Traski w velo

Zaczęty przez Jacekddd, Luty 13, 2023, 13:15:36

Poprzedni wątek - Następny wątek

Jacekddd

#90
Gdzieś mi wcięło posta, którego dziś tu wpisałem, chyba się nie za pisał..

W każdym razie, od pół roku nie było posta więc ew. można
by uzupełnić.

Trasa z Warszawy do Krakowa
dwa dni 314 i 104km Quest XS

Nie chce mi się tego powtarzać, post jest do klejenia z poprzednim.
Ten mechanizm nie jest nam dostępny.

https://www.facebook.com/watch/?comment_id=957517633563636&v=1895168291187512&notif_id=1777789846313492&notif_t=comment_mention&ref=notif

https://www.facebook.com/100027593733744/videos/1371873298099717/




PS. No i właśnie widzę, że coś się sypie w Forum.
Części wpisów nie są widoczne.
W podglądzie jeszcze są.
Sypie się i sypie, połyka część kodu.
Wysyłam 5-6 razy żeby zobaczyć kiedy się nie sypie.
No więc tak, nie działa, piszę więc kolejny post.
Gdyby ta część kodu się ujawniła to będzie jasne o co chodzi.
To będzie prawdziwym dublem.

Przy okazji Snoek z kwietnia:

https://www.facebook.com/share/v/1Cfe3DiKhk/

Bardzo dobre ujęcie z Wawy:
https://www.facebook.com/watch/?v=1644957513385911&rdid=PVbYJSQu9pesvPQs




Quest XS 23kkm; Snoek2kkm; 14 Podróży 7957Km; Bieganie;
http://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd

Jacekddd

#91
PS. No i właśnie widzę, że coś się sypie w Forum.
Części wpisów nie są widoczne.
W podglądzie jeszcze są.
Sypie się i sypie, połyka część kodu.
Wysyłam 5-6 razy żeby zobaczyć kiedy się nie sypie.
No więc tak, nie działa, piszę więc kolejny post.
Gdyby ta część kodu się ujawniła to będzie jasne o co chodzi.
To będzie prawdziwym dublem.

Przy okazji Snoek z kwietnia:

https://www.facebook.com/share/v/1Cfe3DiKhk/

Bardzo dobre ujęcie z Wawy:
https://www.facebook.com/watch/?v=1644957513385911&rdid=PVbYJSQu9pesvPQs
https://www.facebook.com/watch/?v=1644957513385911




Quest XS 23kkm; Snoek2kkm; 14 Podróży 7957Km; Bieganie;
http://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd

natalka

Cytat: Jacekddd w Maj 10, 2026, 20:51:33PS. No i właśnie widzę, że coś się sypie w Forum.
Części wpisów nie są widoczne.
W podglądzie jeszcze są.
Sypie się i sypie, połyka część kodu.
Wysyłam 5-6 razy żeby zobaczyć kiedy się nie sypie.
No więc tak, nie działa, piszę więc kolejny post.
Gdyby ta część kodu się ujawniła to będzie jasne o co chodzi.

Nie tyle cos sie sypie, ile ustawiony jest krótki czas timeout sesji (zalogowania). Nie wiem ile podejrzewam że pewnie z 10-15 minut. Jak go przekroczysz to... post się nie pojawi.
Dlatego jak się pisze za długo to polecam ctrl+c i gdyby sie post nie pojawił to ctrl+v i ponowna próba wysłania.

live_evil

Problemem prawdopodobnie był mod Simple Audio Video Embedder, który właśnie odinstalowałem.
Zwiększyłem tez session timeout z 2880s do 7200s (48min->120min).

Jacekddd

#94
Po pierwsze nic się nie sypie w forum.

Znajomy wizytujący w Polsce zrobił gościnnie 29km Questem w konfiguracji otwartej.
Zrobiliśmy rundkę po Rynku Głównym. No więc pierwszy raz ktoś przejechał się Questem.



