Zlot 2026 Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Poziomych
Dolina Baryczy, 1-5 lipca 2026

Malowanie ram - czym?

Zaczęty przez Yin, Luty 09, 2010, 22:00:20

Poprzedni wątek - Następny wątek

Yin

Zastanawiam się jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii. Przerabiałem już:
Dawno temu, stalowa rama, czysta bez odtłuszczania: farby olejne w puszkach + pędzel. Efekt wizualny  3/10 zacieki, włosy z pędzla itp. Trwałość farby 7/10 bez rewelacji, ale sama nie odpadała :).

Rama mtb aluminiowa wyszlifowana z starego lakieru, odtłuszczona, bez podkładu, ( sprzedawca twierdził że nie trzeba ). Malowanie farbą w spraju.  Po lakierowaniu naniesiony lakier bezbarwny. Efekt wizualny po malowaniu: 9/10 efekt po 1 dniu użytkowania 3/10. Trwałość takiego lakieru jest beznadziejna, rysy powstają od byle przejechania paznokciem.

Rama stalowa, farba w spraju na oryginalny zmatowiony lakier, odtłuszczona. Po lakierowaniu naniesiony lakier bezbarwny. Efekt podobny jak wyżej, trwałość trochę większa 5/10.

Rama stalowa, piaskowanie + lakier proszkowy w lakierni. Efekt: 10/10, trwałość 9/10. Nie jest niezniszczalna, ale jest naprawdę odporna. Jak na razie najlepsza metoda malowania jaką znam. Wadą jest cena i konieczność targania sprzętu do lakierni.

Meritum: jest jakiś lakier który dorównywał by efektowi wizualnemu i wytrzymałości lakierowi proszkowemu a który dałby się aplikować w warunkach strychu/ piwnicy / warsztatu? Wiem że można kupić lakiery samochodowe w puszkach z utwardzaczem, ktoś miał z nimi styczność? Czytałem sporo pozytywnych opinii o trwałości farbach epoksydowych,  próbował ktoś?

cyqlop

s tego co wiem to takie firmy jak Standox przerzuciły sie na lakiery wodne ( wymogi UE) ale bez kabiny lakierniczej to będzie schło wieki.

Alu tylko w proszkowej lakierni inaczej nie będzie trzymać
nawet  jak zmatowisz to potrzyma dłużej ale prędzej i później i tak się złuszczy

bo lakier proszkowy przywiera do atomów i nie da się go potem tak łatwo usunąć

samochody tez są malowane proszkowo

a piaskowanie ma tez swoje zalety usuwa ci korozje dokładnie ( zależy od pias-kowacza)
Moja mała firemka
https://cnc-warsztat.pl (frezuje aluminium, drewno, tworzywa sztuczne)  ZAPRASZAM, DOBRE CENY

Druga strona
https://sites.google.com/site/cyqlopproject

tomigelo

Witam

Jakiś czas temu widziałem na necie filmik z całego procesu produkcyjnego - dobrej klasy rowerów górskich

I co ciekawe do malowania stosowano lakier który używany jest do malowania ciężarówek - z tego co podawano ma od dużo lepsze właściwości niż lakier stosowany np w samochodach osobowych.

Co do komory do suszenia - widziałem kiedyś patent  - zamykana skrzynia wyłożona/oklejona folią aluminiową a środku kilka dużych żarówek np 200W
   

Jakub S.

Najlepiej wygląda dobrze położony lakier z pistoletu (samochodowy i podobne), proszkowy nie jest tak gładki, nie ma pełnego połysku i tworzy grubą warstwę która "zalewa" drobne szczegóły ale też maskuje nieszlifowane spawy ;) Jednak samochodowy lakier jest dość miękki i bardzo łatwo rysuje się i matowi (kiedyś lakiery samochodowe były "twarde" i świetnie się trzymały, to widac nawet czasem np. na bardzo zadbanych Fiatach 125p z oryginalnym lakierem :) ).
Proszkowy jest bardzo trwały, to jest w zasadzie warstwa tworzywa sztucznego powlekająca metal. Konieczne jest piaskowanie, lakierowanie proszkiem na goły metal skończy się tym że od miejsca jakiegoś uszkodzenia może odpadać płatami. Poza tym lepiej nadaje się do metali niekorodujących jak stopy aluminium, stal CrMo itp. ponieważ nie można położyć go na podkład antykorozyjny i jeśli pod nim od jakiegoś miejsca zacznie się rozprzestrzeniać rdza też może to sprawić problemy.
Jakub Sałata

cyqlop

Moja mała firemka
https://cnc-warsztat.pl (frezuje aluminium, drewno, tworzywa sztuczne)  ZAPRASZAM, DOBRE CENY

