No więc jak w temacie .
Moja siostra chce kupić jakiś strój na rower np w Decathlonie , poradzcie czym się sugerować podczas zakupów , może jakaś konkretna marka ? Mają służyć latem .
NIe znam sie za bardzo na strojach, ale w decatlonie jest drogo:(. I robią wały typu obniżka cen 50% a cena wyższa niż przed obniżką.
Cytat: toft w Styczeń 01, 2011, 20:40:56
NIe znam sie za bardzo na strojach, ale w decatlonie jest drogo:(. I robią wały typu obniżka cen 50% a cena wyższa niż przed obniżką.
Nie spotkałem się by w decathlonie cena po obniżce była wyższa niż przed. Inna rzecz że cena przed obniżką często "wgniata w siodełko" np czapka kominiarka z membraną 99zł. skarpety rowerowe z membraną 80. Ochraniacze zimowe na buty 120zł!!! :o :o :o
Ja podpatrzyłem w decathlonie jak wygląda, na oko materiał "oddychający" i przeważnie kupuję w second hand. (ale Twoja siostra jako kobieta pewnie tym wariantem nie będzie zainteresowana)
Jak się robi mało kilometrów to można i w jeansach jechać. Jak się chce jechać dalej to ważne żeby gatki były ze szwami płaskimi t.z. "bezszwowe".
Jak człowiek się nie będzie śpieszył to tu coś trafi, tam coś trafi i mu się uzbiera... Nawet w Lidlu trafiają się nieraz fajne rzeczy.
Cytat: kapitanwasyl w Styczeń 01, 2011, 20:32:13
No więc jak w temacie .
Moja siostra chce kupić jakiś struj na rower np w Decathlonie , poradzcie czym się sugerować podczas zakupów , może jakaś konkretna marka ? Mają służyć latem .
Zestaw standardowy to majty, koszulka, rękawiczki (+wg upodobań kask, buty spd, okulary).
Majty - z tanich polecam te, co się co jakiś czas pojawiają w Lidlu. Jeśli nie chce czekać - niech wybierze coś z Decathlonu, w sumie to wszystko jedno. Jeśli jest osoba, która nie musi koniecznie mieć pieluchy (moja żona np. potrafi przejechać 90km i nie narzeka na jej brak) to polecam spodnie do biegania - są tańsze niż te rowerowe. Spodenki powinny kosztować do 60 PLN, powyżej uważam je za drogie.
Koszulka - wszystko jedno. Można Lidlową, można jakąś taniochę, np. na forum Mazovii czasami za jakieś 30 PLN ludzie sprzedają wygrane koszulki z logo Mazovii. Można też kupić taką do biegania, ale wtedy ona nie ma kieszonek.
Rękawiczki - Lidl, Decathlon, Accent, Author. Marka Bskin Meridy - raczej średnia. Nie powinny kosztować więcej jak 40 PLN.
Zestaw rozszerzony - bluza z długim rękawem, dłuższe spodnie, rękawki/nogawki, kurteczka przeciwdeszczowa.
Co do bluz to ja dość długo eksploatuję takową firmy BCM Nowatex - nie jest to szczyt ideałów bo w jednym egzemplarzu mi się zepsuł suwak, ale daje radę. Koszt - zdaje się 115 PLN.
Spodnie dłuższe - można brać Deca (mogą być te do biegania), albo zakładać jakieś bojówki.
Rękawki - jeśli woli to niż dłuższe spodenki/bluzy to śmiało. Mam doświadczenie z Rogelli - nie są złe, ale trzeba je przymierzyć przed kupnem.
Pelerynka - czasami w Deca są wyprzedaże. Pelerynka Bergman albo Bergson (taką mam) - totalna porażka, unikać.
Cytat: adriansocho w Styczeń 01, 2011, 21:47:04
Jeśli jest osoba, która nie musi koniecznie mieć pieluchy (moja żona np. potrafi przejechać 90km i nie narzeka na jej brak) to polecam spodnie do biegania - są tańsze niż te rowerowe.