Wyprawa dwudniowa do Puszczy Sandomierskiej. 472km (246km 36,8kmh; 226km 35.5kmh)
W powrotnej drodze dużo się zatrzymywałem.
Moja obserwacja jest taka, że na początku sezonu bardziej musiałem pilnować się odwodnienia.
Teraz bardziej picia. Noga nie podawała. Chwilami łapałem rytm drugiego dnia ale sporo razy
się zatrzymywałem. W zeszłym roku na niemal tej samej trasie Questem było 33,04kmh vs w tym 36,18kmh no i tam było więcej po WTR a teraz przestałem jeździć ten kręty odcinek i skracam do Żabna.

Quest XS zbliża się do 23kkm a Snoek zrobił pierwszy 1kkm.


Skoro to galerie to dodajmy parę fotek:





Postój, racehood opieram na zagłówku i lusterkach, wypinam bloki, nogi płasko,
na fotelu trochę zjeżdżam. Pełna regeneracja w cieniu z przewiewem. Do ideału brakuje tylko dmuchanej poduszki na fotel.



Jest jeszcze taka sprawa, że ST liczy prawdziwe netto i niczego nie obcina co robi Strava.
Nie mam jakiegoś dobrego przykładu żeby zobaczyć co obcina a co zostawia.

To z pierwszego dnia z ST z wszystkim co Strava obcięła i gdzie liczyła czas a tam był postój:

Pierwszy dzień



drugi



co by dawało średnią dwóch dni 36,85kmh.
Czytaj - Ty będziesz jeszcze szybszy.

Moje inne obserwacje to jednak takie odczucie, że chyba trzeba poszukać innych tras bo asfalt robi się coraz gorszy albo to jadąc coraz szybciej zaczyna być coraz mocniej odczuwalne.
Wiele odcinków dokładnie pamiętam jak jadę po nich z postępującym zmęczeniem a po jakimś czasie kiedy wyjechałem na ddr i jadę równym rytmem dociera do mnie o co chodzi. Na drodze co rusz coś spowalnia, nierówności, przebicia pod drogą, przekopy, naprawy, załamana prawa część pasa itd.
Wygląda na to, że przy odpowiedniej prędkości te rozpędzania zjadają masę energii dodatkowo.
Nawet na krótkich odcinkach krajówek zapadliska pod prawymi kołami były bardzo ryzykowne i zmuszały do ciągłego manewrowania i pilnowania lusterek. Na szczęście 95% tej drogi to spokój i cisza.

koniec maja 2026

TT czyli Tylko Tempo


Snoek - tylko tempo czyli bez skrzyżowań i przeszkód typu progi, ronda itp.

początek czerwca

TT czyli Tylko Tempo



koniec czerwca, rolowanie do centrum, Snoek
https://youtu.be/ngyhIxLB6GM?si=8ADRQ3YdM5abcSRv


Początek Lipca, wyjazd na Zlot poziomy w Domasławicach.
Zagłębie słabych dróg.
Drugi dzień w trasie spotkanie z Jakubem i dojazd na zlot.




Na podstawie tego zestawienia udało mi się policzyć różnice powierzchni opływu:
https://poziome.pl/index.php?topic=3774.msg66804#msg66804
Czyli Minicabbike ma 38-48% większe pole powierzchni przekroju poprzecznego niż Snoek.

..........

Na koniec dnia na chwilę wszyscy się zebrali (foto Jakub):



Trzeci dzień jazda wspólnie z Krzysztofem, Mariuszem, Danielem.


4 dzień powrót, razem 688km

To była moja 14 wyprawa więcej niż jednodniowa, razem 7957km.


...
Druga połowa lipca 2026

Tempówka, dane z dwóch systemów, ST - track, Wahoo - pomiar mocy.
Można policzyć 19 rozpędzeń i to najbardziej męczące. Oczywiście każde hamowanie, skrzyżowanie, nawrotka to przerwa i faktycznie odpoczynek ale znowu przy małej prędkości i na jednej częstej nawrotce zupełny brak przewiewu. Spore odwodnienie bo z początku 32C.

Dla zestawienia 19 rozpędzeń do ok 50km/h (jechałem głównie 52-54kmh) to 186tys Dżuli a przejazd tych 40km to ok 400tys Dżuli, czyli rozpędzanie (marnowane na końcu hamowaniem za każdym razem) to 31.8% całej energii (jazda + rozpędzanie).




