Jednoślady obudowane

Zaczęty przez Maciej K, Wrzesień 28, 2025, 19:35:17

Poprzedni wątek - Następny wątek

Jacekddd

Dyplomatycznie pominąłeś kwestie tego co jest nie tak w sprzęcie Russel'a Bridge'a.
A to przecież najszerszy obszar kompetencji jakie posiadasz.

No to co jest z tym sprzętem nie tak, dlaczego jest to rozwiązanie gorsze,
dlaczego nie należy się tym interesować, dlaczego inne rozwiązania są lepsze ?
Zgłupieli na zachodzie, że poszli w ten kierunek ?

Żeby nie było, że ja też odrzucam czyjąś koncepcję.
Rozbierzmy temat na części pierwsze.
Jest obudowa, patrz foto, które wkleiłem.
Jest do niej rower ? To chyba dla Ciebie nie problem.
Czy podejrzenia (nie tylko moje), że jest taka duża
powierzchnia, że na regularne użytkowania nie jest bezpieczna,
lub, że ma jakieś inne wady, które powodują, że jest sprzętem
na pojedyncze jazdy rekordowych prędkości w kontrolowanych
warunkach są uzasadnione czy nie ?

Ja nie jestem gościem, który się obrazi, nabluzga i sobie pójdzie
lub wkurzony zapracuje na bana. Ja w rowery poziome wierzę.
To, że to nie będzie łatwe to widać.


Ogólnie w temacie.
Ostatnio wertujemy historyczne czasopisma gdzie ponad 40 lat temu cała
historia i teoretyczne podstawy już dawno zostały przedstawione.
Widać, że postęp techniczny nastąpił w użytkowych velo.
Co do użytkowych streamlinerów to delikatnie mówiąc jest ciężko.
Szczególnie w ostatnich 8-10 latach mam wrażenia jakby
pozostały stare konstrukcje z przeznaczenia drogowego,
tj. przynajmniej lata 90te oraz jakby wszystko co nowe
w tym okresie szło po linii
pochodzenia od zespołów budujących prototypy do rekordów
prędkości. Czyli jakby streamlinery ukierunkowano ew. na tor
zapożyczając do nich rozwiązania z maszyn rekordowych
bez większej nadziei na drogę.
Powiedziałbym, że jeśli ten proces utrzyma się dłuższy czas
to dałbym mu jakąś maks dekadę, w czasie której ktoś lub więcej osób
poważy się wypuścić coś na drogę. Wystarczy zobaczyć jak działały te sprzęty
dawniej i jaka był mnogość rozwiązań a jak bliskie są one sobie teraz.
Aby nie utonąć w przykładach: start i lądowanie, łączenie/otwieranie kabiny,
układ konstrukcyjny.
Można byłoby z tego wywnioskować, że każdy układ konstrukcyjny dałoby
się teraz dopracować na drogę ale znowu z jakieś przyczyny ten
a nie inny się pojawia. Mnie nie zależy żeby ten czy inny wygrał.
Jakiś niech się pojawi i jeździ. Chodzi o to, że jeśli nie zajdzie
jakiś przełom w oponach i w velo to streamliner zawsze będzie te 8-12kmh szybszy.
Jak porównuję w dobrych warunkach QXS i Snoek to im szybciej tym większa różnica.
Mam parę odcinków gdzie QXS jeździłem po 50kmh i to było już ciśnięcie.
Snoekiem dobijam tam do 60kmh i to nie jest na maks.
Streamliner na tor to by było ok 70kmh
(z uwzględnieniem energii kinetycznej na odcinku bo to są już duże wartości).

Quest XS 23kkm; Snoek2kkm; 14 Podróży 7957Km; Bieganie;
http://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd

Maciej K

#61
Cytat: Jacekddd w Sierpień 19, 2026, 17:58:12Dyplomatycznie pominąłeś kwestie tego co jest nie tak w sprzęcie Russel'a Bridge'a.
A to przecież najszerszy obszar kompetencji jakie posiadasz.