Na poziomce pampers w ogóle się nie sprawdza. Raz, że zbędny a dwa, że zawija się jakoś i przy kręceniu, delikatnie mówiąc, ociera się i powoduje dyskomfort. Pewnie zależy to od kroju ale i tak - patrz punkt 1. ;)
W Decathlonie można kupić koszulki rowerowe typu bielizna czyli pierwsza odzież na ciało. Cena 14pln
Materiał Polyester- koszulka szybko wysychająca lecz niestety szybko ją czuć. Kiedyś kupiłem w rowerowym koszulkę z materiałem o zawartości 70% polyamidu, po całym dniu jazdy nie czułem zapachu potu. Kosztowała 65pln. Teraz, gdy kupuję takie ciuchy to zwracam uwagę na zawartość polyamidu. Szybko wypija pot ze skóry i zabija bakterie odpowiedzialne za zapach.
Moim materiałem na który się czaję to Meryl activ system, rzekomo najlepszy ale i drogi. Niestety chcąc komfortu trzeba podziurawić kieszeń.;)
W Lidlu były świetne kaski Crivit za psie pieniądze. Polecam, jeśli jeszcze kiedyś będą! A a propos koszulek - widzial ktoś z kieszonką z przodu? No bo z tyłu kieszeń na poziomym mało się przydaje.
Cytat: adriansocho w Styczeń 01, 2011, 21:47:04
Majty - z tanich polecam te, co się co jakiś czas pojawiają w Lidlu. Jeśli nie chce czekać - niech wybierze coś z Decathlonu, w sumie to wszystko jedno. Jeśli jest osoba, która nie musi koniecznie mieć pieluchy (moja żona np. potrafi przejechać 90km i nie narzeka na jej brak) to polecam spodnie do biegania - są tańsze niż te rowerowe. Spodenki powinny kosztować do 60 PLN, powyżej uważam je za drogie.
Potwierdzam - jeżdżę w gatkach krótkich "do biegania" z decathlona, bez pampersa, za to z płaskimi szwami
za 29,90 i w długich spodniach damskich!!! :o :o :o "do biegania" trafionych za 25-28 zł. Ponieważ damska rozmiarówka jest mniejsza to te gacie leżą na mnie w miarę ściśle i jest git. Wersja "męska" była do d...
Cytat: nahtah w Styczeń 01, 2011, 21:56:43
Teraz, gdy kupuję takie ciuchy to zwracam uwagę na zawartość polyamidu. Szybko wypija pot ze skóry i zabija bakterie odpowiedzialne za zapach.
Za zabijanie bakterii są odpowiedzialne jony srebra, ich zawartość nie zawsze idzie w parze z rodzajem włókna - trzeba to sprawdzać na metce. Choć imho coolmax można nosić 2 -3x dłurzej niż normalny materiał zanim ''złapie zapach''.
Cytat: koncki w Styczeń 01, 2011, 22:05:44
W Lidlu były świetne kaski Crivit za psie pieniądze. Polecam, jeśli jeszcze kiedyś będą!
Ogólnie rowerowe rzeczy lidlowe zwykle są fajnej jakości jak za ich ceny.
Cytat: koncki w Styczeń 01, 2011, 22:05:44
A a propos koszulek - widzial ktoś z kieszonką z przodu? No bo z tyłu kieszeń na poziomym mało się przydaje.
Są robione, ale dostępność ogranicza się tylko do zagranicznych sklepów poziomych.
Cytat: kapitanwasyl w Styczeń 01, 2011, 20:32:13
Moja siostra chce kupić jakiś struj na rower np w Decathlonie , poradzcie czym się sugerować podczas zakupów , może jakaś konkretna marka ? Mają służyć latem .
A jakie dystanse jeździ siostra, jakim rowerem i jak często? Jak przedmówcy Decatlona radził bym unikać - zdecydowanie się przepłaca. Niezłym wyjściem jest polowanie na allegro.
UUU ale się rozpędziliście . Dodam jeszcze że jeździ od czasu do czasu , dystanse około 50 km rekraacyjnie i na pionie.
Gacie z pampersem na rowerze poziomym miałem raz, później go wyprułem. W "Galerii Na Wagę" udało się mi kupić koszulki sędziowskie, chyba do gry w nogę. Dwie kieszonki z przodu i specjalne wstawki wentylacyjne na plecach. Spodnie do biegania są dobre, mają też odblaski i niestety czasem kieszeń z tyłu. Polecam jeszcze kamizelki z siatkowym tyłem i przodem na ekspres (w łódzkiem), bądź zamkiem błyskawicznym. Gdzieś ktoś wspominał, że w Tchibo mają fajne ciuchy. Sprawdziłem i św. Mikołajowi zdjąłem problem z głowy.
