Z racji tego ze poprzedni wątek został zelektryfikowany i zamknięty a w zasadzie w związku z tym że rama która wyglądała - dla przypomnienia tak :
(http://lh3.ggpht.com/_fJHwURk1ZMk/TKTGZmOYFFI/AAAAAAAADQY/oUozJgg07Ck/s720/IMG_6846.JPG)
została ukończona więc zakładam nowy wątek aby pokazać co mi wyszło spod "młotka".
Rama wykonana ze sklejki, żywicy, płotna szklanego, herexu, pianki montażowej ( dwuskładnikowa ), tyl to widelec z Gianta ktory otrzymałem gratis z zaprzyjaźnionego serwisu.
Duża przednia rolka robiona na zamowienie od człowieka z Allegro http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=514688, ten który ma w ofercie małe rolki, kosztowało mnie to 38 PLN ( rolka 110 mm z łozyskiem ).
Dokupić musiałem : korbe, dwa łańcuchy, przedni widelec, dwie rurki alu na podporki fotela ( LeroyMerlin ), kierownice łamaną ( Velogic ).
W stosunku do wersji ze zdjęcia powyżej obnizyłem fotel o jakies 7 cm.
Na chwile obecną jest zamocowany przedni hamulec i dolna ( tzw tylna ) przerzutka.
Do zrobienia :
założenie gripów,
tylny hampel
przednia przerzutka
mocowanie rolek
zabezpieczenie lancucha przed spadaniem z malej rolki ( czyli blaszka )
wymiana platform na SPD
kołpak na tył
a teraz fota, oto ON :
(http://lh5.ggpht.com/_fJHwURk1ZMk/TLX5f4B8O-I/AAAAAAAADTo/toML7IbcwSY/_MG_7019.JPG)
wiecej fot na picasie http://picasaweb.google.com/trobakowski/PoziomK3#5527598443678940130
Wrażenia z jazdy bardzo pozytywne, odczuwana pewna nerwowosc, ale to chyba kwestia tego ze przesiadlem sie z XLWB,
jutro zrobie trase do fabryki to bede mogl powiedziec troszeczke wiecej, ale jak moje skromne doswiadczenie mowi wiecej dopiero po przejechaniu pierwszych 200 km .
Całkiem, całkiem.
Pomyśl o zagłówku.
Cytat: hansglopke w Październik 13, 2010, 21:32:29
Całkiem, całkiem.
Pomyśl o zagłówku.
Tak,
zagłówek obowiazkowo, jeszcze nie założyłem
Coool :)
A po co sa te 4 dzurki w ramie spod fotelem ?
Cytat: trajk-o-ciklista w Październik 14, 2010, 08:30:33
Coool :)
A po co sa te 4 dzurki w ramie spod fotelem ?
yes, yes, yes , pierwszy :D
otwory maja za zadanie prowokowac pytania, a tak na prawde to chcialem zobaczyc jak to bedzie wygadalo ( jak juz sie robi rame to sobie mozna pozwolic na chwile szalenstwa )
robiac te dziury spodziewalem sie tego ze beda one zrodlem pytan,
wymysliem taka oto otpowiedz : rama pracuje a w zwiazku z tym sie grzeje, otwory sa do chlodzenia ramy :)
to moze ktos wymysli jakas ciekawa odpowiedz dla pytaczy ? :)
Cytat: gemsi w Październik 14, 2010, 08:50:11
to moze ktos wymysli jakas ciekawa odpowiedz dla pytaczy ? :)
Redukcja wagi / mocowanie pod poziomego lowridera ;) Czym / jak wykończyłeś powierzchnię? Malowanie jakąś specjalną technika?
