zrobiony był, więc jakiekolwiek zniszczenie go zniesmaczało mnie.
Postanowiłem więc w słusznym kierunku wykorzystać go.
I tak Trójmasztowiec tujowy powstał.
Oczy cieszy, durniów dziwi i zniesmacza, a tuje mimo upływu lat na szczęśliwe wyglądają.

Napisałeś;
,,Zwiesz siebie producentem velomobili i do mnie bardziej trafiłoby hasło np. " Patrzcie co zrobiłem z tego szajsu" , pokazując błyszczący, udoskonalony model Cab-a także dla dryblasów powyżej 185".

Przecież wczoraj NAPISAŁEM;  "Powstały w RFN Cab wyglądał tak, że gdy go zobaczyłem powiedziałem Berndowi, że nazywam się Kaczmarek i gó...a budował nie będę. Niech mi przywiezie model tego szajsu i ja spróbuję coś z tego zrobić. Przywiózł. Zdjęcia oryginału czyli PRADZIADKA mam.
Popracowałem ostro i zrobiłem coś, co zachwyt wzbudziło okrutny".

Wyjaśniam, że słowo ZACHWYT jest słowem polskim i do zrozumienia ZNACZENIA tego słowa, zbyt dużego wysiłku umysłowego chyba nie potrzeba.
Kilka razy o tym na Forum pisałem,  co dalej z Cabem się stało,
więc wczoraj temat ten pominąłem.
O.K. Przypomnę.
Z zachwycającego oczy niemieckiego odbiorcy Modelu Formy zdjąłem i ok. 20 karoserii powstało i w świat poszło.
Twórczo wzdęty, wersję sportową popełniłem i ZACHWYCIŁA (czasownik od słowa ZACHWYT) ona jeszcze bardziej.
W 2014tym Piotr z PIMA KAROSERIĘ gotową do montażu, przerobionego u mnie Modelu Caba (już "dziadka") kupił, formy zerżnął i produkcję – ku mej radości – zaczął.
Wersja Sport ujęła go bardziej niż ta kabinowa.
Zdjęcia ,,Dziadka" Caba i innych moich produktów tu;
https://cabbike.pl/pima-velobike/#1


Na przyszłość, gdy kogoś opluć zapragniesz, to najpierw pomyśl,
bo wstyd sobie przynosisz.
Choć OPLUWANIE na Forum, Bracia poziomi jakoś wyjątkowo łagodnie traktują.
Dużo większym i NIEWYBACZALNYM!!! GRZECHEM staje się ZWĄTPIENIE.
A zwłaszcza w czyjeś nadzwyczajne zdolności.
Co mnie się w przypadku Chrisa1990 przydarzyło zresztą.

No cóż. Chciałeś se ulżyć i Macieja kopnąć i nie wyszło.
Przykro mi.
Próbuj dalej.

p.s. Zdjęcia Cabowego Modelu Pradziadka i Dziadka zeskanowałem i do Kuby wysłałem.
Z prośbą, aby w wolnej chwili tu wkleił.

Jacekddd

A miałem taką nadzieję, że jak będę siedział cicho to może mój
negatywny wkład w dyskusję nie pogorszy sytuacji.
Niestety na długo nie pomogło.
Zanim roztoczycie tu nową wojenkę nie wiem po co
to ja chciałem tylko powiedzieć:

Być może Jakub @klubowy będzie jechał przez Kielce.
Nie wiem tego na pewno to od niego zależy i od Macieja.
Gdyby Jakub jechał przez Kielce i był plan na spotkanie
się z Maciejem to wówczas w Kielcach byłby człowiek (Jakub),
który robił testy, wie jak, jest w stanie a co najważniejsze
ma doświadczenie w prowadzeniu velo o tej geometrii.
W takim przypadku jestem w stanie od strony pomiarowej
wesprzeć przedsięwzięcie, to jest zadbać żeby, zrobić to prawidłowo
i na miejscu od ręki udostępnić wyniki.
Jest czas, są możliwości (przynajmniej o ile wiem).

