Zlot 2026 Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Poziomych
Dolina Baryczy, 1-5 lipca 2026

stery w rowerze transportowym

Zaczęty przez Yeti, Lipiec 05, 2012, 15:43:00

Poprzedni wątek - Następny wątek

Yeti

Chciałbym skonsultować z wami pomysł na rower niepoziomy. Czy w takim rowerze:



przedni wózek może obracać się na dwóch główkach cięgien? Czy to wytrzyma i jak szeroko należy je rozstawić?

Neverhood

Cieszę się, że zrzucone ziarno rośnie.

Generalnie wszystkie koncepcje wytrzymują, wystarczy odpowiednio dużo materiału. Co rozumiesz jako : "jak szeroko należy je rozstawić?" ? Chodzi ci o wysokość? Z moich obserwacji tam jest zwykła główka ramy, zwykle stery ...  Większość fabrycznych wózków ma amortyzatory skrętu. Na tym zdjęciu też je widać.

Jeśli nie martwisz się masą, to co byś powiedział na zastosowanie | bębna/tarczy/koła/piast samochodowych " jako łożyska  zwrotnicy wózka? Wytrzymać, raczej wytrzyma, a będzie niższe = większy prześwit roweru.
Miniaturowe amortyzatory (do tłumienia) można spotkać w pralkach lub (szafach?)
E tam poziome, rower transportowy - to jest to!

Yeti

Cytat: Neverhood w Lipiec 07, 2012, 01:54:01
Co rozumiesz jako : "jak szeroko należy je rozstawić?" ?

Wkręcając 2 główki cięgien można je ustawić bardzo blisko siebie lub szeroko. Im szerzej, tym bliżej ziemi będzie zawias.


Cytat: Neverhood w Lipiec 07, 2012, 01:54:01Z moich obserwacji tam jest zwykła główka ramy, zwykle stery

Tak, wiem, ale szukałem łatwiejszego w obróbce substytutu.


Cytat: Neverhood w Lipiec 07, 2012, 01:54:01Jeśli nie martwisz się masą, to co byś powiedział na zastosowanie | bębna/tarczy/koła/piast samochodowych " jako łożyska  zwrotnicy wózka?

Ostatnio zaobserwowałem, że w rikszach jeżdżących po mieście oś skrętu znajduje się za wózkiem a nie pod wózkiem. Może nie ułatwia to jazdy, ale pomogłoby mi w późniejszym ewentualnym transporcie roweru. Tą kwestię muszę jeszcze przemyśleć...

Cytat: Neverhood w Lipiec 07, 2012, 01:54:01
Miniaturowe amortyzatory (do tłumienia) można spotkać w pralkach lub (szafach?)

W mojej pralce były tylko sprężyny i gumki  :-[

pajak_gdynia

Znaczy się.. chcesz wykorzystać główki cięgien zamiast sterów? Raczej w ciemnych kolorach to widać, bo bardzo szybko złapie luzy (nie te obciążenia, brak uszczelnienia). Chociaż widziałem "krowiaste" główki z łożyskiem wachliwym zamiast ślizgowego (albo łożysko "samonastawne".. nie pamietam..), może takie coś byłoby w stanie dać radę..

Jak rozrysujesz środki ciężkości (przynajmniej jeździec i bagaż), i policzysz sinusy to od razu będziesz w stanie wyznaczyć obciążenie łożysk. Po prostu trzeba dobrać takie na odpowiednie obciążenie i gotowe :) Wałkowe skośne nawet przy niewielkich rozmiarach będa wystarczająco "mocne", aczkolwiek ich łoża.. to będą niezłe kawałki złomu :P (i właśnie dlatego riksze mają oś obrótu za wózkiem, bo musiało by mieć toto parametry czołgu).

Neverhood

Yeti, na dal nie rozumiem tej twojej szerokości. Ty szerokością nazywasz/mierzysz odległość od górnego do dolnego łożyska? Co co ja odległością , wysokością?


Cytat: Yeti w Lipiec 07, 2012, 09:04:02

Cytat: Neverhood w Lipiec 07, 2012, 01:54:01Jeśli nie martwisz się masą, to co byś powiedział na zastosowanie | bębna/tarczy/koła/piast samochodowych " jako łożyska  zwrotnicy wózka?

Ostatnio zaobserwowałem, że w rikszach jeżdżących po mieście oś skrętu znajduje się za wózkiem a nie pod wózkiem. Może nie ułatwia to jazdy, ale pomogłoby mi w późniejszym ewentualnym transporcie roweru. Tą kwestię muszę jeszcze przemyśleć...