....
Żeby wszystko było w jednym miejscu to dubel z innego wątku.
Wymiarówka RH Quest XS i Snoek dla Kolegów, którzy pracują na swoimi rozwiązaniami
i do tego przydało by się uchwycić dobrze proporcje wyiarów:





...
Koniec lipca. Dopasowanie butów. Ustawienie bloków jak w poprzednich.
Wymiary tych butów zewnętrznie są mniejsze po kilka mm i to jest w velo zysk.
Natomiast od razu (14km) poczułem punkty ucisku.
Zupełnie jakby oba były za daleko do przodu (stopa do tyłu).
Adaptacja na pewno ale też te kilka mm regulacji będzie konieczne.
Z pozytywów nigdzie nic nie otarłem w czasie całej jazdy.
Wyskoczyło też (Snoek) ponad 400Wat w czasie zwykłej jazdy.
Właśnie też zrobiłem bilans km na pomiarze mocy i wyszło ponad 800km.
Jak to myślę sobie ? Sprawdzam, ta wersja ma 160godzin !!

...
Sierpień. Przyszły wreszcie części do Questa.
Ponieważ przebieg km rozkłada się  w tym sezonie na dwa velo tak więc
wszystkie planowane serwisy Questa przeciągnęły się ponad pół roku.
Teraz wreszcie może uda się ogarnąć temat.  Oczywiście trzeba zrobić termin.
Quest zrobił od zakupu łącznie 23123km, od zmiany zestawu napędowego 18822km,
opony + TPU 9836km; 2 z 3 TPU 6167km; ostatnie próby uporania się z tyłem Questa
były 2503km temu. Przez to wszystko (i wakacje) nie jeździłem od 24 lipca Questem
no i co gorsze nie pojechałem do elektryka, z którym byłem wstępnie
umówiony. Ale znowu wszystko to z powodu dwóch a nie jednego velo.
Widzę jak bardzo mi brakuje Questa, który jest moją dojazdówką na każde warunki
i jakie to jest dobre velo na wszystko a najlepsze jak nie próbuję  wykręcać avg.
No bo co komu z tego, że może pojechać 60kmh po płaskim kiedy milion puszek
całkowicie blokuje drogi i spokój wewnętrzny można zachować tylko
przy ok 25avg przemykając spokojnie pomiędzy nimi do celu,
grunt wtedy żeby się nie rozpędzać więcej niż jakiś 35-40kmh
bo tą prędkość po wyhamowaniu do zera można jeszcze względnie
łatwo odzyskać i utrzymać dowolnie długo.

......
Wrzesień, wytrzymałość poszła sobie bo dłuższych tras wcale nie jeździłem miesiąc.
Trochę robiłem tempówki żeby mnie tak bardzo prędkość nie męczyła.
Poza tym widzę jaką podaję moc i mogę dokładnie ustawić tyle żeby było dobrze.
To pomaga.



Bez korków w Krakowie. W korkach średnia była ok 20.








....
Wrzesień cd. Przemyślenia. Quest czeka na serwis. Snoek ok.
Jak sobie pomyślę, że mam jechać w tym ruchu do centrum to jest tak:
- ten rower jest za szybki na tą drogę,
- tam gdzie auta są szybsze piracą żeby wcisnąć się przede mnie,
- większość tras nie mogę jechać swobodnie tylko muszę się rozpędzać lub hamować
na dominującej części dystansu a ilość energii nie odzwierciedla prędkości,
- drogi są przeładowane ruchem lub całkiem zakorkowane,
- trasy na północ i południe to górki nie do zjechania bez hamowania,
- trasy na zachód to albo górki albo kręte, wąskie drogi i ddr z mnóstwem kolizyjnych punktów.
Po 4latach z velo znam w promieniu kilkudziesięciu km wszystkie odcinki gdzie można swobodnie jechać. W okolicy najdłuższy fragment ma jakieś 3km potem są bariery.