Chęci?

Z mojej strony chętnie to velo obejrzę.

Co do Mateusza to naprawdę żałuję, że nie ma on czasu
żeby się więcej udzielać w światku velo.
Też mam bardzo pozytywną opinię. Szczególnie po tym
jak widziałem Jego pracę.

Quest XS 23kkm; Snoek2kkm; 14 Podróży 7957Km; Bieganie;
http://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd

Maciej K

#260
Jest upał. Mój zewnętrzny termometr w cieniu (na pierwszym piętrze) właśnie 41stopni pokazuje. Ponieważ cały tydzień ambitnie pracowałem, więc dziś w domu (z racji wieku też) przy zamkniętych oknach siedzę. Ale i tak temperatura na tę chwilę na 30 stanęła.

Jacku...Nie ubolewaj obłudnie, że odezwałeś się.
Nie wiem jak inni, ale ja osobiście bardzo z Twoich Snoekowo - Questowych porównań ucieszyłem się.
Mam też nadzieję, że WRESZCIE jasno moje stanowisko wobec sytuacji w świecie polskich Velonautów określiłem.

Wiem, że 20 lat już skończyłeś i wiadomo, że SKS robi swoje.
Mimo to nieśmiało przypominam, że w Kaliszu mieszkam.
I to w Kaliszu żeś mnie odwiedził.
A Kuba rzeczywiście odwiedziny zapowiedział.
Jeśli mu wszelkie wskazówki i instrumenty przekażesz, a on będzie miał siły i chęci aby te pomiary robić, to ja problemu nie widzę.
Zaproponowałem mu też nocleg, bo niestety ZAWSZE podczas jego wizyt czasu ciągle jest za mało.

Widzę też, że drugi Kuba czyli Jakub Sałata dość często Forum odwiedza.
Wizytą u mnie zachwycony był, więc w drodze na Zlot, też mógłby o Kalisz zahaczyć.

Wojenek staram się nie wszczynać. Ale jeśli ktoś w sposób głupi i nieodpowiedzialny atakuje mnie, to co robię lub piszę,
to zwyczajnie bronię się.

astroman

Jest tu jakiś admin co porządku pilnuje?

Komuś argumentacji zabrakło więc postanowił za pomyje chwycić.

Jacku wojenki mnie nie interesują dlatego nawet nie mam zamiaru analizować tego bełkotu Macieja.

To chyba faktycznie od słońca.

Do tematu Velo wracając, to ile można w kółko czytać o przypier.... sie do tańczącego Velo lub powodach odsprzedaży?

To potwierdza jedynie, że nie ma do czego więcej się przyczepić a i te wady można łatwo wyeliminować.

Zdziwiłbym się , gdyby kilkuletnie , dopracowane i kilkanaście kilogramów lżejsze Velo zachodniego kanapowoza osiągami nie zawstydziło.
 Oby zawstydziło również te nowsze , wówczas zamówienia miałyby realną szansę, popłynąć strumieniami.

Zdziwiłbym się też, gdyby znalazł się chętny na grena czy Reda, tylko na podstawie powyższego samouwielbienia, zamiast realnych danych z testów.

Obym się zdziwił.



Ps.
Można być świetnym kierowcą i objeżdżać setki pojazdów, co nie znaczy, że jest się świetnym mechanikiem.
Choć jedno nie wyklucza drugiego.


Jacekddd

Ja nie planuję noclegu w Kaliszu tylko gdzieś bliżej celu (Zlotu). O tym, że Jakub zostanie w Kaliszu nie wiedziałem.
Wstępnie pytałem czy robi całą trasę w jeden dzień i pisał, że taki jest plan ale to jest dla niego >320km
więc może byłoby rozsądne żeby to rozbił na dwa dni. Ja jadę inaczej trasę i chyba część uda się razem.

