Zlot 2026 Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Poziomych
Dolina Baryczy, 1-5 lipca 2026

Planowany poziom - trike

Zaczęty przez adriansocho, Październik 05, 2010, 21:33:29

Poprzedni wątek - Następny wątek

cyqlop

sprawa nie jest taka trudna

wystarczy akcelerometr jako miernik pochylenia (siły odśrodkowej)
akumulator
jakiś serwo mechanizm
i procek który to wszystko wysteruje

zrobić amortyzowany przód i dać amortyzatory tak jak w http://rydze.internetdsl.pl/trixo/

Moja mała firemka
https://cnc-warsztat.pl (frezuje aluminium, drewno, tworzywa sztuczne)  ZAPRASZAM, DOBRE CENY

Druga strona
https://sites.google.com/site/cyqlopproject

adriansocho

Z tymi serwomotorami i akcelerometrami nie powinno być tak trudno, przecież już taka technologia jest w komórkach (moja ma akcelerometr), padzie Wiimote i wielu rzeczach. Na razie eksperymentalny widelec Cannondale'a Simon mający tylko elektrycznie sterowane zaworki w kąpieli olejowej ma zmianę stanu 163 razy na sekundę, więc da radę.

To tylko wypowiedź dla udzielenia się w tej kwestii, bo ja się tym zajmował nie będę.

Kolejne pytanie: amortyzacja. Wiem, ze się przydaje nawet jak jezdzimy tylko na szosie. W rowerach MTB juz dawno uznano, ze amortyzacja samego siodełka to nie jest rozwiązanie (chocby dlatego, ze często się jedzie na stojąco, ale nie tylko). A w poziomie, dla celów zjezdzania z krawęznika i łykania dziur amortyzacja samego lezaka wydaje mi się dobrym pomysłem: są jakieś przeciw? Planuję "skok" siedzenia rzędu 5cm, amortyzacja za pomocą zaadoptowanego tylnego dampera spręzynowego w stylu z allegro za 32PLN, bez tłumienia, regulacja twardości za pomocą zmiany punktu zamocowania tegoze dampera. Co o tym myślicie?

Yin

Cytat: adriansocho w Październik 07, 2010, 19:03:19
Kolejne pytanie: amortyzacja. Wiem, ze się przydaje nawet jak jezdzimy tylko na szosie. W rowerach MTB juz dawno uznano, ze amortyzacja samego siodełka to nie jest rozwiązanie (chocby dlatego, ze często się jedzie na stojąco, ale nie tylko). A w poziomie, dla celów zjezdzania z krawęznika i łykania dziur amortyzacja samego lezaka wydaje mi się dobrym pomysłem: są jakieś przeciw?

Dobry pomysł, choć jak planujesz jakieś dłuższe zjazdy na szutry lub większe prędkości na asfalcie* to warto zastanowić się nad wahaczem. Amortyzacja pod siedzeniem jest prostsza w wykonaniu, co pewnie tez nie jest bez znaczenia.

*Jakiś 1-2 miesiące temu zjeżdżając z większej nieznanej górki wykonałem pierwszy lot poziomem (dzięki ekipom drogowym każdy może zostać Małyszem :) ). Gdyby nie amortyzacja zaliczył bym pewnie glebę / rów.   

Cytat: adriansocho w Październik 07, 2010, 19:03:19
Planuję "skok" siedzenia rzędu 5cm, amortyzacja za pomocą zaadoptowanego tylnego dampera spręzynowego w stylu z allegro za 32PLN, bez tłumienia, regulacja twardości za pomocą zmiany punktu zamocowania tegoze dampera. Co o tym myślicie?

Podobne rozwiązanie stosuje się czasem w rowerach chopper, alternatywnie możesz dać sztycę amortyzowaną (choć te podobno z czasem łapa luzy).

Rumcajs1

mpalternatywa - sorki, ale nie mogę znaleźć obiecanych fotek :'(..
W zamian zamieszczam fotki podobnych konstrukcji -> adriansocho - może jednak zmienisz zdanie?..
               
            
Jeżeli półtorej kury zniesie półtora jajka w półtora dnia, to ile jajek zniesie dziewięć kur w dziewięć dni?

adriansocho

#19
Rumcajs, ja nie mogę znalezc posta, w którym mnie przekonywałeś do czegoś, czy chodzi o zrobienie wpierw prototypu?

Dobrze wygląda ten pierwszy rowerek, tyle, że kierownica nijak się ma do skręcania - skręcanie balansem ciała.

EDIT: Jednak kierownica skręca tyłem za pomocą cięgien.

Na razie to widzę, że tylne koła będą 20", z przodu spróbuję wsadzić 24". Raczej konstrukcja dopuszczająca zmianę kół 20 -> 26" nie ma sensu - lepiej zrobić ramę dwa razy, na początek robiąc prototyp. Myślę, ze przód na większym kółku będzie sobie jakoś radził, tylne koła są blizej fotela i są mniejsze i one mogą być opcjonalnie amortyzowane.

Wcześniej dopuszczałem mozliwość, ze jak całość będzie dobrze jezdzic a mi się będzie nudzić to zrobi się napęd elektryczny do tyłu, ale prowadząc rozwazania teoretyczne zauwazyłem, że na pewno nie da się obu tylnich kół połączyć sztywną ośką.

Rumcajs1

Cytat: adriansocho w Październik 09, 2010, 23:25:55
Rumcajs, ja nie mogę znalezc posta, w którym mnie przekonywałeś do czegoś, czy chodzi o zrobienie wpierw prototypu?
Dobrze wygląda ten pierwszy rowerek, tyle, że kierownica nijak się ma do skręcania - skręcanie balansem ciała.
EDIT: Jednak kierownica skręca tyłem za pomocą cięgien.

Nie przekonywałem, a jedynie starałem się zasugerować zmianę koncepcji ramy z Utkinowskiego "Cyklomobila" na taką, w której środek ciężkości nie jest tak daleko od osi skrętu/łamania ramy, natomiast zrobienie prototypu będzie dobrym pomysłem.
Te 6 fotek z pierwszego rzędu z mojego poprzedniego postu to jest ta sama koncepcja (podwójnie łamana rama), tyle że na pierwszej fotce jest kierownica pod fotelikiem (tak na gorąco - pierwszy z brzegu wynik Google o tym rowerku: http://www.adventuresofgreg.com/HPVlog/09-11-04.html). Kierownica nie steruje tyłem a przodem, tył ustawia się "automatycznie" do kąta (pochylenia), jaki tworzy się podczas skręcania (przeanalizuj ostatnią fotkę w pierwszym rzędzie) :)
Jeżeli półtorej kury zniesie półtora jajka w półtora dnia, to ile jajek zniesie dziewięć kur w dziewięć dni?

adriansocho

Cytat
Nie przekonywałem, a jedynie starałem się zasugerować zmianę koncepcji ramy z Utkinowskiego "Cyklomobila" na taką, w której środek ciężkości nie jest tak daleko od osi skrętu/łamania ramy, natomiast zrobienie prototypu będzie dobrym pomysłem.

Aha, to ja już chyba się na to zdecydowałem. Oś skrętu będzie przecinać płaszczyznę gruntu w pobliżu przedniego koła, a zawiasy skręcające będą przy górnej i przedniej krawędzi fotelika (w przybliżeniu).

Rumcajs1

Mam nadzieję, że nie będziesz żałował ;D
Jeżeli półtorej kury zniesie półtora jajka w półtora dnia, to ile jajek zniesie dziewięć kur w dziewięć dni?