Rower przeszedl dzisiaj test wstepny,
na malej zebatce z przodu bez wiekszego wysilku rower sie rozbujal na plaskim do 45, predkosc przelotowa oscylowala w granicach 36. To bylo niesamowite uczucie,
a pisze w czasie przeszlym poniewaz rower zaliczyl crash test :/ z ktorego nie wyszedl cało. Mnie sie nic nie stało, a roweru takie cos
(http://lh4.ggpht.com/_fJHwURk1ZMk/TLa90kcz8gI/AAAAAAAADUQ/iz5hHMTloTg/photo.JPG)
(http://lh6.ggpht.com/_fJHwURk1ZMk/TLa90ulFcrI/AAAAAAAADUM/N3UiU6eoKuo/photo%282%29.JPG)
Pan kierowca bombowca nie wlaczyl migacza, tzn wlaczyl podobno na krotko ale mu odbilo ( tak tlumaczyl ), w ostatniej chwili odalo mi sie go objechac ( nie chcialem sie zatrzymac na jego masce ), wszystko by bylo dobrze gdyby po tym manewrze nie wyskoczyl mi na tor jazdy slup oswietleniowy, tego spotkania rower nie przezyl :/
zył krótko ale szybko i intensywnie, taksowkarz podpisal oswiadczenie.
Wow. To się nazywa pech :(. Grunt że jesteś cały i komponenty też chyba przeżyły, więc po odszkodowaniu można będzie wskrzesić sprzęt na nowej ramie.
Cytat: Yin w Październik 14, 2010, 10:56:00
Wow. To się nazywa pech :(. Grunt że jesteś cały i komponenty też chyba przeżyły, więc po odszkodowaniu można będzie wskrzesić sprzęt na nowej ramie.
No tak, ale do tego czasu jestem uziemiony, wszak czesc komponentow zostala przeniesiona z LWB, a do czasu orzeczenia chyba nie powinienem nic z tym rowerem robic :/
Gemsi: qrde, a już chciałem się do Ciebie wybrać i też ten rowerek potestować. :(
Franc : jedno co wiem to to ze ta rama jest na prawde fajna, wiem juz jak to jezdzi i ze ma potencjal, wiec jestem zmuszony zrobić kolejną, tym razem może nawet bedzie lżejsza. żona jest zmartwiona, bo miała nadzieje że w końcu sie zabiore za remont łazienki :)
@Gemsi! - WSPÓŁCZUJĘ!!! :(
Jednak mam nadzieję, że się nie zrazisz po tym co sie stało i... może tym razem będzie low-racer? ;) (namawiam ;) )
A co do pana taksiarza - mam nadzieję, że sobie policzysz za każdą minute i godzinę spędzoną na dłubaniu i pomnożysz przez koszt pracy doooobrego ITowca. Niech skubną ze składki pana ślepego cierpiarza. A za uzyskaną pieniążki - może kupisz coś z karbonu nawet? ;)
@gemsi
UUUU.
Ale pech. A już myślałem, że "niski Bartek" będzie miał konkurencję.
Przywaliłeś korbą w słup?
SZCZĘŚCIE, ŻE JESTEŚ CAŁY - resztę można naprawić, odbudować.
Jeśli będziesz szkody likwidował z OC sprawcy, opisz jak to wygląda.
Jestem ciekaw, ile wart był ten rower, a raczej, jak rzeczoznawca sobie poradzi i co będzie kryterium w wycenie.
Wartość komponentów?
Ilość roboczogodzin poświęconych na budowę?
Do czego się odniesie?
PS
Zostają Ci 3-koła.
Cytat: gemsi w Październik 14, 2010, 11:07:38
wiem juz jak to jezdzi i ze ma potencjal, wiec jestem zmuszony zrobić kolejną, tym razem może nawet bedzie lżejsza.
A właśnie zdążyłeś zważyć? Jeśli nie to wrzuć choć na wagę to co zostało..
Cytat: Yin w Październik 14, 2010, 11:48:09
A właśnie zdążyłeś zważyć? Jeśli nie to wrzuć choć na wagę to co zostało..
jestes niemozliwy :)
Dlatego to się nazywa "mania" lekkości ;)
Cytat: Rumcajs1 w Sierpień 27, 2010, 19:52:42
[...]każda rolka wprowadza szkodliwe naprężenia ramy, więc ich ilość powinna być ograniczona do niezbędnego minimum[...]
