Zlot 2026 Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Poziomych
Dolina Baryczy, 1-5 lipca 2026

Co na podjazdy ?

Zaczęty przez gemsi, Maj 29, 2011, 21:42:07

Poprzedni wątek - Następny wątek

SAC

O podjazdach, a nie o znakach.
Byłem na maratonie (24 h) na RaptoBiku - rama z kierownicą i widelcem kupiona od Trajkocyklisty + różne komponenty nowe i stare. Rower ma trochę ponad 15 kg. Na maratanie którego trasa była generalnie po równinie było kilka małych podjazdów, był i jeden stromszy (ale nie tak stromy aby dali jakiś znak - może tam było 5%) ale krótki. Co zaobserwowałem pare razy: zbizam się do podjazdu, przede mną chłopaki (amatorzy jak i ja) na szosówkach stają na pedały, ja przerzucam z 48 na 38 (przód) i z 15 na 22 (tył) czym zmnieniam obroty z 70 na ponad 80 i pod górę wyprzedzam szosówki! Zaskoczenie moje było ogromne. Nie robiłem tego specjalnie, zeby im albo sobie pokazać, samo tak wyszło.
Zawsze myślałem, ze poziomka pod górkę ma bardziej pod górkę. Pewnie na dłuższej górce tych obrotów bym nie utrzymał, ale i szosoni nie pojadą długo na pedałach.
Tyle moje spostrzeżenia w temacie.
Maraton był super, było ponad 10 poziomek na 165 wszystkich zawodników. 

gemsi

Cytat: SAC w Czerwiec 19, 2011, 12:42:02
Maraton był super, było ponad 10 poziomek na 165 wszystkich zawodników.  

który to maraton byl ? w sensie gdzie i kiedy ?

Jakub S.

Cytat: gemsi w Czerwiec 19, 2011, 15:17:48
który to maraton byl ? w sensie gdzie i kiedy ?

Oj będzie się działo, Gemsi przegapił maraton ;D
Jakub Sałata

storm

A może ktoś mi podpowie JAK pokonywać owe podjazdy? Mam kilka wiaduktów po drodze do roboty, w tym między innymi wiadukt na Łopuszańskiej w Warszawie, wiadukt nad torami kolejowymi w Pruszkowie. I nie wiem czy tam dociskać NA MAX nie zważając na puls >160 i lecieć powyżej 20 km/h czy się redukować i mieć te 15 km/h i puls w granicach 155? Różnica spora, bo na dłuższą metę przy pulsie >160 dostaję zadyszki...
A redukcja spora potrafi być, momentami z '6' (do 30 km/h) schodziłem do '1' (ok 12-13 km/h) i kręciłem młynek... :]

gemsi

Cytat: Saurus w Czerwiec 19, 2011, 15:24:08
Cytat: gemsi w Czerwiec 19, 2011, 15:17:48
który to maraton byl ? w sensie gdzie i kiedy ?

Oj będzie się działo, Gemsi przegapił maraton ;D

:) nic nie przegapil, nie planowal startowac przed pazdziernikiem

gemsi

Cytat: storm w Czerwiec 19, 2011, 15:48:38
A może ktoś mi podpowie JAK pokonywać owe podjazdy? Mam kilka wiaduktów po drodze do roboty, w tym między innymi wiadukt na Łopuszańskiej w
[/quote

na spokojnie, wspinac sie powoi bez zbędnego zyłowania, to nie wyscig, tyko droga do pracy

Jakub S.

