Zlot 2026 Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Poziomych
Dolina Baryczy, 1-5 lipca 2026

Sposób na wytrzymałe koła

Zaczęty przez MaciejDlugosz, Kwiecień 18, 2010, 23:02:40

Poprzedni wątek - Następny wątek

MaciejDlugosz

Kilka pomysłów jak wzmocnić koła:








Jakub S.

Wzmocnić? Dobrze zrobione koło szprychowe jest rewelacyjną i bardzo wytrzymałą konstrukcją i jedyny powód jak dla mnie aby je zastępować czymś innym to względy aerodynamiki (np. kompozytowe koła o 3/4/5 szprychach)
Jakub Sałata

Yin

Koło wzmocnione profilami kwadratowymi: masakra.. Wieloszprychowych czasem używa się w rowerach typu chopper - kwestia estetyki (dyskusyjnej) / bajeru. 

Jakub S.

W Stanach koła Aerospoke są dośc popularne wśród "poziomych". Mają nawet koła do trajków które w testach wyszły ponoć sztywniejsze bocznie niż na szprychach - imponujące, a zysk aerodynamiczny z takich kół jest bardzo wymierny.
Jakub Sałata

hansglopke

Cytat: Yin w Kwiecień 18, 2010, 23:22:24
Koło wzmocnione profilami kwadratowymi: masakra..  
Racja. A weź to wycentruj po spawaniu.
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


Yin

Aerospoke też dosyć fajnie się prezentują co dla niektórych jest sporą zaletą ;). Ciekawe czy dały by realnie większą średnią w porównaniu z klasycznymi lekkimi kołami w codziennym użyciu..  

MaciejDlugosz

#6
Cytat: hansglopke w Kwiecień 18, 2010, 23:33:32
Cytat: Yin w Kwiecień 18, 2010, 23:22:24
Koło wzmocnione profilami kwadratowymi: masakra..  
Racja. A weź to wycentruj po spawaniu.

No tak. Koła samochodowe się wyważa. W rowerach to nie przejdzie. Albo przeszłoby gdyby nauczyć ludzi jak wyważać koła. Trzeba by zrobić jakiś "przewodnik". OK. Ja złowiłem same zdjęcia. Holenderski velomobil "Drymer" ma spawane obręcze z "płatami" (trzecie zdjęcie) ale to zbyt skomplikowane - bo trzeba włożyć piastę i obręcz w jakiś uchwyt i "wycentrować" przed spawaniem. Nie da rady pospawać trzymając te dwie części w rękach. Hmmmm.... No dobra. A gdyby chcieć to maksymalnie uprościć to można by zrobić tak jak Spinergy - dodatkowa regulacja śrubami tuż w okolicy obręczy. Spinergy Rev-X miały to rozwiązanie - można było naciągiem małych śrubek "ultra-precyzyjnie" ustawić koło. Też źle?

MaciejDlugosz

Żeby jeździć bezpieczniej po śniegu. Przy okazji bardziej wytrzymałe:

http://www.m-gineering.nl/articg.htm






kapitanwasyl

#8
A mnie się w zeszłym tygodniu tylne zrobiło w 8-kę , było stare i centrowane przez tkzw. fachowca. :P

Wziąłem rozebrałem , znalazłem drugą obręcz , zaplotłem na nowo. Zrobiłem  to po raz pierwszy w życiu i teraz w d...e mam fachowców ,bo jest sztywniejsze i prostsze niż w niejednym "sklepowym" rowerze.
  A co najlepsze to to że szprychy naciągałem za pomocą własnoręcznie wykonanego klucza .( Akurat nie miałem ochoty biegać po sklepach )

-- Tak tylko , nie chciałem się wcale chwalić ...
I tak w koło  Macieju ...

MaciejDlugosz

Cytat: kapitanwasyl w Maj 26, 2010, 13:12:11
A mnie się w zeszłym tygodniu tylne zrobiło w 8-kę , było stare i centrowane przez tkzw. fachowca. :P

Wziąłem rozebrałem , znalazłem drugą obręcz , zaplotłem na nowo. Zrobiłem  to po raz pierwszy w życiu i teraz w d...e mam fachowców ,bo jest sztywniejsze i prostsze niż w niejednym "sklepowym" rowerze.
  A co najlepsze to to że szprychy naciągałem za pomocą własnoręcznie wykonanego klucza .( Akurat nie miałem ochoty biegać po sklepach )

-- Tak tylko , nie chciałem się wcale chwalić ...

