Jako fan cruzbike zdecydowałem się na próbę zrobienia SWB RWD. Poczyniłem pewne zakupy "dawców organów" i starając się nie myśleć o kilometrach łańcucha rozpocząłem prace. Na wątku kolegi "forrest - recenzja - Enduro ECO" pisałem że kończę składać mojego "mtb" i że chciałbym go złożyć przed 1maja. No i skończyłem i jutro zamiast na pochód, jadę do lasu. A wygląda tak:
(http://naforum.zapodaj.net/thumbs/3312905adc83.jpg) (http://naforum.zapodaj.net/3312905adc83.jpg.html)
Przejechałem nim dzisiaj z pracy do domu czyli jakieś pięć kilosów i ... jestem zadowolony. Dzięki rurze PEX-a nie przejmuję się smarem a przede wszystkim rolkami prowadzącymi i takimi tam.
Opony, amor i sprężyna powodują że naprawdę bardzo wygodnie mi się jechało. Do tego dochodzi fakt zamontowania fotela z prawdziwego zdarzenia - pozdrowienia na Kaszebe.
Myślę że byłoby nie na miejscu porównywać FWD i RWD bo to dwie całkiem inne konstrukcje.
Niestety albo stety, wiem już na 100%, że następny rower to będzie CB w pełni amortyzowany.
Wracając do "mtb" na pewno mam kierę do poprawy-priorytet, jakiś bagaj skołuję, latarnia i coś tam jeszcze się znajdzie.
Pozdrawiam
Fajnie wyszedł :)
Tył też jest amortyzowany?
Nie wygląda żeby tył był amortyzowany. Zresztą napisał, że następny będzie w pełni amortyzowany, można więc sądzić że ten nie jest.
Tylny wahacz ma sprężynę bez amortyzatora. Szczerze, to długo szukałem takiego dawcy gdzie by te elementy były "schowane" no i się udało choć, jak napisałem wyżej nie do końca
Patent na zamocowanie bomu jest dziwny ale ciekawy. Czy tam jest jakaś możliwość regulacji kąta bomu - żeby np. obniżyć suport?
Daj więcej zdjęć szczególnie to mocowanie bomu.
Zdjęć na razie nie będzie ale opiszę mocowanie bomu i suportu.
Sprawa jest prosta, ja użyłem stalowych widełek od starego składaka, które odpowiednio dogiąłem do ramy. Niestety nie udało mi się w 100% zachować osiowość i suport jest lekko przekoszony w stosunku do ramy. Widełki na końcach "kół" są przykręcone do ramy a z drugiej strony przy rurze sterowej dospawane do ramy i wzmocnione wspornikiem.
Rura idąca od suportu, w celu zmniejszenia wagi, jest odpowiednio docięta i mocowana jest na bomie za pomocą ściągacza.
Zaletą zastosowania widełek jako bomu jest duża i ŁATWA możliwość zmian ustawień odległości. Widełki można obrócić "do przodu" lub " do tyłu" i w ten sposób wyregulowałem sobie wysokość suportu. Z tą regulacją bomu góra dół, to ja za dużo wyboru nie miałem: koła 26" i buty 48 ;D - musiał iść odpowiednio w górę.
Odległość suportu, no to już wiecie: wygodnie na fotelu, nogi do przodu, ustawić suport, skręcić i gotowe.
Po zrobieniu 69kilometrów jazdy próbnej stwierdzam co następuje:
- jest wolniejszy od SS >:( ,
- jest wolniejszy od pionowych mtb :(,
- jest wygodniejszy od SS ;D - a pozycja kiery jest jeszcze do poprawienia !!
- po lesie i luźnym piachu da się jeździć co mnie bardzo cieszy ;D,
- sterowanie jest, hmm nerwowe, ale myślę że to nie wina geometrii tylko nauki jazdy :o ,
- jakiekolwiek doginanie, odginanie, profilowanie PEXy powoduje że nie tylko wzrasta poziom tarcia łańcucha ale przede wszystkim biegi zaczynają świrować - trytytki są bardzo pomocne ;D ,
- dziury i nierówności przód wybiera ładnie :) , tył z racji braku amortyzatora dobija :( ale tragedii nie ma,
To by było chyba na tyle. Jak mi się coś przypomni to napiszę.
