Forum miłośników rowerów poziomych

Forum miłośników rowerów poziomych => Sznurki => Wątek zaczęty przez: PrzemO w Październik 25, 2010, 23:37:18

Tytuł: Poduszka powietrzna dla rowerzysty
Wiadomość wysłana przez: PrzemO w Październik 25, 2010, 23:37:18
Takie oto coś (http://www.gizmag.com/hvding-airbag-collar/16715/) mi się wyklikało na sieci. Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem pomysłu. Miłej lektury  :)
Tytuł: Odp: Poduszka powietrzna dla rowerzysty
Wiadomość wysłana przez: pajak_gdynia w Październik 26, 2010, 10:05:10
Ten ostatni "accident" pokazuje słabość tego rozwiązania: rowerzysta może poszukać sobie nowej twarzy.. Na "pionowych" jest to najczęstszy rodzaj wypadków.

Kask z mocno wysuniętym rantem jest tu znacznie skuteczniejszy.
Tylko porządnego chirurga stomatologicznego trzeba szukać, albo i nie:
http://wulffmorgenthaler.woland.com.pl/paski/2009_12_18.jpg
:)
Tytuł: Odp: Poduszka powietrzna dla rowerzysty
Wiadomość wysłana przez: storm w Październik 26, 2010, 11:20:01
Ta poduszka jest kompletnie nieefektywna... A wystarczyłoby zmienić konstrukcję roweru, aby zatrzymanie dowolnego koła nie powodowało OTB. No ale to chyba jest za trudne...
Tytuł: Odp: Poduszka powietrzna dla rowerzysty
Wiadomość wysłana przez: Neverhood w Październik 26, 2010, 17:48:47
Przesadzacie. W poziomce zamiast polecieć na łeb,  wybiera się seppuku lub nabicie na pal ... Co kto lubi.
Tytuł: Odp: Poduszka powietrzna dla rowerzysty
Wiadomość wysłana przez: Yin w Październik 26, 2010, 19:54:33
Hmm a jak się ma USS? To będzie chyba rozpołowienie jak na pile tarczowej ;)
Tytuł: Odp: Poduszka powietrzna dla rowerzysty
Wiadomość wysłana przez: sławek w Październik 26, 2010, 20:34:08

Cytat: Neverhood w Październik 26, 2010, 17:48:47
W poziomce zamiast polecieć na łeb,  wybiera się seppuku lub nabicie na pal ... Co kto lubi.

Taki kawał  a propos:
Wywaliłem się na rowerze i rozdarłem se worek
Mosznowy?
Nie, stary mi zszyli ;)

Cytat: storm w Październik 26, 2010, 11:20:01
Ta poduszka jest kompletnie nieefektywna...
Pomysł jak pomysł- może po małym dopracowaniu (za jakieś 20 lat ::) coś by z tego było)
Ten automat musi trochę ważyć, i mało kto by chciał wozić taki "szalik" na szyi.
-- Przypomina mi to inny pomysł sprzed lat - napełniana automatycznie gazem poducha "ratunkowa" dla pływaka. Płyniesz "żabą"  przez środek jeziora, łapie cię skurcz a ty wyciągasz zawleczkę i  poducha (koło) się pompuje i już ci nie grozi utonięcie (najwyżej hipotermia ;D)
--jako cykor i asekurant polecam ciągnąć za sobą zwykłą bojkę - taką jak w "Słoneczny patrol" - w razie draki jest się czego przytrzymać, i jest większa szansa że człowieka nie przejadą motorówką :P