#51
Cytat: gemsi w Czerwiec 19, 2011, 16:35:16
Cytat: storm w Czerwiec 19, 2011, 15:48:38
A może ktoś mi podpowie JAK pokonywać owe podjazdy? Mam kilka wiaduktów po drodze do roboty, w tym między innymi wiadukt na Łopuszańskiej w
na spokojnie, wspinac sie powoi bez zbędnego zyłowania, to nie wyscig, tyko droga do pracy

Co innego w drodze powrotnej, kiedy w domu można spocząć a przepocone ubrania wrzucić do pralki. Ja rano staram się nie szaleć ale wracając już nie mogę się powstrzymać, generalnie nie ma nic, co bym sobie mógł zrobić na 12 km tak, żeby ze zmęczenia nie dojechać do domu  8)
Jakub Sałata

SAC

To byl maraton K24 w Ujezdzie u Brna w Czeskiej Republice. Ja bym na wiaduktach redukowal i krecil niz silowo kopal. Po wczorajszych doswadczeniach na zawodach tez bym raczej krecil. Musze zaczac jezdzic na wyzsza kadencje.

tomek70

#53
Cytat: SAC w Czerwiec 19, 2011, 12:42:02
O podjazdach, a nie o znakach.
Byłem na maratonie (24 h) na RaptoBiku - rama z kierownicą i widelcem kupiona od Trajkocyklisty + różne komponenty nowe i stare. Rower ma trochę ponad 15 kg. Na maratanie którego trasa była generalnie po równinie było kilka małych podjazdów, był i jeden stromszy (ale nie tak stromy aby dali jakiś znak - może tam było 5%) ale krótki. Co zaobserwowałem pare razy: zbizam się do podjazdu, przede mną chłopaki (amatorzy jak i ja) na szosówkach stają na pedały, ja przerzucam z 48 na 38 (przód) i z 15 na 22 (tył) czym zmnieniam obroty z 70 na ponad 80 i pod górę wyprzedzam szosówki! Zaskoczenie moje było ogromne. Nie robiłem tego specjalnie, zeby im albo sobie pokazać, samo tak wyszło.
Zawsze myślałem, ze poziomka pod górkę ma bardziej pod górkę. Pewnie na dłuższej górce tych obrotów bym nie utrzymał, ale i szosoni nie pojadą długo na pedałach.
Tyle moje spostrzeżenia w temacie.
Maraton był super, było ponad 10 poziomek na 165 wszystkich zawodników. 



miałem dokładnie taki sam przypadek gostek na szosówce karbonowy widelec z przodu same koła tyle warte że bym zrobił trzy swoje rowery a ja pod górkę bez problemu go wyprzedziłem a górka była naprawdę stroma ( przy pierwszym podjeździe który był równie stromy ale za to długi około 1,5km trzymałem się za nim myśląc że nie mam szans) mój rower z przednim napędem i amortyzacją  tylnego koła.  Ciężki jak cholera


gemsi

Cytat: tomek70 w Czerwiec 19, 2011, 20:47:43
miałem dokładnie taki sam przypadek gostek na szosówce karbonowy widelec z przodu same koła tyle warte że bym zrobił trzy swoje rowery a ja pod górkę bez problemu go wyprzedziłem a górka była naprawdę stroma ( przy pierwszym podjeździe który był równie stromy ale za to długi około 1,5km trzymałem się za nim myśląc że nie mam szans) mój rower z przednim napędem i amortyzacją  tylnego koła.  Ciężki jak cholera

widac, cienki jak dupa węża jestem, albo z zawodowcami jeżdże :)

Yin

Zasada ta sama co w filmiku z poziomym slyway wyprzedzającym szosy na podjeździe w Dolomitach ( jak mnie pamięć nie myli).  Czyli facet na poziomie objeżdża faceta na pionie ale o tym że facet na pionie przejechał tego dnia 150 km a facet na poziomie 5km nie jest wspomniane ;).   

trajk-o-ciklista

Lub po prostu jest w lepszej formy od faceta na pionie ;)
Lub też odwrotnie. To że mnie koledzy zostawiają na podjazdach raczej znaczy że jestem w kiepskiej formie ;)
Igor

~o
~ \-/\-
(o)^(o)

VeloMotion recumbents
Igorova Ciklo Garaża

------------------