Zlot 2026 Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Poziomych
Dolina Baryczy, 1-5 lipca 2026

poprawianie SWB

Zaczęty przez koncki, Grudzień 27, 2010, 22:23:46

Poprzedni wątek - Następny wątek

sebacyki

rurki dobrze jest przymocować za pomocą  gumy do ramy np. z dętki,całość będzie wtedy lepiej pracować no i nie urwie sie tak szybko jak opaska elektryczna

koncki

A po ilu kilometrach ta opaska się urwie?

sebacyki

nie wiadomo dlatego między innymi lepszym rozwiązaniem są rolki

sebacyki

może kombinacja?górny łańcuch prowadzony w rurce, dolny powracający nad amorem na rolce?

koncki

#19
Zgadzam się na kombinację  ;D, ale najpierw poczekam, aż mi się opaska urwie.

art75

Cytat: Yin w Grudzień 28, 2010, 23:38:37
Cytat: koncki w Grudzień 28, 2010, 14:40:17
No i teraz pytanie, co powoduje większe opory - taki naciągnięty łańcuch, czy łańcuch swobodnie biegnący po linii prostej w rurce?
Testowałem w swoich poziomkach rurki, rolki bez łożyskowania i rolki łożyskowane. Te ostatnie jak na razie sprawdzają się najlepiej, idealnie by było gdyby były troszkę większej średnicy i z większymi ściankami.
A różnice między rurką a rolką można łatwo sprawdzić - np. próbując jechać z nieprzypiętą rurką przytrzymywaną ręką (Pomysł kolegi Art 75).

:)
Nie tyle pomysł co potrzeba chwili:)
Musiałem kiedyś, po tym jak zerwalo mi się mocowanie rurki prowadzącej łańcuch, trzymać ją ręką, żeby mi się na przedni blat nie nawinęła i muszę przyznać, że dość mocno szarpało ją do przodu.
Wniosek: duże opory stawiane łańcuchowi przez ową rurkę i pytanie o ile lżej by się jeździło, gdyby ją usunąć lub wydatnie skrócić?

koncki

W sumie mógłbym zrobić prosty test i na jakiś czas usunąć górną rurkę. Górny łańcuch u mnie, jak jest naprężony, nie potrzebuje żadnego podparcia. Poczekam jednak z tym do wiosny.

koncki

Przymierzam się właśnie do wymiany tylnego wahacza. Będzie to wahacz z ramy amortyzowanej, ale tymczasowo nie będę robił amortyzacji. Najpierw chcę sprawdzić jak się będzie jechało i czy w ogóle będę czuł brak amortyzacji z tyłu.

No i tu pojawia się jeden problem. Robi się bardzo mała baza kół - dokładnie 100 cm. Było ok. 120 cm.

Co o tym sądzicie? Robił ktoś rower z taką małą bazą?

storm

Mój pierwszy SWB miał rozstaw osi 103cm OIDP. Malutko i jak okreslił to konstruktor - narowisty przez to był. Ale dało się na nim jeździć i dzielnie służył mi ponad 2 lata. Na pewno odczuwa się mocniej wszelkiego rodzaju dziury w nawierzchni, wyboje, nie ma czegoś takiego, że czujesz jak leci w górę czy w dól przednie koło i za jakiś ułamek sekundy tylne. Tutaj jest to natychmiastowe i czasami trudno opanować rowerek, trzeba pilnować położenia nóg na pedałach i kontrolować kierownicę nieco bardziej niż na rowerze z większym rozstawem kół. Dlatego ja bym jednak polecał coś dłuższego.

koncki

No właśnie, nie chciałbym żeby rower mi się znarowił. Tyko jeszcze nie mam pomysłu jak to zrobić, bez przerabiania całej ramy.

pajak_gdynia

"Doraźnie" możesz spróbować podnieść przód wysokim widelcem pod 28". Kicha w wyglądzie, ale się trochę uspokoi (zresztą jak pamiętam rower wcześniej był już bardzo krótki). Zrobi się rasowy high racer z niego :)

