Zlot 2026 Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Poziomych
Dolina Baryczy, 1-5 lipca 2026

Wypadki, kolizje, przypadki, zdarzenia...

Zaczęty przez storm, Październik 14, 2010, 18:21:30

Poprzedni wątek - Następny wątek

live_evil

Wczoraj na Rzgowskiej (Łódź) przerysowałem samochód, który skręcał w prawo, zaraz po tym jak mnie wyprzedził. Oprócz tego wyłamane lusterko w samochodzie, z którym mijałem się na DDR (!!!).
Dziś starcie z karetką (nie na sygnale), przytarcie kolejnego samochodu. W mieście bezpieczniej czyję się na pionowcu mając ulocka zawsze na kierownicy.

storm

@live_evil - a co na to kierowcy? Policja, ubezpieczenie, odszkodowanie? Jakieś problemy?

Moim zdaniem - zaczyna się nowy sezon rowerowy (dla niektórych on trwa w nieskończoność ;) ) i kierowcy na nowo muszą się nauczyć jeździć z rowerzystami, a i rowerzyści muszą się na nowo naumieć jeździć ;[

live_evil

Poza wyłamanym lusterkiem obyło się na porysowanym lakierze (nie u mnie :P ) i kilku "ciepłych" słowach w stronę inwalidów umysłowych.
A tam, gdzie "przypadkiem" zahaczyłem o lusterko nawet nie zwolniłem i pojechałem dalej. Szkoda nerwów, niech się teraz tłumaczy przed szefem (to była słóżbówka).

Franc

Qrwa, debili za kółkiem nie brakuje. Do Misiaczków wymuszających mi pierwszeństwo na przejazdach rowerowych, podczas gdy skręcają w prawo na zielonej strzałce, patrząc się w lewo (i czasem gadając przez telefon) się przyzwyczaiłem (mają mnie po prawej). Do Nieogarniętych, którzy u mnie na Zadupiu, próbujących mnie wyprzedzać na ulicy pełnej spowalniaczy również - śmiesznie to wygląda, ja jadę 32~35km/h i nie zwalniam na spowalniaczach, objeżdżam je po krawędzi a on musi gwałtownie hamować gdzieś z 40km/h do 20km/h, żeby nie rozwalić podwozia i silnika, dokładnie obok mnie. Miedzy spowalniaczami jest jednak najczęściej za mało miejsca, żeby się dobrze rozpędzić i bezpiecznie hamować przed następnym.
Dzisiaj jednak jeden Dupek przebił wszystko - zaczyna mnie wyprzedzać, ale chyba nie ogarnął moich 35km/h i okazało się, że jedzie za szybko i trzeba hamować przed spowalniaczem a do tego z przeciwka jechał inny samochód. Qtas jebany był już minimalnie przede mną, daje po heblach i dociska do krawężnika, na hamowanie nie miałem żadnej szansy, na szczęście zmieściłem się styk między nim a krawężnikiem, jego lusterko przeszło prawie nade mną. Zignorowałem Pojeba (mam lepsze zajęcie niż wdawać się w pyskówki), jadę dalej, ale on nie odpuszcza i znowu zaczyna wyprzedzać - Zonk - następny spowalniacz i samochód który stoi do skrętu w lewo, więc znowu musi hamować a ja jadę swoje bo mieszczę się obok skręcającego. Skręcający skręcił, Kretyn dał gazu, wyprzedza mnie, tylko, znowu nie ogarnął mojej prędkości, kolejnego spowalniacza i samochodu z przeciwka więc co robi? Po heblach i do krawężnika! *I#^@%!%$ >:( :o Tuż przede mną, znowu za mało czasu na hamowanie, znowu na szczęście przeleciałem bokiem spowalniacza, bo było miejsce. Po kolejnych kilku metrach ten Garbaty Zbieracz Pokemonów wyprzedza blisko i znowu do krawężnika i po heblach. Tu nie miałem miejsca na omijanie, ale na awaryjne wystarczyło - zahamowałem ale mnie położyło. Wstaję a ten Durny Matkojebca wyskakuje z samochodu i się pluje jak jeżdżę, i że mu samochód zarysowałem. Obrzuciłem Kretyna wyzwiskami za zajeżdżanie drogi przy wyprzedzaniu i pojechałem sobie.
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-01 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
Twister 800

