Zlot 2026 Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Poziomych
Dolina Baryczy, 1-5 lipca 2026

Jak zmniejszyć promień skrętu w rowerze Makenzen - burza mózgów

Zaczęty przez gromanik, Wrzesień 13, 2011, 13:35:03

Poprzedni wątek - Następny wątek

grzegorz

Zrobić można nawet elektryczne sterowanie kierownicą  ;). Sterowanie pośrednie to spora ingerencja w rower  :-\ .
Ja to widzę tak; Zmienić mostek na krótszy, kierownicę założyć bez rogów i nie taką szeroką. Widzę możliwość przesunięcia zarówno fotelika, jak i suportu troszkę do przodu, co zrekompensuje zmianę odległości kierownicy od fotelika.

pajak_gdynia

grzegorz, a może Asi zrobić przedłużki do ramion.. Szukamy metod jak to zrobić?  Wystarczy tylko jakieś 12-15cm ;D

Niestety przesunięcie całości do przodu spowoduje dwie rzeczy: bardzo mocną zmianę zachowania roweru (narowistość), większe obciążenie amorka z przodu, przez co obniżenie i jeszcze większą narowistość. O przyczepności tylnego koła lepiej nie wspominać. Jeszcze doliczyć trzeba problemy z mocowaniem fotelika..

A "czołogowe" sterowanie ma jeszcze parę zalet:
* wykonanie może być pancerne (a delikatność jest największą wadą USS)
* w przypadku upadku trochę ochroni fotelik
* sakwy na low-riderze nie kolidują z kierownicą
* są dwa drążki, nawet jakby jeden padł, to działa drugi, poza utratą oparcia dla drugiej ręki.. nic się nie dzieje (ktoś na forum "poleciał" z powodu zgubionego drążka, czy nie Storm przypadkiem?)

grzegorz

Nie jestem przeciwnikiem sterowania pośredniego. Czy jednak nie lepiej sprawdzić najpierw proste rozwiązanie? Wypróbować jak zmieni się zachowanie roweru i wygoda jazdy?
Chyba, że właścicielka jest zdecydowana na sterowanie pośrednie.

paaj

Cytat: pajak_gdynia w Wrzesień 17, 2011, 20:12:22
grzegorz, a może Asi zrobić przedłużki do ramion.. Szukamy metod jak to zrobić?  Wystarczy tylko jakieś 12-15cm ;D

Niestety przesunięcie całości do przodu spowoduje dwie rzeczy: bardzo mocną zmianę zachowania roweru (narowistość), większe obciążenie amorka z przodu, przez co obniżenie i jeszcze większą narowistość. O przyczepności tylnego koła lepiej nie wspominać. Jeszcze doliczyć trzeba problemy z mocowaniem fotelika..

A "czołogowe" sterowanie ma jeszcze parę zalet:
* wykonanie może być pancerne (a delikatność jest największą wadą USS)
* w przypadku upadku trochę ochroni fotelik
* sakwy na low-riderze nie kolidują z kierownicą
* są dwa drążki, nawet jakby jeden padł, to działa drugi, poza utratą oparcia dla drugiej ręki.. nic się nie dzieje (ktoś na forum "poleciał" z powodu zgubionego drążka, czy nie Storm przypadkiem?)

Nie wiedziałem że moje stery przy poziomie mają tyle zalet  :D

storm

@Pająk_gdynia - co jak co, ale ja nie poleciałem do przodu na żadnym USSie jak do tej pory, nie zdarzyło mi się. Na rowerze paaja jeździłem jako tako, a na rowerze Makenzen wolałem nie próbować zbyt mocno - nie chcę miec ponownie naderwanego Ścięgna Achillesa...

Makenzen

Cytat: grzegorz w Wrzesień 17, 2011, 20:47:16Chyba, że właścicielka jest zdecydowana na sterowanie pośrednie.