Cytat: kapitanwasyl w Styczeń 02, 2011, 08:43:11
UUU ale się rozpędziliście . Dodam jeszcze że jeździ od czasu do czasu , dystanse około 50 km rekraacyjnie i na pionie.
Hahaha wiedziałem :) Stąd występowanie w moim tekście wzmianki o pampersie.
No sorry, ale jak ktoś pisze "ciuchy na rower" to pierwsze skojarzenie, że na poziom ;)
Że tak się spytam może z głupia frant, bo ja traktuję rower przede wszystkim jako środek transportu - a to trzeba mieć jakieś specjalne ciuchy na rower?
Osobiście jadę w tym, w czym "za moment" "występuję", ewentualnie zmieniam spodnie czy koszulkę/polar na coś suchego i jest ok. No i oczywiście taśmy odblaskowe na kostki - ale nie w celach rozpoznawczych" bo i tak tego nei widać z tyłu - tylko po to, aby nie wkręcać nogawek spodniw łańcuch, a przede wszystkim w przednią zebatkę ;)
Oczywiście wiadomo, że jak gdzieś trzeba być eleganckim, to się wiezie część urbania w kufrze.
No chyba, że gdzieś jakaś wycieczka, "czysto-rowerowa" to wtedy bym pomyślała i żałuję tez, że nie mam nic rowerowego ;)
Storm, zależy od tego, ile wysiłku wkładasz w pedałowanie. Do pewnej granicy jest wszystko jedno, jak jesteś ubrany (przypominam, lato). A jeśli jedziesz tempem "jak by mi się dom palił to bym jechał niewiele szybciej", to ubranie trochę zaczyna mieć znaczenie.
Cytat: storm w Styczeń 02, 2011, 13:57:35
Że tak się spytam może z głupia frant, bo ja traktuję rower przede wszystkim jako środek transportu - a to trzeba mieć jakieś specjalne ciuchy na rower?
Dziewczyna chce po prostu wyglądać jak rasowa kolarko-góralka :) . Nie wiem , pytała mnie jakie ciuchy i gdzie a ja jeżdżę w tym co popadnie i zielonego pojęcia nie mam.
Cytat: kapitanwasyl w Styczeń 02, 2011, 08:43:11
Dodam jeszcze że jeździ od czasu do czasu , dystanse około 50 km rekraacyjnie i na pionie.
Czyli: spodenki z pampersem (swoją drogą mi w poziomym jakoś nie przeszkadza, może kwasja wielkości pampersa albo przyzwyczajania), + koszulka z krótkim rękawkiem z coolmaxu. Jak się jej ciuchy spodobają to drugi podobny zestaw na lato (jeden w praniu drugi wolny), plus kolejny zestaw z długimi nogawkami/rękawem na sezon jesienny.
Cytat: storm w Styczeń 02, 2011, 13:57:35
Że tak się spytam może z głupia frant, bo ja traktuję rower przede wszystkim jako środek transportu - a to trzeba mieć jakieś specjalne ciuchy na rower?
hm... wypada miec, chocby ze wzgledu na higiene, ciuchy rowerowe charakteryzuja sie ( wg mnie)
- lepszą wentylacją
- material szybkoschnący ( mozna po przyjezdzie do roboty wyplukac zeby nie smierdzialo i w 8h wyschnie )
- lepiej przylagają do ciała ( mniej obtarc i myslenia o wkrecaniu sie czegokolwiek w lancuch )
Cytat: gemsi w Styczeń 03, 2011, 10:16:50
...
- lepiej przylagają do ciała ( mniej obtarc i myslenia o wkrecaniu sie czegokolwiek w lancuch )
Podepnę się pod wypowiedź przedmówcy ;)
nie furkotają podczas jazdy ani nie unoszą się na plecach jak na zwykłym pionie
Cytat: gemsi w Styczeń 03, 2011, 10:16:50
- material szybkoschnący ( mozna po przyjezdzie do roboty wyplukac zeby nie smierdzialo i w 8h wyschnie )
W lecie szybkoschnąca koszulka wysycha w .... 15? 20? 30 minut? w oczach wysycha!