Pomiar mocy. To co piszę nie dotyczy tylko velo Macieja ale ogólnie około-zlotowych planów
na spotkanie, ew. porównania, pomiary itp.
Jest to też kwestia sprzętowa. Nie wystarczy sam pomiar mocy, musi być rejestracja danych.
W jakiś sposób trzeba doprowadzić do uśrednienia mocy z wybranego odcinka inaczej to będzie na nic.
Nie mogę dać komuś czujnika i np. komputera i po sprawie bo to tak tu nie zadziała.
Co do kwestii osobowej to ma ona też znaczenie, ponieważ w poprzednich pomiarach tylko Krzysztof i Jakub
byli w stanie przeprowadzić testy na swoich sprzętach tak jak to należy zrobić.
Dla przykładu nawet jakby mnie ktoś wsadził w obce velo, którym nie jeździłem to mam wątpliwości czy dałbym radę.
Dlatego ktoś musi być tym jeźdźcem i najlepiej jak każdy jeździ swoim sprzętem sam albo
pojedzie nim ktoś kto jeździł czymś podobnym. W ostateczności ktoś kto ma bdb kondycję,
(patrz Krzysztof, Jakub).

Ogólnie jak się uda to może zmierzymy te velo co się będzie dało tak żeby właściciele
mieli jakiś punkt odniesienia. W takiej sytuacji najciekawsze będą wyniki tych sprzętów,
które nie mają swoich odpowiedników a w dalszej kolejności reszta w tym mój.
Zależy też kto finalnie będzie no i czy pogoda dopisze bo może lać itd.
Będę próbował, jeśli się uda, nikogo nie pominąć. Mogę też w tym celu gdzieś podjechać,
zostać parę godzin itd. bo uważam, że warto takie sprawy zbadać. W końcu chodzi o to,
że praktycznie każdy właściciel tych sprzętów musiał się napracować i chce wiedzieć
nie tylko czy velo ładnie wyszło ale też jak mu to chodzi.
Owszem porównanie z jazdą jak to się mówi obok siebie jest ok ale jeśli się uda zebrać.
Natomiast pomiar to są twarde dane.

Tu właśnie jest argument żeby mierzyć a nie liczyć, że wszyscy zjadą się jak na Zlot.
Tłumaczyłem to już w wątku o pomiarze mocy:
https://poziome.pl/index.php?topic=4564.0

Quest XS 23kkm; Snoek2kkm; 14 Podróży 7957Km; Bieganie;
http://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd

Maciej K

#263
Cytat: astroman w Czerwiec 27, 2026, 14:11:59Macieju, co to za tłumaczenie, że nie Twoje to niech sobie zgnije, służąc za nawóz pod tuje?

Fakty są takie, że w Quest podobnie jak większość aut na naszych drogach ma zawieszenie niezależne, które cechuje się  dobrą stabilnością prowadzenia w zakrętach czy na nierównościach przy wyższych prędkościach, lepszą niż np. takie na sztywnej belce.

Ej Brachu...Zanim zaczniesz zarzucać mi POMYJ wylewanie, to może wpierw znajdź mi to "moje TŁUMACZENIE!!!, że nie Twoje to niech sobie zgnije, służąc za nawóz pod tuje?"

Przypomnę też nieśmiało, że "większość aut na naszych drogach itd..." 4 (słownie cztery) koła posiada.
Mój Veloquad też niezależne przednie zawieszenie ma i podczas jazdy nie "tańcuje"
Obecny Admin testował go i stosowne zachwyty tu na Forum objawił.

Uczciwie i obszernie na Twoje zarzuty z wczoraj odpowiedziałem.
Ty zaś brak argumentów mi zarzucasz
i Admina na pomoc wzywasz.

