Zlot 2026 Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Poziomych
Dolina Baryczy, 1-5 lipca 2026

Nasz punkt widzenia na egzaminy na prawo jazdy

Zaczęty przez storm, Czerwiec 28, 2014, 21:51:31

Poprzedni wątek - Następny wątek

Mociumpel

Mocno skracając wywody - osoby nie posiadające samochodu czy motocykla a korzystające sporadycznie z jakiegokolwiek środka lokomocji (rower czy skuter czy motorower) NIE MAJĄ świadomości przepisów i umiejętności ich stosowania - takie jest moje zdanie.
Niestety co JA bym chciał aby prawo wymagało od kogokolwiek poruszającego się po drogach chodnikach czy w powietrzu tyle obchodzi prawodawce czyli moje Państwo nieukochane co wyrzucone w zeszłym roku skarpetki - czyli nic.
Jedyny sposób w jaki mogę próbować wpłynąć na osoby zachowujące się jak idioci to wg prawa prośba lub wezwanie policji a w praktyce ze względu na długotrwała procedurę "wzywania na miejsce zdarzenia" policji wolę po prośbie zastosować inne argumenty dopasowane do sytuacji - oczywiście w granicach rozsądku i zazwyczaj kończy się na wyzwiskach pod adresem brakującego fragmentu mózgu rowerowego użytkownika-idioty.
Prawo powinno stanowić że użytkownik pojazdu poruszającego się po drodze powinien posiadać dokumet potwierdzający jego znajomość przepisów na danym pojeździe - np. kartę rowerową oraz dodatkowo OC na siebie a nie na pojazd - niestety żaden z polskich ubezpieczycieli nie ma na tyle atrakcyjnej oferty aby takie OC kupować, a moje nieukochane Państwo NIE WYMAGA od rowerzysty karty rowerowej ...
Wniosek z powyższego - jeśli nie zostaną wybrane odpowiednie władze do kierowania naszym krajem zdolne do wprowadzenia rozumianych przez jego obywateli prawa to pozostanie tylko "kamieni kupa i dupa" czyli pitolenie na forum o tym co powinno się oczekiwać i wymagać ...
Nie mam cierpliwości do "prośbania" z ludźmi którzy łamią przepisy czy prawo w sposób świadomy czy nie - jeśli mogę mieć wpływ na zachowanie osoby ze ścieżki rowerowej to zazwyczaj zwracam jej uwage a jesli dochodzi do wymiany zdań to po prostu w sposób jendoznaczny i bardzo dobitny wyrażam swoje zdanie na ten temat - zasób słownictwa mam dość pokaźny i zazwyczaj udaje sie przekonać kogoś że źle zrobił.
Jeśli nie mam wpływu na sytuację to po prostu "nie zauważam" bo sens kopania sie z koniem jest żaden ...
Reasumując - zgadzam się, że POWINNO się weryfikować poczytalność prowadzących pojazdy i umiejętność radzenia sobie na drodze ale ze względu na obecne przepisy nie mając wpływu "zlewam to" i tylko w sytuacjach kiedy osobiście moge kogoś "nauczyć" interweniuję ...
A pitolić to se możemy hyhy ...

szydziu

Cytat: storm w Czerwiec 29, 2014, 23:41:22
@Yin - zgodzisz się z tym? @Szydziu? @Mociumpel? @DeVilio? @Dziantek?
A może podacie swoje rozwiązania na kursy prawa jazdy i egzaminy?
Możesz złożyć projekt obywatelski żeby wprowadzić obowiązkowo w podstawówce 1 godzinę tygodniowo zajęć z PoRD.
W klasach 1-3 dzieci poznają jak powinni zachowywać się piesi, klasy 4-6 jak jeżdzić rowerem, klasy 7-8 jak motorowerem/quadem - idąc do szkoły średniej mają już całkiem poważne podstawy do tego by robić kurs na kat B.

dziantek

Może na takim kursie powinni uczyć dystansu mierzonego w niemetrach. Ja rozumiem idee i pragnienie poruszania się wśród wysokoświadomych jednostek, ale jeżeli chcesz być brany bardzo poważnie, to Szydziu już napisał - poświęć czas na projekt, realizuj, złóż, walcz o uchwałę, prawdopodobnie schodząc przy tym z roweru, no ale przecież i tak my sobie tutaj tylko tak gadamy, łącznie z tobą. Ja też lubię zmieniać świat - stanowię coraz mniejsze zagrożenie dla otoczenia. Storm...myślisz, że sam przeszedłbyś ten swój test? Bo jeśli poczujesz się sprowokowany i w jakiś sposób urażony tym sugestywnym pytaniem, to odpowiedź spłynie sama :D

storm

@Dziantek - myślę, ze tak.
Tysiące kilometrów na rowerze nabite, na skuterze też bym się załapał na te 2k km spokojnie a testy na symulatorze bym zaliczył bezproblemowo. Po prostu nie przenoszę stresu swojego czy czyjegoś na swój sposób jazdy i tyle.

@Szydziu - nie chodzi mi o składanie projektów - tylko o podzielenie się poglądami w naszej grupie poziomych rowerzystów.

