Zlot 2026 Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Poziomych
Dolina Baryczy, 1-5 lipca 2026

SPD czy Platformy

Zaczęty przez piotrch22, Styczeń 14, 2015, 11:05:57

Poprzedni wątek - Następny wątek

piotrch22

Witajcie,

Jeżdżę na platformach od samego początku przygody z Poziomką. Ostatnio jednak zablokowały mi się korby... ledwo utrzymałem nogi na platformach i o mały włos nie spadł bym z fotela... Jeździ koś z Was w SPD-ach i mógłby podzielić się wrażeniami?

Pozdrawiam,
Piter

grzeziu


Franc

Od 13 lat w spd'ach i nie wyobrażam sobie inaczej. W grudniu musiałem jeździć na platformach bo w SPD'ach było za zimno to była masakra i nogi latały na wszystkie strony. Sensownie na platformach się jedzie 3 km do sklepu po zakupy.
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-01 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
Twister 800

Mociumpel

Pierwsze próby na poziome wypadły delikatnie mówiąc ... prawie opadowo ;)
mam takie coś - http://rower242628.pl/p/299/2491/xlc-pd-s02-jednostronne-spd-pedaly-aluminiowe-pedaly-xlc-czesci-akcesoria-.html plus http://www.decathlon.pl/buty-na-rower-mskie-btwin-id_8199403.html - buty fajne bo przewiewne (czytać: w zimie zimno bo kupione niedawno) platformo espedy - próbnie kilka dni jazdy i o ile w miasto jazda na platformach z racji czestego opadania/wznoszenia nóg lepsza to w trase dłuższa spd i pod górke jexdzi sie inaczej ale czy lepiej pokaże czas ...
w kazdym razie ejstem w temacie jazdy w SPD na poziomce swiezak.

Danielasty

ja na poziomie również tylko spd, zarówno w cruzbiku o ktoś mowił ze w cruzie w spd się nie da jechać, jak i aktualnie w swb, zaletą jest to że z górki moge totalnie poluzować nogi nie martwiąc się że spadnie :)

tomo

A ja mimo, że słyszałem teksty " bez espedów, to na eswubeku  giry z tych.... no.... gejów panie spadajo" obywam się bez nich. Jedynie swego czasu przy ostrym miałem noski, ale nie zauważyłem znaczących różnic in plus.
Wniosek- co komu pasuje.

szydziu

Mam dwustronne pedały - z jednej platforma z drugiej spd. Jakoś do sklepu po spd mam pod górkę więc wciąż jeżdżę na platformach i ... dasie ;)

tatar

Latem spd'y. Jak się robi zimno to zwykłe pedały - ale koniecznie takie metalowe, o które mi sie protektor w miarę dobrze zaczepia. No i nie we wszystkich butach jestem w stanie jechać - zależy od rodzaju bieżnika.

woojtek1

Na dziś powiem tyle, są spd jest moc !  :)

lechulysy

Potwierdzam!!!
po prawie 30 latach jeżdżenia w noskach 2 tygodnie temu przed wyjazdem Szczecin > Olsztyn kupiłem w Decathlonie najtańsze ( 150zł ) pasujące na moje stopy SPD. Miałem w garażu nie używane pedały SPD/platforma i asekuracyjnie zabrałem do sakwy noski. Po 9 dniach jazdy i 1100 km stwierdzam, że SPD to jedyne słuszne rozwiązanie - nie wiem czemu dopiero teraz na nie się zdecydowałem, chociaż wiele osób wcześniej mnie na nie namawiało ;D
Leszek

live_evil

Ja jazdy w SPDach uczyłem sie na poziomie, lata temu.
Nie zamieniłbym nigdy na platformy.

woojtek1

No chyba dopiero teraz poczułem poziomą moc, pewnie i tak bez większych ćwiczeń "silnika" to na nie długo ona starczy, lecz naprawdę odczucie jest warte początkowego strachu ;)

storm

8 lat jeżdżenia w SPDach. Nigdy więcej zwyczajnych pedałów.

Dodatkowo mechanizm wypinania się:
- w rowerze pionowym stopa jest odstawiana na bok co nie pozwala na odblokowanie zaczepu SPDa
- w rowerze poziomym stopę odstawiamy jednocześnie lekko w bok i w dół co... jest naturalnym wypięciem bloków :D
Wniosek: rower poziomy w sposób naturalniejszy pozwala na wykorzystanie pedałów SPD :D

@Tomo - nie wiem jak to możliwe, że Tobie nic SPD nie daje. Ja "sprawdziłem" niechcący przy słabej sprężynie lewego pedała, że wytwarzam dodatkową siłę ciągnącą pedał do mnie - czyli noga ciągnąca wspomaga (minimalnie ale zawsze) nogę pchającą. Zawsze coś na plus.

Poza tym - na platformach jadąc, trzeba cały czas pilnować, aby stopa nie spadała z pedała. na SPDach - "samosię". Mogę jechać po największych wertepach a stopy mam caly czas tam gdzie być powinny.

I to napisałem ja, osoba, która strasznie się tych SPDów bała, że nie zdązy się wypinać itede. A potem w 2008 roku faktycznie nie zdołałem się wypiąć na czas i... noga wypięła się sama.

tomo

Mały upgrade na dziś:
Na początku roku zanabyłem w małych pieniądzach buty i pedały spd.  Rewiduję opinię- jeździ się lepiej, tak jak Storm pisze- nie trzeba pilnować stóp spadających z pedałów na wertepach, pod górkę można podciągać pedał. Siłę zapięcia ustawiłem najniższą, tylko tyle aby się noga trzymała i jest git. Generalnie- oceniam spd in plus

storm

To ja moze dodam ze w drodze do stolicy kilkadziesiat minut temu stanalem sobie na czerwonym. Obok blisko z lewej podmiejski. Typowa sytuacja "kto lepsiejszy" ;) . Naszykowalem sie. Start! Ledwo zakrecilem korbami i moja lewa stopa wyskoczyla blokiem z pedalu.
Takze pisanie i mowienie ze SPDy nic nie daja = jak dla mnie jest bzdurne. Bo wlasnie przy startach kiedy obie nogi pracuja przy olbrzymich silach te pedaly pokazuja swoja uzytecznosc. I na pewno nie jest to zludzenie.

A swoja droga zastanawiam sie czy ktos na swiecie probowal zrobic porownanie ergonomiki pedalowania w pozycji pionowej i poziomej?