Chyba bez rolek po "dzwonie" też by pękło...
Cytat: Maciej Długosz w Październik 14, 2010, 12:05:42
Chyba bez rolek po "dzwonie" też by pękło...
w tym przypadku na 95%
Cytat: gemsi w Październik 14, 2010, 12:10:14
Cytat: Maciej Długosz w Październik 14, 2010, 12:05:42
Chyba bez rolek po "dzwonie" też by pękło...
w tym przypadku na 95%
Nie wiem Gemsi jak wycenią Ci tę szkodę ale ja bym sobie podliczył "roboczo-godziny" przy elemencie z drewna i podliczyłbym koszt materiału. Nie wiem ile kosztuje "roboczo-godzina" stolarza. Piszę serio (nie jestem złośliwy) - bo na tym wypadku nie powinieneś stracić gdy Ci to właściwie wycenią.
Cytat: Maciej Długosz w Październik 14, 2010, 12:13:18
Nie wiem Gemsi jak wycenią Ci tę szkodę ale ja bym sobie podliczył "roboczo-godziny" przy elemencie z drewna i podliczyłbym koszt materiału. Nie wiem ile kosztuje "roboczo-godzina" stolarza. Piszę serio (nie jestem złośliwy) - bo na tym wypadku nie powinieneś stracić gdy Ci to właściwie wycenią.
Spoko, kwestia tego czy traktowac to jako drewno czy jako kompozyt ? czas pokaze, bede robił update na bieżąco
Cytat: gemsi w Październik 14, 2010, 12:16:08
Cytat: Maciej Długosz w Październik 14, 2010, 12:13:18
Nie wiem Gemsi jak wycenią Ci tę szkodę ale ja bym sobie podliczył "roboczo-godziny" przy elemencie z drewna i podliczyłbym koszt materiału. Nie wiem ile kosztuje "roboczo-godzina" stolarza. Piszę serio (nie jestem złośliwy) - bo na tym wypadku nie powinieneś stracić gdy Ci to właściwie wycenią.
Spoko, kwestia tego czy traktowac to jako drewno czy jako kompozyt ? czas pokaze, bede robił update na bieżąco
Wydaje mi się że jeśli nie było to laminowane od zewnątrz i używałeś głównie żywicy "od wewnątrz" (jako "kleju" na połączenia) to Ci to policzą jako "stolarkę".
A tak w ogóle Gemsi to wyszedł Ci również bardzo fajny rower wizualnie. 45 km/h - już w pierwszym dniu to dobry wynik. Gdybym miał być strasznie wybredny to "pogrubiłbym" tylko optycznie tylne widełki (np. dokleić kawałek sklejki). Brawo za odwagę w konstruowaniu. Trzymam kciuki.
:)
laminat byl od wewnatrz i od zewnatrz, sklejka stanowi jakies 10% calej kostrukcji, ale nie ma co dywagowac,
wysle oswiadczenie do Hestii i zobacze jak sie sytuacja będzie rozwijała
Szkoda została zgłoszona do ubezpieczyciela, teraz pozostaje mi czekac na wizyte rzeczoznawcy, ktory powinien sie zjawic do 48h od przyjecia zgloszenia
Damn .. Wspolczuje
Ja bym powiedzial ze to rama kompozytowa :)
Pokaz Panstwu z ubezpieczenia ile taki kosztuje w Pl (velokraft) i nich Ci zaplaca za nowa rame.
Twoja wiedza/czas roboczy/materialy/czas bez roweru/bol psychyczny, pewnie warte jest 6000Zl bys sobie kupil nowa rama kompozytowa.
Przeciez rower poziomy jest drogi ;)
Powodzenia!
