Zlot 2026 Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Poziomych
Dolina Baryczy, 1-5 lipca 2026

Wypadki, kolizje, przypadki, zdarzenia...

Zaczęty przez storm, Październik 14, 2010, 18:21:30

Poprzedni wątek - Następny wątek

raffi

Cytat: storm w Styczeń 19, 2011, 22:20:07
Trzymam się blisko roweru Raffiego i tak z nudów patrzę na lewo... na prawwoooo... Przed siebie...... i na licznik... BUM. Zawadziłem pedałem o odblask na tylnej części ramy nad kołem tylnym w SWB Raffiego :D Przyhamował delikatnie i... niby prędkośc niewielka, ale jednak espedy potrafią zrobić swoje ;]
BTW: Sorry Raffi jeszcze raz za tego odblaska ;)

No to masz nowy powód do przepraszania - wprowadzasz ludzi na forum w błąd :-P

Ja wtedy nie hamowałem. Ani lekko, ani mocno. Nawet klamki nie dotknąłem. W Wawie rzadko to robię, to po co miałbym na prostej szosie hamować?

Po prostu przestałem kręcić, bo Bartek Z. z przodu nieco zwolnił na podjeździe i zacząłem się zbyt mocno do Niego zbliżać. No to odpuściłem pedałowanie, rower zwolnił może o 2, może 3km/h na podjeździe i wtedy dostałem strzała z tyłu. Wcale nie lekkiego strzała. Zdemolowałeś wtedy nie tylko światełko (dostanie dobrego dużego odblasku to był wyczyn), ale i płaskownik do którego był mocowany pogiąłeś i klejenie poprzeczek obu puściło. Zdaje się, że nie tylko zaspałeś ze zwalnianiem, ale nawet nieco jeszcze przyśpieszałeś (może się odstep za duzy zrobił i nadganiałeś), gdy my wytracaliśmy prędkość.

storm

Cytat: raffi w Styczeń 19, 2011, 22:47:05
No to masz nowy powód do przepraszania - wprowadzasz ludzi na forum w błąd :-P
Ja wtedy nie hamowałem. Ani lekko, ani mocno. Nawet klamki nie dotknąłem. W Wawie rzadko to robię, to po co miałbym na prostej szosie hamować?
Po prostu przestałem kręcić, bo Bartek Z. z przodu nieco zwolnił na podjeździe i zacząłem się zbyt mocno do Niego zbliżać.

Czyli tłumacząc na polski - hamowałeś ;P

Yin

Cytat: storm w Styczeń 20, 2011, 06:59:02
Czyli tłumacząc na polski - hamowałeś ;P
Kiedyś było takie sformułowanie ''wytracił prędkość'' ale dawno nie słyszałem żeby ktoś tak mówił - wymarło językowo? :)

Killer

Wszystkie przypadki na pionach z młodzieńczych lat:)

Jadę na MTB kolegi. Z górki rozpędzam się - 59,60,59,60,59! I nagle zapatrzony w licznik nie dostrzegam zakrętu! Zanim zacząłem hamować, przednie koło spotkało się z krawężnikiem, a ja przeleciałem szczęśliwie obok słupa:) Strat w sprzęcie nie było, o dziwo. Osobiście trochę się przytarłem, ale niegroźnie.

Jadę w nocy (mea culpa! - bez świateł), po asfalcie. Nie za bardzo widać było granicę jezdni, a przy tym, przyznaję, lekko przydżumiony byłem, bo wracałem z imprezy. Lot przez kierownicę. Rower cały. Hm... Bark jakoś dziwnie wystaje... Okazało się że zerwałem więzadło.

Jadę na Jubilacie za autobusem w strumieniu powietrza. A potem pamiętam, że mnie niosą do ambulansu. Dość mocno pozdzierana twarz. Spędziłem w szpitalu jakiś tydzień. Ale blizn nie ma. Strat w sprzęcie też.

hansglopke

Cytat: Killer w Luty 04, 2011, 01:09:27
Jadę na Jubilacie za autobusem w strumieniu powietrza. A potem pamiętam, że mnie niosą do ambulansu. Dość mocno pozdzierana twarz. Spędziłem w szpitalu jakiś tydzień. Ale blizn nie ma. Strat w sprzęcie też.

Autobus ocalał???

Zderzenie czołowe z.... drugim rowerzystą. Obydwaj jechaliśmy bez świateł na polnej drodze. U mnie bez siniaków, a u tamtego - nie widziałem. Ciemno było.
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


trajk-o-ciklista

Igor

~o
~ \-/\-
(o)^(o)

VeloMotion recumbents
Igorova Ciklo Garaża

------------------

cruzbike

Rozumiem że rowerzystę z Velomobila przewozili helikopterem do szpitala ?
GG: 13949582

szydziu

Ale akcja - u nas to nawet na ćwiczeniach nie ma tyle obsługi ...