Przecież o czym innym pisałem. W tym samym miejscy co jest fabrycznych -  główka wózka , zastosować łożysko odzyskane z piasty samochodowej z całym jej otoczeniu. Wystarczy wyrwać jedno koło z samochodu.

To co piszesz o robieniu osi skrętu za wózkiem jest łatwe w zrobieniu. Dlatego u nas jest popularne. Ze względów własności jezdnych - nie polecam

---------------------
Skoro myślisz o towarówce 3 kołowej, to podaj więcej szczegółów/założeń. Na zdjęciu pokazałeś całkiem ciekawy rowerek, bo piasty jednostronne dla zmniejszenia szerokości i koła pod kątem dla zwiększenia stabilności.


E tam poziome, rower transportowy - to jest to!

pajak_gdynia

Neverhood, a ja właśnie zrozumiałem Twój pomysł :) Po prostu oś koła przykręcić do platformy, a bęben "wykorzystać" jako punkty przykręcania do belki nośnej (nie odwrotnie: może ściąć pierścień blokujący łożyska..) Genial i prostota, szczególnie jak wykorzystać koło z belki wleczonej.

Yeti jak się domyślam.. pyta o minimalną wysokość główki sterowej, czytaj jak bardzo może skrócić, żeby jeszcze działało i się nie
rozpadło po ruszeniu (na główce są potężne siły skręcające..).

Yeti

Pomysł jest taki: bardzo prosty trójkołowiec do przewozu dziecka, torby ze sprzętem sportowym itp. (małe obciążenia). Przednie koła mocowane dwustronnie. O główkach cięgien pomyślałem ze względu na prosty montaż. O piaście samochodowej nawet nie myślę ze względu na komplikację.

Tu schemat jak pierwotnie chciałem to zmontować:



Teraz najbliżej jestem tej koncepcji: http://www.instructables.com/id/how-to-build-a-cargo-bike/

Cytat: pajak_gdynia w Lipiec 07, 2012, 11:58:57
Jak rozrysujesz środki ciężkości (przynajmniej jeździec i bagaż), i policzysz sinusy to od razu będziesz w stanie wyznaczyć obciążenie łożysk.

O ile środki ciężkości i sinusy pewnie potrafiłbym policzyć, odgrzebując swoje podręczniki z matmy, o tyle wyznaczanie obciążeń wydaje mi się czarną magią ;)

Neverhood

Niech ci będzie rozstaw/wysokość nazywać szerokością. Jest ciekawie. Na czuja, ja bym nie schodził z rozstawem cięgien poniżej 12cm.

http://eos.gieldarolna.pl/rower_towarowy_riksza,399147

Tutaj samoróbka z jublilata, oś skrętu za wózkiem.


http://www.instructables.com/id/A-Prototype-Cargo-Trike/step6/Performance-Review/
Tutaj nawet główek cięgien nie zastosował wynalazca :D

Główki cięgien się nadadzą (duże :D), jednak dla mnie ich montaż jest zbędną komplikacją. Piasta samochodowa jest już gotowym modułem do przyspawania. Nie trzeba wiercić, dorabiać uchwytów. Po prostu przyspawać 2 części i zapomnieć.

Jaki planujesz rozmiary kółek, wielkość całości?. Zamiast 3 kołowca, może jednak long johny lub inny 2 kołowiec?


Cytat: pajak_gdynia w Lipiec 07, 2012, 20:41:16
Neverhood, a ja właśnie zrozumiałem Twój pomysł :) Po prostu oś koła przykręcić do platformy, a bęben "wykorzystać" jako punkty przykręcania do belki nośnej (nie odwrotnie: może ściąć pierścień blokujący łożyska..) Genial i prostota, szczególnie jak wykorzystać koło z belki wleczonej.


Jaki znów pierścień blokujący? W moim samochodzie było podwójne łożysko stożkowe. Całość skręcona nakrętką na klucz ~34/37. Jeśli bęben byłby na dole, to woda by się w nim gromadziła. Zamiast bębna, wydaje mi się, że lepiej zastosować piastę z tarczą, gdyż tarcza to 1cm stali. Można wyciąć zbędny kawałek tarczy. Naciąć 1cm szczelinę w ramie, włożyć tarczę i obspawać. Bęben nie ma tak grubych ścianek(?) i chyba lepiej nie odcinać "zbędnej" części. Wydaje mi się, że lepszy były moduł piasty z koła napędowego, gdyż jest większa szansa na łożyska większej średnicy i wytrzymałości (albo, nie bo potrzebny będzie wał?).  Łożysko wózka , raczej nie jest narażone na ubrudzenie. No chyba, że ktoś musi jechać na zderzaku samochodów, po osie kół w brei ...
E tam poziome, rower transportowy - to jest to!

