Zlot 2026 Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Poziomych
Dolina Baryczy, 1-5 lipca 2026

Pion vs poziom - polemiki ciąga dalszy

Zaczęty przez gemsi, Maj 08, 2012, 10:50:25

Poprzedni wątek - Następny wątek

Neverhood

@Storm, skoro już wywlekasz wszystkie brudy, to czy przypadkiem nie przewiewa ci jaj na poziomce? Czy w zimie , po jeździe musisz sobie odmrażać przyrodzenie? W przypadku ostrego hamowania, jakie to jest uczucie "siadania" jajami na kolumnie kierowniczej. A jak masz kierownicę podsiodłową, to jak się nadziewasz na rurę przerzutki, bądź korbę?
Wyluzuj, bo panikujesz.

Cytat: stormpoziomki nikt mi nie ukradnie, nawet jak jej nigdzie nie przypnę - bo i tak nikt na niej nie pojedzie, w całej Warszawie znalazłoby się max z 50 osób zdolnych do tego by nią ruszyć...
Obyś się nie zdziwił, ani z pierwszej , ani z drugiej pozycji. Cóż jest trudnego w jeździe poziomką? No chyba nie potrzeba magicznej różdżki lub wielopokoleniowej tajemnicy jazdy przekazywanej z pokolenia na pokolenie ....
E tam poziome, rower transportowy - to jest to!

Franc

Neverhood: nie jest dużym problemem jechać poziomką, problemem jest gabaryt poziomki Storma - ona jest cokolwiek niezbyt długa, nawet bardzo niezbyt długa, a to utrudnia jazdę. Wiem coś o tym, jak czasem siadam na IMK P6.
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-01 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
Twister 800

storm

@Neverhood...
Nie podwiewa mi jaj, bo chodzę w gaciach i spodniach - nie wiem jak ty? :P
W przypadku ostrego hamowania - położenie fotelika u mnie na rowerze jest bardziej leżące niż siedzące, więc nawet jak ostro zahamuję, to dól fotelika mnie utrzymuje we właściwej pozycji. De facto jeszcze mi sie nie udało spotkać jajami z kierownicą po ponad 4k km na tym rowerze.
Trudnego w jeździe (moją) poziomką względem pionowca jest to, że:
- siedzisz znacznie niżej (inne położenie punktu równowagi i środka ciężkości ciała i roweru)
- praktycznie leżysz a nie siedzisz pochylony do przodu
- nogi masz "nie tak" podparte o ziemię. Na pionowcu one są wyprostowane i też ledwo co sięgasz nimi do ziemi, a na poziomce u mnie mam je mocno zgięte w kolanach
- odległość suport-fotelik: przeciętny Polak ma głowę wyżej niż ja, więc będzie zahaczał kolanami o kierownicę podczas pedałowania, co stanowczo utrudnia naukę jeżdżenia, o ucieczce nie wspominając :P :>

@Franc - noe nie mów mi czasem, że nauka jazdy na (mojej) poziomce jest prosta... W ten sposób urażasz Makenzen, która dosiadała mojego bajka w czerwcu i nie dała rady ;)

Franc

Makenzen pwenie nie dała rady z powodu długości twojego roweru a nie z powodu trudności w pilotowaniu wynikającej z geometrii. :D
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-01 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
Twister 800

tatar

Cytat: storm w Maj 17, 2012, 06:32:06
Nie podwiewa mi jaj, bo chodzę w gaciach i spodniach - nie wiem jak ty?

Ejże... Czy to nie Ciebie widzieliśmy pewnego razu na rowerze w spódnicy?

storm

@Franc - to były pierwsze z jej przejażdżek... Poza tym długość mojego bajka wcale nie jest taka znowu mała jak sądzisz ;)

@Tatar - owszem, a wiesz dlaczego? ;) PO CO? ;)

Wtedy chodziło o zakład i go wygrałem :D

live_evil

#51
Obecnie dojezdzam do pracy na pionowcu - miejski rower przerobiony na SS/OK. Przelozenie 52/18 (ostre) oraz 52/16 (wolnobieg). W mieście, zwłaszcza w godzinach szczytu jedzie się dużo szybciej niż na poziomie, z kolei na trasie 100km na SS miałem czas 4h, a na poziomie 3h.
Wbrew pozorom nie odczuwam w tylnej części ciała ani w jakiejkolwiek innej dyskomfortu związanego z dość dziką pozycją na pionowym (siodełko na wys. 103cm, kierownica na 85cm).