Owszem może zdanie o "medykamentach" najwyższych lotów nie jest,
ale innej przyczyny - głupoty te czytając - NIE  ZNALAZŁEM.
Sorry.
Ale zdrowy na umyśle człowiek, to co publicznie wypisuje,
to chyba stara się własną pisaninę zrozumieć i przed publikacją
KONTROLUJE!!! ją.
Wszak Verba volant, scripta manent.

Przypomnę, że wielokrotnie tu pisałem, iż kiepskim kolarzem raczej byłem i objechałem RAPTEM 4 Velo!!!
O czym także dziś o 10.51 napisałem.
Ty zaś o setkach piszesz.
Co z Twoim czytaniem nie tak?
Jako mechanik dawałem i nadal daję radę. (też o tym pisałem)
Proponuję więc uważnie i bez oszalałych emocji czytać.
I najlepiej po kilka razy.
Melissa podobno uspokaja.


Jacku... Velo Bracie...
Cieszę się bardzo, że pragniesz Caba-mini Sporta, czyli Blue zobaczyć.
Jak śmiem się domyślać wiązało by się to z Twoją wizytą u mnie.
Wybacz, ale na ten obecny czas, na oglądanie Ciebie i na rozmowę z Tobą nie jestem jeszcze gotów.
Dlaczego?
Proponuję wątek ten od strony 9 przeczytać DOKŁADNIE.
Ja już to zrobiłem.
(Oczywiście z pominięciem pana Heniowych popisów)
Mam nadzieję, że to zrozumiesz i ten kolejny objaw mojego chamstwa kaliskiego WYBACZYSZ mi.
Mam też nadzieję,
że Kuba te wszystkie pomiary, bez Ciebie i przy mojej skromnej
(nie znam się) pomocy ogarnie.



Maciej K

Cytat: Jacekddd w Czerwiec 28, 2026, 17:10:18W końcu chodzi o to, że praktycznie każdy właściciel tych sprzętów musiał się napracować i chce wiedzieć nie tylko czy velo ładnie wyszło ale też jak mu to chodzi.

Zawsze po kilka razy dany tekst czytam, bo za pierwszym razem co nie co UMKNĄĆ lubi.
I właśnie na to cytowane zdanie trafiłem.
Odpowiadam.
Napracowałem się, wygląd na ten czas mnie cieszy
i jak to chodzi też wiem.
Więc wyliczenia dyndają mi.
Ale jeśli ktoś obliczeń pragnie, to jak już oświadczyłem, pomogę.

Jacekddd

#265
Dobrze Macieju, już nam wyjaśniłeś co o nas myślisz.
W zasadzie o wszystkich co się wdali w dyskusję z Tobą.
Staraj się każdego z osobna nie objechać z góry na dół
tak jak Krzysztofa swoimi wówczas żartami
bo będzie ciężko z kimś tu jeszcze rozmawiać na tematy velo.

Krzysztof skasował wtedy konto, szkoda.
Mam nadzieję, że @astroman jakoś to przetrwa.
Reszta pisze tak często, tak zachęcona,
że za 9 lat jest aż 6 stron wątku na kraj 38 mln
ludzi na temat jednego konkretnego typu roweru.

Potrafisz zniechęcić. Wszystkich i każdego.

Oszczędziłeś mi 2x kilkadziesiąt km jazdy i prawie cały dzień.
Tak, chciałem Ci pomóc, jakiś chyba głupi jestem.
Kto by się spodziewał, może to jakaś ukryta złośliwość ?
Specjalnie siedziałem cicho kilka mcy żeby znowu nie doszło do zaognienia sytuacji.
Bądźmy jeszcze bardziej obsesyjni to na pewno pomoże.

...

Co do pomiarów.
Będziemy mierzyć te velo, które będą w zasięgu a ich właściciele
będą się czegoś chcieli dowiedzieć o swoich pojazdach.
Mam też nadzieję, że od strony velo Zlot się uda
bo to całkiem przyjemna impreza.

