Zlot 2026 Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Poziomych
Dolina Baryczy, 1-5 lipca 2026

Wypadki, kolizje, przypadki, zdarzenia...

Zaczęty przez storm, Październik 14, 2010, 18:21:30

Poprzedni wątek - Następny wątek

trajk-o-ciklista

Cytat: pajak_gdynia w Luty 06, 2011, 13:53:45
A co do wypadania: czy w velo rama jest taka "normalna" czy istnieje możliwość przeszorowania tyłkiem gleby? Bo wydaje mi się, że gostek się pociął o jakieś elementy konstrukcji albo wręcz powłoka go pocięła.

Bez tłumaczenia niemieckiego (jeśli w ogóle ćoś tam o tym mówia) ciężko powiedzieć,
ale wydaję mi się że gostek w velo pędził ścieżką, bmw go nie zauważył (może po prostu nie na czas) a gostek w velo się nie spodziewał tego że bmw się nie zatrzyma,
a że Quest ma "super" hamulce bębowe 70mm to nawet jak go zauważył i chciał hamować, to już było zapóźno.
Co do krwi, raczej bym powiedział że to rowerzysty, bo w takim silnym zderzeniu gdzie nie daje rady zatrzymać swoje ciało, to twarzą leci prosto na krawędź karoserii (otwór)
Więc pasy są całkiem niezłym pomysłem.

Pozdro
Igor

~o
~ \-/\-
(o)^(o)

VeloMotion recumbents
Igorova Ciklo Garaża

------------------

trajk-o-ciklista

Cytat: Yin w Luty 05, 2011, 23:16:24rowerzysta przejeżdżał ścieżką przez jezdnie mając pierwszeństwo (odwrotnie niż u nas, choć zmiany są w toku)

Haaaa !? Jak to odwrotnie ??
W takim przypadku to rowerzysta w pl nie ma pierwszeństwa ? Czy nie ma jeśli jest na ścieżce, a jeśli na drodze to tak ?
Bo nie raz miałem takie sytuacje jeźdżąc po Warszawie, tylko że samochody skręcały z głównej drogi na boczną, przejeżdżając przez ścieżke rowerową.
Myślałem że normalnie jak na całym świecie, w tym przypadku JA mam pierwszenstwo(bo jeżdże główną drogą, a samochod skręca w bok, i ma przepóścic rowerzystę, tak samo jak i pieszych na przejściu przez boczną ulice na którą skręca), więc nawet nie pomyślałem by się zatrzymać, przecież zadnych znaków tam nie ma który by na to wskazywały !?
nie ma znaku stop dla rowerzysty, czy czegoś podobnego ..


Igor

~o
~ \-/\-
(o)^(o)

VeloMotion recumbents
Igorova Ciklo Garaża

------------------

storm

Konwencja wiedeńska się kłania........
Chociaż zdaje się została ratyfikowana i obecnie rowerzyści jadący ścieżką mają pierwszeństwo nad samochodami skręcającmi (tak jak i jest na cąłym świecie). Oczywiście kieroFFFFFFcy mają to głęboko gdzieś i wymagają niestety douczenia.

trajk-o-ciklista

Właśnie rzuciłem text to translate.google i wlaśnie tak się stało.
Bmw "wyskoczył", velo robnął w niego i cięzko ranny rowerzysta został przewieźony do szpitala helicopterem.
Velo total szaden i abgeszlept ;)
Czyli "nie widziałem go" mówi kierowca BMW .. takie oborna może przejdzie w stanach, ale w Niemczach wątpie ;)
Igor

~o
~ \-/\-
(o)^(o)

VeloMotion recumbents
Igorova Ciklo Garaża

------------------

koncki

Cytat: trajk-o-ciklista w Luty 06, 2011, 15:29:16
Cytat: Yin w Luty 05, 2011, 23:16:24rowerzysta przejeżdżał ścieżką przez jezdnie mając pierwszeństwo (odwrotnie niż u nas, choć zmiany są w toku)

Haaaa !? Jak to odwrotnie ??
W takim przypadku to rowerzysta w pl nie ma pierwszeństwa ? Czy nie ma jeśli jest na ścieżce, a jeśli na drodze to tak ?
Bo nie raz miałem takie sytuacje jeźdżąc po Warszawie, tylko że samochody skręcały z głównej drogi na boczną, przejeżdżając przez ścieżke rowerową.
Myślałem że normalnie jak na całym świecie, w tym przypadku JA mam pierwszenstwo(bo jeżdże główną drogą, a samochod skręca w bok, i ma przepóścic rowerzystę, tak samo jak i pieszych na przejściu przez boczną ulice na którą skręca), więc nawet nie pomyślałem by się zatrzymać, przecież zadnych znaków tam nie ma który by na to wskazywały !?
nie ma znaku stop dla rowerzysty, czy czegoś podobnego ..