Z tego powodu na przestrzeni czasu żeby zobaczyć jak mi to idzie zrobiłem kilka rzeczy.
Bardzo dawno - ustawiłem dla jazdy pauzę na 5km/h.
Jakiś czas temu próbowałem pauzę ustawiać na track kiedy staję.
Ostatnio zakupiłem pomiar mocy i chciałem zrobić odcinkowy pomiar mocy.
Nie chciałem kupować licznika, którym łączymy się z pomiarem mocy.
Znalazłem potrzebne aplikacje.
Wykorzystałem komy na Stravie, które same robią zliczenie mocy.
Wiedząc co wywołuje błędy w pomiarach zacząłem analizować odcinki.
Wyszło gdzie ew. można by te pomiary sensownie zrobić (warunki dla dokładności znałem).
Robiąc tempówki zacząłem w odpowiednich miejscach włączać i wyłączać rejestrację.
Udało się i wyszły pierwsze pomiary mocy dla wielu przejazdów w obu kierunkach.
Podczas takich jazd prawie połowa trasy się nie rejestrowała.
No cóż myślę sobie, włączę jeszcze jeden track na innej aplikacji.
Wyszło, że najlepiej osobno rejestrować tempówkę a osobno całe te korki,
skrzyżowania, dziury i inne głupoty.
Pojechałem na trasę i też tak zrobiłem - co za ulga.
Ja zawsze cisnę a tym razem tam gdzie miałem zasuwać to zasuwałem
a tam gdzie się nie dało normalnie jechać bez stresu się przetoczyłem.
Wyszły tracki jazdy i tracki śmieci.
Najczęściej te śmieci to kilka km. Np trasa ma 36km a śmieci jest 5km.

Wszystko to razem daje do myślenia. Otóż patrząc na dystans to może nawet w mieście da się
do 70% dystansu przejechać normalnie natomiast tą resztę nie da się jechać i nie wiem czy
nie lepiej byłoby tak prowadzić. Na pewno gravel lepiej by sobie tam poradził.
Cała trasa szoską czy gravelem nie byłaby szybsza natomiast różnica w stylu jazdy
pomiędzy "normalnie" a nie jest dramatyczna.

Widzę też, że dołożyłem sobie nieraz po 5km drogi na dojeździe tylko po to żeby zyskać płynną jazdę
i zmniejszyć jazdę w korku o np. 500m. Bardzo złe warunki do jazdy w Krakowie.
Przy tym dużo jeszcze zależy od tego gdzie w Krakowie.
W pobliżu zachodniej części przeładowanie obwodnicy przekracza jakieś 20tys aut na dobę i
lokalne drogi nie są w stanie tego przejąć i skompensować. Ruch przenosi się na całe miasto.
Tak to rozwój naszego kraju i wzrost aktywności zmienia percepcję roweru.

Próbując być obiektywny. Gdybym wskazał punkty w różnych częściach miasta.
Wyszłoby raz lepiej czasem gorzej. Cywilizacja wyznacza więc użyteczność sprzętu.

......

Wrzesień dubel nt opon.
Mówimy oczywiście o oponach do jazdy jak najszybszych
a nie o radykalnych oponach na tor, które na drodze cię zabiją
a na torze zejdą w 1tys km.

CCS to w tej chwili chyba najlepszy wybór.
Zalety. Można dobre ciśnienie wbić czyli będzie również osoba 100kg
mogła utrzymywać deformację w zakresie małych oporów.
Jako taka przyczepność. Szerokość 28 co determinuje możliwość
użytkowania w prawidłowo zoptymalizowanych velo.

Przy ostrych manewrach i temperaturze dobrze się trzymają.
Zimą na początku trochę mnie straszyły ale akurat adaptowałem
się też do velo i na mokrym śniegu wtedy nie czułem się pewnie.
Na mokrym przy temp ok 10C idą dobrze można mocniej manewrować.
Do 60kmh idą dobrze i nie czuć zbyt wielkich oporów po płaskim.
Cena ok.

Będę wkrótce zmieniał Kojac na CCU więc zobaczę jak to jest
idąc bardziej w turystykę.

.........

To na pewno jest do poprawek i korekcji i może wymagać dalszego wyjaśnienia.
Tym niemniej. Żółta krzywa w najniższym punkcie wskazuje co się najbardziej opłaca.
Na dziś oczywiście.



Opory toczenia
https://youtu.be/KnHxKWlm2mU?t=1275&is=CHU-G9yan4Aoc0i0



Quest XS 23kkm; Snoek2kkm; 14 Podróży 7957Km; Bieganie;
http://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd