Zlot 2026 Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Poziomych
Dolina Baryczy, 1-5 lipca 2026

PRZYCZYNY WYPADKÓW z udziałem rowerzystów

Zaczęty przez sławek, Styczeń 15, 2010, 21:37:49

Poprzedni wątek - Następny wątek

grzegorz

Od dziś taka jazda w niektórych przypadkach jest całkiem legalna. Tak jak jazda obok siebie, czy jazda chodnikiem przy złych warunkach atmosferycznych.

storm

@Grzegorz - ale tylko na skrzyżowaniach..... Co jak dla mnie znaczy, że w mieście jadą zawsze po skrzyżowaniu ;)

Kuba2

Z mojego osobistego doświadczenia wynika że najlepiej jechać mniej więcej po śladzie prawej koleiny. W jakimś odcinku programu pana Marcina Hyły wypowiadali się policjanci (też na rowerach ;)) że zupełnie legalne jest jechanie 1 metr od krawędzi jezdni a przy okazji daje możliwość uniku czy to dziury czy napalonego na wyprzedzanie kierowcy. Aha jak widzę L-kę w lusterku to w ogóle nie zjeżdżam żeby ułatwić wyprzedzanie gdyż grozi to nieskończeni długą jazdą takiego kursanta 0,5m obok ciebie z prędkością o 5km większą oraz instruktorem grzebiącym coś kartkach  >:(

grzegorz

Jechałem kiedyś DK-7 "zakopianka" jeszcze przed przebudową. W każdą stronę tylko po jednym pasie, brak asfaltu na poboczu. Kolega jechał przy lini wyznaczającej krawędź jezdni, ja za nim właśnie prawą koleiną. Pewna kobieta miała problem by nas wyprzedzić, bo z przeciwka jechały samochody, a ja nie zjechałem do krawędzi. Kilometr dalej zatrzymała nas policja. Okazało się, że kobieta, choć się tak spieszyła, znalazła czas na rozmowę z funkjonarjuszami. Po krótkim wyjaśnieniu jak i czemu tak jedziemy odjechaliśmy dalej. Jak się okazuje taka jazda jest całkiem legalna. Pamiętać trzeba tylko, że gdy utworzy się za nami dłuższy sznur samochodów, trzeba zjechać na chwilę na bok i przepuścić kolumnę.

kaczor1

Wybaczcie ale będę powtarzał do znudzenia.
Niema przepisu, który nakazuje jazdę przy prawej krawędzi jezdni, lub metr od tej krawędzi.
W ustawie jest zapis "możliwie blisko prawej krawędzi" i dotyczy to wszystkich pojazdów, nie tylko rowerów.
Ty my oceniając sytuacje na drodze, stan nawierzchni, jaką mamy widoczność, zdolności manewrowania pojazdem, określamy, ile to jest dla nas to "możliwie blisko".

Z reguły jak większość rowerzystów, którzy jeżdżą troszeczkę więcej, jeżdżę w śladzie prawego koła samochodu,
ale są miejsca, gdzie poruszam się środkiem pasa, grzbietem, bo koleiny są tak głębokie, że nie pozwalają na
bezpieczną jazdę, a czasem z uwagi na stan nawierzchni, poruszam się nawet przy osi jezdni - i jest to postępowanie jak najbardziej zgodne z przepisami.

Jakub S.

Cytat: grzegorz w Maj 22, 2011, 09:11:46
Pamiętać trzeba tylko, że gdy utworzy się za nami dłuższy sznur samochodów, trzeba zjechać na chwilę na bok i przepuścić kolumnę.