Do "miękkich" obręczy trzeba trochę wyczucia - żeby nie zrobić "jajka" ("góra - dół"). Sztywne obręcze to praktycznie centrowanie tylko "lewo-prawo".

kapitanwasyl

#10
Jak się zrobi "góra-dół" to jest prze....e , tylko że zrobić tak to też trzeba mieć  " talent "

I z takim " talentem " to lepiej kół nie centrować .

A już najbardziej to wkurza jak się nypelek omyknie ,   brrrrr i od nowa  i  w koło Macieju .
I tak w koło  Macieju ...

Jakub S.

Cytat: Maciej Długosz w Maj 26, 2010, 23:07:09

Do "miękkich" obręczy trzeba trochę wyczucia - żeby nie zrobić "jajka" ("góra - dół"). Sztywne obręcze to praktycznie centrowanie tylko "lewo-prawo".

Bicie promieniowe wynika z różnic w napięciu szprych i przesunięcia obwodu obręczy względem centrum piasty a nie jej wygięcia. Dobrej klasy obręcze jak najbardziej trzeba również centrować z uwzględnieniem tego. W ogóle zaplatanie kół, zwłaszcza "świeżych", to nie takie hop siup, jest kilka czynności o które trzeba zadbać (rzeczy proste ale wymagają skrupulatności za to odwdzięczają się długim życiem koła). Koło które po prostu zostało zaplecione i skręcone tak aby było proste za jakiś czas zacznie odpuszczać bo szprychy będą się układać i "rozluźni" się skręt szprych który powstaje przy mocnym dokręcaniu (zrób pasek markerem, dokręć mocno szprychę a potem cofnij - zobaczysz jak potrafi się skręcić).
Po wstępnym naprężeniu szprych ściskaj grupy po 4 mocno w ręce. Weź także np. płaską listewkę, wsadź ją między krzyżujące się szprychy i dociśnij je do siebie tak żeby się w miejscu krzyżowania ładnie na sobie zagięły. Potem przy dokręcaniu każdej szprychy dokręcaj nypel trochę za daleko i odkręcaj - w ten sposób "cofniesz" skręt szprychy, ja np. dla 1/4 obrotu zakręcam i cofam dodatkowo o 1/8, dla 1/2 o 1/4 itp. Polecam także kroplę oleju w nypel lub trochę smary na gwint szprychy - dobrze zaplecione koło nie ma prawa się od tego odkręcać a dzięki temu za parę lat będzie się w ogóle dało nyplem kręcić. No i nie bójmy się dokręcać tych szprych, koło które w rękach wydaje się sztywne potrafi być jeszcze znacznie zbyt słabo naprężone - a to skraca jego życie (grupy szprych inaczej pracują, to tak jak gdy jedna strzeli to potem idzie nieraz lawinowo).
Jakub Sałata

kapitanwasyl

#12
Saurus
Ja przed robotą trochę się o tym naczytałem , nie zabrałem się doń jak " do cepa"
Po wycentrowaniu koło poszło na podłoże, zostało "wyciśnięte"  tu i tam , pojęczało pozgrzytało i
z powrotem na warsztat.
  Oczywiście dzięki za info

Jak się pierwszy raz struny w gitarze stroi to też trzeba je po wstępnym nastrojeniu "na chama"
ręką jak cięciwę w łuku rozciągać i na nowo stroić (dziwnie to trochę wygląda).Tylko nie każdy to wie i po nastrojeniu za jakiś-nie długi z reszta czas stroi wszystkie na nowo "bo mu struny opadły"

Pudło Czarny Fender 6-strun.
I tak w koło  Macieju ...

Jakub S.

Ale po przeczytaniu pierwszego posta można mieć wrażenie że to AŻ TAK proste. Jeszcze by się kto naciął ;)
Jakub Sałata

MaciejDlugosz

Cytat: Saurus w Maj 27, 2010, 00:35:08
Ale po przeczytaniu pierwszego posta można mieć wrażenie że to AŻ TAK proste. Jeszcze by się kto naciął ;)

Ale wiesz co Saurus - korci mnie żeby zrobić tak jak na tym zdjęciu - tylko bez "potrójnej obręczy", wystarczyłaby jedna obręcz:



Czyli w kolejności:
- wykonać "kostki"
- nawiercić kostki
- nawiercić felgę
- wykonać "talerze" lub "łopaty" np. z blachy aluminiowej (palenie laserem)
- nawiercić "talerze" czy "łopaty"
- przykręcić "kostki" do felgi
- nawiercić dziury w piaście
- skręcić całość
- przy precyzyjnych wymiarach (długości "piór") prawdopodobnie obyłoby się bez centrowania (ewentualnie wyważanie)

Takie koło powinno być (moim zdaniem) dużo bardziej wytrzymałe niż szprychowe.