Pytania ?? Sugestie ?? Śmiało walić piachem po oczach 8)
Na mój gust suport bardzo wysoko względem tyłka. Gdyby dać koło 24" lub 20" to nie tylko nogi byłyby niżej ale tez zmieniłby się kąt rury sterowej i prawdopodobnie poprawiły własności jezdne. Nie wiem czy przy 20" zmiana nie była by już zbyt duża ale moim zdaniem warto spróbować. Można eksperymentalnie dać małe koło 20" przy obecnym widelcu i zobaczyć jak się jeździ - z grubsza pewnie odpowiadałoby to założeniu koła i widelca 24". Koło 20" zwykle łatwo pożyczyć z jakiegoś dziecięcego rowerka (sam robiłem takie testy jak miałem 2x26).
tatar też o tym myślałam bo kół różnych różnistych mam wystarczająco dużo.
Przy moich jazdach, procentowo asfalt / teren to jest pewnie z 80/20 no może 70/30 (zakładam że asfalt nie ma DUŻO DUŻYCH dziur) to
Cytat: Yin w Styczeń 02, 2014, 18:50:51
Na większym przednim kole będzie łatwiej podjeżdżał krawężniki i małe przeszkody, do tego może dojść większa widoczność bo będziesz bardziej na poziomie szyb w samochodach ...
I tak to jest, ale spróbować mogę - nic mi nie szkodzi.
Wydaje mi się, że tak czy siak będziesz musiał dać rolkę dla górnego łańcucha. PEX się przetrze prędzej czy później, a tarcie w momencie przenoszenia siły (bo górna część łańcucha jest ciągnąca) jest znacznie większa co skutkuje większymi stratami -> wolniej się jedzie i ciężej.
Dzięki Tef ,każda sugestia jest ważna-dziękuje. Jak już pisałem, to jest mój pierwszy RWD. Tak naprawdę to ja nie wiem czy: krzywy suport (minimalnie ale jest), pex-a, czy też kilometr łańcucha powodują albo jak duży powodują spadek mocy. Pamiętam w jakimś poście na temat wagi naszych rowerów pisałem (inni również) że będzie trzeba TROCHĘ potrenować. Zrobię jeszcze "parę" kilosów i zobaczę co dalej.
Przypomniały mi się jeszcze pewne spostrzeżenia:
- promień skrętu, czasami lepiej zejść i nawrócić ale myślę źe to spawa nauki i wprawy ;D
- koło 26 przy mocnych skrętach działa jak bezpiecznik i wypina mi zewnętrzny but 48 -muszę się przyzwyczaić :o
Aż się prosi, by zamiast górnego pexa dać rolkę, dla której osią będzie śruba mocująca widełki bomu do ramy. :)
Co do nerwowości w kierowaniu - poza kwestią przyzwyczajenia jest jeszcze sprawa ramienia, na którym pracuje kierownica. Chodzi mi o to, że kierownica leży sporo w tył od osi widelca przedniego. Powoduje to, że oprócz skręcenia kierownicą, trzeba jeszcze wykonać ruch wahadłowy (wychylenie) w prawo lub w lewo. Zachowuje się to podobnie jak rumpel w żaglówce...
Przynajmniej tak mi się nasunęło, gdym zobaczył zdjęcie.
Cytat: zbiegusek w Maj 02, 2014, 10:56:27
... dać rolkę, dla której osią będzie śruba mocująca widełki bomu do ramy. :) ... Zachowuje się to podobnie jak rumpel w żaglówce...
Przynajmniej tak mi się nasunęło, gdym zobaczył zdjęcie.
zbiegusek dziękuje za sugestie, co do rolki to zobaczę. Punktów mocowania mam dosyć ;).
Co do sterowania to bardzo dobrze to ująłeś - sam bym tego lepiej nie określił ale tak jest - jak żaglówka ;D - to może musiałbym jakiś patent żeglarski zrobić bo na papiery od nurkowania to chyba nie da rady ;D Czy ja jeżdżę na "czarno" ?? 8)
Z racji sprzyjających inaczej warunków atmosferycznych katowałem swoją "żaglówkę" półtorej godziny po lesie i trochę po asfalcie - 90- 10%.
Wnioski są takie:
- fotel, sam w sobie jest dobrze wyprofilowany oraz dobrze zamontowany - zarówno kąt jak i mocowania - jeszcze nic nie pękło ;D ,
- dzięki w/w sprawie, nie boli ani nie napier...a kręgosłup - w końcu po to jest poziomka ;D ,
- na szybko zamontowałem rogi, które skierowałem na dół i mam teraz mały dylemat: rogi na asfalcie sprawdzają się super-pozycja łokciowa-super, można cruzować; jednak w jeździe terenowej musiałbym rurę sterową skrócić i zmienić kąt kiery by stała bardziej pionowo by usunąć wadę "rumpla"
Też miałem wątpliwości co do przebiegu linii łańcucha ale się nie wypowiadałem, bo na załączonym zdięciu nie wszystko dobrze widać.