Franc

A ja już wiem, czemu Gemsi woli po mieście jeździć na pionie -pożyczyłem Gbike-3 i pojechałem nim do pracy - 23km. To jest rower na dużych kołach, wysoki i przede wszystkim FWD, tak więc w lewo skręca jak 15m Solaris a w prawo prawie, że skręca. Podjazd pod Most Siekierkowski (wAw) musiałem pchać z przyczyn technicznych (inna, osobna sprawa, ale to jest moja wina) ale na zawrotce się nie zmieścił w szerokości podjazdu bo skręt przedniego koła nie pozwalał. Poza tym, wysoka pozycja (60cm nad ziemią) faktycznie poprawia widoczność ale utrudnia postój na światłach (optymalna wysokość krzesła to ~50cm).
Na swoim starym IMK P7 (SWB, RWD) zakręcałem tam bez problemu.
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-01 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
Twister 800

Yin

Bardzo istotna sprawa - był konflikt korby z kołem (czyli niedopracowanie projektu, albo kompromis niskiego kolarza i pozioma z większymi kołami) albo problem z spadającym łańcuchem przy jednoczesnym skręcaniu i pedałowaniu?

Franc

Konflikt łańcucha z kołem - gdyby nie łańcuch a w zasadzie jego przeginanie. Bez łańcucha przednie koło nie ma żadnych kolizji.
Poza tym, na prostej rower jedzie bardzo przyjemnie i do celów szybkościowych ma ogromny potencjał.
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-01 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
Twister 800

gemsi

To FWD jest, wiec ukosowania lancucha sie nie ominie, ale to nie jest przyczyna dla ktorej wybieram piona na miasto i im bardziej czytam o jedynym slusznym rodzaju roweru, tym bardziej jestem przekonany ze nalezy miec kilka rowerow.

Franc

Gemsi, mi się jednak wydaje, że mała skrętność wynikająca z ukosowania ma bardzo duży wpływ. Swoim starym rowerem nie miałem problemów z zakręceniem przy wjeździe na Most Siekierkowski, twoim nie daję rady. Na jezdni (na środku pasa), po przyblokowaniu w korku, swoim nie miałem problemów, żeby wykręcić na środek między samochody, twoim nie pójdzie. IMHO to ma duży wpływ na mobilność roweru w mieście.
Drugie primo: ty wiesz, że twój rower jedzie na wprost bez trzymania kierownicy (o ile nie pedałuję)? Geometria na szosę wyszła Ci idealna, w sam raz do dalekiej szybkiej, turystyki.
Poza tym ja też uważam, że należy mieć kilka rowerów - jak się jeden popsuje, to następnego dnia przesiadam się na drugi i jadę do pracy a pierwszy naprawiam na spokojnie. Co nieodwracalnie przypomina mi, że qrwa ciągle nie zrobiłem jeszcze swojego jednego roweru i nie mam na czym jeździć #@%$^&**$ mać!!!!!
Ogólnie naszyły mnie takie przemyślenia: kiedyś, po skończeniu P8 chciałem się brać za budowę LowRacera typu ZOX (2x20", FWD) - od razu na gotowo, bo bałem się, że prototyp będzie wieczny i nie starczy mi motywacji. Teraz myślę jednak, że po zbudowaniu roweru dosyć uniwersalnego jak mój projektowany P8 (SWB, 20-26", ASS/USS i klasyczne RWD, 43cm fotelik, 29O oparcie), warto zbudować rower krosowy - SWB 2x26" z dużym skokiem zawieszenia, USS, klasyczne RWD z fotelem 55~60cm i jakieś 35~40O oparcie. Dopiero potem należy rozpocząć budowę demonstratora technologi wyścigówki (stal, spawana elektrodą) i po zebraniu doświadczenia może zaangażować się w LowRacer.
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-01 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
Twister 800

tomek70

Czy już tu pisałem że najlepszy jest MBB ? :)

Danielasty

widzę spore modernizację, moze tak aktualizacja galerii ?

tomek70

Szykuje się premiera krótkometrażowego filmu akcji " szybki i wściekły recumbent MBB" :)  Zmiany poważne, zmiana siedzenia jedna część aluminiowo kompozytowa druga sklejkowa. Wymiana przedniej belki na której jest zamocowana kierownica z ciężkiej stalowej na aluminiową, zmiana kierownicy z odchylanej na stałą szerszą aluminiową,  skrócenie  roweru przez zmianę zamocowania miejsca wahacza zmiana co za tym idzie zmiana geometrii