Zlot 2026 Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Poziomych
Dolina Baryczy, 1-5 lipca 2026

Skuteczny sygnał rowerowy. Jaki?

Zaczęty przez DeVilio, Marzec 10, 2014, 13:13:06

Poprzedni wątek - Następny wątek

DeVilio

Z racji tego, że Mała Czarna ma kierownicę na dole, to zastosowanie trąbki jest raczej ciężkie w tym przypadku.
Kupiłem dzwonek za 7 zeta, taki co robi ding ding, rozwalił się przy pierwszym dzwonieniu na łosi na ścieżce rowerowej.

Pytanie do was, co sami używacie oprócz waszych aparatów gębowych? Co wymyśliłem:

Trąbka ale prosta, zamontować ją z przodu, pod przednią lampą, puścić rurkę do kierownicy gdzie będzie zamontowana gruszka. I mamy trąbkę, dość nietypową.

Dzwonek klasyczny - niby skuteczny ale nie ma z tym fun`u.

Trzecia opcja trąci hardcorem - trąba meczowa. :D tak jak w pierwszym przypadku, zamontować z przodu roweru, puchę albo ukryć gdzieś i zrobić mechanizm wyzwalający. Minusem jest oczywiście okresowo konieczność kupowania nowych pojemników ze sprężonym powietrzem plus kolejny minus - polskie prawo - sygnał rowerowy nie może być przeraźliwy, więc raczej klaksonu z motoru mieć nie mogę.

Jakich dzwonków używacie? Co polecacie?
Cayon XT Performante FOX 18,5`
FatFlevo - na sprzedaż


DeVilio

Jak na razie mam standardowy dzwonek za 10 zeta tym razem, może będzie lepiej odstraszał mugoli :)
Cayon XT Performante FOX 18,5`
FatFlevo - na sprzedaż

tomo

Albo gwizdek, np. taki: https://www.polarsport.pl/akcesoria/gwizdek-ratunkowy-lifesystems-safety-whistle.html
Plusy:
-Nie psuje się, chyba, że trzymając go w zębach wyhamujemy mordą w asfalcie  ;D
- Relatywnie tani
- Gwizdać można "za darmo", chyba, że tchu zbraknie
Minusy:
- żeby działał musi być wetknięty do dzioba, a że nie przewidzimy kiedy będzie nam potrzebny, pozostaje  trzymać go tam cały czas
- gwizdać można "za darmo", chyba, że tchu zbraknie

Albo trąba na sprężone powietrze, czyli Airzound, ale chyba w Polsce sklep nie działa. Pozostaje polować na używki  na portalach aukcyjnych, lub prywatny import chociażby zza Odry.

szydziu


długi

Mnie zmęczyło ciągłe darcie się na pieszych kupiłem Hornita cena wysoka ale nie żałuję.Kierowcy w puszkach też reagują

storm

Ja się najzwyczajnij w świecie drę:
- UWAAAGAAA!!! - działa zawsze, ale niekoniecznie powoduje to co powinno, bo ludziki rozlazują się na rózne strony i nie zawsze tam gdzie powinni
- LEEEWAAA!!! - działa tak samo dobrze na ludzi, którzy wiedzą która strona jest która. Niestety zdarzają się osobniki dla których "lewa" oznacza nakaz przejścia na.... lewo... (facepalm)

Rozwiązanie? Nie jeździć po śmieszynkach rowerowych (o chodnikach nawet nie wspominająć). (wiem, czasami tak się nie da).

dziantek

Ostatnio robilem rozeznanie jakie elektryczne sygnaly rowerowe sa dostepne na rynku i choc na pierwszy rzut oka jest ich calkiem sporo, to po krotkim zglebieniu tematu, korzystajac glownie z youtuba, okazuje sie, ze wiekszosc tych syren cechuje identyczne wycie typu "fijufijufiju" czyli jak zwyklych alarmow do okiem, laptopow itp. Jedynie plastikowy kubraczek jest inny, bo alarmy owe wystepuja najczesciej w przebraniu jakiejs trabki. Roznia sie natomiast glosnoscia i faktycznie ten Hornit, o ktorym wspomina Dlugi, wydaje sie najglosniejszy, przynajmniej wedlug zapewnien producenta, ale cena ponad 150zl jest juz z piekla rodem, zreszta sam halas rowniez...dla mnie nieakceptowalny, bo pieszym zdarza mi sie byc i nie zycze sobie byc straszonym w taki sposob tyloma decybelami, juz wole, zeby mi wjechano w tylek. Jako rowerzysta szukalem sygnalu dzwiekowego, ktory bedzie przypominal ten z wielu motocykli czyli zadnych melodycznych "ijoijoijo" tylko zwykly monosygnal, po prostu klaksonowy "beep" z umiarkowanym jeb...ciem. Kupilem taki jak na ostatnim zdjeciu, na samym dole, jest najbrzydszy - fakt, ale ma 8 roznych sygnalow do wyboru, z ktorych 2 sa typowo klaksonowe - wybralem ten zwyklejszy, supernudny, nie za cichy, nie za glosny, diody i pokretlo zmiany sygnalu wywalilem i na stale zalutowalem pozadany dzwiek. Urzadzenie jest calkiem lekke i wazy mniej, niz pasujace do niego paluszki R6 w ilosci sztuk 2. UWAGA, niektore modele maja rowniez kilka dzwiekow, ale zmiana nastepuje juz automatycznie czyli z kazdym nacisnieciem wlacza sie juz inny, kolejny sygnal bez mozliwosci jego manualnej zmiany. Aha, dokupilem jeszcze fajny, zeglarski/motorowy wodoodporny przycisk, bo oryginalny byl juz przesadnie chinczykowy. Przycik powedruje gdzies kolo kierownicy natomiast magiczne pudelko schowam tam gdzie swiatlo nie dochodzi ;)