Ale skoro koledzy poruszyli ten temat to dorzucę swoje 3 grosze. Rolka może nie być konieczna - może da się puścić rurkę łańcuchową nie nad ale obok rury mocującej bom. Pytanie raczej co się dzieje w okolicy tylnych widełek - bo to słabo widać na tym zdjęciu - czy tam się łańcuch mocno zagina?. Generalnie jeśli się uda zrobić prostą linię łańcucha to zawsze jest to lepsze niż rolki.
Dziękuje tatar tak naprawdę to nie wiem, bo nie spradzałem co się dzieje z tyłu z łańcuchem. Wiem, że krzywo wspawany bom powoduje problemy z przodu-łańcuch idzie krzywo, przerzutka ciężko zrzuca bieg i generuje hałas. W poniedziałek, w pracy mam zamiar to wyprostować albo chociaż zniwelować "krzywiznę". Tyle że poniedziałek jest za trzy dni >:( . Nic nie szkodzi, przez weekend dam radę. Jakiś bagaj muszę skombinować bo wczoraj wracałem z zakupami w ręce. To dopiero musiało wyglądać :P
tatar i inni poziomi, temat zasadniczo rozwiązał się sam. W czasie dzisiejszej jazdy, pewnym momencie rurka prowadząco-osłaniająca poluźniła się na trytytkach i ... się sama ułożyła :D . Efekt jest taki że prawie nic nie trze, nie hałasuje i jest po prostu git. No i jestem szybszy o jakieś dwa protony czegoś na coś ;D . Krzywy bom nie przeszkadza :-X . Nic tylko zafixować kierę w pozycji cruzowej i deptać ile wlezie.
Myślę żeby jakieś foty zapodać, coś wymyślę.
:D
Witam, no to zrobiłem parę fot, jeśli kogoś by miał zainteresować inny "kawałek" "żaglówki" proszę dać znać.
Pzdr
(http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6d62cb0921e5.jpg) (http://naforum.zapodaj.net/6d62cb0921e5.jpg.html)
(http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6aa7fa9f7687.jpg) (http://naforum.zapodaj.net/6aa7fa9f7687.jpg.html)
Nie wiem dlaczego nie dało rady wkleić pięciu zdjęć - może za duże - nie ważne.
(http://naforum.zapodaj.net/thumbs/01e69c986ecc.jpg) (http://naforum.zapodaj.net/01e69c986ecc.jpg.html)
(http://naforum.zapodaj.net/thumbs/c2ea6af6b803.jpg) (http://naforum.zapodaj.net/c2ea6af6b803.jpg.html)
(http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d29c39778149.jpg) (http://naforum.zapodaj.net/d29c39778149.jpg.html)
Jak widać, zostało dużo prac kosmetycznych.
Na Twoim miejscu zrobiłbym to co radziłem wcześniej - tzn. puścił rurę prowadzącą napędową część łańcucha nie nad ale obok mocowania bomu (czyli tego zaadoptowanego widelca). Bo tam ten łańcuch niepotrzebnie jeszcze w płaszczyźnie poziomej jest zginany.
Rozumiem tatar. W sumie to muszę odciąć dwie trytytki i przełożyć rurkę.
A mam jeszcze pytanie: czy jakbym puścił łańcuch "samopas" to jaki będzie efekt - pex-a by poszła tylko na wahacz?? Nie uwzględniam kwestii zabrudzenia mnie i roweru.
taka kwestia mocowania tego "bomu".. Sztywność rozwiązania nie budzi Twojego niepokoju?
W końcu to jest najbardziej obciążona część roweru, a u Ciebie na dwóch śrubkach i rurce 1".. Spawany boom jest jednak prostszym i skuteczniejszym rozwiązaniem.
Dziękuję za każdą sugestię, podpowiedź. Sztuką jest uczyć się na cudzych błędach nie powielając ich.
Cytat: pajak_gdynia w Maj 10, 2014, 12:01:14
... a u Ciebie na dwóch śrubkach i rurce 1"...
... wsporniku i dobrze przepalonych spawach :D
A tak na poważnie to pierwotnie nie miałem wspornika i faktycznie jakoś "gumowato" było. Ale szybko to skorygowałem i teraz jest ok i jeżdżę. Myślę że jak na pierwszą swoją konstrukcję RWD jest w porzo.
Cytat: pajak_gdynia w Maj 10, 2014, 12:01:14
Spawany boom jest jednak prostszym i skuteczniejszym rozwiązaniem.
Myślę o "patyczaku" na profilu 40x40x1,5 (z pewnych względów to na razie odległy temat), to wtedy raczej wszystko będzie sztywne ;D.