Zlot 2026 Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Poziomych
Dolina Baryczy, 1-5 lipca 2026

Low Baron w wersji z tylną amortyzacją...

Zaczęty przez LowRider, Czerwiec 19, 2016, 23:19:07

Poprzedni wątek - Następny wątek

LowRider

#240
O jakich stratach mowimy? 2km/h prz 35km/h? Cóż to za straty...

klubowy

Tu nie chodzi tyle o prędkość, ale o opory przy ruszaniu, będziesz się szybciej męczył. Temat sprawdziłem organoleptycznie na 2 trajkach, jedna z 1 a druga z 2 rolkami na części ciągnącej. Różnicę czuć . Co do ilości rolek i ich wielkości to był już temat na tym forum. A jeżeli opory Ci nie straszne, proponuję zamiast łożysk dać panewki 8)
Ja, nie wiem, co to jest sen.
Przeglądam forum, przez całą noc i dzień
Bo gdy admin wpadnie szał
Skasuje mi to com przeczytać bym chciał...

Franc

To właśnie robi różnicę, między turystycznym a wyścigowym zastosowaniem..... :D
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-01 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
Twister 800

LowRider

#243
Mam na łożyskach. Kąt opasania 45st. Myslę, że tragedii nie będzie.

takie dorabia mi tokarz :) za darmo ;)


LowRider

#244
Szanowni koledzy - jakie tarcze hamulcowe? Jaka jest różnica między tarczą za 30 zł a za 200zł? Gdzie jest rozsądna granica jakości a zaczyna się pompowanie jakości na wyrost? Nie miałem nigdy takich hamulców, więc pytam, bo doświadczenia mi brak.

Jakie hamulce mechaniczne? Które są warte uwagi?

Franc

Mechaniczne tarczówki: Avid BB7, wart swojej kasy w 110%
Tarcza - cena ma mniejsze znaczenie, wpływa głównie na estetykę (wygląd zewnętrzny), bardziej patrz na średnicę: od 160mm stosowanej w standardzie a skończywszy na 203mm, z którą Avid BB7 może połamać widelec.
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-01 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
Twister 800

LowRider

#246
Poruszałem już kiedyś temat zębatek przedniego napędu natomiast naczytałem się dziś tych standardów mocowania korb z wkładem suportu i dostałem kręćka.
1. Kwadrat
2. Octalink V1
3. Octalink V2
4. ISIS

Ten taki, ten owaki, ten lepszy w tym a tamten w tamtym. Kupię chyba kwadrat i już. Do takiego doszedłem wniosku. Jak się mylę to mnie poprawcie...

pajak_gdynia

Cytat: LowRider w Grudzień 01, 2016, 13:29:52
O jakich stratach mowimy? 2km/h prz 35km/h? Cóż to za straty...
Przyjedź, "porozmawiamy" :D

Cytat: LowRider w Grudzień 04, 2016, 23:34:21
Poruszałem już kiedyś temat zębatek przedniego napędu natomiast naczytałem się dziś tych standardów mocowania korb z wkładem suportu i dostałem kręćka.
1. Kwadrat
2. Octalink V1
3. Octalink V2
4. ISIS

Ten taki, ten owaki, ten lepszy w tym a tamten w tamtym. Kupię chyba kwadrat i już. Do takiego doszedłem wniosku. Jak się mylę to mnie poprawcie...

Aktualnie jest pewnie z 3x tyle. Różne wielokliny ISISa, parę w typie HT2. Różnią się masą szczegółów i ceną.
Przede wszystkim chodzi o wagę, sztywność i szerokość (nie wszyscy mają "trekingowe krowy")
Stary kwadrat jest stary ale jary, zabawa w gramy nie jest zabawna :)

LowRider

Nie śmiej się z nowicjusza bo przyjade i koła poprzebijam...  ::) aż tak wielkie opory będą na tych rolkach pośrednich? Dwa łożyska w rolce. Kąt opasania niewielki bo 45st. Aż tak źle będzie?

