Zlot 2026 Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Poziomych
Dolina Baryczy, 1-5 lipca 2026

Korba mocowana na zewnątrz od pedałów

Zaczęty przez Yeti, Styczeń 20, 2012, 09:20:05

Poprzedni wątek - Następny wątek

pajak_gdynia

no chyba, że łożyskowane bloki w stylu panewek korbowodu..

Yeti

#16
tak, na tej korbie chciałbym założyć tulejki samosmarujące i jakieś platformy do których chciałbym przyczepić spd. Oś korby chciałbym łożyskować tradycyjnie.

[edit]
przykład korby z druta 12mm: http://www.s-p-i-l-l-e-r.com/pedalcar/en/pedals.htm

Romanes

Pamiętam, że w którymś 'Młodym Techniku' z lat 88-92 czytałem artykuł, w którym było opisane przeniesienie napędu z wachliwych pedałów na dwa tylne koła napędowe. Rama podobna do rysunku z pierwszego postu, obniżona poniżej osi kół. Wachliwe ramiona pedałów zamontowano do ramy po zewnętrznej stronie kolarza, oś obrotu ramion na dole - pedał zawsze powyżej osi obrotu. Do ramion pedałów zamontowano łancuch (chyba na odcinkach nie mających styku z zębatką koła zastosowano linkę) na trwale. Było też dwa kółka pośrednie o pionowej osi obrotu, umiejscowione pośrodku pojazdu. Przebieg łancucha wyglądał tak : prawe ramię pedału - zębatka prawego koła - prawe kółko pośrednie - lewe kółko pośrednie - zębatka lewego koła - lewe ramię pedału. Napędzanie polega na 'deptaniu' : prawa noga ciśnie na pedał (od punktu najwyższego) - ciągnie łańcuch - prawe koło napędzane jest - na lewym kole łańcuch na wolnobiegu do tyłu - lewa noga cofa się (do punktu najwyższego), i tak na zmianę.
Czy były tam przerzutki to nie wiem. Według mnie możnaby zmieniać 'przełożenie' zmieniając punkt mocowania łańcucha do ramienia pedału.
Ale czy jest to rozwiązanie energomiczne? Nie wiem. Jedyny plus jaki widzę to możliwość znacznego obniżenia podłogi pojazdu, w porównaniu do napędu z tradycyjnym rowerowym suportem. No i skrócenie łańcucha o odcinki linki zastepującej łancuch  ;)

Yeti

z tego co zrozumiałem, to mówisz o skrzyżowaniu stepera z czymś na kształt szarpaka od kosiarki.

Nie wiem jak to ma się do ergonomii, ale wydaje mi się, że czytałem gdzieś, że takie rozwiązanie obciąża bardziej organizm niż zwykła korba.

Steper podsuną mi inny pomysł, czysto teoretyczny. Dwie niepołączone połówki korb z zębatkami. Dwa łańcuchy. Pozycja pedałów ustalona dzięki wałkowi łączącemu łańcuchy za siedzeniem kierownika. Pomysł wykorzystujący niemal wyłącznie standardowe części :D Co tam, że bardziej skomplikowany  ;)


pajak_gdynia


Yeti

#20
skojarzenia ginekologiczne rozbudziły moją wyobraźnię. Rower i sex, czegóż chcieć więcej  ;D


[edit]
Znalazłem przykład korby mocowanej zewnętrznie:

https://plus.google.com/photos/112292738745355263792/albums/5529010732242584865/5631386520462893154?banner=pwa

https://plus.google.com/photos/112292738745355263792/albums/5529010732242584865/5634390632531636514?banner=pwa

trajk-o-ciklista

przypadkiem znalazłem ciekawy projekt, i między innym, ma akurat takie korby.

http://www.bhpc.org.uk/bubble-and-squeak.aspx

Igor

~o
~ \-/\-
(o)^(o)

VeloMotion recumbents
Igorova Ciklo Garaża

------------------

Yin

Ten układ podsunął mi pomysł: a gdyby tak zastosować śruby zamiast zębów blatu? Wystarczyły by dwie boczne osłony z symetrycznymi otworami. Przy tak wielkiej zębatce pewnie nie trzeba by wszystkich zębów - sama średnica załatwi sprawę.

trajk-o-ciklista

Nie wiem jak by to bez zębów, ale wszystkich na pewno nie trzeba powyżej 60.
Ludzie którzy robią blaty ręcznie z kawału blachy, po prostu robią co drugi żeby mniej piłować ;)

http://fleettrikes.com/tth8.htm



Igor

~o
~ \-/\-
(o)^(o)

VeloMotion recumbents
Igorova Ciklo Garaża

------------------

Antonowitch

proponuje rury z stali nierdzewnej i spawara TIG albo spawacz TIG.
W miejsca gdzie mają być mocowane pedały zamocować nakrętki.
i prętem gwintowanym połączyć. Na nim tuleja a na niej pedały

Jeżeli chodzi o rozwiązanie prętowe to w starych ręcznych wiertarkach był taki kabłąk stosowany.
Potrzebował być takie 2 i spawara.

Zawsze można poszukać i kogoś kto robi rowery wodne, zadzwonić zapytać.
Taki pręt każdy szanujący się ślusarz powinien Ci wygiąć na gorąco.
To 20 minut roboty z palnikiem ;)
Poziomo pozdrawiam,
Anton
Głównie fotele do rowerów poziomych: http://www.czescidopozioma.pl

Yeti

ślusarz jest najlepszym rozwiązaniem jeżeli chodzi o produkcję ;)

a propos rowerów wodnych. Tam są takie korby i dwuczęściowe pedała:



może najłatwiej byłoby "przybić" spd do takich platform ;)

Antonowitch

Taki kabłąk z r. wodnego jaki wkleił Yeti można zrobić samemu.

Potrzebny jest materiał i z narzędzi imadło ślusarskie i rura o 1/2mm szersza wewnątrz od pręta.
Rysujesz na kartce kształt pożądany, albo wydruk z kompa posklejany.
Zaznaczasz np. kredą albo rysikiem (coś takiego metalowego ostrego do rysowania metalu) miejsca zgięć,
mocujesz w imadle aby linia wystawała o połowę szerokości łuku (utnij kawałek i sprawdź jaki łuk uzyskasz tą technikom, warto zgięcia uwzględnić na planie/rysunku)
blokujesz, nakładasz rurę i gniesz.

Ot cały sekret gięcia prętów przez ślusarza i to na zimno.

A jak masz dojście do palnika acetylenowo-tlenowego to gniesz w rękach ;)))
Oczywiście żartuję, ale wtedy młotek, ostra krawędź 90stopni będą użyteczne.

Jak nie ani jedno i drugie, flaszka i do jakiegoś warsztatu ślusarskiego.
I pamiętaj dać gifta po robocie bo inaczej zapomnij o kątach ;)))
Poziomo pozdrawiam,
Anton
Głównie fotele do rowerów poziomych: http://www.czescidopozioma.pl