Zdaje się że po ostatniej zmianie przepisów nie _trzeba_ ale już tylko _można_, kierując się uprzejmością, bo dość absurdalny zapis wymagający teoretycznie za każdym razem zatrzymania i przepuszczenia już z ustawy zniknął.
Jakub Sałata

storm

@Grzegorz - moje ZDROWIE a przede wszystkim ŻYCIE jest o WIELE cenniejsze niż sekunda albo minuta czy nawet i godzina spóźnienia jakiegoś kierofffffffffffffffffcy czy kieroWcy.
I ja patrzę na to w ten sposób, a dzięki jeździe ŚRODKIEM PASA, przypadki wyprzedzenia mnie "na gazetę" liczę na palcach jednej ręki w ciągu tygodnia. Panowie kieroFFFFFFFFFFFFcy sobie na to zasłużyli i zasługują swoim podejściem do nas, do rowerzystów, zarówno pionowych jak i poziomych. Gdyby nas nie lekceważyli, szanowali i wyprzedzali zawsze jak trzeba - ten metr więcej by się dla nich znalazł. Ale skoro tak ostro pracowali, aby to zmienić na gorsze... Chcieli = mają. Pretensje niech kierują do samych siebie.

Co nie znaczy, że jestem chamem i na drodze liczę się tylko ja. Wcale nie. Jak tylko mogę przepuścić i jest ku temu okazja (jakiś pas do skrętu w prawo, czy przystanek) - zawsze staram się puścić jadących za sobą, o ile nie będę musiał się specjalnie zatrzymywać i na nowo ruszać.

hansglopke

"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


robson97991

Takie kamizelki to na poziomie to raczej nie zdadzą egzaminu.Od tyłu to raczej tego cuda nie widać a z przodu to raczej też kiepsko,na piona to zdało by egzamin ale z wielkim napisem POLICJA.
Robert

storm

@hansglopke - co z tego, skoro żaden działacz samorządowy czy politykier tego nie przeczyta i do niego pewne prawdy nie dotrą? Dla niego w głowie i dla jego własnej, prywatnej wygody wymagane jest abyw szystko co mu przeszkadza w jego jeździe samochodem było jak najdalej od niego, wydzielone najlepiej z jezdni i usunięte. I kamizelka jaka by nie była jest właśnie takim typowym rozwinięciem.

@robson97991 - niekoniecznie.... Niestety :( :
http://szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,10847392,Zabil_rowerzyste_i_uciekl__Nie_pomogly_swiatla_i_kamizelka.html
Cytat
Tragedia na drodze między Chojną, a Krajnikiem Dolnym. Samochód potrącił rowerzystę, który w wyniku obrażeń zmarł. Cyklista jechał prawidłowo oświetlonym rowerem, miał odblaskową kamizelkę. Kierowca samochodu uciekł. Policja go szuka.

- Mogę potwierdzić, że rowerzysta jechał rowerem, który był oświetlony. Miał też kamizelkę - mówi starszy sierżant Michał Kubiak z Komendy Powiatowej Policji w Gryfinie.

Yin

Zgadzam się z Stormem, kamizelki nie przekładają się znacząco na wzrost bezpieczeństwa o czym świadczy przykład odblaskowego anioła ( http://www.mmszczecin.pl/223980/2009/3/24/odblaskowy-aniol-ze-szczecina-podbija-cala-polske?category=news ) który został na trasie już parokrotnie potracony mimo że widoczności mu nie można odmówić: http://www.youtube.com/watch?v=9XpzSalIzU8
Inna sprawa że światełka przód + tył i komplet odblasków na rowerze powinny być zawsze - batmanów faktycznie nie widać.

hansglopke

Jakoś w październiku  miejscowa policja rozdała ileś tam kamizelek w pobliskiej wiejskiej szkole podstawowej. Gdyby nie artykuły w prasie pewnie bym o tym nie wiedział. Zawsze można powiedzieć, że "coś" się robi. Nie wiem co dzieci z tymi prezentami zrobiły, bo jakoś żadnego nie widziałem, żeby w kamizelce szedł, czy jechał rowerem do szkoły.

Ja najczęściej używam, oprócz głowy, żółtej, siatkowej, pozbawionej odblasków kamizelki.   
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


Neverhood

Uuuu, cóż to za zmiana poglądów. Jeśli mnie pamięć nie zawodzi, to rok temu niektórzy po mnie jeździli za takie stanowisko. :D
Cieszę się, że tuba propagandowa - działa.
E tam poziome, rower transportowy - to jest to!

hansglopke

Neverhood - tylko krowa nie zmienia poglądów. ;)
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


Yin

A te czepianie to nie było przypadkiem w kwestii stwierdzenia ''jestem dumnym batmanem'' a nie kamizelek? ;)