No to co jest z tym sprzętem nie tak, dlaczego jest to rozwiązanie gorsze,
dlaczego nie należy się tym interesować, dlaczego inne rozwiązania są lepsze ?

1. W sprzęcie (w karoserii) Russela brak mi harmonii i płynności w kształtach.
Ja swoje dziwadła budując, a muzykalnym przy okazji człowiekiem będąc,
zawsze starałem się harmonijne kształty, aerodynamiki nie zakłócające osiągać.
Poza tym przyroda znakomicie to podpowiada.

2. Nie napisałem, że to rozwiązanie jest gorsze,
tylko - wzdęty obrzydliwą PYCHĄ -napisałem,
że zbudowałbym lepszy sprzęt.
Wiem, że pycha przed upadkiem kroczy, ale w tym przypadku podejrzewam,
że upadku z mojej strony nie było by.
38 lat temu, na mojej intuicji opierając się "Sweet S" zbudowałem
i "Vectora" ona rozłożyła.
A za Vectorem gigantyczne pieniądze i cały sztab INŻYNIERÓW stały.
Testy w tunelu Mercedesa robiono.

3. Jego sprzęt nadaje się na wyścigi, tory itp.
Przy tak minimalnym skręcie poruszanie się w ruchu ulicznym na samobója
mi zakrawa. Chwila nieuwagi i gleba.
Gdy taka sytuacja na torze się zdarzy, problemu raczej nie ma.
Ale na ulicy?

4. Interesuj się tym (jestem za), ale najpierw znajdź Lowracera i zacznij nim jeździć.

5. Ta czarna karoseria szykowana była pod rekord i wyścigi.
Ma tę wadę, że nie można do niej samodzielnie wsiąść.
Na wszelkich zawodach takiemu "pociskowi", zawsze jedna lub dwie osoby towarzyszące pomagają.
Starty czy postoje w tym moim pojeździe klapy (na gumach) umożliwiają,
ale to trochę mało, bo trzeba wsiąść i wysiąść.
Dlatego też o Velo typu Delta z Mariuszem gadałem
ale....

astroman

Cisza w wątku zapanowała.
Żadnego smaczka nawet nikt nie napisze.
Dla rozluźnienia atmosfery mały quiz.
Ktoś kojarzy skąd te fotki?





Jacekddd

#63
Zbieram myśli żeby odpowiedzieć Maciejowi.
Nie jest to tym razem takie łatwe bo o dziwo bardzo mało jest punktów spornych.
To zachęca do merytorycznej dyskusji a to obszerny materiał.

Zdjęcia.
Mercedes na komponentach samochodowych jako rower wieloosobowy.
To chyba choperek Macieja nie wiem czy nie miał jakiejś takiej swojej nazwy.
Czterokołowiec też chyba Macieja - zaznaczono w Niemczech, że osiągnięciem była
lekkość tych konstrukcji w porównaniu do innych konstruktorów.

Ogólnie żebyśmy tego tematu nie wałkowali tylko na grupie i żeby było w temacie wątku
napiszę na razie może tyle.
Jeśli już pod koniec lat 80tych w Niemczech ludzie, którym przewinęły się
setki różnych poziomów potrafili w uczciwości przyznać Maciejowi
wysoki, staranny poziom wykonania laminatów to chyba jest jasne,
że dla mnie nie to jest przedmiotem rozważań.
Chodzi o koncepcję konstrukcyjną.
To niestety głęboko dotyka "honoru konstruktora" i tu jest kłopot.
Ja to widzę tak, że zrobienie lekkiego czterokołowca 40 lat temu lepiej
było osiągnięciem międzynarodowo docenionym
oraz
dziś w 2026r zrobienie streamlinera w dobrym wykonaniu jest takim samym,
a dla mnie ( i wielu innych zainteresowanych ) jeszcze większym.
Podkreślę to, w 2026r kiedy velo "dojrzały" nisza odkrywcza
jest właśnie na dwóch kołach bo, niesie ryzyko, jest mniej miejsca
na rozwiązania, nauka jazdy jest głęboko powiązana z budową konstrukcyjną.
W skrócie musisz się  do velo dostosować, żeby jazda szła ci dobrze
a w streamlinerze musisz nauczyć się fizyki roweru i wyczuć ją
inaczej będziesz się "kopać z koniem".

