Tak się zastanawiam nad domowymi metodami usuwania lakieru, farby czy innego mazidła z ramy, szczególnie stalowej. Z jednej strony np. jak usunąć hammerite z ramy stalowej, z drugiej strony jak usunąć lakier proszkowy z widelca - w obu przypadkach niespecjalnie chce mi się bawić w papier ścierny (w dowolnych kombinacjach) a na piaskowanie i inne tego typu metody niespecjalnie mnie stać (choć nie znam cen, wydaje mi się, że to drogie metody). Jak to w miarę sprawnie, tanio i bez uszkodzenia metalu usunąć?
Przyszło mi do głowy by ramę/widelec zamknąć w szczelnym pojemniku z jakimś rozpuszczalnikiem, nie koniecznie w formie płynnej (kąpiel), ale może tylko w formie sauny (opary acetonu czy innego rozpuszczalnika) powinno zmiękczyć lakier na tyle, by dało się go usunąć metodami nie inwazyjnymi (żadnych druciaków, papierów ściernych, ot zwykłe szmaty czy ręczniki papierowe).
Opalarka i skrobaczka?
Dobry jest środek o nazwie SCANSOL - wady - żrący i śmierdzi ( raczej nie do użytku w domu - bardziej dobrze wentylowana piwnica, podwórko ) i za puszkę 1l zapłacisz 48 zł ( przynajmniej tyle wołają na śląsku.) Po nałożeniu na ramę najlepiej tylko na odcinek który masz zamiar czyścic nie na całość od razu czekasz około 5-8 min i skrobiesz np starym nożem.
Ceny piaskownia za ramę są rożne od ''postaw piwo" do 20-30zł imho warto się rozejrzeć w okolicy i popytać.
Z piaskowaniem farby proszkowej nie jest tak chop-siup.
Szfaksy do usuwania farb są dedykowane do konkretnych wyrobów.
Proszek dobrze schodzi palnikiem, sam tak lakieru się pozbywałem.
Ogień na maksa i lakier dosłownie sam odpryskuje z ramy.
Piaskowanie z reguły nie rusza dobrego lakieru proszkowego - wygląda po piaskowaniu jakby ktoś papierem ściernym trochę pojeździł i tyle ;-)
Schodzi nawet zwykłym piaskiem tylko piaskarka powinna mieć konkretne ciśnienie (miałem okazję pobawić się taką na 5 atm: nie ma nawet co podchodzić - osiwieć można ;) Ale starą farbę nie proszkową - chyba jakiś akryl brała nawet ładnie). Jest jeszcze kwesta materiału - z stalą nie ma problemu, alu piaskuje się chyba szkłem - fachowiec mi mówił że inne materiały są ponoć zbyt agresywne na alu.
Cytat: live_evil w Kwiecień 23, 2013, 19:22:50
Piaskowanie z reguły nie rusza dobrego lakieru proszkowego - wygląda po piaskowaniu jakby ktoś papierem ściernym trochę pojeździł i tyle ;-)
Dokładnie taki efekt był przy 5 atm - jak się potrzymało duszą chwilę w jednym miejscu to od biedy można było zobaczyć metal.
Dorwałem się do jakiegoś artykułu w pdf, w którym była mowa o "odlakierowywaniu" trzema metodami: ogniem, mechanicznie i chemicznie. Opisali tam, że właśnie piroliza jest jedną z najlepszych metod na lakier proszkowy a proces przeprowadza się w specjalnym piecu w temperaturze 450-480 stopni w warunkach (najlepiej) beztlenowych. Podobno bardzo dobrze lakier taki schodzi też przy pomocy wody pod bardzo wysokim ciśnieniem (ponad 8000 bar czy jakoś tak).
W śródmieściu wawy zakładu nie znajdę łatwo, ale wybiorę się w maju do znajomej lakierni, która się ostatnio chwaliła nowym "oddziałem" piaskowania, zobaczę ile mi powiedzą za "renowację" kompletną SWB. Dam znać w wątku o lakierowaniu jak już będę wiedział co i jak. Jedyne "ale" to dojazd do nich: Ożarów Mazowiecki :)
Gdzieś słyszałem że alu się "szkiełkuje" ;)
Chyba będę próbować metodę opalania lakieru proszkowego (z prl). Jaka powinna być opalarka?
Cytat: szydziu w Kwiecień 24, 2013, 09:54:08
Gdzieś słyszałem że alu się "szkiełkuje" ;)
Jak chce się otrzymać gładką powierzchnię.
Cytat: Neverhood w Kwiecień 24, 2013, 18:27:20
Chyba będę próbować metodę opalania lakieru proszkowego (z prl). Jaka powinna być opalarka?
Opalarką najwyżej pogłaskasz lakier.
Tylko palnik.
W takim razie, jaki palnik.
Coś co da ok. 500*C, im dokładniej tym lepiej, zwłaszcza dla aluminium (a i tak przy punktowych 500*C trzeba będzie odpuszczać ramę)...
Cytat: Neverhood w Kwiecień 25, 2013, 19:08:42
W takim razie, jaki palnik.
Do cięcia na propan-butan + tlen. Z umiarem by nie stopić ramy.
Cytat: hansglopke w Kwiecień 25, 2013, 22:06:03
Cytat: Neverhood w Kwiecień 25, 2013, 19:08:42
W takim razie, jaki palnik.
Do cięcia na propan-butan + tlen. Z umiarem by nie stopić ramy.
Czyli nie ma sensu opalać własnoręcznie, gdyż jest to strzelenie z armaty do wróbelka.
Xunn, a po co usuwać lakier?
Jak trzyma dobrze, to podrównać ewentualne ubytki i nałożyć kolejna warstwę (lub warstwy). Zrywanie do żywego ma tą wadę, że to kupa roboty, a efekt wcale nie musi być lepszy niż przy położeniu nowej farby na starą. Tylko ta stara musi być też przygotowana - wyczyszczona, odtłuszczona, zmatowiona, wyrównana.
kupujesz palnik taki do grzania papy on nie grzeje punktowo z 15 zeta kosztuje i butla, ładnie i szybko zchodzi
Witam metod jest kilka są spaye do usuwania lakierów i powłok klejowych lub piaskowanie z tego co pamiętam to alu mozna piaskować ale piaskiem przemielonym kilka razy i nic się nie dzieje. ja bym opalil i wypiaskował.
Jeżeli farba trzyma dobrze a jest potrzeba zmiany koloru to zmatowić i pomalować na nowy kolor i temat jak dla mnie byłby zamknięty.
Idealny sposób do uwidocznienia na nowej powłoce odprysków z poprzedniego lakieru. Metoda bardzo dobra do płotów, traktorów.W rowerach zależy nam, aby ochronna powłoka (lakiernicza) była również ładna.