Jest to istotne też jak na trasie złapie deszcz, przemoczy "do (ostatniej) suchej nitki" a w bazie rajdowej warunki polowe... A jeszcze się okazało, że zapewnienia sprzedawcy o wodoodporności sakw są grubo przesadzone. ::)
Kiedyś jak na rajdzie okazało się że wszystko mam mokre to
a)zdjąłem i przepłukałem koszulkę - niedługo była sucha
b)wykąpałem się
c)wytarłem się dopiero co wyschniętą koszulką
d) koszulka niedługo była sucha
No cóż, przekonaliście mnie ;)
Do pięciu kilometrów jest cacy:) można w garniturze się bujać ale dalej, to morze potu wylewam. Jeździłem w różnych ciuchach i wynik tego - rowerowe dają największy komfort i wygodę na trasie. Właściwie to ciuchy sportowe bo na poziomkę trzeba pokombinować.;)
Na jesień, zimę i wiosnę bielizna termoaktywna z długim rękawem (koszulka + kalesony) a na to normalne ciuchy: eliminuje ryzyko wyziębienia w przepoconej bawełnie, bardzo cienka i bardzo ciepła warstwa, nawet po spoceniu się nie wychładza skóry i odprowadza wilgoć lepiej niż letnie koszulki rowerowe. Poza tym gdy pot nie pozostaje na skórze nie grozi nam zaśmierdnięcie a komplet za 60 zł bez srebra można spokojnie używać 3-4 dni bez przykrych efektów a po praniu i odwirowaniu schnie całkowicie w ciągu 3-5 godzin.
Pod normalnymi ubraniami w zasadzie niewidoczne (czasem przy t-shircie jak ma szeroki kołnierz), generalnie idealne pod bluzę czy koszulkę z długim rękawem lub koszulę.
Latem polecam lniane spodnie lub szorty (bawełna się nie umywa).
Cytat: storm w Styczeń 02, 2011, 13:57:35
Że tak się spytam może z głupia frant, bo ja traktuję rower przede wszystkim jako środek transportu - a to trzeba mieć jakieś specjalne ciuchy na rower?
No właśnie?
Cytat: nahtah w Styczeń 03, 2011, 21:24:06
Do pięciu kilometrów jest cacy:) można w garniturze się bujać
No właśnie!!!
Jak jeżdżę sobie po mieście, to jeżdżę w czym popadnie
Marcin Hyła z Krakowa - polski guru od dróg rowerowych twierdzi że zawsze jeździ w ciuchach "cywilnych"
Ale na dalszą trasę w jeansach można się przejechać raczej tylko 2 razy - pierwszy raz i ostatni. ;D
Chociaż, żeby nie być takim delikutaśnym - za "komuny" było wielkie g... i każdy jeździł w tym co miał np w ...butach "kozakach" (dystans koło 50 km ::) przejechałem)
Muszę trochę odgrzać temat. Lato mamy jakieś deszczowe w tym roku i nie bardzo wiem, jak sobie z tym deszczem poradzić. Na pionie zakładam pelerynkę, taką zarzucaną na kierownicę i żaden deszcz mnie nie rusza. Ale na poziomie tak się nie da, przynajmniej na moim, bo mam USS. Macie jakieś wypróbowane sposoby? Na górę wiadomo - jakaś kurtka przeciwdeszczowa wystarczy, ale co zrobić, żeby jaja nie zmokły? Może takie spodnie byłyby dobre? http://www.cyklotur.com/x_C_I__T_Spodnie-AQUA-2011-ACCENT__P_53182040-53010001__PZTA_1__PD_53010690.html
daszek z koro[kupy] :D
W takich spodniach to będziesz mokry od środka, bo się spocisz ;)
A jaja można obciąć jeśli Ci przeszkadzają :D
A tak serio, to właśnie zam nie wiem. Dobre i oddychające spodnie kosztują majątek,
w tanich się spocisz .. chyba zostaje tylko daszek ;D lub osłona jak Windwrap/Streamer.