Yin

#38
Nie pokazali uszkodzeń velomobila, za to widać że samochód trochę oberwał - może to kierowca samochodu został zapakowany do helikoptera? ;) Nie znam języka ale wygląda mi na to że rowerzysta przejeżdżał ścieżką przez jezdnie mając pierwszeństwo (odwrotnie niż u nas, choć zmiany są w toku) i kierowca go nie zauważył. Dobrze kombinuję?

Hmm obejrzałem filmik drugi raz, w 26s i 53s widać krew na jezdni, chyba jednak rowerzysta mocno oberwał..

cruzbike

#39
Yin ma racje, trochę tej krwi jest na jezdni

EDIT: A w Velomobilu mogły by być pasy bezpieczeństwa  ???
GG: 13949582

hansglopke

Panowie. Taki rower nie służy do jazdy i podziwiania krajobrazów. Kierowca pewnie wypatrywał rowerzysty na rowerze, a nie w rowerze.
W Niemczech są znaki (typa A-24) z dodatkowymi strzałkami z której strony może nadjechać rowerzysta. 
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


Yin

Cytat: hansglopke w Luty 06, 2011, 09:55:57
Kierowca pewnie wypatrywał rowerzysty na rowerze, a nie w rowerze.
Gdyby wypatrywał czegokolwiek to zauważyłby rowerzystę bez względu czym ten by jechał. Jedyne okoliczności mogące sprzyjać nie zauważeniu pojazdu wyjeżdżającego z boku i mającego pierwszeństwo to noc / brak oświetlenia, zasłona terenowa / płot / róg budynku. Reszta to zwykle rozkojarzenie / nieuwaga kierowcy, nadmierna prędkość, nieznajomość przepisów lub złe / brakujące oznakowanie. O poprawie widoczności można dyskutować, obklejać rower odblaskami, światełkami itp ale przede wszystkim należy zachować ostrożność i nie ufać kierowcom - jeśli w biały dzień na drodze bez przeszkód ograniczających widoczność dochodzi do bocznego zderzenia dwóch samochód typu SUV - gdzie kierowcy twierdzili że nie widzieli się nawzajem ( autentyczne zdarzenie z ubiegłego roku, zapewne jedno z wielu na krajowych drogach ale to widziałem na własne oczy ) to nie można się czuć bezpiecznie za paroma odblaskami.

storm

Z tego co widzę, to samochód chyba wyjeżdżał z drogi oznakowanej wyraźnie znakiem: "ustąp pierwszeństwa przejazdu". IMHO gość w velo skręcał w lewo, a samochód wyjeżdżał z podporządkowanej i nie wyhamował, albo się spieszył... Albo oślepł... IMHO ślady które widać na tym samochodzie, wskazują na o, że trącił rower lewą częścią zderzaka... Tylko skąd ta krew? Czyżby rowerzysta "wypadł" dołem, albo co?
[tak mi się wydaje]
A może ktoś kto zna niemiecki przetłumaczy podpis pod filmikiem? Bo z translate.google.pl wychodzą masakryczne bzdury :]

pajak_gdynia

Yin, miałem "o mało co" wypadek w Szwecji (skończyło się niczym).
Wyjechałem z równorzędnej, na rogu stało wielkie drzewo z jakimś krzaczorem (lipa albo co) na niewielkiej górce.
Przed górką nic nie było widać, to spokojnie sobie jadę (skręcam w prawo).
Koło ledwo wystawiłem przed skrzyżowanie.. i słyszę pisk opon. Po prostu nikt nikogo nie widział. Ani ja gostka (zgniło zielone volvo), ani on mnie (szara koszulka + szary kask + "pelerynka"). Zatrzymał się jakiś metr przede mną (a na "metry" jechał mocno przepisowo: prawie 20m z widocznym ABSem, czyli jakieś 50km/h)
A że to Szwecja.. to mieliśmy obiad na koszt sprawcy wypadku :) W Polsce, to jeszcze wp..dol bym pewnikiem dostał.

A zauważcie, że ta "mała" ścieżka jest z "niewłaściwej" strony zarośnięta: żółtek mógł po prostu nie wystawać nad to zielsko i gostek w beemce po prostu pojechał..

A co do wypadania: czy w velo rama jest taka "normalna" czy istnieje możliwość przeszorowania tyłkiem gleby? Bo wydaje mi się, że gostek się pociął o jakieś elementy konstrukcji albo wręcz powłoka go pocięła.

cruzbike

Cytatgostek się pociął o jakieś elementy konstrukcji albo wręcz powłoka go pocięła.


Może nogi sobie pociął przez te dwie dziury które są do wycofywania Velomobilem.

( Miałem deja-vu co do Roberta )
GG: 13949582