Zlot 2026 Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Poziomych
Dolina Baryczy, 1-5 lipca 2026

A podobno poziomek nie kradną :P

Zaczęty przez kaczor1, Kwiecień 21, 2015, 09:01:46

Poprzedni wątek - Następny wątek

Franc

Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-01 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
Twister 800

kaczor1

Tak, wczoraj przy dworcu.
Rower leżał na ziemi. Próba dość nieudolna. Połamali osłonę zamka w u-locku. Na pałąku niema śladów cięcia.

Franc

Qrwa, zaczynam się bać  >:( Wczoraj ukradli kumplowi z pracy trekinga zaparkowanego pod wiatą rowerową na parkingu pod pracą, Tobie próbowali.....
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-01 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
Twister 800

storm

Cóż, właśnie między innymi po to ostatnio sprawdzałem kto da radę pojechać na moim nowym FWD. Okazało się, że liczy się długość ciała i jak ktoś mniej więcej pasuje i wie co może zrobić aby podpasować bardziej to w spokojnych warunkach może dać radę. Ujechać te 20 metrów ;) W warunkach stresu i adrenaliny raczej nie powinno się to udać osobie, która poziomki widuje sporadycznie albo wcale ;)
Chyba najlepszym rowerem, którego nie da się podprowadzić jadąc a nawet za bardzo prowadzić idąc obok ;) - jest Flevo Bartka ;)

@Franc - ale to był trekking, a nie poziom.
BTW: co na to monitoring? Nie pisz, że nic nie zarejestrował?

kaczor1

Cytat: storm w Kwiecień 21, 2015, 13:14:28

BTW: co na to monitoring? Nie pisz, że nic nie zarejestrował?


Nie zgłaszałem sprawy na policji

Yin

@ Storm Błędnie zakładasz że złodziej będzie chciał odjechać. Raczej pociągnie rower za kierownicę w przypadku swb / lwb a mniejsze poziomki bez problemu podniesie pod pachą. Rower Kaczora ostał się tylko dlatego że był zapięty dobrym zapięciem - dlatego dobą praktyką jest zapinać każdy rower zawsze jak zostawiamy go nawet na 2-3 min.

storm

@Yin:
- odjechać trzeba umieć
- noszenie czegoś co waży 15-20 kg a nie 10?
- prowadzenie czegoś, co ciężko prowadzić z prędkością większą niż 4-5 km/h bo się inaczej wywraca?
Zwróć uwagę, że jak masz filmik na jutubie z kradzieżą rowerów to zawsze złodziej odjeżdża. Czyli w sposobie kradzieży liczy się szybka ucieczka z miejsca zdarzenia. No chyba, że okradasz garaż/mieszkanie/balkon a tuż obok stoi dostawczak...


P.S. Temat pasuje raczej do Różności.

fdx

#8
dobą sprawą jest zapiecie typu holenderskiego - taka obejma na kolo przymocowana na stale do ramy.

Ma swoje wady i zalety ale w połączeniu z normalnym zabezpieczeniem zdaje egzamin. Nawet jesli zlodziej pokona normalne zabezpieczenie i bedzie chcial odjechac (najczesciej na to drugie nikt nie zwraca uwagi bo nie rzuca sie w oczu i niewiele osob jednak wie o istnieniu czegos takiego). to nie ruszy z blokadą na tylne kolo.
Do tego dochodzi drugi element - zlodziej juz sie ucieszyl z pokonanego zabezpieczenia gdy nagle zdaje sobie sprawe z kolejnego - najczesciej juz wtedy odpuszcza.

poza tym to zabezpieczenie sprawdza sie gdy faktycznie zostawiamy rower tylko na minutke. wtedy tylko ciach i zapiete.
wiadomo ze okazja czyni zlodzieja wiec nawet najtansza linka ktora normalny zlodziej przetnie w dwie sekundy jest lepsza niz nic... "profesjonalny" zlodziej i tak ukradnie rower chocbysmy go spętali łańcuchami a bylejakie zapięcie chociaz odstraszy złodziei z przypadku ktorzy skorzystają z okazji widząc pozostawiony bez zabezpieczeń rower.