Mociumpel

#604
To ja dorzucę swoje chociaż nie powinienem bo jechałem niewłaściwym rowerem.
Byłem na zakupach,wracam do rowera, nie przypietego bo stary i nie żal jak ukradną więc stoi na nóżce (a poza tym widziałem go przez okno ze sklepu) - a że nie mam koszyczka ani bagażnika w pionowym to wszystko w siatach na ręce. Dochodzę kiedy kolo a Passacie TDI podjeżdża i ostro skręcając hamuje i tyka mi rower, któren się przewraca.
Kolo oczywiście wysiada ijuż chce do sklepu a że ja stojąc przed rowerem na wprost przejścia więc ten również stanał.
Się pytam: No i co z rowerem?
Kolo - kroimy?( z durnym usmiechem)
Odpowiadam: ale to mój rower ...
kolo: się przewrócił i co?
Ja (już mnie trafiło) wyskakuj ze stówy i po kłopocie.
Kolo coś odpysknał od odcipiania się i pomaszerował do sklepu.
Cóż mogłem poczynić z siatami i niemaniem chęci na odwet bitewny - odstawiłem je i (tuaj bije sie w piersi, bo nie powinienem, bo dobry człowiek jestem i  grzech wielki popełniam) otworzyłem swój niewielki scyzoryk i od wewnętrznej nakroiłem kolesiowi dwa koła tylne (coby mnie nie było widać) i odjechałem ...

woojtek1

No grubo...., ząb za ząb, choć nie jestem zwolennikiem rozpoczynania tekirj spirali.........

storm

@Franc, przepraszam żę pytam - ale po kiego jechałeś po osiedlowej przy krawężniku? Kto Ci kazał? Policja pilnowała ze strasznikami czy jak?
Się jedzie środkiem swojego pasa i TY decydujesz kiedy i jak przepuścisz tego samosmroda co dogania z tyłu co i tak co chwila będzie hamował. A jak mu się nie podoba - to niech [cenzura własna]. Dziwię się, że po pierwszym zdarzeniu nadal trzymałeś się krawężnika.
Ok - są spowalniacze, ale to tylko przed nimi zjeżdżasz na bok, a resztę prujesz środkiem. Dla swojego bezpieczeństwa masz prawo to robić. Nasze rowerzystów bezpieczeństwao jest PONAD szybkością przemieszczania się jakiegoś imbecyla w samozłomie.

@Mociumpel - czemu postawiłeś rower w miejscu, gdzie może dojechać samosmród?
Co do reakcji na kolesia - niezbyt fajnie: niemoralnie, i w dodatku niewychowawczo. Bo koleś złapie flaka/i ale nawet nie będzie wiedział za co i dlaczego.
Aczkolwiek....... ile osób trzeba aby przewrócić.... passacika? ;P

@Woojtek - agresja wzbudza agresję. Jak mnie jakiś kieroFCZa też coś zrobi to też mam ochotę coś mu zrobić.
Dlatego aby ten łańcuszek zatrzymać - trzeba się przyjrzeć kto go powoduje i jakim zachowaniem...?

Ot przykład. Niedawno na ulicy w Brzydgoszczy jadę po śmieszynce rowerowej. Z prawej samochód jadący równolegle do mnie będzie skręcał w lewo, ale ja lekko zamyślony wyjątkowo nie sczaiłem... No i durne babsko zajechało mi po chwili drogę skręcając w jakaś bramę po mojej lewej. Po raz kolejny podniosło mi kufer przy ostrym hamowaniu, ale za chwilę zatrzymuję się obok samosmroda, kierofczyni w środku wystraszona i:
- ...ale ja pana nie widziałam, przepraaaaszam!!!
Nie widziała. VG3 z kufrem, żółte takie, UFO. Nie widziała.

Wniosek prosty: nie dajemy prawa jazdy każdemu tylko tym co nie są ślepi.

Franc

Storm: przed pierwszym spowalniaczem wyprzedzał mnie już jeden samochód (ten skręcający po 2 spowalniaczu) i go puściłem, bo mi to nie przeszkadzało, ale i tak byłem z 0.5m od krawężnika, szykując się do zjechania do samego krawężnika przy spowalniaczu (jest tam "gładko" i nie trzeba hamować). Ten Bezmózgi Syn Garbatej Qrwy co mi zajeżdżał drogę zaczynał mnie wyprzedzać nawet w miarę sensownej odległości, tylko źle oceniał moją prędkość /potrzebne miejsce /dostępne miejsce i się nie wyrobił. Zajeżdżał drogę jak mnie minął.
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-01 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
Twister 800