Danielasty

to podziel się jeszcze gdzie ten ostatni kupiłeś :). Interesowałoby mnie właśnie to klasyczne stałe beep

dziantek

Klakson kupiony na Allegoro, wystarczy wklepac "syrena rowerowa", a wyskoczy kilkadziesiat ofert, natomiast "wodoszczelny wlacznik" wyglada jak na zdjeciu ponizej, ale mocowanie trzeba juz zaadaptowac samodzielnie. Moj klakson to ten, ktory kosztuje obecnie 27,33zl, zreszta po zdjeciach go poznacie (po czynach rowniez). Co ciekawe gdy go kupilem, okazalo sie, ze sprzedajacy nie ma takiego i proponowal wlasnie inne, te alarmujace cala okolice, ale mowie w czym rzecz i zaproponowal abym poczekal 10 dni...mam i po kilku przerobkach jestem zadowolony. Ja LED'y wywalilem, chociaz dla niektorych moze to byc zaleta. Nie jest to jakies strasznie slabe oswietlenie, elektronika i ilosc diod chyba ta sama co w tanich, tylnych, najpopularniejszych lampkach za pare zlotych, jest kilka trybow i samo swiatlo mozna wlaczac niezaleznie od sygnalu (w samym urzadzeniu sa dwa przyciski, jeden ustawia sygnal, drugi tryb pracy LED'ow pluz ten trzeci na kablu). Aha, sygnal dzwiekowy trwa tyle, ile trzymamy przycisk.

Stary, dobry, klasyczny BEEEEEEEEP. Naprawde jest to glosne, ma okolo 80-90dB, jest cichsze od sygnalu samochodowego, ale i tak na rowerowa sciezka nadaje sie...hmmm, na granicy. Mysle, ze zasluchawkowanych pieszych sluchajacych na medium volume ruszy z drogi bez trudu, a sam dzwiek klaksonu, przynajmniej ten, ktory ja ustawilem nie jest juz taki chamski i wysoki jak te dzikie alarmy...howg i pokahej :D







długi

Hornit ma dwa sygnały cichszy kilka tonów podobny do policji gdy kogoś poganiają by zjechał z drogi i jedno tonowy głośniejszy którego dźwięk jest przerażający  ;)

tomo

 Odkopuję ;)



Szukałem czegoś takiego jak pokazywał dziantek i doopa- nie ma. W internetach i na portalach aukcyjnych są jakieś ustrojstwa, których dźwięk nijak nie przypomina chociażby klaksonu.
Jest hornit- brzmi dziwnie, a z ceną to kogoś zdrowo powaliło. Na amazonie jest airzound delta. Niby tylko 16 funtów, ale kurs funta i przesyłka.... drogawo.
Chodzi mi o coś w miarę taniego ( do 50 pln?), głośnego, żeby brzmiało jak klakson, a nie syrena karetki po LSD, i było dostępne w PL. Sklepy raczej tylko netowe- nie chce mi się jechać pół Polski.
Ma ktoś pomysła?

roberts

mam hornita i chińską podróbkę z aliexpress. z jednego i drugiego jestem zadowolony. chiński ma więcej rodzajów sygnałów do wyboru, jeden nawet fajniejszy niż te z hornita, jak dla mnie to jedyną wadą jest ciut przykrótki kabel - reszta OK, z wyglądy, głośności podobny do hornita, nawet przycisk wygląda na taki sam, cena dużo niższa.
http://www.aliexpress.com/item/High-Decibel-Loud-Bike-Ring-110-db-Cycling-Bicycle-Horn-Potencia-Bicicleta-Timbres-Bicicleta-Bike-Ring/32329142698.html

tomo

Z aliexpress i podobnych nie korzystałem, a zakładać paypala tylko na jedną akcję...
chyba, że ktoś planuje zakup, to partycypowałbym w kosztach..

roberts

#14
ja płacę kartą kredytową, jak byś chciał mogę ci kupić, główny minus to niestety długi  czas przesyłki, kupowałem na alie ze 20 rzeczy, niektóre przychodzą po około 1 tygodniu, ale wiekszosc po 3, 4 tygodniach. ceny czesto 2 razy niższe niz w polsce, czasem np. o 30%, jak dotad nie doszla tylko jedna przesylka, takze jakies minimalne ryzyko zawsze jest