Zlot 2026 Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Poziomych
Dolina Baryczy, 1-5 lipca 2026

Midracer K3 - wzorowany na Raptobike

Zaczęty przez gemsi, Październik 13, 2010, 21:11:33

Poprzedni wątek - Następny wątek

gemsi

Cytat: Maciej Długosz w Październik 18, 2010, 13:39:17
Cytat: gemsi w Październik 18, 2010, 13:36:16
Jutro mam wizyte rzeczoznawcy, zobaczymy co dalej :)

Wyjmij dłuta, pilniki, żywice, farby - wszystkie narzędzia - żeby nie było że "robiłeś na kolanie". Nie jestem złośliwy - ale nie sądzę żeby Ci to drogo wycenili. Pewnie dostaniesz z 600-700 zł.

zobaczymy, a po co mam wyciagac te narzędzia ?
no i widze Macku ze znasz się również na wycenie szkód.

MaciejDlugosz

#46
Cytat: gemsi w Październik 18, 2010, 13:45:42
Cytat: Maciej Długosz w Październik 18, 2010, 13:39:17
Cytat: gemsi w Październik 18, 2010, 13:36:16
Jutro mam wizyte rzeczoznawcy, zobaczymy co dalej :)

Wyjmij dłuta, pilniki, żywice, farby - wszystkie narzędzia - żeby nie było że "robiłeś na kolanie". Nie jestem złośliwy - ale nie sądzę żeby Ci to drogo wycenili. Pewnie dostaniesz z 600-700 zł.

zobaczymy, a po co mam wyciagac te narzędzia ?
no i widze Macku ze znasz się również na wycenie szkód.

Przecież nie kupiłeś tego w fabryce. Nie miałeś też chyba "zaczarowanego ołówka". No nic - może rzeczoznawca zobaczy stolarkę i rzuci go na kolana i padnie hasło: to jest warte 3000 zł. Wszystko ma swoją realną wartość (poświęcony czas, materiały, narzędzia). Rzeczoznawca nie daje się łatwo zbajerować. A gdy ktoś zobaczy że robiłeś "na kolanie" to chyba przesadnie tego nie wyceni. Przecież będzie widać że to samoróbka. No nic - jak wartość szkody to Twoja prywatna sprawa to się wcale nie czepiam. Tylko chodziło mi o "mniemania" odnośnie wartości. Możesz potem napisać zdawkowo "Maciek - grubo się pomyliłeś, dostałem 3000 zł odszkodowania". Tym lepiej dla Ciebie! NO OFFENC.

gemsi

Cytat: Maciej Długosz w Październik 18, 2010, 14:20:58
Wszystko ma swoją realną wartość (poświęcony czas, materiały, narzędzia). Rzeczoznawca nie daje się łatwo zbajerować. A gdy ktoś zobaczy że robiłeś "na kolanie" to chyba wysoko tego nie wyceni. Przecież będzie widać że to samoróbka. No nic - jak wartość szkody to Twoja prywatna sprawa to się wcale nie czepiam. Tylko chodziło mi o "mniemania" odnośnie wartości. Możesz potem napisać zdawkowo "Maciek - grubo się pomyliłeś, dostałem 3000 zł odszkodowania". Tym lepiej dla Ciebie! NO OFFENC.

spoko

cruzbike

Cytat: gemsi w Październik 18, 2010, 14:22:43
Cytat: Maciej Długosz w Październik 18, 2010, 14:20:58
Wszystko ma swoją realną wartość (poświęcony czas, materiały, narzędzia). Rzeczoznawca nie daje się łatwo zbajerować. A gdy ktoś zobaczy że robiłeś "na kolanie" to chyba wysoko tego nie wyceni. Przecież będzie widać że to samoróbka. No nic - jak wartość szkody to Twoja prywatna sprawa to się wcale nie czepiam. Tylko chodziło mi o "mniemania" odnośnie wartości. Możesz potem napisać zdawkowo "Maciek - grubo się pomyliłeś, dostałem 3000 zł odszkodowania". Tym lepiej dla Ciebie! NO OFFENC.

spoko

Powodzenia gemsi, trzymam kciuki  ;)
GG: 13949582

szydziu

Może będziemy mogli "delikatnie wpłynąć" na wyceniającego szkodę ;) Powiedz tylko gdzie i kiedy a przyciśniemy typa ;)
Jeden za wszystkich - wszyscy za jednego - Big Cyc.

gemsi

Pan rzeczoznawca był, nie kwestionował moich zeznań. Papiery zostały złożone. Podobało czekać na decyzje.

sławek

Cytat: gemsi w Październik 19, 2010, 12:20:59
Pan rzeczoznawca był, nie kwestionował moich zeznań. Papiery zostały złożone. Podobało czekać na decyzje.