Yin

Cytat: Mociumpel w Kwiecień 18, 2015, 16:20:34
jechałem niewłaściwym rowerem.
Nie ma czegoś takiego ;)

@ Franc: może jakaś kamerka na kasku? Idiotów lepiej eliminować zanim komuś krzywdę zrobią.

storm

@Franc - ja rozumiem. Ale w momencie jak wyminąłeś tego skręcającego w lewo - wiedziałeś już, że masz z tyłu pojeba i idiotę w jednym. Ja w takim momencie bym celowo zwolnił sobie prawie do zera, wyjechał na środek swojego pasa i powolutku pokonywał kolejne spowolnienia na pasie, nie starając się uzyskiwać specjalnej prędkości, tylko tak sobie.... 5-10 km/h. Skoro C[cenzura]J nie rozumie, że miał miejsce i nie doceniał to teraz pojedzie sobie kilkaset metrów z prędkością pieszego :)

Ale fakt faktem, że kamerka by się też przydała i też o niej myślę.

woojtek1

Polecam go pro, choć jej pewnie polecać nie trzeba ;)

storm

@Woojtek - nie trzeba, sam o nim marzę ;) Natomiast w wielu filmikach z samosmrodów widziałem jakieś Mivue 3x8 - wydaje się być fajkne, tylko pewnie mocowania tylko samosmrodowe i bakteria na pół godziny, a to bez sensu...


Debilocinek. (Myślęcinek w Brzydgoszczy)
Dzisiaj pojechałem tam poćwiczyć podjazdy. Po pierwszym podjeździe zjechałem na dół, daleko za mostkiem zawracam, i trzymając się części asfaltówki przeznaczonej tylko dla rowerów - nabieram rozpędu. Na mostku widzę rolkarkę, która jedzie w moją stronę gadająć przez telefon... Nagle zawraca, pochyla się do przodu jakby łapała równowagę, robi ruch jakby chciała zjechać w lewo... Jeszcze jest bezpiecznie, ale... Ona zaczyna zygzakować tuż przede mną! A ja na liczniku 25 km/h, zjeżdżam z mostku, tętno rosnące, prędkość chcę utrzymać bo już za kilka metrów zaczyna się podjazd... I gdybym nie przyhamował to bym jej wjechał w (_|_).
Nawrzeszczałem na kretynkę.
Teraz żałuję, że nie zatrzymałem się, nie zabrałem fonika i nie wyjebałem gdzieś w trawę. Pewnie do tej pory nie rozumie co zrobiła i się dziwi, że ktoś na nią nakrzyczał.

Swoją drogą - kilkanaście minut później widziałem 2 rowerzystów jadących w dół obok siebie. Położenie na kierownicach, próbowali wyciągnąć coś więcej poza... Nie wiem ile, ale to wyglądało na max 30 km/h. Dziwne. Czyżby piony na zjazdach były aż tak woooolneeee? Dziwię się, bo ja na pierwszym zakręcie mam już 48 km/h ;) A dalej w drodze na dół normalką jest uzyskiwanie >50 ;)

szydziu

Cytat: Mociumpel w Kwiecień 18, 2015, 16:20:34
Kolo coś odpysknał od odcipiania się i pomaszerował do sklepu.
[...]otworzyłem swój niewielki scyzoryk
I patrząc mu prosto w oczy przykładam do środka maski mówiąc ze stoickim spokojem:
Mój porysowany twój też...

Mociumpel

No może nie tak, ale z racji braku ochoty na rozmowy jakiekolwiek (bo raz kolo uszedł, był może trochę młodszy ale pewnie dzieciaty bo łysy z brzuchem czyli dobrze przez żonę karmiony i siaty miałem dwie - i ogólnie nie lubię mordobicia bez słusznych powodów i złości wielkiej) a, że bez złości wielkiej byłem to na zimno łatwiej i prościej zrobić bubu znienacka z dala od kłopotów.

Co zaś do stawiania roweru tam gdzie brak dojazdu - przed sklepem wszyscy chcą wysiadać najbliżej drzwi więc wjazd całą blachą na chodnik to norma a potrącania rowerów mimo wszystko nie zdarzają się zbyt często.

woojtek1

Cytat: storm w Kwiecień 19, 2015, 17:34:35
@Woojtek - nie trzeba, sam o nim marzę ;)
:))) ja  z kolei marzę o lekkim Velogicu ;)