W miarę możliwości wolałabym tego uniknąć, bo, jak ktoś wyżej pisał, to spora ingerencja w konstrukcję roweru.
Jeśli pod twoim tyłkiem jawi się rower poziomy... to wiedz, że coś się dzieje!!! :P

Rumcajs1

Witam
Trochę się pogubiłem w wielowątkowości tytułowego wątku, ale zgadzam się ze stwierdzeniem któregoś z przedmówców, że długi mostek zdecydowanie zmienia geometrię obrotu kierownicy. O ile doczytałem (wybaczcie, ale omijałem wypowiedzi "poboczne") - nikt nie zaproponował rozwiązania na zębatkach i kawałku łańcucha. Chodzi o to, że na rurze widelca mocuje się małą zębatkę, a samą kierownicę mocuje się na dodatkowej osi (coś a'la z tej fotki z tym, że zamiast widelca mocujemy oś kierownicy) z drugą zębatką, i łączymy je normalnym , odpowiednio skróconym łańcuchem. Pomijając problem z wykonaniem samego mocowania:
- dowolnie manewrujesz miejscem zamocowania kierownicy,
- bawiąc się ilością zębów na zębatkach możesz zwiększać lub zmniejszać "przełożenie" kierownicy (:)!!)

Ewentualnie - coś w ten deseń , a tu http://www.designboom.com/weblog/cat/8/view/11438/city-recumbent-by-jean-davignon-seoul-cycle-design-competition-shortlist-revealed.html masz więcej informacji..

Obawiam się, że jednak bez kilku przeróbek nic nie osiągniesz..

Pozdrawiam
Jeżeli półtorej kury zniesie półtora jajka w półtora dnia, to ile jajek zniesie dziewięć kur w dziewięć dni?


tomek70

bardzo pożyteczny wątek na którymś zlocie był poziomkowicz który w swoim rowerku miał sterowanie hydrauliczne, gdzieś widziałem fotka jego rowerku ale za bardzo na niej nie było widać jak to jest zrobione, może by się tutaj ujawnił i opisał nam szczegóły tego rozwiązania  jeśli nie jest chronione patentem :)

trajk-o-ciklista

Cytat: tomek70 w Wrzesień 24, 2011, 13:16:07
na którymś zlocie był poziomkowicz który w swoim rowerku miał sterowanie hydrauliczne, gdzieś widziałem fotka jego rowerku ale za bardzo na niej nie było widać jak to jest zrobione, może by się tutaj ujawnił i opisał nam szczegóły tego rozwiązania  jeśli nie jest chronione patentem :)

A to było ze wspomaganiem czy bez ? ;D

Igor

~o
~ \-/\-
(o)^(o)

VeloMotion recumbents
Igorova Ciklo Garaża

------------------

tomek70


Yin

Ale jaki jest praktyczny sens zastosowania sterowania hydraulicznego w rowerze? Sztuka dla sztuki?

tomek70

nie tylko dla sztuki  np w moim wolał bym kierownicę pod siodłową sęk w tym ze musi być sterowanie pośrednie, a cięgna sztywne odpadają, wiec pozostaje linka i łańcuszek albo własnie hydraulika no może jeszcze bardziej zaawansowane sterowanie elektryczne przez jakiś silniczek ale co by było jak by się w akumulator rozładował w moim to pół biedy można sterować nogami  ;)

Yin

Imho cięgna sztywne dadzą się zastosować. Tylko kierownica musiała by być taka jak ma Paaj:
https://picasaweb.google.com/105566904692652998315/PrzykAdy#5653210565590317234
Oczywiście cięgna bliżej ramy żeby nie zahaczać o nie nogami. 

Poglądowo widział bym to tak:



maciek70

Ja zwróciłem uwagę podczas jazdy tym rowerem na co inne. Mianowicie odwrotny montaż klamkomanetek który mnie wkurzył gdy chciałem zmienić biegi i hamować. Zatrzymałem się by odgiąć uszkodzoną dźwignię manetki w wyniku upadku (Makenzen przewraca się bo lubi ten sport). Gdy obrócimy klamkomanetki by klamki hamulca zwisały w dół (jak w kolarce) problem gięcia dźwigni (i nadziewania się na dźwignię hamulca przy zsiadaniu) wtedy zniknie lecz okablowanie hamulca i przerzutki może przeszkadzać pięknym nogom właścicielki i Jej psychice - spróbować jednak trzeba. Sterowanie w trasie - może być. W mieście - porażka...