Jakkolwiek będzie, nie zapomnij się pochwalić - wzbogaci to naszą wiedzę...
Rzeczoznawcy raczej niczego nigdy nie kwestionują,(dlatego żyją i nadal mogą być rzeczoznawcami). Dostaniesz jakieś oficjalne pismo i tyle. Przy wycenie auta luksusowego marki polonez z wycen byłem zadowolony :)  czego i Tobie życzę 
Sławek

gemsi

No dobra, pan rzeczoznawca poszedł, a ja wymontowałem widelec i moje oczy zmroził taki oto obrazek



a jeszcze jedna niespodzianka mnie spotkała, ale o tym tutaj ( zapraszam na krótki seans )

http://roweremnadmorze.pl/index.php?d=1&news=102

storm

Myślę, że ten widelec jeszcze wytrzyma, ale korbę to masz do wymiany... Jednak z tego co widzę to chyba stalowa? koszt chyba nie powinien być wielki :]
Szkoda, że nie obejrzałeś i nie spisałeś wszystkiego przed przyjazdem rzeczoznaFcy... :]






gemsi

Cytat: storm w Październik 20, 2010, 09:54:31
Myślę, że ten widelec jeszcze wytrzyma, ale korbę to masz do wymiany... Jednak z tego co widzę to chyba stalowa? koszt chyba nie powinien być wielki :]
Szkoda, że nie obejrzałeś i nie spisałeś wszystkiego przed przyjazdem rzeczoznaFcy... :]


Korba byla aluminiowa, widelec... moze i da rade, ale jakis taki krzywy jest, nie wiem czy bedzie jeszcze pasowal :/,
korba kosztowala 60 PLN, widelec 47 PLN, wiec nie sa to jakies olbrzymie kwoty, przeraza mnie rozmiar uszkodzen i ciesze sie ze wyszedlem z tego z dwoma zadrapaniami






sławek

Cytat: gemsi w Październik 20, 2010, 10:31:54
przeraza mnie rozmiar uszkodzen i ciesze sie ze wyszedlem z tego z dwoma zadrapaniami

  A my cieszymy się widząc Cię wśród żywych  ;D.
Podsumujmy - rower przeszedł pomyślnie próby drogowe a i crash-test też zdał celująco - strefa zgniotu okazała się wystarczająca. ;)
Sławek

Yin

Korbę można spróbować reanimować ''podciągając'' kluczem francuskim odgięcie do właściwego położenia.  Sam tak robiłem z powodzeniem tzn. bicie na korbie zostało w granicy 1-1.5 mm  - nie przeszkadza w jeździe ani przerzucaniu. Inna metodą jest znalezienie dobrego serwisu rowerowego gdzie prostują pogięte tarcze hamulca - z podgiętym blatem też powinni sobie poradzić.

Jakub S.

Podgięty blat to łatwa sprawa. Można przyjąć że odkształca się w 5 lub 10 punktach (zależy czy ma pojedyncze czy rozwidlone "ramiona" do mocowania) i odkształcenie będzie w przybliżeniu przy jednym z tych punktów lub mniej więcej równo pomiędzy dwoma. Trzeba się tylko pogodzić z myślą ze jest niezauważalnie jajowaty bo się metal rozciągnął i "pocienił" w miejscu wygięcia ;)
Jakub Sałata

gemsi

#58
Cytat: Saurus w Październik 20, 2010, 23:23:39
Podgięty blat to łatwa sprawa.

a ścięte zęby ? ;)
nie ma co dywagować, jakby to była korba z tytanu za walizke pieniędzy to bym sie zastanawiał, za korbe dałem 60 PLN, kupie nastepna i będe miał pewnosc ze jest prosta itd, kwota niewielka, a cena spokoju najważniejsza


[EDIT]


Po rozmowach i dywagacjach ze Stormem, zapadła decyzja ze reaktywacja bedzie i bedzie na bazie resztek wykonany testowy cruz

gemsi

Sprawa zakonczona pomyslnie, i szybko,
Wycene szkod ( koszt odbudowy roweru ) wyslalem do ubezpieczyciela w zeszlym tygodniu, a dzisiaj odnotowalem wplyw na konto, nie bede podawal kwot ( na zywo przy browarze opowiem ).
Ubezpieczyciel zadzialal szybko i sprawnie, zostaly przyjete moje argumenty, sprawca tez zachowal sie poprawnie bo obiecal ze nie bedzie robil "pod górkę" i najwyrazniej nie robił.

Po kolei bylo tak :

14.10.2010 - dzwon i zgloszenie szkody
16.10.2010 - 48h po zgloszniu, zadzwonil do mnie rzeczoznawca,
19.10.2010 - wizyta rzeczoznawcy, przygotowanie papierów,
29.10.2010 - wyslalem  emaila ze skanem kosztorysu naprawy
05.11.2010 - wyplata odszkodowania

dzieki wszystkim za wsparcie, na szczescie nie sprawdzilo sie czarnowidztwo Macieja i Neverhooda :)
a nowy rower juz niedlugo bedzie ujezdzany ( mam nadzieje ze w najblizszym tygodniu )

p.s.

prosze o wybaczenie dodania odpowiedzi pod moja wlasna, ale wydaje mi sie ze w tym przypadku bylo to uzasadnione, jesli nie to przezyje regulaminowego bana :)