Zlot 2026 Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Poziomych
Dolina Baryczy, 1-5 lipca 2026

moje przymiarki

Zaczęty przez grzegorz, Październik 20, 2010, 19:41:34

Poprzedni wątek - Następny wątek

Yin

Hmm z mojej praktyki z tym typem roweru pamiętam że zapieranie o kierownicę nie było jakoś strasznie efektywne, powiedział bym nawet że ważniejsza była płynna kadencja. Co do podjazdów tu swoje robi świetna krótka linia łańcucha, 0 rolek, rurek itp. spowalniaczy.

grzegorz

Dziś rano odbyłem pierwszą jazdę uliczną. Rower jest jeszcze niekompletny, ale już można go ujeżdżać  ;D

gemsi


storm

Mnie też się podoba, ale na to trzeba by mieć ze 180cm wzrostu chyba ;)

grzegorz

#19
dobre masz oko strom. 179cm  8). Ten tydzień, jak tylko dopisze pogoda, przeznacze na testy. Obym miał tylko czas.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Byłem dziś na 25-cio km. przejażdżce. Rowerek spisuje się całkiem dobrze. Wyraźnie ma mniejszy opór areo. od MTB. Jazda pod wiatr jest całkiem znośna. Choć fotelik jest prymitywny (otrzymał tylko czarny oplot z taśmy) jest wygodny. Rurki trafiają pomiędzy kręgosłup, a łopatki.
Bałem się, że podjazdy będę wykonywał slalomem. Odpowiednia praca rąk zsynchronizowana z nogami pozwala całkiem prosto jechać pod wzniesienia. Jak będzie z większymi górkami?
Trochę przeszkadza mi rozkład ciężaru pomiędzy kołami. Sporo tego wypada na przednie koło. Podnosząc rower za kierownicę tylne koło odrywa się od ziemi prawie równo z przednim. Trudno zatem pokonywać przeszkody, ale trakcja jest przenoszona wzorowo. Przednie koło nie uslizguje na asfalcie.

p.s. miny przechodniów bezcenne ;D.

grzegorz

Dziś byłem na bardziej wymagającej przejażdżce. Podjazd asfaltem na przełęcz, zjazd na drugą stronę i powrót. Traska może nie długa, w sumie ok 25 - 30 km. Chciałem sprawdzić jak maszyna zachowuje się na podjazdach. Z uwagi na to, że nie jeżdzę często tą trasą góralem (jak jadę wydolnościowo, to wybieram inną trasę), ciężko mi bezpośrednio porównać. Udało mi się wjechać na przełęcz bez zatrzymywania, prowadzenia roweru itp. więc uważam, że rower radzi sobie całkiem dobrze.
Jak ktoś jest zainteresowany, trasa Myślenice-Sułkowice przez Jasienicę.

A to jak wygląda obecnie maszyna


Czy tylko ja mam takie wrażenie, czy poziomka zachęca do jazdy bardziej niż pionowy ;).


SAC

Jestem pod wielkim wrażeniem twojego roweru. bardzo podoba mi się rozwiązanie oparcia. Plery nie powinny się tak pocić jak na pełnym foteliku.
Ciekawy jestem tej drugiej kierownicy, tej pod tyłkiem. Służy do trzymania rąk jak będziesz kierował tylko nogami? Fajnie.
Super sprzęt. Pozdrawiam.

gemsi

Cytat: grzegorz w Listopad 21, 2010, 16:27:23

A to jak wygląda obecnie maszyna
Fajnie, bardzo zadziornie, taki terenowy rozrabiaka :)

Cytat: grzegorz w Listopad 21, 2010, 16:27:23
Czy tylko ja mam takie wrażenie, czy poziomka zachęca do jazdy bardziej niż pionowy ;).

chyba to nie chodzi o to, ze to poziom ale o to, że jest to TWÓJ rower,  taki na prawde TWOJ jedyny zrobione własnoręcznie, znasz w nim dosłownie każdą śrubkę, wiesz jak działa, rozumiesz co sie tam dzieje podczas pedałowania, co skrzypi, co można poprawić,usprawnić itd.

storm

Spokojnie Gemsi, spokojnie. I tak mu zaraz wyskoczy jakiś dziadek po drodze z tekstem, że to niewygodnie, że kręgosłup boli, i w ogóle lepszy jest pionowiec... ;)

BP, NMSP ;)

grzegorz

Ta druga kierownica sprawdza się rewelacyjnie do... opierania roweru o ścianę  ;D. Tak naprawdę zamysł był taki, by jeździć bez trzymanki z rękoma opartymi właśnie na kierownicy-wsporniku. Na razie tego nie potrafię. Za to łatwo podnieść rower trzymając za obydwie kierownice i obrócić o 180 stopni, czy kopnąć kolanem przy wprowadzaniu na krawężnik. Pewnie małą reklamówkę też zawieszę, choć nie próbowałem.