DeVilio

Ciężko jest nauczyć kogoś myślenia, jeżeli do tej pory nawet nie próbował posiadać czegoś tak abstrakcyjnego jak wyobraźnia. Mało to razy blacharze zajechali nam drogę podczas gdy MY mieliśmy pierwszeństwo? I co z tego? Z takiego spotkania to my wyszli byśmy gorzej. Co można zmienić? Ano sporo, karność tego typu zachowań to raz, a wystarczyło by uruchomić jakiś serwis policji gdzie można by było uploadować fragmenty nieprawidłowych zachowań, wraz z dokładnym określeniem miejsca zdarzenia oraz godziny, co do samego filmu wystarczy żeby był na nim kawałek z widoczną rejestracją. I karać takich idiotów, którzy wymuszają pierwszeństwo. A teraz wszyscy na to machają ręką albo się wkurzają po cichu bo nic innego zrobić nie można. Swojego pierwszeństwa nie wyegzekwujesz bo skończysz w szpitalu, a kierowca albo ucieknie albo jeszcze ci dołoży za zarysowanie jego cennego zderzaka. To jest walka z wiatrakami i nic tego nie zmieni niestety, nawet sugerowana wyżej zmiana władzy, jedna olewała, następna też oleje, poprzednia też to olewała. Dodatkowo zmiana władzy w obecnej sytuacji oznacza jedno - a wtedy wynoszę się z kraju bo tego już nie wytrzymam. :)

Tak więc owszem można dywagować w nieskończoność na temat tego co się powinno, a co nie, wniosek jest jeden: karać ludzi łamiących prawo. Wszystkich bez wyjątku, pieszy na DDR - mandat. Rowerzysta na chodniku - mandat. Rowerzysta na ulicy jak ma ddr i może po nim jechać - mandat. Kierowca wymusił pierwszeństwo na przejściu dla przejeździe DDR - mandat. I tyle. Bez litości. Bo obecna pobłażliwość w stosunku do ludzi łamiących przepisy jest jak małe dziecko - w pewnym momencie rozwoju małe dzieci testują granice tego co im wolno, a czego im nie wolno, jeżeli w porę nie zareagujecie - macie małego antychrysta, a nie dziecko :D Tak samo z ludźmi nie respektującymi przepisów.
Cayon XT Performante FOX 18,5`
FatFlevo - na sprzedaż

storm

Cytat: DeVilio w Czerwiec 30, 2014, 11:11:55
Tak więc owszem można dywagować w nieskończoność na temat tego co się powinno, a co nie, wniosek jest jeden: karać ludzi łamiących prawo. Wszystkich bez wyjątku, pieszy na DDR - mandat. Rowerzysta na chodniku - mandat. Rowerzysta na ulicy jak ma ddr i może po nim jechać - mandat. Kierowca wymusił pierwszeństwo na przejściu dla przejeździe DDR - mandat. I tyle. Bez litości. Bo obecna pobłażliwość w stosunku do ludzi łamiących przepisy jest jak małe dziecko - w pewnym momencie rozwoju małe dzieci testują granice tego co im wolno, a czego im nie wolno, jeżeli w porę nie zareagujecie - macie małego antychrysta, a nie dziecko :D Tak samo z ludźmi nie respektującymi przepisów.


Tu się absolutnie nie zgodzę bo ja jednak rozróżniam jeszcze odcienie bialego i czarnego i uważam, że rowerzysta ma prawo dojechać do miejsca zamieszkania pod dom, pod klatkę schodową na rowerze po chodniku - o ile nie zakłóca ruchu pieszych, dzieci i piesków.
Nie jesteśmy maszynami rozróżniającymi tylko zera i jedynki - jesteśmy Ludźmi.

szydziu

Cytat: storm w Czerwiec 30, 2014, 12:13:50
Nie jesteśmy maszynami rozróżniającymi tylko zera i jedynki - jesteśmy Ludźmi.

Akurat w Twoich ustach te słowa brzmią mało przekonywująco , czytając temat kolizje wypadki i inne zdarzenia;)

Yin

Cytat: szydziu w Czerwiec 30, 2014, 09:15:20
Możesz złożyć projekt obywatelski żeby wprowadzić obowiązkowo w podstawówce 1 godzinę tygodniowo zajęć z PoRD.
W klasach 1-3 dzieci poznają jak powinni zachowywać się piesi, klasy 4-6 jak jeżdzić rowerem, klasy 7-8 jak motorowerem/quadem - idąc do szkoły średniej mają już całkiem poważne podstawy do tego by robić kurs na kat B.

I to jest bardzo dobry pomysł.


Jestem stanowczo przeciw jakimkolwiek uprawnieniom na skuter czy rower. Dlaczego:
- Odkąd jeżdżę rowerem nie miałem ani jednej niebezpiecznej sytuacji na drodze z skuterzystą. Miałem jedną z motocyklista ( a więc uprawnienia zapewne miał) który mijał mnie z zbyt dużą szybkością.

- Podobnie z rowerzystami (2-3 sytuacje lekko niebezpieczne na kilka lat jazdy.)

Najwięcej autentycznie niebezpiecznych było z stereotypowymi golfami, tico, matizami w kombinacjach: młody gniewny, mocno niemłody przyklejony do szyby i klasycznej '' baby za kierownicą''. Na 99% każde z nich prawko miało.

- I ostatnie (o ile Jarek znowu nie skasuje za politykę ;) ) - i tak nasze kochane władze doją nas niemiłosiernie nie dokładajmy sobie dobrowolnie kolejnych wydatków.