W Polsce nie wolno jeździć rowerem wielośladowym po drogach dla rowerów, więc facet w velomobilu miałby pod względem prawnym przechlapane  :-\

Yin

#50
Cytat: pajak_gdynia w Luty 06, 2011, 13:53:45
A zauważcie, że ta "mała" ścieżka jest z "niewłaściwej" strony zarośnięta: żółtek mógł po prostu nie wystawać nad to zielsko i gostek w beemce po prostu pojechał..
Właśnie o tym w poprzednim poście pisałem, jadąc poziomką trzeba pamiętać o żywo i '' martwo'' płotach. Z innej podobnej beczki, irytujące jest kiedy róg budynku ogranicza widoczność. Szczególnie na LWB nie ma jak podjechać i zerkać czy jest czysto nie ładując się pod koła, z SWB jest trochę lepiej. Tu wychodzi kolejna zaleta piona - stójka, wychylenie do przodu i jeśli jest czysto ruszenie.

Cytat: pajak_gdynia w Luty 06, 2011, 13:53:45
A co do wypadania: czy w velo rama jest taka "normalna" czy istnieje możliwość przeszorowania tyłkiem gleby? Bo wydaje mi się, że gostek się pociął o jakieś elementy konstrukcji albo wręcz powłoka go pocięła.
Tak jak w normalnym rowerze raczej nie wlecisz jadąc pod ramę (pomijając sytuacje gdy na skutek gleby i poślizgu rama siła rozpędu wpada na rowerzystę) tak i w velo jest to na 99% niewykonalne (ten 1% to dla Copperfielda ;) ).  Z pocięciem o elementy konstrukcji możesz mieć rację, możliwe że facet hamował dodatkowo na Flinstona i przy zderzeniu pocięło mu nogi o otwory ''do wstecznego''.

Cytat: trajk-o-ciklista w Luty 06, 2011, 15:29:16
Haaaa !? Jak to odwrotnie ??
W takim przypadku to rowerzysta w pl nie ma pierwszeństwa ?
Tak ale prace nad dostosowaniem prawa są już w toku: http://groups.google.com/group/pl.rec.rowery/browse_thread/thread/07cbb11f743d3e99#
Kwestia świadomości kierowców jak pisał Storm to już inna sprawa.

Cytat: koncki w Luty 06, 2011, 17:20:32
W Polsce nie wolno jeździć rowerem wielośladowym po drogach dla rowerów, więc facet w velomobilu miałby pod względem prawnym przechlapane  :-\
"Proponowane zmiany w przepisach zawierają także definicję roweru - jest to pojazd o szerokości nieprzekraczającej 90 cm, poruszany siłą mięśni, ale może być też wyposażony w pomocniczy napęd elektryczny - i opis wózka rowerowego, który jest zbliżony do definicji roweru, z tym że wózek jest szerszy niż 90 cm i może też służyć do przewozu rzeczy."

Swoją drogą ciekawe czy napęd elektryczny będzie ''wykastrowany'' do 250W czy tym razem zostawią go w spokoju..

pajak_gdynia

Cytat: Yin w Luty 06, 2011, 17:41:13Swoją drogą ciekawe czy napęd elektryczny będzie ''wykastrowany'' do 250W czy tym razem zostawią go w spokoju..
Oj, wykastrują.. W całej unii jest ograniczenie (tam gdzie są "przepisowe" rowery z napędem elektrycznym..)

trajk-o-ciklista

Przeczytałem bardziej dokładniej co pisali o tym wypadku, i wychodzi na to że rowerzysta wyleciał z velomobilu,
i uderzył głową o asfalt ! Stąd ta krew na drodze.
Niedowiary ..
Igor

~o
~ \-/\-
(o)^(o)

VeloMotion recumbents
Igorova Ciklo Garaża

------------------

Yin

#53
Cytat: pajak_gdynia w Luty 06, 2011, 18:29:01
Oj, wykastrują.. W całej unii jest ograniczenie (tam gdzie są "przepisowe" rowery z napędem elektrycznym..)
Może będzie furtka dopuszczające większe moce dla rowerów transportowych, doczepiamy solidny kufer i rower transportowy jak ta lala ;)

Cytat: trajk-o-ciklista w Luty 06, 2011, 20:51:58
wyleciał z velomobilu, i uderzył głową o asfalt !
Napisali czy przeżył? Albo coś o prędkości zderzenia?

storm

Obstawiam, że Velo dostał z boku i gość wyleciał na bok... No to pewnie szyją zawadził o krawędź swojego pojazdu i... to by było na tyle... Mam nadzieję, że nie za mocno, chociaż....... Chociaż ten heli to nie spieszy się ze startem...

trajk-o-ciklista

Cytat: Yin w Luty 06, 2011, 21:00:52
Napisali czy przeżył? Albo coś o prędkości zderzenia?