Mariusz @velogic z całkiem nowym modelem jest imho ciekawym obiektem.
Zwyczajnie jest to jedyny taki sprzęt.
@astroman z pełnowymiarowym Questem 20"
Być może uda się spotkać również z Krzysztofem i sprawdzić Milana SL.
Jakub @klubowy testował już MiniCabbike ale od tego czasu modyfikował
to i owo dlatego warto byłoby powtórzyć
(dla pamięci - żeby był zamknięty spód velo).
Jakub twierdzi, że może zrobić prawidłowo foto do pomiaru pola powierzchni
czołowego swojego Caba. To by nam pozwoliło obliczyć współczynnik
oporów opływu tego velo. Ta sama procedura byłaby dla @velogic .
Velo produkcyjne nie wymagają pomiaru, ich parametry są znane.
Co do Questa 20" to jego geometria jest na tyle inna plus @astroman
przeprowadził tyle zabiegów z zawieszeniem, że chyba dobrze byłoby zrobić foto.
Piszę to tu bo się inaczej zgubi. Jak jeszcze coś wyjdzie to dodam następnym wpisem.

PS. Jest pewna możliwość, nie wiem jak duża, że będzie jeszcze
pełnowymiarowy 26" czyli najbardziej standardowy Quest.
Oby się udało. Trzymam kciuki.

Quest XS 23kkm; Snoek2kkm; 14 Podróży 7957Km; Bieganie;
http://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd

astroman

#266
Zdjęcie mówi samo za siebie a jak ktoś nie potrafi skojarzyć z tym co sam napisał to już nie mój problem.
Porównywanie czterokołowca z trójkołowcem przez kogoś kto twierdzi, że się zna pod próbę robienia idiotów z innych czytelników (co może mniej się znają) mi podchodzi.
Dalej mi się nie chce czytać, szkoda czasu.
To już nawet Mariuszowi, co to słowa nawet nie napisał , się oberwało.
Niech tam Ci się dobrze jeździ.

Ps.
Przepraszam, pomyliło mi się.
Nie nawóz pod tuje ale ładną donicę pod tuje miałem na myśli.

Maciej K

#267
Cytat: Jacekddd w Czerwiec 28, 2026, 19:10:42Dobrze Macieju, już nam wyjaśniłeś co o nas myślisz.
W zasadzie o wszystkich co się wdali w dyskusję z Tobą.

Potrafisz zniechęcić. Wszystkich i każdego.

Mariusz @velogic z całkiem nowym modelem jest imho ciekawym obiektem.

(dla pamięci - żeby był zamknięty spód velo).

Green można od spodu zamknąć. Z Blue będzie ciężko,
gdyż te napędy poniżej podłogi schodzą.
Napisz, co mam jeszcze zrobić i co PRZYGOTOWAĆ,
aby czas Kuby u mnie na maxa wykorzystać.

Z innej mańki...
Jesteś Jacku człowiekiem wykształconym ,,na bogato".
Mając dwa Velo można śmiało powiedzieć, żeś nowoczesny.
Jednak jak Twoje wypowiedzi czytam, to tak jakbym słuchał wypowiedzi polityków najbardziej patriotycznej i sprawiedliwej partii, co to przez 8 lat radośnie nam panowała.
Wyznawcy tejże podobnie mówią.
I jak mantrę powtarzają, że to ,,Wina T..a".
Ty za wieloletnie milczenie Ludu poziomego, także ambitnie,
że to "wina Macieja K." KRZYCZYSZ.
Wielokrotnie prosiłem, abyś teksty CZYTAŁ, a nie - z lekceważeniem - ,,PRZELATYWAŁ".

Jakby w amoku będąc napisałeś; ,,Potrafisz zniechęcić. Wszystkich i każdego."
Tudzież; ,,Reszta pisze tak często, tak zachęcona, że za 9 lat jest aż 6 stron wątku na kraj 38 mln ludzi na temat jednego konkretnego typu roweru."

