Zlot 2026 Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Poziomych
Dolina Baryczy, 1-5 lipca 2026

mój sposób na tanią, mocną, tylna lampkę do roweru

Zaczęty przez tomek70, Lipiec 13, 2011, 18:00:51

Poprzedni wątek - Następny wątek

tomek70

http://www.youtube.com/watch?v=J1QQ-79HDAs     porostu z chińskiej lampki czołowej wywalić białe diody wstawić czerwone super jasne, do tego rezystor za układem sterującym w moim przypadku jest dioda zenera do  lutowana w kierunku przewodzenia

zito6

A po kiego ci mocna lampka z tyłu? Z przodu tak ale z tyłu....

storm

@zito6 - po to, żeby być WIDOCZNYM.

Sam mam z tyłu 3 diody CREE. Jak je odpale w trybie mrugania to na drodze krajowej wszelkiego rodzaju tiroloty zaczynaja omijac pobocze jeszcze szerszym łukiem i lecą po pasie oddzielającym lewy i prawy pas, a osobówki spieprzaja na lewy :D Mimo, że ja grzecznie jadą środkiem pobocza.... Moim skrombnym zdaniem - warto. Warto być bezpiecznym i mieć pewność, że tylko ślepiec stwierdzi potem: "nie zauważyłem go" ;)

koncki

Cytat: storm w Lipiec 13, 2011, 20:24:25
Warto być bezpiecznym i mieć pewność, że tylko ślepiec stwierdzi potem: "nie zauważyłem go" ;)


Dokładnie tak. Znam nawet takich, którzy jeżdżą z silnym mrugającym światłem w dzień. A tak żartem - gdyby "potem" lampka jeszcze działała to pogotowie do nas szybciej trafi ;)

tomek70

właśnie w dzień  też jeżdżę na światłach. A tą lampkę w słoneczny dzień bardzo dobrze widać. kiedyś kierowca jak jechałem poziomką zwrócił mi uwagę że mnie wcale nie widać, od tego czasu jeżdżę w czapeczce w takim rżącym kolorze i na światłach czy to dzień czy noc,


gemsi

Mnie tez elegancki pan w eleganckim samochodzie zwrocil uwage ze mnie nie widac i zyczyl milej podrozy. Mam teraz przyczepionego do kasku cateye'a i mrugam niezaleznie od pory dnia. Z przodem jest roznie, czasami wlaczam strobo.

Jakub S.

A ja w dzień nie marnuję baterii. Takie rzeczy mówią ludzie którzy (z przeciwka) z 300m potrafią się zatrzymać żeby powiedzieć że "nie widać" więc jak mogę to brać na poważnie? To jak szerokim łukiem jestem omijany w stosunku do piona 100x dziennie udowadnia że jest odwrotnie.
Może to taki niezręczny sposób żeby jakoś zagadać, chociaż chyba już wolę pytanie "a ile taki kosztuje?".
Jakub Sałata

Neverhood

Silna lampka tylna daje jedynie poczucie bezpieczeństwa. W praktyce zmniejsza bezpieczeństwo na danym odcinku drogi. Słynne "nie widziałem rowerzysty" nie wynika z "nie widziałem", a "olałem".
A jakie macie dobre mocowania lampek? Bo moja dzisiaj w nocy wypadła mi na równym asfalcie na dk94 przy 2 kosmicznej. Ach te drgania.
E tam poziome, rower transportowy - to jest to!

Franc

Stare tylne lampki (handlowe) miałem zabezpieczone taśmą klejącą przezroczystą: 2 kawałki po dłuższych bokach w celu zabezpieczenia przed otwarciem (zanim tak robiłem, zgubiłem parę szybek) i 1 pasek dookoła mocowania, aby nie zgubić całej lampki. Albo stosowałem trytki - trytki też są dobre, ale trzeba mieć zawsze zapas pod ręką.
Teraz nie mam problemu, mam lampkę samoróbkę na 2x1W CREE, w której odblasko-szybka jest klejona a mocowanie bebechów przykręcane. Cała lampka jest również przykręcana do wspornika.
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-01 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
Twister 800