PS. Ze streaml. jest jeszcze gorzej. Otóż może rower być dobry, dopracowany,
może mieć potencjał do wykazania jego możliwości ale może go używać
ktoś komu nie idzie, nie ma tej zręczności, nie wychodzi mu a nauka jest trudna,
dostosowanie się nie odpowiada temperamentowi tego kogoś i to będzie
negatywny przykład, który będzie krytyką takiego sprzętu.
Tak więc i sprzęt i chęci nauczenia się na nim bardzo się będą liczyć.

Quest XS 23kkm; Snoek2kkm; 14 Podróży 7957Km; Bieganie;
http://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd

Maciej K

#64
Cytat: Jacekddd w Sierpień 21, 2026, 10:02:09Zdjęcia.
Mercedes na komponentach samochodowych jako rower wieloosobowy.
To chyba choperek Macieja nie wiem czy nie miał jakiejś takiej swojej nazwy.
Czterokołowiec też chyba Macieja - zaznaczono w Niemczech, że osiągnięciem była
lekkość tych konstrukcji w porównaniu do innych konstruktorów.


Jeśli już pod koniec lat 80tych w Niemczech ludzie, którym przewinęły się
setki różnych poziomów potrafili w uczciwości przyznać Maciejowi
wysoki, staranny poziom wykonania laminatów to chyba jest jasne,
że dla mnie nie to jest przedmiotem rozważań.


Dwa górne zdjęcia to 4,5,6 wrzesień 1987rok.Nümbrecht/RFN IIEuropachampionat.
Na Jednośladzie Darek K. co to rok później na Sweet S. złoił d..ę drużynie Vectora.

31.07.85 ruszyła w Europę (płn) wyprawa studencka na pierwszym moim czterokołowcu, (2 x 16" i 2 x 24")trójkołowcu 20" + 2x 24") i jednośladzie "Jamniku".
Widoczny na zdjęciu Czterokołowiec cztery dni później ruszył z Tuszyna, przez Częstochowę do Tych, potem Żywiec, Kraków...

Tylko co te zdjęcia z jednośladami obudowanymi wspólnego mają?
Myślę, że tu odpowiedni pan doktor wypowiedzieć się może.
Powinien.


Jacku... Zdjęcia różne, metalowe konstrukcje przedstawiają,
Ty zaś pochwały o laminatach wypisujesz.
Zdjęcia są z lat 80tych, zaś Laminaty w marcu 1993 ruszyły.
Zacznij wreszcie przed wklepaniem tekstu kontrolować,
to co wklepać pragniesz!!!
Takie wylewanie biegunki myśli i słów, mniej odpornych
lub nie wtajemniczonych czytelników zniechęcić do czytania może.

Lubię czytać i trzy dni czytanie tego wątku skończyłem;
https://www.youtube.com/watch?v=WkoQmJffVhQ&t=311s

Znalazłem tam takiego linka;
https://www.youtube.com/watch?v=WkoQmJffVhQ&t=311s

Link przedstawia  dość harmonijną (oczywiście wg.mnie),
ale bardzo kiepsko wykonaną karoserię pojazdu.
Jak i cały pojazd też.

astroman

Cytat: Maciej K w Dzisiaj o 10:34:23..Na Jednośladzie Darek K. co to rok później na Sweet S. złoił d..ę drużynie Vectora...

...Tylko co te zdjęcia z jednośladami obudowanymi wspólnego mają?...



Fajnie jak ktoś lubi czytać, jeszcze fajniej by było jakby polubił, czytanie ze zrozumieniem.
Wyraźnie napisane było, że fotki(quiz) dla rozluźnienia atmosfery wklejone zostały, czyli z tematem niekoniecznie wiele wspólnego mieć muszą (jak niezliczona ilość wywodów adwersarza), choć wielu cech wspólnych, doszukać się można.