Wątek ten 18 stron ma.
Na stronie 12 tego wątku umieściłem listę tematów, jak i b. długą listę ludzi, którzy w tematach (Velo) ambitnie GŁOS  ZABIERALI.

PROSIŁEM!!!  Ciebie, abyś to wszystko przeczytał,
to może (próbując też pomyśleć) zrozumiał byś DLACZEGO  tak jest.  Twierdziłeś żeś teksty ogarnął.
Niestety Twoje pisanie DOWODZI, że łżesz i nie czytałeś.
No chyba, że uprzejmie przyjmiemy iż czytałeś,
ale ze względu na wiek i słabą pamięć  NIC  NIE PAMIĘTASZ.
Tak czy siak to smutne. 

Wzorem polityków (tych najlepszych oczywiście), ich wyznawców tudzież wspierających ich dziennikarzy z przysłowiowej Ci.y sadzawkę zrobić próbujesz.
Ichnim wzorem; ,,Cała Polska się cieszy, cała Polska się smuci, cała Polska płacze itd., itp." UOGÓLNIASZ i podobne brednie wypisujesz.

Przykład; ,,..już nam wyjaśniłeś co o nas myślisz. W zasadzie o wszystkich co się wdali w dyskusję z Tobą."

Moje ostatnie posty tyczyły Ciebie i astro.....
Wielu ludzi z tego Forum, w myśl powiedzenia; "Pokaż mi co i jak piszesz, a powiem ci kim jesteś", czytając to co piszą POLUBIŁEM.
Mimo że ich osobiście nie znam, to chętnie bym u mnie UGOŚCIŁ.
Przykładem Osesku.
Wiesz też, że nadal lubię Kube, mimo że parę razy OSTRO przejechał się po mnie.
Tylko widzisz Jacku...Z jego pisania emanuje SZCZEROŚĆ.
I to taka prawdziwa raczej.
Twoja ,,szczerość" jest NIESTETY szczerością ludzi prawych i sprawiedliwych.
Czyli taka na pokaz.
Kilku moich znajomych NIESTETY na te Twoje ,,szczere" posunięcia pisane dało się nabrać. Musiałem ich prostować i udało się.
I żeby było jasne.
Szanuję to co robisz i NIE  MAM  POWODU, aby Cię nie lubić.
(Choć tym NIECHLUJNYM pisaniem,  dla sztucznej inteligencji typowym wyjątkowo wkurzasz.)
Ale od wielu lat HIPOKRYTÓW, jak i tych, co za pisanie własnych głupot obwiniają innych, lub tych co własne głupoty, czy też inne widzenie rzeczywistości, innym próbują narzucać,
ja po prostu staram się UNIKAĆ. I UNIKAM.


Podejrzewam, że to chyba nie jest miłe uczucie gdy czytasz,
że ktoś na spotkanie z Tobą GOTÓW NIE  JEST.
Ale nie histeryzuj.
Dopiekłeś mi 06 grudnia 25 (str.10) - więc w sumie niedawno - bezmyślnie o wszelkie zła tego Forum oskarżając, a przyczyn takiego mojego pisania  NIE  ZNAJĄC.
Lub nikczemnie udając, że ich (tych przyczyn) NIE  MA.

Gdyby Krzysztof po tym, co  od połowy listopada 2017 zaczął wypisywać (Jeżdżę VM str 5 od góry) na temat SWÓJ, a potem i mój,
to w czerwcu 2018 nie chciałbym go widzieć.
A gdyby mimo to przyjechał, to takie spotkanie, przy mojej ówczesnej nerwowości twarzoklepaniem mogłoby się skończyć.
(Lektura ta, nawet po latach, do wzdęć emocjonalnych zachęca. Przeczytaj wreszcie)
A tak?

Lata minęły i ja w czerwcu 2025, jak mogłem tak mu pomogłem,
a on z wdzięczności, jako jedyny ( O nie. Był jeszcze Dziasiek)
wizyty nie opisał i skromnego pisemnego ,,dzięki" za pomoc nie złożył.
O symbolicznym przepraszam za epitety z 2017 nie wspominając.