Widziałem też takie peleryny o jakich mówisz, na rowerach typu stickbike (Bacchetta,etc.)
gdzie też rzucają przez kierownice i działa.
Może pora zmienić kierownice na OC ? :)
Pozzz
Cytat: trajk-o-ciklista w Lipiec 28, 2011, 03:06:54
Może pora zmienić kierownice na OC ? :)
Żeby moje jaja podczas gwałtownego hamowania na niej lądowały? Nie ma mowy! :P
A jeśli chodzi o pocenie, to na to raczej nie ma rady. Tak samo zapocę się w kurtce przeciwdeszczowej, a nawet w pelerynie. Ale i tak w ten sposób przejadę więcej kilometrów niż moknąc od zewnątrz. Wydaje mi się, że spodnie oddychające nie wytrzymałyby takiego naporu wody, jaki występuje podczas jazdy na poziomym. Może się mylę, dlatego czekam na odpowiedź kogoś, kto to wypróbował.
Na deszcz nie ma rady. Kombinowałem różnie i albo mokry od potu albo od deszczu i potu razem.:)
Cytat: nahtah w Lipiec 28, 2011, 16:46:49
Na deszcz nie ma rady. Kombinowałem różnie i albo mokry od potu albo od deszczu i potu razem.:)
Boję się że sie w 100% zgadzam.
Jednak daszek nie jest tak złym pomysłem.
(https://lh4.googleusercontent.com/-8Z3dUzFbB6Q/TRm8HT85f3I/AAAAAAAAGkA/s99aQneb1p0/s640/DSC_6382.jpg)
(https://lh4.googleusercontent.com/-iIlGyf9PtQg/TGu1Q71tLQI/AAAAAAAAD4M/4sllgO62PBk/s512/100_3240a.jpg)
(https://lh3.googleusercontent.com/-um59Oj6AoDo/S94YIIV4wgI/AAAAAAAAC-8/A8-Ib0kzV_0/versatile-dakje07.jpg)
(http://wordlesstech.com/wp-content/uploads/2011/05/veltop-bikes-portable-roof-5.jpg)
Cytat: trajk-o-ciklista w Lipiec 29, 2011, 12:45:13
(https://lh4.googleusercontent.com/-8Z3dUzFbB6Q/TRm8HT85f3I/AAAAAAAAGkA/s99aQneb1p0/s640/DSC_6382.jpg)
Czy to nie jest przypadkiem MD? Styl jakby jego ::)
Cytat: trajk-o-ciklista w Lipiec 29, 2011, 12:45:13
Cytat: nahtah w Lipiec 28, 2011, 16:46:49
Na deszcz nie ma rady. Kombinowałem różnie i albo mokry od potu albo od deszczu i potu razem.:)
Boję się że sie w 100% zgadzam.
Jednak daszek nie jest tak złym pomysłem.
Nikt nie twierdził, że jest zły.
Większość osób zwracała jedynie uwagę, że nie w każdych warunkach jest to dobre rozwiązanie (transport, przechowywanie itd...)
i nie każdemu, z uwagi na osobiste preferencje i sposób, w jaki z roweru korzysta, musi ono odpowiadać.
Cytat: PrzemO w Lipiec 29, 2011, 13:14:17
Czy to nie jest przypadkiem MD? Styl jakby jego ::)
Tak.
Cytat: kaczor1 w Lipiec 29, 2011, 13:57:23
Nikt nie twierdził, że jest zły.
Większość osób zwracała jedynie uwagę, że nie w każdych warunkach jest to dobre rozwiązanie (transport, przechowywanie itd...)
i nie każdemu, z uwagi na osobiste preferencje i sposób, w jaki z roweru korzysta, musi ono odpowiadać.
Tak tak, absolutnie.
Ale powiem że z takich powodów coraz częściej myślę o budowie velomobila.
Zwłaszcza jak pomyśle o tym że może zamieszkam w Polsce. Tylko wtedy nie wiem co zrobić żeby się nie rozpadł na tych dziurach polskich ;)
Cytat: PrzemO w Lipiec 29, 2011, 13:14:17
Czy to nie jest przypadkiem MD? Styl jakby jego ::)
Tak. Ale to tylko prototyp z kartonu ;)
musisz zrobić fula