Zlot 2026 Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Poziomych
Dolina Baryczy, 1-5 lipca 2026

8.06.2013 -> 100 km, start w Nieporęcie

Zaczęty przez gemsi, Maj 25, 2013, 21:54:59

Poprzedni wątek - Następny wątek

storm

@Gemsi - niestety, ale... nie znasz mnie i nie wiesz co się kryło właściwego pod tym co napisałem.

szydziu

Ło matko!!! Pojawił się Gemsi na forum i już są kłótnie ;)
Znam fajną trasę z niewielkim nachyleniem i najważniejsze - cały czas w dół.  Kolana odciążone i ogólnie spoko aż się nie chce wysiadać z kajaka ;)

gemsi

Zaraz tam, ja sie tylko lekko draznie ze Stormem, jakie klotnie ?

storm

@Gemsi - może jednak powinieneś pokonać tą trasę wczorajszego brevetu na poziomce? Wtedy byś miał realne odczucia co do jej trudności, pochylenia etc. A tak kłócisz się drażnisz się ze mną, mimo że nie możesz powiedzieć nic o tej trasie z poziomego punktu widzenia ;>>>

gemsi

#19
Cytat: storm w Czerwiec 09, 2013, 14:58:57
mimo że nie możesz powiedzieć nic o tej trasie z poziomego punktu widzenia ;>>>
oj, oj... wnioski wyciągam na podstawie doświadczenia, porównawczo, sprawdziłem sobie profil tej trasy, suma wzniesien wynosila 299m, na brevecie 200 suma wzniesien wynosila 1866 m

asfalt był podobnej jakości, ale żeby zobrazowac o czym mówie, oto wykresy profilu, ściana  której piszesz, jest  na pierwszym wykresie  w okolicach 10tego km. Wg mojego subiektywnego odczucia ta trasa nie była trudna

1. Nieporęcka setka


2. Podlaska dwusetka - pierwsza połowa, czyli 100 km, dla łatwiejszego porównania


2. Podlaska dwusetka - całe 200 km


storm

Nie rozumiesz mnie Gemsi... Tu nie o to chodzi, ze ta trasa była trudna czy nie. Dla mnie nie była. Była prosta i prostsza niż Kaszebe. Ale niestety te pochylenia i ten asfalt powodowały, że jechało się gorzej. Zwróć też uwagę na to, że jak sam napisałeś, na tej trasie było 300m wzniesień na 100km, prawda? Czyli de facto całkiem sporo jak dla kogoś, kto pokonuje tych wzniesień dziennie może z 20-30 metrów na dystansie 60km ;P
No i zapominasz o tym, że na pionie stajesz na pedałach i ciąąągniesz i ciąąągniesz (tak naprawdę pchając w dół ;) ). Bujasz się lewo prawo, wykorzystując większy zakres pracy mięśnia uda (4-głowy?) i za chwilę jesteś na szczycie. Tymczasem na poziomce - nie ma opcji. Jak się za mocno zaprzesz o fotelik to po kilku takich akcjach lądujesz na stole u ortopedy ;P Dlatego wolę teren płaski.
Jeśli chodzi o asfalt to nic mi nie mów, bo co jak co, ale nawet przy Kościerzynie nie było takiego... czegoś. Tam był jeden odcinek kilka-naście kilometrów, a tu 1/3 drogi na tej setce to była tragedia typu "polskie drogi" (w bardzo negatywnym znaczeniu). Może na pionowcu tego nie czuć, bo tam nie ma koła 20", a na poziomce owszem.

hansglopke

Cytat: storm w Czerwiec 10, 2013, 20:16:15
Ale niestety te pochylenia i ten asfalt powodowały, że jechało się gorzej.

Znasz powiedzenie o pływaku, lub baletnicy?
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


storm

@Hansglopke - zanim zaczniesz mnie krytykować - może się pochwalisz jakimiś swoimi wynikami z jakiegoś maratonu? ;)

gemsi

Ok, dobra, czepiałem się bez sensu ;), było fajnie...

storm

To fajnie :)

Przypomniało mi się o moim zestawieniu z brevetu, więc podaję czasy na punktach:
0. Start 10:00
1. 10:57 - 24.4 km
2. 12:29 - 54.3 km
3. 13:40 - 76.2 km
4. 14:52 - 100.7 km
Czyli 4:52h czas łączny.