pajak_gdynia

#249
A siedzi cicho, po pompkę wyciągnę i w szprychy wsadzę :P

Na Jamniczku mam stratę w okolicy 10% mocy! Dwie rolki: napędzająca, duża zębata 28T, kąt opasania około 90*; druga gładka na powrocie; obie po dwa łożyska, na górze łożyska wydają się już "krokować". Wyniki pomiarów mnie po prostu zaskoczyły (aż tyle?). W okolicy 35km/h tracisz aż 2km/h! Jeszcze muszę zrobić dokładniejsze testy (bo po prostu jestem małej wiary). Jedynie wykresy przemawiają :)

Muszę teraz zrobić jeszcze testy na Dzidzie, ile tam traci na Bacchetowej "zaplątanej" rolce. Trochę trudniej, bo trzeba będzie też do testów podnieść fotelik. Ale skoro i tak zmiana mocowania w planach,  to pewnie da się zrobić.

LowRider

Popatrz jak dobrze się wstrzeliłem w szacunki... 2km/h na 35km/h. To jest czuj...

pajak_gdynia

#251
W sumie nie owo 2km/h jest najważniejsze.

Jak jedziesz sportowo, to starasz się być poniżej progu LT. Grupa może jechać "lajtowo", kiedy ty już jesteś na granicy. Mały skok prędkości i kwiczysz w rowie, całej grupie możesz jedynie pomachać, nie będziesz już w stanie dogonić grupy, która uciekła o raptem 100m (oni dalej jadą w paczce "lajtowo" albo "konkretnie", a ty musisz się "spalać".. i masz na to naście sekund, a później musisz zrobić recovery..).

Metoda jak wykończyć "nowego" jest doskonale znana w świadku kolarskim. "Rwanie" (żeby gostek lekko odpadł), podpuszczanie (żeby jednak mógł dojechać, ale tak żeby musiał wyjść ponad LT), potem malutkie przyspieszenie (żeby nie mógł przejść do recovery). Takie dwie-trzy akcje wystarczają, żeby "nowy" się zakwasił jak ogórki, a na mecie na 100% nie sprawi "niespodzianki" (bo w ogóle prawdopodobnie się na niej nie pojawi). Co prawda jak "nowy" jest bardzo mocny.. to "wykańczający" mogą dostać po "dupie" i spalić się zamiast niego :P

Kolarstwo to sport taktyczny, polegający na szukaniu wszelkich możliwości udupienia innych. Dlatego lubię jeździć na poziomkach, bo zysk z jazdy w grupie jest relatywnie mniejszy i nie muszę "się prosić" o paczkę.

Przykładowo.. Dla mnie "lajtowo" jest 210W (recovery), "konkretnie" 230W (FTP), próg LT na 250W (albo było, cholera wie..). Właśnie wspomniane 10% albo +-2km/h. Czyli "głupia" rolka wymusza przeskok do wyższej strefy obciążenia.
Jak odpadam, to nigdy nie przechodzę przez LT, zostaje na FTP.. 15-20s na granicy LT kosztuje 2-5min w recovery, czyli tracimy bezsensownie prawie 100m.

To co? Przyjedziesz na Kaszeberundę albo jakiś brevet albo do Kórnika? Pojeździmy sobie razem, może nie będziesz jedynym poniżanym (znaczy wezmę LRa, a może i Golden się dołączy) Zaczynam treningi :D

LowRider

Nie mam kondycji, nie trenuję. Jak zdążę z rowerem to być może wystartuję.
Nie dam się podpuścić na jakieś zmęczenie pojadę swoim tempem bez względu na to co zrobi grupa rywali. Jak będę ostatni to trudno. Mogą robić co chcą.

golden

W Kurniku nie ma rywali :-), to maraton turystyczny.

pajak_gdynia

O, przepraszam. W tym roku była nagroda za najlepszy czas. Tomek wygrał puszkę groszku :D
Ale fakt faktem, raczej uczestniczymy w imprezach w sposób "towarzyski", prawdziwe ściganie to już "nie dotyczy" :)