Czym, jak wówczas pisał ,,storm", dużo wyższą kulturę - niż moja – potwierdził.
Ale ten rudy egocentryk z USA, także słowa przepraszam nie zna,
więc jest o.k.

Jacekddd

#268
Niestety Mateusza nie będzie - szkoda.
Jakub wyjaśnił mi kwestię zamknięcia od dołu - czyli coś tam w jego velo będzie, fajnie.

Niemerytorycznych kwestii nie poruszam - horror jakiś.

Jeśli jest ktoś z velo lub inny rodzaj roweru i na coś mógłby
zwrócić uwagę to chętnie. W zasadzie jest jedna taka kwestia skierowana
szczególnie do osób, które mają 2o poziomy o bardzo dobrze dobranej
konfiguracji i niskich oporach toczenia.
Taki sprzęt mógłby posłużyć nam (velo) jako referencja czyli punkt odniesienia.
Taki sprzęt (jego właściciel prowadząc) można byłoby sprawdzić na bazowej prędkości
np. 20kmh, ew. nieco wyższej ale to nie jest konieczne w tych samych warunkach co velo.
Z uwzględnieniem różnic mas całkowitych pomogło by to porównać wyniki velo
do najlepszych możliwych praktycznie do uzyskania w tych warunkach.
Idealnie byłoby znaleźć taki rower poprzez test zjazdu z małego wzniesienia
badając kto najdalej się zatrzyma. To by był ten "złoty rower 2o".
Na nim byśmy się wzorowali analizując nasze wyniki.

Wiem, że ze zlotów bywały takie filmiki z rywalizacjami wolnej jazdy,
jakiegoś ścigania się, zjazdu więc może i tym razem będzie ktoś taki
kto w tym zjeździe brylował.


Quest XS 23kkm; Snoek2kkm; 14 Podróży 7957Km; Bieganie;
http://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd

Maciej K

#269
Kuba obiecał relację z sobotniej  (04.07.br) wizyty w Kaliszu zrobić i zdjęcia wkleić też.
Na razie cisza i poza Miodem Dziękczynnym w dziale Imprezy,  NUDĄ wieje.
W związku z czym przypomnę nową wersję słynnych "Dialogi na cztery nogi" z radiowej Trójki.

Otóż...
Ja w sposób brutalny i upierdliwy, "tanecznych walorów" zachodnich Velo (i nie tylko) od wielu miesięcy CZEPIAM  się.

Mój współrozmówca, chcąc najpewniej moje chamstwo utemperować, INTELIGENTNIE i MĄDRZE, w tym wątku (27.06.), Questa do aut porównując, napisał;
"Fakty są takie, że w Quest podobnie jak WIĘKSZOŚĆ  AUT na naszych drogach ma zawieszenie niezależne, które cechuje się  dobrą stabilnością prowadzenia w zakrętach czy na nierównościach przy wyższych prędkościach..."

Ja mu dzień później -(co oczywiste) mniej inteligentnie - podpowiadam, że;
"większość aut na naszych drogach itd... 4 (słownie cztery) koła posiada.
Mój Veloquad (czyli pojazd rowerowy czterokołowy) też niezależne przednie zawieszenie ma i podczas jazdy nie "tańcuje".
Obecny Admin testował go i stosowne zachwyty tu na Forum objawił".

Mój współrozmówca, jakby naszej dyskusji nie ogarniając, znów INTELIGENTNIE sugeruje, że;
"Porównywanie czterokołowca z trójkołowcem przez kogoś kto twierdzi, że się zna pod próbę robienia idiotów z innych czytelników (co może mniej się znają) mi podchodzi..."

Czyż taka dyskusja, do stosownej analizy psychologicznej nie prowokuje?
Że o psychiatrycznej nie wspomnę.