Kiedys jak pracowalem jako kurier rowerowy to malowalo sie rower na jakies dziwne kolory (moj byl pomarańczowy w czarne paski), wymontowywalo przerzutki czy robilo tzw. ostre kolo i był spokój... teraz taki przerobiony rower czy ostre strach zostawic bardziej niz zwykły w pełni wyposażony rower...
Poziomka... bo ostre koło jest zbyt mainstreamowe...

kaczor1

Cytat: fdx w Kwiecień 21, 2015, 15:48:15
dobą sprawą jest zapiecie typu holenderskiego - taka obejma na kolo przymocowana na stale do ramy.

Mam w mieszczuchu.
Fajne bo:
- ma się zawszę przy sobie
- zmusza do tego aby zawsze zapinać
- nie rąbną mam koła

Kiepskie bo:
- ma się zawsze przy sobie  ;)
- zmusza do tego aby zawsze zapinać  ;)


tatar

Cytat: storm w Kwiecień 21, 2015, 14:11:47
@Yin:
- odjechać trzeba umieć
- noszenie czegoś co waży 15-20 kg a nie 10?
- prowadzenie czegoś, co ciężko prowadzić z prędkością większą niż 4-5 km/h bo się inaczej wywraca?
Zwróć uwagę, że jak masz filmik na jutubie z kradzieżą rowerów to zawsze złodziej odjeżdża. Czyli w sposobie kradzieży liczy się szybka ucieczka z miejsca zdarzenia. No chyba, że okradasz garaż/mieszkanie/balkon a tuż obok stoi dostawczak...


P.S. Temat pasuje raczej do Różności.

Jaka ucieczka? Oni w ogóle są nie płochliwi.
Mojego trekkinga probowali zarąbać sprzed budki uzbrojonego strażnika w bramie wjazdowej do NBP. Nie udało im się tylko dlatego, że nie mieli nożyc odpowiednio dużych (było przypięte na dwie linki - cienką, którą przecięli i grubą, której pewnie w pierwszym momencie nie zauważyli).
Poza tym przeceniasz trudności. Na większości swb czy cruzów co zdolniejsze osoby pojadą (ja np. pierwszy raz siadając na swb od razu pojechałem bez problemu - jak próbwoałem cruza to też bez problemu - choć fakt, że już trochę wtedy jeździłem na swb). Jedynie pythony i flevo sa chyba bezpieczne pod tym wzgledem ale je też można odprowadzić (szczególnie jak rower czeka kilka godzin i w dodatku oni to wiedzą z obserwacji).

Mociumpel

Poziom tez rower a im bardziej go lubimy tym bardziej żal, że ktoś go maca bez naszej wiedzy - trza dobry łańcuch mieć i tyle, dodatkowe 2 kg nie uczyni nas wolniejszymi o 10/h a przynajmniej odczyni urok strachu do pewnego stopnia.

storm

@Tatar - może i przeceniam trudności... Ale powiedzcie mi proszę - o ilu kradzieżach rowerów poziomych w Polsce słyszeliście? Bo ja o jednej. I to chyba spowodowanej tylko tym, że ktoś komuś chciał zrobić na złość.

live_evil

W Kaliszu była napewno jedna kradzież roweru poziomego.

tatar

Cytat: storm w Kwiecień 21, 2015, 20:46:16
@Tatar - może i przeceniam trudności... Ale powiedzcie mi proszę - o ilu kradzieżach rowerów poziomych w Polsce słyszeliście? Bo ja o jednej. I to chyba spowodowanej tylko tym, że ktoś komuś chciał zrobić na złość.

Ja też mam nadzieję, że tak jest. Ale wolę roweru w miejscu, którego nie mam na oku, na dłużej nie zostawiać.