Do perfekcji niestety brakuje aby "eksperci", którzy innych pouczają co wklepywać wypada, sami rzetelnymi, zgodnymi z prawdą informacjami się dzielili, jeśli pragną uznania na forum.

Fakty u źródeł zweryfikowane, są takie, że oficjalnie w 1988, to jednak drużyna Vectora d..ę Sweet S. złoiła bo konstruktor tej drugiej, sprzęt do imprezy od strony technicznej niedostatecznie przygotował.



Maciej K

#66
Cytat: astroman w Dzisiaj o 11:17:30Fakty u źródeł zweryfikowane, są takie, że oficjalnie w 1988, to jednak drużyna Vectora d..ę Sweet S. złoiła bo konstruktor tej drugiej, sprzęt do imprezy od strony technicznej niedostatecznie przygotował.

Zgadza się.
Ileś lat temu opisałem to wszystko tu na Forum, że Vector oficjalnie wygrał.
Licząc na dobrą pamięć czytelników tym razem nie wspomniałem o tym.
Ale opisałem też, że Vector 3 próby (po roku się dowiedziałem) miał.
Moja drużyna też.
Choć OFICJALNIE wszyscy uczestnicy SPRINTU po DWIE PRÓBY mieli.

Tylko, że podczas naszej pierwszej próby łańcuch spadł i Darek bramki z fotokomórką nie przekroczył.
Czyli teoretycznie próby nie było.
Niestety - najpewniej ze względów prestiżowych - próbę tę uznano.
No bo jak to może być.
Bogaty niemiecki Vector z polską biedotą przegrywa.
Skandal!
Napisałem też, że w związku z tym NIEUZNANIEM publika wściekła się,
wybuchła awantura i SZARPANINA przy mikrofonie i przy sędziach.
W naszej obronie.

Języka wtedy nie znałem, ale wiem, że było głośno i nerwowo.
Angielskie czasopismo "New Cyclist" wydarzenie to opisało, jako nasze zwycięstwo
i wynik 94,8 km/h podało. (mam wycinki)
Ale dla nas - po roztrzaskaniu Sweet S. - najważniejszym i pozytywnym szokiem było, że publika 680DM dla nas zebrała.
Sweet S "tylko" 500 kosztowała.(ja zarabiałem 17DM na miesiąc)
Nie lubię kłamać i na to co wypisuję, zawsze dowody mam.

astroman

#67
hätte, hätte, Fahrradkäte, można by w skrócie podsumować , wnioski na przyszłość wyciągnąć i o całokształt zadbać.

Polska drużyna piłki nożnej w iks - którymś tam roku ( nie interesuję się piłką tak bardzo) też mogła mecz na mundialu, czy innych mistrzostwach wygrać, gdyby sędzia karnego dla drużyny przeciwnej nie odgwizdał.

Warto również angielskimi źródłami się podzielić by fakty na przyszłość zachować.

W mojej ocenie oficjalna przegrana w ówczesnych warunkach, przy  przepaści w dostępności do sprzętu nie jest porażką.
Jednak był to test sprzętu i tu sprzęt od strony technicznej w pewnym momencie zawiódł ( były też problemy z przerzutami, zmianą biegów).
Co by było gdyby...
Gdyby jednak nie zawiódł, mogło być naprawdę ciekawie, bez protestów itp...

Jacekddd

#68
Cytat: Maciej K w Sierpień 19, 2026, 18:43:201. W sprzęcie (w karoserii) Russela brak mi harmonii i płynności w kształtach.
Ja swoje dziwadła budując, a muzykalnym przy okazji człowiekiem będąc,
zawsze starałem się harmonijne kształty, aerodynamiki nie zakłócające osiągać.
Poza tym przyroda znakomicie to podpowiada.

2. ....

3. Jego sprzęt nadaje się na wyścigi, tory itp.
Przy tak minimalnym skręcie poruszanie się w ruchu ulicznym na samobója
mi zakrawa. Chwila nieuwagi i gleba.
Gdy taka sytuacja na torze się zdarzy, problemu raczej nie ma.
Ale na ulicy?