Yeti

Cytat: Neverhood w Lipiec 09, 2012, 00:02:15
Jaki planujesz rozmiary kółek, wielkość całości?. Zamiast 3 kołowca, może jednak long johny lub inny 2 kołowiec?

Koła 26". Początkowo myślałem własnie o long johnym, nawet kupiłem już dwie ramy, żeby mieć z czego spawać. Później przyszło mi do głowy, że trójkołowiec będzie bardziej kompaktowy i łatwiej będzie go rozkręcić na mniejsze kawałki do transportu. A czasami po prostu mam ochotę olać transportowca i złożyć jakiegoś thunderbolta ;)

hansglopke

Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie rower transportowy. Wkurza mnie jazda z sakwami do marketu. Pozostaje mała kwestia, gdzie to cholerstwo trzymać. Pewnie przyjdzie jeden samochód z garażu wykolegować.
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


pajak_gdynia

Cytat: Neverhood w Lipiec 09, 2012, 00:02:15Jaki znów pierścień blokujący? W moim samochodzie było podwójne łożysko stożkowe. Całość skręcona nakrętką na klucz ~34/37. Jeśli bęben byłby na dole, to woda by się w nim gromadziła.
Ano w stosiku łożysk, nakrętek, podkładek jest taka jedna w kształcie słoneczka: w połaczeniu z zawleczką blokuje odkręcanie tej śruby zewnętrznej (żeby koło nie wyprzedziło samochodu). Jak miałem skrzywioną oś to ścięło te cuda i mechanik "pogratulował mi szczęścia".

CytatZamiast bębna, wydaje mi się, że lepiej zastosować piastę z tarczą, gdyż tarcza to 1cm stali. Można wyciąć zbędny kawałek tarczy. Naciąć 1cm szczelinę w ramie, włożyć tarczę i obspawać. Bęben nie ma tak grubych ścianek(?) i chyba lepiej nie odcinać "zbędnej" części. Wydaje mi się, że lepszy były moduł piasty z koła napędowego, gdyż jest większa szansa na łożyska większej średnicy i wytrzymałości (albo, nie bo potrzebny będzie wał?).  Łożysko wózka , raczej nie jest narażone na ubrudzenie. No chyba, że ktoś musi jechać na zderzaku samochodów, po osie kół w brei ...
Piastę napędową to na 100% bym odradził: albo jest cała kolumna, albo cały wachacz (z łożyskami wychylnymi, ciężkie jak diabli). Dużo pracy przy pozbywaniu się "nadmiaru materiału", problemy z mocowaniem, itd.
Faktycznie najlepsza byłaby tylna piasta (np.) z audicy a4: jest pod tarczę i oś jest przykręcana do belki. Tarcza jest po prostu zdejmowalna (są tylko takie szpileczki, a dokręcana jest przez felgę), a gwinty są w kołnierzu, więc cacy. To co potrzebujesz pewnie da się dostać w okolicy 50-70zł na allegro (sama piasta, na allegro jest tego masa).

Neverhood

Cytat: pajak_gdynia w Lipiec 09, 2012, 11:25:21
Cytat: Neverhood w Lipiec 09, 2012, 00:02:15Jaki znów pierścień blokujący? W moim samochodzie było podwójne łożysko stożkowe. Całość skręcona nakrętką na klucz ~34/37. Jeśli bęben byłby na dole, to woda by się w nim gromadziła.
Ano w stosiku łożysk, nakrętek, podkładek jest taka jedna w kształcie słoneczka: w połaczeniu z zawleczką blokuje odkręcanie tej śruby zewnętrznej (żeby koło nie wyprzedziło samochodu). Jak miałem skrzywioną oś to ścięło te cuda i mechanik "pogratulował mi szczęścia"
W moim chyba nie było takich cudów. Duża nakrętka była na klej.

Cytat: pajak_gdynia w Lipiec 09, 2012, 11:25:21
Piastę napędową to na 100% bym odradził: albo jest cała kolumna, albo cały wachacz (z łożyskami wychylnymi, ciężkie jak diabli). Dużo pracy przy pozbywaniu się "nadmiaru materiału", problemy z mocowaniem, itd.
Faktycznie najlepsza byłaby tylna piasta (np.) z audicy a4: jest pod tarczę i oś jest przykręcana do belki. Tarcza jest po prostu zdejmowalna (są tylko takie szpileczki, a dokręcana jest przez felgę), a gwinty są w kołnierzu, więc cacy. To co potrzebujesz pewnie da się dostać w okolicy 50-70zł na allegro (sama piasta, na allegro jest tego masa).