Nie ma dużo detali, oprocz tego że żyje i że powoli wraca do zdrowia.

Co do prędkości i warunków, też nie ma nic z ust samego cyklisty,
ale koledzy który znają tą ścieżke mówia że pewnie około 40.
Mówia też że przed samym skrzyżowaniem jest taki mały wał,
i że przy tej prędkości rowerzysta po prostu "wyskakuje" od nikąd
więc całkiem możliwe że bmw patrzył w każdą strone,
ale po prostu jak patrzył w tą, to velomobilu jeszcze nie było, spojżał potem w prawo,
i ruszył, a w międzyczasie przybył velomobil no i ..

Igor

~o
~ \-/\-
(o)^(o)

VeloMotion recumbents
Igorova Ciklo Garaża

------------------

kaczor1

#56
Z wątku Katowice mają kolejną "poziomkę" SWB ASS

Cytat: Uve_kolarz w Maj 15, 2011, 12:01:11
A teraz tak z innej beczki, parę dni temu jak ujeżdżałem mojego pozioma, miałem wystrzał w przednim kole, oryginalna tasiemka na obręczy nie wytrzymała i dętka poszła w otwór szprychy, ale przy okazji zaliczyłem niezłą "glebę" (noga już trzeci dzień opuchnięta), po prostu nie byłem w stanie utrzymać równowagi i zanim zacząłem hamować, to przód poszedł w bok i podziwiałem asfalt z bliska, a wszystko działo się przy prędkości około 40km/h , i teraz pytanko do was, może ktoś miał podobną sytuacje na poziomce z nagłą utratą powietrza w przednim kole i jak wtedy jego poziomka się zachowała. Teraz normalnie mam stracha rozwijać większe prędkości.

Cytat: Yin w Maj 15, 2011, 12:20:25
W kwestii sterowności po przebiciu przedniego koła - do tej pory ( odpukać) zdarzyło mi się tylko małe przebicie z wolna utratą powietrza przy prędkości 20-25 km/h, objawiało się gorsza sterowalnością pozioma (ociężałe skręcanie).   

Do tej pory miałem przebicia jedynie w tylnym kole tak jak u Yina, czyli z powolną utratą powietrza. Rower zaczyna nieprzyjemnie pływać, ale nie na tyle, żeby skutkowało to utratą sterowności. Przód rozwaliłem jedynie przez krawężniki i dziury, ale to przy niższych prędkościach.

W dniu wczorajszym zaliczyłem koncertową glebę, na własne życzenie. Prawie pod samym domem.
Dystans 90km z sakwami, ciężki rower, prędkość dokładnie 39. Ja skręcam w lewo, a z naprzeciwka jadą rowerzyści.
Ciekawe zjawisko. Byłem dość zmęczony i pomimo to, że ich widziałem, prawie wjechałem im pod koła. Prawie, bo po ułamku sekundy jednak dotarło do mnie co robie.
Poziomka świetnie hamuje, pod warunkiem, że jest prosto.
Hamowanie ze skręconym przednim kołem, skończyło się wywrotką, zdartym kolanem i pobrudzoną od blatu skarpetą.
Wniosek. Jak jest się zmęczonym, robi się głupie błędy, trzeba jechać wolniej.
Można zrobić krzywdę nie tylko sobie, ale i innym.

Kuba2

Ja też miałem kiedyś wystrzał przedniej opony, prędkość była niewielka między 15-20km/h. Wystrzeliła opona która już była nieco za stara i miała pęknięcia. Przy dużym ciśnieniu po prostu nie wytrzymała. Co do sterowności to w chwili pęknięcia nie było jej w ogóle, podobnie jak i stateczności. Po prostu nie byłem w stanie niczego kontrolować i położyłem się na asfalcie wytracając prędkość lewym biodrem :-[. Od tej pory starannie sprawdzam stan opon i jak tylko się pojawiają jakieś pęknięcia - wymieniam. Podejrzewam że podobnie byłoby gdyby to tylne koło strzeliło...

gemsi

Mialem dwie gumy w poziomie, obie z przodu, jedna wolna, druga szybka, obie przy predkosciach srednich ~25 kmh. W obu przypadkach polapalem sie tylko dlatego ze : zaczalem mocno odczuwac asfalt ( nierownosc, twardosc) na kierownicy i rower prowadzil sie opornie, stabilnosc i sterownosc bez zastrzezen. Oba przypadki na midracerze.

Yin

Tak z ciekawości bo jeździsz na cienkich oponach - to były typowe przebicia czy snake  ( przycięcie dętki pomiędzy felgą a przeszkodą, powstają dwie symetryczne dziurki: http://bikeboard.pl/index.php?d=porady&g=34&art=421&str=&skom=2#).