Cytatkontrolować kierownicę nieco bardziej niż na rowerze z większym rozstawem kół.
Storm, raczej właśnie mniej, tylko szybciej i dokładniej. Nie wiem jak USS "działała" (mam doświadczenia tylko z "narowistymi" pionowymi), ale dobrym pomysłem wydaje się zwiększenie przełożenia na drążku (np. przez przeniesienie go bliżej osi kierownicy).

koncki

Widelec i tak jest już wysoki i kąt pochylenia widelca jest mocno "czoperowaty", więc tu raczej nie ma co zmieniać.

storm

Nie do końca chyba @Pająk. Jadąc na krótkim SWB masz bardzo mały promień zakrętu, wystarczy lekki ruch kierownicą i... skręcasz o więcej niż chciałeś. Nie raz i nie dwa miałem też przypadki wchodzenia w zakrę? i kończenia go nie jak planowałem 10 metrów dalej, ale 6-7 po czym musiałem kontrować i jeszcze ten zakręt wydłużać.

koncki

Cytat: pajak_gdynia w Luty 22, 2011, 06:38:07
dobrym pomysłem wydaje się zwiększenie przełożenia na drążku (np. przez przeniesienie go bliżej osi kierownicy).
Ale ja nie mam drążka :D

Bryxon

Cytat: sebacyki w Styczeń 22, 2011, 15:30:42
może kombinacja?górny łańcuch prowadzony w rurce, dolny powracający nad amorem na rolce?

Też polecam kombinację ale przy założeniu że:
- Łańcuch górny (ciągnący) nie współpracuje z przednią przerzutką
- Linia łańcuch jest zbliżona do lini prostej pod obciążeniem(!) jadącego i przy napięciu łańcucha przy pracy (trzeba uwzględnić to w projekcie szczególnie w przypadku amortyzacji o dużym skoku)
- Najlepiej zainwestować w piastę biegową:) chyba że macie dużo gór. U siebie dałem zachowawczo 57 z przodu i 20 z tyłu co pozwala podjechać pod wszystko w promieniu 300 km ale ogranicza vmax do 40 km/h co mi wystarcza.

Stanowczo nie polecam tego rozwiązania gdy:
- Przednia przerzutka obsługuje 2 lub 3 tarcze - zawsze występuję ocieranie i opory - projektowałem 'pantografy' odginające rurkę wraz z przerzutką ale łańcuch pracuje też w pionie(!) i było to zawodne. (rozwaliłem własny projekt nogą:()
-  Chcemy mieć rurkę 'po całości' aż do tylnej koronki - te same problemy z tarciem łańcucha i ruchami pion-poziom rurki

Po wielu próbach i błedach umocowałem rurkę do tylnego widelca za pomocą tasiemek zaciskowych opasujących rurkę poprzez grube ocieplenie do rur termoflex - pozwala na pracę i elastyczność potrzebną przy amortyzacji. Dodatkowo otulinę termoflex można pokryć od wewnątrz taśmą dwustronną lub nakleić na rurkę zapobiegając ruchom suwającym.

Rurkę z przodu u siebie umocowałem w pobliżu powrotnej rolki na łańcuch 'powracający' za pomocą taśmy blaszanej 'patentowej', obważanka termoflexa, tasiemek zaciskowych i dwu ograniczników zaklejonych dookoła na rurce ( guma z rękojeści zepsutego taniego śrubokręta z marketu 'Stonka':)).
Moje rozwiązanie tu:
https://picasaweb.google.com/lh/photo/s60YIP5CqKr-TWRStIlf7A?feat=directlink --> mocowanie tylne rurki
https://picasaweb.google.com/lh/photo/B-xhMENS1IFzpMuyBWfpNA?feat=directlink --> mocowanie przednie, na zdjęciu jeszcze bez ograniczników z rękojeści śrubkokręta (tylko zaklejone ale ruszyło się po jakimś czasie)

Acha, a rurkę zmatowiłem bo podrapała się od wkręcania w mechanizmy itp..

Pozdrowienia
Bryxon
Pozdrawiam

Bryxon

"na horyzont i jeszcze.."