4. Interesuj się tym (jestem za), ale najpierw znajdź Lowracera i zacznij nim jeździć.

5. Ta czarna karoseria szykowana była pod rekord i wyścigi.
Ma tę wadę, że nie można do niej samodzielnie wsiąść.
.....
Dlatego też o Velo typu Delta z Mariuszem gadałem
ale....


1. Jakbyś to mógł wyjaśnić bardziej dogłębnie ? Chodzi mi o to, że jest to niemal minimalna
możliwa powierzchnia boczna. Owszem wydłużenie to prędkość ale na drogę nie są aż takie
docelowe prędkości potrzebne jakie by ta długość miała oferować (100+) więc nie jest potrzebna.
W zamian mamy mniejsze siły boczne od wiatru.

2. Obgadane. Ok.

3. Upewniam się czy na pewno oglądałeś te jego jazdy ? To wygląda na poniżej 10m promień skrętu.
Z velo wiem, że wszystko poniżej 12m to jest dobrze i na drogę nie trzeba mniej.
Poza tym wiadomo, że na drogę trzeba by zrobić pewne dostosowania i tu mówimy
o kilku milimetrach w obie strony szerokości. W opisie zwraca uwagę na wysiłki skierowane na zmniejszenie
szerokości układu napędowego, usunięcie części zębatek itp. To jest chyba spokojnie do ogarnięcia.

4. Tak i nie. Jak długo się nie dostosuje do tej konkretnej konstrukcji (geometrii) to nie można
bezpiecznie streamlinerem operować. Jest sporo filmów w necie ludzi, którzy przedstawiają etapy
dostosowania bezpośrednio do streamlinera. Czyli etap dostosowania jest potrzebny.
Nawet nie wiem czy bym chciał zrobić sobie złe nawyki na innej konstrukcji.
Może kupię coś prostego po taniości do celów jazdy z rodziną i tyle. Tak to widzę.

5. No i tu właśnie doszedłeś do meritum problemu imho.
Otóż Ty cały czas odwołujesz się do streamlinera pod rekord prędkości a ja myślę o użytkowaniu.
Dziś modele pod rekord prędkości są tak bardzo zaawansowane technicznie, że ich konwersja
na drogę wymagała by dopracowania zbyt wielu nieistniejących rozwiązań.
Kiedyś wystarczyło zdjąć obudowę i można było trenować jazdę na "gołym".
W niektórych i dziś tak da zrobić ale to nadal nie są rowery nawet na tor inny niż owal.
Benefity z obecnych rozwiązań na tor są takie, że skorupa stanowi część nośną,
co poprawia sztywność, zmniejsza ciężar, zapewnia odporność przy upadku.
Myślę, że sporo modeli na tor mogłoby przy minimalnych modyfikacjach
(parę mm tu i tam, slidery itp) dziś w 2026r sprawdzić się na drodze.

Dlatego gadałeś z Mariuszem i masą ludzi po czym zjechałeś ich i .... ?
... i poszli precz ze wstydem i niesmakiem.
Miałeś rację technicznie i co z tego przyszło światu poziomemu ?

Może nie ma tak naprawdę konfliktu i piszemy o tym samym ??

Zobacz taką rzecz. Daniel tylko z trudem wytrzymał początek wejścia w temat tak mu pocisnąłeś.
Widać, że jest zainteresowany, sam majsterkuje i ciągle coś poprawia.
Krzysztof świetnie nadawał się na testy sprzętu, które wymagają nogi.
Mam wymieniać innych? Los co rusz zsyła nowych ludzi, którym rozum
pozwolił zainteresować się tym tematem.
Zamiast ich odtrącić trzeba przygarnąć, dać pożywkę ich wyobraźni.
Masz do dyspozycji wszystkie potrzebne atrybuty i parę tych co dają w kość.
Zanim znowu weźmiesz bat do ręki może trochę dyplomacji ...

Rolowanie po okolicy co prawda 3o ale przynajmniej jakiś obrazek:


Quest XS 23kkm; Snoek2kkm; 14 Podróży 7957Km; Bieganie;
http://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd