Zlot 2026 Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Poziomych
Dolina Baryczy, 1-5 lipca 2026

a skąd jesteś?

Zaczęty przez istrii, Wrzesień 10, 2009, 18:11:47

Poprzedni wątek - Następny wątek

istrii

Na zlocie nie każdy miał szanse, bądź okazje pochwalić się swoją znajomością kawałów. A to z różnych przyczyn.
Myślę że przydał by się taki wątek który przyniesie trochę radości :)

Każdy może się tu pochwalić czymś z czołówki humoru czy to doświadczonego na własnej skórze, czy to gdzieś usłyszanego.

-Jaki pojazd jest tańszy od NANA TATA, który kosztuje 2tyś $ i jest porównywalny w kwestii bezpieczeństwa?
-Dwa rowery pionowe związane ze sobą sznurkiem.

istrii

Jak się nazywa największy rosyjski lekarz?
- Rendgenow

Jak się nazywa największy rosyjski rzeźbiarz?
-Witia Stwosz

Jak się nazywa największy rosyjski malarz?
- Wania Gog

Jak się nazywa największy rosyjski matematyk?
- Pietia Goras

istrii

Ksiądz w trakcie kazania na maszy, napomknął, by wierni zaczęli rzucać większe datki na tacę, bo kościół wymaga remontu.

W tym momencie wstała znana w okolicy prostytutka i przyniosła księdzu 10,000 zł.

Ksiądz spojrzał na pakuneczek i rzekł:
- Mimo, iż naprawdę są potrzebne środki na remont kościoła, nie mogę, córko, wziąć od ciebie tych brudnych pieniędzy.

W tym momencie dało się słyszeć męski głos z tylnych ławek:
- Niech ksiądz bierze, to przecież nasze pieniądze.

istrii

Przychodzi pijany student na egzamin z matematyki i pyta się, czy może zdawać jeżeli jest pijany. Egzaminator był litościwy, więc stwierdził, że nie ma sprawy. Na rozgrzewke kazał studentowi narysować sinusoidę. Student podniósł kredę, podszedł do tablicy i narysował piękn? sinusoidę. Egzaminator powiedział:
- No widzi Pan, jednak Pan umie.
Na to student:
- Niech Pan poczeka, to dopiero układ współrzędnych! 

dzygit_i

Opowieść o fajnym rowerze

Na samym początku musze przyznać, ze dałem się omamić specom od marketingu i szukałem ideału roweru zupełnie nie tam gdzie powinienem. Łamałem sobie głowę skąd wziąć straszna ilosc gotówki na wymarzonego GT XCR'a 1000. Oglupiony technikami manipulacji swiadomoscia imalem sie róznych upadlajacych zajec. Moje zycie spelzloby na bezustannym poszukiwaniu zródel finansowania mojej chorej pasji, gdyby nie pewne wydarzenie, które wyrwalo mnie z tego zakletego kregu. Wlasnie wracalem przygnebiony do domu mijajac znajomy "Makrokesz". Moja uwage przykula gigantyczna plansza reklamujaca promocyjna sprzedaz rowerów górskich. Postanowilem wyciszyc swój zal dokonujac pierwszego rowerowego zakupu tej wiosny.
Wtedy cos we mnie pękło. Stwierdziłem, ze pójde na calosc. Wysupłałem
oszalamiajaca kwote 454 zl i nabylem nowiutki i lsniacy rower rodem z
zaprzyjaznionego kraju azjatyckiego. Nawet nie przypuszczalem, ze to
poczatek wielkiej przygody, a moze nawet przyjazni. A bylo to tak...
********
Po przedarciu sie przez kolejke do kasy, niosac na jednym ramieniu
dusze, a na drugim swój nowy nabytek, udalem sie to strefy testów.
Chwile wczesniej z hukiem odpadl tylny blotnik. Nic to, przeciez i
tak jezdze bez "ochlapników", a istotne zmniejszenie masy jest nie
bez znaczenia. Nie zrazajac sie tym drobnym niepowodzeniem,
wyregulowalem wysokosc siodelka i przystapilem do gruntownych testów.
Maszyna sprawia wrazenie solidnej. Poczucie bezpieczenstwa zapewnia
niebagatelna masa 21kg. Ladny kolor tzw. "sliwka o poranku" swietnie
komponuje sie z napisem "Grand Hill Rider 500". Delikatna linia ramy i
smukla sylwetka amortyzatora kontrastuja z agresywna kwadratura
obreczy. Plastiki uzyte do wykonczenia korby, przerzutek i szczek
hamulcowych sa wysokiej jakosci. Nowatorstwem stylistycznym mozna
nazwac przykrecenie rogów pod katem 90 stopni. Natomiast
skomplikowany ksztalt tylnego widelca, przywoluje nostalgiczne
wspomnienia epoki kamienia lupanego.

Pierwszy test - uklad jezdny. Niewatpliwym sukcesem konstruktorów,
jest fakt, ze ten rower moze sie przemieszczac. Trzeba przyznac, ze
robi to z gracja. Jazde umila jednostajny zgrzyt tylnej przerzutki,
która wspaniale wspólpracuje z dwoma zebatkami z dostepnych siedmiu.
Dzieki temu pozostale piec sie nie zuzywa i bedzie sluzyc latami.
Korba ma dobrany uniwersalny zestaw zebatek: 84 - 36 - 16. Zapewnia
to niespotykane spektrum zastosowan. Na najmniejszej zebatce mozna wspinac sie nawet na najbardziej strome zbocza, a przy odrobinie wprawy najwiekszy blat mozna wykorzystac jako superwydajna pile tarczowa. Nienajlepsza przyczepnosc opon doskonale niweluje sie przy uzyciu obuwia jako stabilizatorów. Pewne watpliwosci wzbudzal wyciek jakiejs lepkiej substancji z okolic wkladu suportowego, ale to moze byc wada tylko tego jednego egzemplarza.

Amortyzacja jest co najmniej bardzo dobra. Elastyczne spawy swietnie tlumia drgania boczne. Przy szybszej jezdzie rower zapewnia mile dla ciala kolysanie. Przedni amortyzator to system sprezynowo - przeciwlotniczy. Podczas najazdu na mulde, rower zostaje wyrzucony w góre co umozliwia podziwianie widoków z zupelnie innej perspektywy.
Konstruktorzy zupelnie zrezygnowali z jakiegokolwiek systemu tlumienia, co znacznie obnizylo mase amortyzatora do 3,5 kg. Praktyczny sposób montowania widelca do ramy umozliwia wykorzystanie równiez amortyzatorów ze starszych modeli wywrotek typu "Kamaz".

Klamki hamulców zrobione z gustownego, szarego plastiku dawaly
poczucie bezpieczenstwa. Przynajmniej przez pierwsze 15 minut. Potem
lewa sie zlamala. No i dobrze, bo ja wole klamki dwupalcowe. Test
hamulców przeprowadzilem w warunkach ekstremalnych, praktycznie
nieosiagalnych przy normalnym uzytkowaniu roweru. Rozpedzilem maszyne do 20 km/h i zaczalem gwaltowne hamowanie. Przedni hamulec typu
V-break przepieknie wystrzelil do przodu wyrywajac piwoty z widelca.
Towarzyszacy temu dzwiek zadowoli nawet najwybredniejszego melomana.
Tylny hamulec, zanim urwala sie linka, skutecznie pomógl wytracic predkosc do 18 km/h. Te drobne usterki nie maja jednak wplywu na pozytywna ocene calego ukladu spowalniajacego. Producent zapewnia, ze do nastepnych modeli bedzie dodawal wyrzucana spod siodelka kotwice okretowa, która zdecydowanie skróci droge hamowania. Brzmi to obiecujaco.

Ciekawe rozwiazania zastosowano w podzespolach elektronicznych. Jesli
chodzi o oswietlenie roweru to widac wyrazny wplyw technologii
'stealth'. Intensywnosc swiatla emitowanego przez lampki, zapewnia
tej maszynie pozostawanie niewykryta nawet w najciemniejsza noc.
Lakier pochlaniajacy refleksy swietlne skutecznie chroni przed
przypadkowym oswietleniem silnym strumieniem z reflektora samochodowego. Komputer pokladowy wyswietla cale multum przydatnych rowerzyscie funkcji. Sa to: aktualna data, godzina i predkosc z dokladnoscia do 10 km/h. Naprawde imponujace mozliwosci.

Rower jest doskonale zabezpieczony przed kradzieza. Wszystkie podzespoly sa na trwale zwiazane z rama i wszelkie próby ich odkrecenia koncza sie nieodwracalnym zniszczeniem danej czesci.Gwinty, rozmiary srub i zastosowane czesci sa zupelnie niestandardowe. Wszystko to uniemozliwia kradziez i sprzedaz roweru "na czesci". Duza masa i ostre krawedzie spawów, groza powaznym uszkodzeniem ciala zlodzieja, który próbowalby ukrasc caly rower. Dodatkowo klamki hamulców sa przykrecone po przeciwnych stronach kierownicy (przedni z prawej) co napewno wprowadzi chaos w poczynania
zlodzieja i ulatwi jego schwytanie. W tej kategorii maksymalna ilosc punktów.

Na koniec nalezy wspomniec o dbalosci producenta roweru o jego
uzytkownika. Mamy mozliwosc serwisowania sprzetu we wszystkich dwóch autoryzowanych warsztatach na terenie RP. Producent zaleca przeglad w
serwisie po przejechaniu kazdych 100 km. Roczna gwarancja obejmuje
wszystkie podzespoly oprócz ramy, kól, ukladu napedowego, hamulców, oswietlenia, czesci metalowych i czesci niemetalowych. Do instrukcji obslugi roweru dostajemy gratis podreczniki "Nauka spawania w weekend" oraz "Zycie po utracie konczyny". Dodatkowa atrakcja jest mozliwosc wyboru koloru dzwonka z trzech dostepnych, oraz zestaw wszystkich 164 kluczy potrzebnych do obslugi roweru, w tym takze prasy hydraulicznej i dzwigu ulatwiajacego np. zakladanie roweru na bagaznik samochodowy. Wszystko to za symboliczna oplata dodatkowa.

Reasumujac "Grand Hill Rider 500" to swietny zakup, który za przyzwoita cene zapewni nam co najmniej dwa dni zabawy w prawdziwe kolarstwo górskie.

dzygit_i

Ktoś mi ukradł rower - skarży się pastorowi ksiądz.
- Wiem jak go możesz odzyskać. Jutro w czasie mszy wymień dziesięć przykazań, kiedy dojdziesz do "nie kradnij" jeden z parafian na pewno się zaczerwieni.

W poniedziałek pastor spotkał się z księdzem i spytał:
- Czy wyjaśniła się sprawa z rowerem?
- Tak, zrobiłem jak mi poradziłeś, a kiedy doszedłem do "nie cudzołóż", przypomniałem sobie gdzie go postawiłem...


istrii

Jaka jest różnica między nauczycielem, a nauczycielką?
Nauczyciel drapie się po dzwonku, a nauczycielka po przerwie.

istrii

Widzę że koledzy coraz chetniej dodają kawały w swoich postach. Chciałbym przymomnieć że jest tu taki dział, który do takich celów został utworzony. :)

A przy okazji.

- Słuchaj, mój kumpel nie dość że pedał, to jeszcze nekrofil!
- Dlaczego tak uważasz?
- Bo ostanio mi mówił że lubi zimnego Leszka!

Yin

Na początek kawał trochę hermetyczny:

Wchodzi nadprzewodnik do baru a barman do niego:
-Nie obsługujemy tu nadprzewodników!
Nadprzewodnik wychodzi nie stawiając żadnego oporu..

Neutrino wchodzi do baru. Barman mówi do niego:
-Nie obsługujemy tu neutrino!
Neutrino:
-Nie szkodzi, ja tylko przelotem..

Żona informatyka wysyła go po zakupy.
- Kup parówki, a jak będą jajka, to kup dziesięć.
Chłopina po wejściu do sklepu pyta:
- Czy są jajka?
- Tak - odpowiada sprzedawca.
- To poproszę dziesięć parówek.

Babcia zaczepia idącego sobie chodnikiem studenta fizyki i pyta:
- Czy idąc tym kierunkiem dojdę na dworzec PKP?
- Tak.
Babcia odeszła, a student pomyślał: "kierunek dobry, ale zwrot przeciwny..."

Jakub S.

Cytat: Yin w Styczeń 15, 2010, 00:23:35
Żona informatyka wysyła go po zakupy.
- Kup parówki, a jak będą jajka, to kup dziesięć.
Chłopina po wejściu do sklepu pyta:
- Czy są jajka?
- Tak - odpowiada sprzedawca.
- To poproszę dziesięć parówek.

;D ;D ;D
Jakub Sałata

sławek

Piszesz
Widzę że koledzy coraz chetniej dodają kawały w swoich postach. Chciałbym przymomnieć że jest tu taki dział, który do takich celów został utworzony.

  No a ja się tego działu nie dopatrzyłem i jak głupi założyłem nowy wątek "KAWAŁY ROWEROWE" !
Sławek

istrii

#12
ten dział powstał po inspiracji długiej nocy na zlocie :)
kto wie ten wie :)

A i Ty Sławku teraz wiesz ze dział jest.
a dlaczego ten dział się nazywa tak jak sie nazywa? długa to historia i kto wie, może na kolejnym zlocie znów będzie nam dane sobie to przypomnieć :)

-Mamo, mamo, mamo to jajko jest nieświeże!!!
- Aaa tam nieświeże, JEDZ!
- Ale naprawdę!
-Jedz co Ci matka przygotowała!
-A dzióbek tez mam zjeść?!


Kawały rodem z ZSRR. Stare, ale jare 

Odbywały się zawody między USA i ZSRR w rozwijaniu prędkości samolotami. Jankesi wystawili F-15 a Sowieci Kukuriźnika. Przed wystartowaniem Sowieci zaczepili się o hak holowniczy od F-15. Po starci przychodzą meldunki od Jankesów:
- Rozwinąłem 1 macha, Sowieci za nami. Rozwijam prędkość. Rozwinąem 1,5 macha, Sowieci za nami. Rozwijam prędkość. Rozwinąłem 2 machy, Sowieci za nami. Chyba chcą nas wyprzedzić, bo zmieniają geometrię skrzydeł.

sławek

A skąd jesteś? No tak teraz sobie przypomniałem! To kolega o pewnych uszczerbkach na zdrowiu, jak się nawalił jak stodoła to "w koło Macieju" zadawał to pytanie.
  Założyłem nowy wątek "KAWAŁY ROWEROWE"  w dziale "RÓŻNOŚCI"  aby i ci którzy na zlocie nie byli, albo nowi forumowicze mogli po tytule zorientować się w zawartości "pliku"
Sławek

istrii

nic nie szkodzi ;)

bez urazy ale w ten łatwy sposób, można zobaczyć kto z nowych forumowiczów czyta te wątki na forum które już są.

Pozdrawiam :)