Przecież co model autka, to nowe części. Narobili tego , mozna wybierać.
http://www.google.pl/search?um=1&hl=pl&lr=&safe=off&biw=1680&bih=834&tbm=isch&sa=1&q=piasta+ty%C5%82+ford+sierra&oq=piasta+ty%C5%82+ford+sierra&gs_l=img.3...452774.453708.0.454095.5.5.0.0.0.0.103.379.4j1.5.0...0.0.8SouWK_l4T4

Tylna piasta z wałem na napęd. Mocowanie na 4 śruby. Jak widać na zdjęciach nawet nie potrzebny byłby bęben/tarcza. Ale odpada wtedy łatwa rozbieralność.

Cytat: Yeti w Lipiec 09, 2012, 01:23:22
Cytat: Neverhood w Lipiec 09, 2012, 00:02:15
Jaki planujesz rozmiary kółek, wielkość całości?. Zamiast 3 kołowca, może jednak long johny lub inny 2 kołowiec?

Koła 26". Początkowo myślałem własnie o long johnym, nawet kupiłem już dwie ramy, żeby mieć z czego spawać. Później przyszło mi do głowy, że trójkołowiec będzie bardziej kompaktowy i łatwiej będzie go rozkręcić na mniejsze kawałki do transportu. A czasami po prostu mam ochotę olać transportowca i złożyć jakiegoś thunderbolta ;)

W trójkołowcu lepiej dać małe kołeczka przy wózku. Takie kółka są wytrzymalsze, podłoga niżej, środek ciężkości niżej. Ja rozmyślam nad składanym long johny. Zaraz za paką( (pomiędzy kierownicą ,a pedałami)  "uciąć". Mocowanie podobne jak w poziomkach z wysuwanym bomem ma profilu kwadratowym. Odczepiony tył roweru na pakę i mamy redukcję rozmiarów do 70x170.
Wydaje mi się, że trójkołowiec nie będzie łatwiejszy w przewożeniu, bo głównego wózka nie złożysz. A ten wózek jest duży.

Cytat: hansglopke w Lipiec 09, 2012, 07:29:40
Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie rower transportowy. Wkurza mnie jazda z sakwami do marketu. Pozostaje mała kwestia, gdzie to cholerstwo trzymać. Pewnie przyjdzie jeden samochód z garażu wykolegować.
I to jest jedna z wad dużych rowerów. Zawsze można dodać jakoś solidny bagażnik do swojego roweru. Ja zrobiłem miniaturową, składaną towarówkę :D
E tam poziome, rower transportowy - to jest to!

Yeti

Cytat: Neverhood w Lipiec 09, 2012, 19:35:55
Wydaje mi się, że trójkołowiec nie będzie łatwiejszy w przewożeniu, bo głównego wózka nie złożysz. A ten wózek jest duży.

Przedni wózek wymyśliłem w taki sposób, że można go złożyć jak meble z ikei - do płaskiej paczki ;)

Cytat: Neverhood w Lipiec 09, 2012, 19:35:55
Zawsze można dodać jakoś solidny bagażnik do swojego roweru. Ja zrobiłem miniaturową, składaną towarówkę :D

Mój sprzęt sportowy dużo waży i wymaga przewożenia w określonej pozycji. Rowery nietransportowe raczej odpadają.

Yin

A może by tak rower który zaproponował Yeti w wersji rozkładanej właśnie na teleskopowym profilu kwadratowym? Pomyślcie - tył odpinamy i wrzucamy do wózka, do tego odpinamy kółka boczne i też hop do wózka.  Tak poskładany sprzęt robi się całkiem kompaktowy w przechowaniu..

Neverhood

Yeti, a możesz przybliżyć wymiary i masę tego sprzętu? Czy moja towarówka wystarczy, czy jest za mała? Może wystarczy tobie przyczepka na wzór Y-frame (dyszel z boku, 2 kółka, tylko podłoga, bez burt)? Przyczepki są chyba najbardziej łatwe w "garażowaniu".

Yin, oprócz składanych profilów z głównej belki ramy, można zrobić niezabudowany wózek. Tzn. Bez skrzyni, sama podłoga (ew. składane burty). Wtedy po rozłożeniu taki rowerek rzeczywiście byłby jak meble ikea.
E tam poziome, rower transportowy - to jest to!