Druga strona
https://sites.google.com/site/cyqlopproject

tomek70

kiedyś rowerek miałem pomalowany farba pokładówka czarna na żywicy alkaloidowej czy jakoś podobnie, malowaliśmy w pracy parkiet lakierem poliuretanowym maznąłem na ramę troszkę dla próby bo ta pokładówka jakaś matowa była jak to pokładówka  ...... no cóż lakier mimo że do drewna cholernie twardy nie odpryskuje nie rysuje się..... jednak efekt dobry tylko  na czarnym podkładzie ponieważ chyba ten lakier ma coś w sobie bo jak pod spód da się inny kolor to ten kolor mętnieje . jeśli by prysnąć na czarną podkładówke tym lakierem za pomocą pistoletu efekt super rower jak fabrycznie malowany ośmielę się powiedzieć ze trwalszy od samochodowego


toft

Można to zrobić na parę sposobów... Czyli proszkowo... farbą renowacyjną ( ja tak malowalem z pistoletu - nie trzeba potem dodawac połysku) można też tak jak sie maluje samochody. Warstwa podkładowa baza lakier kolor na to lakier do połysku bezbarwny potem polerka. Ostatni sposób jesli malarz rece sprawne ma dac efekt powinien jak fabryka:). Natomiast wersja z farbą renowacyjna zła nie jest do amatorskich konstrukcji... Jak to dobrze pomalować we wmiare ciepłym bezpyłowym pomieszczeniu, nieporobić zacieków, malować na odtłuszczoną przygotowaną poweirzchnię to zle nie wygląda:).

Yin

Cytat: Saurus w Luty 10, 2010, 00:39:32
proszkowy nie jest tak gładki, nie ma pełnego połysku i tworzy grubą warstwę która "zalewa" drobne szczegóły ale też maskuje nieszlifowane spawy ;)

Proszkowe mają rożne faktury, ostatnio widziałem czarny z fakturą i całkiem fajnie to wygląda. Mo że to też kwestia lakierni, ale ma moim LWB jest bardzo gładki. Połysku pierwotnie nie ma, ale wystarczy przetrzeć dowolnym preparatem do czyszczenia karoserii  żeby zaczął się błyszczeć, przynajmniej do czasu przejechania +- 100 km ;).

Cytat: toft w Luty 11, 2010, 10:05:28
farbą renowacyjną ( ja tak malowalem z pistoletu - nie trzeba potem dodawac połysku) można też tak jak sie maluje samochody.

A jak się ma wytrzymałość takiej farby w porównaniu z lakierem proszkowym? Zastanawiam się czy zestaw typu najtańszy pistolet do malowania z allegro i kompresor samochodowy 250PSI na 12v dał by radę? Sądząc po opisach te pistolety używają dosyć niskich ciśnień? 

toft

Cisnienie ( pomijam końcówkę pistoletu i dobre rozpraszanie) jest tu słowem kluczem, generalnie jak kompresor jest slaby to musisz robić przerwy bo ciśnienie jest nierówne i czekać aż dobije ciśnienia, rożne ciśnienie powoduje rożna atomizacje i rożny wyrzut farby co ułatwia powstawanie zacieków. Moj kompresor home made nie utrzyma ciśnienia niestety. natomiast zaprzyjaźniony warsztat samochodowy ma taki ktory daje rade i wtedy malowanie jest dużo przyjemniejsze i łatwiej uniknąć zacieków itp.
Wytrzymałość nie wiem... trudno powiedziec. Moj był malowany w ciezkich warunkach stąd efekt tez jest lekko gorszy:).

hansglopke

"Kilka" razy malowałem. Farbami samochodowymi z górnej półki lepiej się maluje niż jakimiś autorenolakami. Pistolet z marketu możemy potraktować jak rowery z marketu. Stałe ciśnienie na wyjściu możemy uzyskać przy pomocy reduktorów. Najważniejsze jest DOŚWIADCZENIE. 
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


Yin

Kiedyś proponowano mi lakier samochodowy w spraju z utwardzaczem całość przygotowana w lakierni  ( koszt z tego co pamiętam 50 zł 1l ). Może to by była dobra opcja?

toft

wszystko zalezy od celu... jak chcesz pomalowac 1 rower to lakiernik za 100 ci element pomaluje mysle. Co do stałego cisnienia: no ale chyba wtedy jak kompresor pompuje wiecej niz ma wydatku pistolet, a do tego trzeba spory kompresor.

Yin

Właśnie napisałem w pieszym wątku: szukam alternatywy dla malowania proszkowego, tzn: lakieru / farby który pozwalał by w warunkach domowych, bez specjalnego zaplecza technicznego na wykończenie ramy i był by trwały / odporny / estetyczny?

W cenie 100 zł za ramę ( +- ) mam malowanie proszkowe, co ma sens w przypadku aluminium gdzie niejako przy okazji malowania za dopłata mam odpuszczona ramę. Natomiast w przypadku rowerów z ramą stalową oszczędzało by mi to podwójnej wycieczki na drugi koniec miasta (zastawienie do malowania , potem odbiór) że o czekaniu na wolny termin kiedy lakiernia jest zawalona zleceniami nie wspomnę.   

toft

No to taka alternatywą będzie pistolet i dobre lakiery, ale to są koszty. Nie tylko chodzi tu o koszt zakupu kompresora itp ale również trzeba miec jakies miejsce mało zapylone i do tego dosc ciepłe i suche no i maske na twarz a bez wyciągu albo pewnego przewiewu i tak sie wychodzi lekko przycpany..jeśl i planujesz malowanie coraz to nowych poziomek to wydaje sie okej:).

Yin

W sumie do malowania dysponuje tylko strychem, spełnia większość warunków z wyjątkiem pyłu ale na to się coś poradzi.