Zlot 2026 Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Poziomych
Dolina Baryczy, 1-5 lipca 2026

...bo rower poziomy...to...

Zaczęty przez MaciejDlugosz, Luty 28, 2010, 14:16:46

Poprzedni wątek - Następny wątek

kaczor1

Cytat: Maciej Długosz w Luty 28, 2010, 14:16:46
Żeby się trochę pośmiać zamieszczam kilka zdjęć "alternatywnych" rowerów poziomych:


Ty mówisz pośmiać się.
A ja, fajnie było by spróbować. Pewnie wrażenia są niesamowite.
No i nikt Ci nie powie, że wywiozą Cię NOGAMI DO PRZODU.  ;D

MaciejDlugosz

Wydaje mi się że na tych rowerach jechałoby się szybciej niż z siodełkiem na którym siedzimy tyłkiem - bo wydajność pedałowania byłaby moim zdaniem większa. Kiedyś mało sobie flaków nie wyprułem ale wycisnąłem z roweru górskiego 7-me poty po tym jak założyłem kierownicę "lemondkę". Wtedy był bardzo duży ciężar skupiony na pedałach (bo opierałem się bardziej na kierownicy niż na siodełku) i było czuć dużo większą wydajność pedałowania. A wracając do tych "alternatywnych rowerów poziomych": wrażenia byłyby bardzo "rajdowe" z jazdy takim rowerem. Bałbym się tylko o uszkodzenie sobie kolan przy niezręcznym "lądowaniu" czy "starcie". Jak będę kiedyś miał możliwość przejechania się to spróbuję - bo nigdy nie jeździłem takim rowerem. Ten rower nazywa się po angielsku: "Prone bike".

sławek

 Mam wrażenie, że aby dosiadać ten rower
a) trzeba "mieć niezłe jaja" czyli być odważnym człowiekiem - (nawet saneczkarze kładą się na sankach nogami do przodu)   a jenocześnie
b) trzeba nie mieć jaj - dosłownie - bo tak leżeć całą drogę na swoich klejnotach  ::) No ja dziękuję za taką przyjemność ;D
  Młody Technik opisywał ruską konstrukcję o nazwie Delfin - kolarz leżał głową do przodu, klejnotami do góry, a drogę obserwował w lustrze. Całość obudowana. Nieźle jechał, kształt klina zapewniał niezłą aerodynamikę- ale i tak skończył na drzewie. W lustrze jednak widać świat na odwrót ;)
Sławek

trajk-o-ciklista

To musi być mega wygodnie co ? :D Zwłaszcza pozycja głowy ;)
Nie mówiąc o pięknym widoku na piastę przedniego koła:D albo na przód przez "okulary" z pryzmą ;)
Ale jak można nacisnąć na pedały z taka otwartą pozycją ! To po prostu lecisz z każdym naciskiem :D
o 200% większa moc na kołu niż na TT szosówce :D  

No ale dobra, wygoda i szybkość to nie wszystko. Liczy się przede wszystkim bezpieczeństwo!
W razie kolizji pierwsze miejsce kontaktu tu kask! a nie tam bose niezabezpieczone nogi :D

Pozzzz


Igor

~o
~ \-/\-
(o)^(o)

VeloMotion recumbents
Igorova Ciklo Garaża

------------------

trajk-o-ciklista

Cytat: sławek w Luty 28, 2010, 15:17:19
  Młody Technik opisywał ruską konstrukcję o nazwie Delfin - kolarz leżał głową do przodu, klejnotami do góry, a drogę obserwował w lustrze. Całość obudowana. Nieźle jechał, kształt klina zapewniał niezłą aerodynamikę- ale i tak skończył na drzewie. W lustrze jednak widać świat na odwrót ;)
i

Właśnie tak działa Evvie, Słoweńca Damjana Zabovnika.
Miałem przyjemność go poznać na zlocie w Słowenii, no i trochę z nim pogadałem na ten temat.
Mówi że to żaden problem, jeździć na odwrót i patrzeć na droge przez lustro.
Że do tego aerodynamika jest dużo lepsza, a napęd dosyć wydajniejszy niż chain twister jaki jest w Varna Diablo.
Mówił też o ściganiu się na Ford Proving Grounds przeciw Sama Withingama, i mówił że Evvie2 to dużo szybszy rower,
ale że Sam wygrał bo jest silniejszym po prostu.
Patrząc na Damjana, nie trudno mi uwierzyć w to, bo człowiek jest taki szczuplutki żebym nigdy nie uwierzył że człowiek w ogóle jeździ takim rowerem i tak szybko, gdybym nie wiedział że to właśnie on.
Człowiek nie ma nóg po prostu.Żadnych tam ud, mięśni, piersi takie wąskie, płaskie i malutkie, a jednak śmiga! ;)
Jak po ukończeniu prezentacji pytał czy ktoś ma jakieś dodatkowe pytania,
ja pytałem "a kiedy mogę pojeździć twójim speed bajkiem?" :D
Odpowiedział że najpierw się muszę do niego zmieścić, i mierzył mi szerokość ramion.
Mam trochę szersze niż on, i bym się może nie zmieścił w jego rowerek, ale że bez problemu zbuduje jeden na mnie, jeśli chcę :)
Taka "zabawka" trochę kosztuje, ale może kiedyś .. mówił że mam nogi sprintera, i że pewnie bym coś zrobił na 200m sprintu jakbym się poważnie zajął treningiem :)



Pozzz
Igor

~o
~ \-/\-
(o)^(o)

VeloMotion recumbents
Igorova Ciklo Garaża

------------------

MaciejDlugosz

#6
Cytat: sławek w Luty 28, 2010, 15:17:19
  Młody Technik opisywał ruską konstrukcję o nazwie Delfin - kolarz leżał głową do przodu, klejnotami do góry, a drogę obserwował w lustrze. Całość obudowana. Nieźle jechał, kształt klina zapewniał niezłą aerodynamikę- ale i tak skończył na drzewie. W lustrze jednak widać świat na odwrót ;)

Przegięciem pały było to, że "kierunek jazdy odbywał się od strony nóg w kierunku głowy". Tak, i to ten rower:

http://picasaweb.google.com/lh/photo/BFlPljPUImZ3Rk34dwL3Qg?feat=directlink



http://picasaweb.google.com/lh/photo/bi0w0ejvwdCHEGflKEJBEQ?feat=directlink



Bardziej logiczna wersja tego roweru - czyli "kierunek jazdy odbywa się od strony głowy w kierunku nóg" ustanowił rekord prędkości w klasie trójkołowców - 106km/h (ale to już nie "come-back" Rosjan, to konstrukcja Amerykanina):

http://picasaweb.google.com/lh/photo/H_hvH8j4TwrwqScwQtIvsg?feat=directlink


Yin

Usiłujecie dopasować rower do zastosowania (codzienne użytkowanie, do tego są lepsze 'tradycyjne' poziomki gdzie ciężar ciała jest na zadku / plecach. ) , a tu warto pomyśleć odwrotnie: jest koncept prone bika, jak go zastosować w praktyce?
Być może tego typu rowery mogły by się sprawdzić np. w kolarstwie torowym.
Rozłożenie wagi na klatce piersiowej przy odpowiednim wyprofilowaniu "fotelika" podtrzymującego klatkę nie było by takie straszne, tym bardziej że mówimy tu o wyścigach raczej krótkich czasowo.
Nie wiem jak wygląda 'generowanie mocy' w takim rowerze, mało jest publikacji w tym temacie. 

toft

Ciekawe czy sie cięzej nie oddycha leżac na brzuchu klatce...?

Yin

Można to łatwo sprawdzić kładąc się klatą na krzesło :). Tylko należy wziąć pod uwagę że krzesło nie jest wyprofilowane optymalnie dla rozłożenia wagi i podczas jazdy na prone biku część masy ciała niejako "spoczywa" na stopach które napędzają rower.

M63

H-Zontal Bike - nie pocą się plecy ;D
promień zawracania tylko ~1m ;D ;D ;D
http://www.youtube.com/watch?v=d-akkbNyiXE&feature=fvsr


Nie wstanę ,
TAK będę leżał !!!

trajk-o-ciklista

Cytat: M63 w Marzec 01, 2010, 11:51:34
H-Zontal Bike - nie pocą się plecy ;D
promień zawracania tylko ~1m ;D ;D ;D
http://www.youtube.com/watch?v=d-akkbNyiXE&feature=fvsr


It's future !! :D :D :D
Facet pewnie zajmuję się produkcja reklam ;) bo tak go chwali że .. :D
Najbardziej mi się podobało to "absorb the bumps" :D

A tak swoją drogą, swoją pupę w spodniach kolarskich wolę jednak schować fotelikiem :D


Pozzz
Igor

~o
~ \-/\-
(o)^(o)

VeloMotion recumbents
Igorova Ciklo Garaża

------------------

Jakub S.

Jak dla mnie to jest ekstra. Widziałbym to w wersji niższej gdzie mamy koło przed sobą (oczywiście obudowane żeby nie dostawać syfem z drogi prosto w twarz). Podobne z kształtu do pythona, może nawet też z zawiasem centralnym, korba za tylnym kołem. No i bałbym się wykorzystać fenomenalną aerodynamikę i rozpędzić się  jadąc głową do przodu ;)
Jakub Sałata

Franc

Osobiście znam tego człowieka od rowerka H-zontal, poznaliśmy się w Belgii na MŚ. Fajny człowiek, rowerek ma parę niepodważalnych zalet: bardzo małą powierzchnię czołową - w klasycznej poziomce nigdy takiej nie osiągniesz oraz krótki łańcuch (duża sprawność napędu), co przekłada się na szybkość. Niestety sam mówił, że średnio nadaje się na długie trasy (długie biegi w zawodach), bo na dłuższa metę kierowanie w tych jego lustrzano-pryzmatycznych goglach jest trochę męczące a w pozycji wysokiej bolą ręce.
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-01 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
Twister 800

Jakub S.

Cytat: czolk w Marzec 02, 2010, 09:28:40
a w pozycji wysokiej bolą ręce.

W sumie to niezły trening, praktycznie pompki podczas jazdy ;)
Jakub Sałata