Yin

Cytat: Neverhood w Lipiec 14, 2011, 01:13:14
Słynne "nie widziałem rowerzysty" nie wynika z "nie widziałem", a "olałem".
Dokładnie, pomijając batmanów - 0 świateł + 0 odblasków. Ostatniej zimy facet który wymusił na mnie pierwszeństwo też się tłumaczył że nie widział - a na rowerze komplet oświetlenia ( w tym przednia latarka na sccp7 która świeci na pełnej baterii tak że kierowcy przepłacają się z długich na krótkie)  + odblaski ( przód, tył i kilka po bokach).
Nie wiem z czego się bierze bezmyślność kierowców przy niektórych manewrach np. słynne wyprzedzanie przed skrzyżowaniem i zakręt w prawo. Czy wynika to z założenia - to tylko rower i wolno jedzie? Wiem że na forum jest kilka osób które jeżdżą też skuterem / motocyklem, wam też robią takie numery?

gemsi

Cytat: Yin w Lipiec 14, 2011, 11:37:36
zakręt w prawo. Czy wynika to z założenia - to tylko rower i wolno jedzie? Wiem że na forum jest kilka osób które jeżdżą też skuterem / motocyklem, wam też robią takie numery?
motocykl cięzko wyprzedzic :), ale np dzisiaj jak jechałem do pracy motocyklem pan w jarisie wymusił na mnie pierszenstwo, dlaczego ? nie mam pojecia, motocykl mam duży, trudno nie zauważyc

kaczor1

Cytat: gemsi w Lipiec 14, 2011, 12:36:18
Cytat: Yin w Lipiec 14, 2011, 11:37:36
zakręt w prawo. Czy wynika to z założenia - to tylko rower i wolno jedzie? Wiem że na forum jest kilka osób które jeżdżą też skuterem / motocyklem, wam też robią takie numery?
motocykl cięzko wyprzedzic :), ale np dzisiaj jak jechałem do pracy motocyklem pan w jarisie wymusił na mnie pierszenstwo, dlaczego ? nie mam pojecia, motocykl mam duży, trudno nie zauważyc

[nędzna prowokacja]

Rymowanka na dziś

Zapewne nie miałeś kamizelki odblaskowej, która:

Czyni nas bezpiecznymi
I od złego strzeże,
I nosić ją powinieneś, też w domu,
I w nocy, I w dzień,
I na motorze, I na rowerze.

I fakt ten jest, powszechnie,
Przez różnej maści fachowców znany.
Że atrybut ten, cuda czyni.
Choć czemu tak bardzo, nie wiedzą
przez wszystkich jest nielubiany.

[/nędzna prowokacja]

gemsi

:) jak byłem młodym motocyklistą to jeździłem w kamizelce, ale po pewnym czasie w drodze eksperymentów nie zauważyłem róźnicy w jezdzie "Z" i "BEZ" :), pewnie dlatego że kierowcy i tak mało na co zwracaja uwage

kaczor1

#13
Jesteśmy nieuważni, roztrzepani, rozkojarzeni i wszyscy mamy tendencje do niewłaściwych zachowań na drodze.
Tyczy się to tak samo kierowców, jak i rowerzystów, motocyklistów, czy pieszych.
To, że dostrzegamy najbardziej przewinienia kierowców, jest moim zdaniem, jedynie skutkiem skali.
Skoro w ruchy ulicznym, największy procent pojazdów, to samochody, to statystycznie, będziemy się spotykali częściej z nieodpowiedzialnymi zachowaniami kierowców, niż innych uczestników ruchu.

P.S
W kamizelce zdarza mi się chodzić w pracy.
Wiele budów ma taki wymóg, jeśli na placu pracują dźwigi. Zresztą wg. mnie jak najbardziej słuszny.  
Mój wniosek wynikający z użytkowania:
Tylko totalny sadysta i człowiek bez wyobraźni, oraz własnych doświadczeń, mógł wpaść na pomysł, aby rowerzystę próbować wsadzić w taki kaftan.

Jakub S.

Cytat: kaczor1 w Lipiec 14, 2011, 14:20:14
Tylko totalny masochista i człowiek bez wyobraźni, oraz własnych doświadczeń, mógł wpaść na pomysł, aby rowerzystę próbować wsadzić w taki kaftan.

Raczej sadysta, bo smutna prawda jest taka że autorami tych "rewelacji" są ludzie którzy jeżdżą bardzo mało/wcale.
Jakub Sałata