Pozdro :)
Cytat: trajk-o-ciklista w Październik 14, 2010, 14:29:47
Damn .. Wspolczuje
Ja bym powiedzial ze to rama kompozytowa :)
tego sie bede trzymal, czekam na rzeczoznawce
Szykuj adwokata i w cale się nie dziw jak będą chcieli dać 60 zł odszkodowania (lub aż 6zł na tubkę kleju)
Współczuję Gemsi, wiem coś o tym:
CytatNie wiem ile kosztuje "roboczo-godzina" stolarza
stolarz zarabia około 2000 - do nawet 4500 na miesiąc.( swoją drogą, to sporo kasy ) ;)
Gemsi, teraz będziesz musiał zrobić trzeci rower - TEN DLA SIEBIE.
Chłopie roweru nie masz, a zastanowiłeś się jak byś wyglądał po takim zajściu jadąc na pionowym?
Cytat: hansglopke w Październik 14, 2010, 20:27:52
Gemsi, teraz będziesz musiał zrobić trzeci rower - TEN DLA SIEBIE.
Chłopie roweru nie masz, a zastanowiłeś się jak byś wyglądał po takim zajściu jadąc na pionowym?
No tak, teraz będę mógł spokojnie trzeci zrobic :), nie zastanawialem sie jakbym wyglądał po pionowym crashu, pewnie nieciekawie, faktem jest ze analizuje od rana całe to zajście i nie mam pojecia jak to sie stalo ze ja mam tylko zadrapanko na kolanie i na łokciu. No nic to, narobiłem sobie takiego smaka na jazde tym ( tego typu ) rowerem, że raczej się nie poddam
Cytat: gemsi w Październik 14, 2010, 20:39:44
No tak, teraz będę mógł spokojnie trzeci zrobic :), nie zastanawialem sie jakbym wyglądał po pionowym crashu, pewnie nieciekawie, faktem jest ze analizuje od rana całe to zajście i nie mam pojecia jak to sie stalo ze ja mam tylko zadrapanko na kolanie i na łokciu. No nic to, narobiłem sobie takiego smaka na jazde tym ( tego typu ) rowerem, że raczej się nie poddam
No uszczerbek na zdrowiu jak nic powyżej 7 dni zwolnienia z pracy ;)
Dobrze że jesteś cały. Szczęście w nieszczęściu, jak i to że zdążyłeś się w tym rowerze zakochać. Teraz nie da Ci to spokoju i będzie nowy 8)
Cytat: Saurus w Październik 14, 2010, 22:19:44
Szczęście w nieszczęściu, jak i to że zdążyłeś się w tym rowerze zakochać. Teraz nie da Ci to spokoju i będzie nowy 8)
umarl krol, niech zyje krol, jak to sie mowi, chyba zdecyduje sie na nowa rame ;)
F.O.R.E.S.T. ( kurcze jak to się długo pisze :) ) też ma drewniaka, żyje jeszcze Twój Poziomek, Forest ?
Ała - fajny ten rowerek [był] ;( zapytam w jaki sposób malowałes te wzorki? ciapałeś jakoś czy inny system?
ps. te 4 otworki były do mocowania bocznych kółek ?
4 otwory były do przenoszenia roweru, coc jak w kuli do gry w kręgle ;).
te otwory byly do mocowania pasow bezpieczenstwa,
i nie były a są, te otwory cały czas są:)
technika malowania : najpierw caołść na czarno, a potem maczałem patyk w białym lakierze i tak sobie paciałem :D
Nie nie... Otwory to były przeciez do chłodzenia ramy, czy nie? ;)
Cytat: gemsi w Październik 16, 2010, 09:06:25
technika malowania : najpierw caołść na czarno, a potem maczałem patyk w białym lakierze i tak sobie paciałem :D
uuu aerografia == więcej pieniędzy od złodziei
Cytat: storm w Październik 16, 2010, 13:24:39
Nie nie... Otwory to były przeciez do chłodzenia ramy, czy nie? ;)
były bifunkcyjne :)
Otwory sużyły do zmniejszenia pow. bocznej przy silnych podmuchach wiatru.
otowry były potrzebne
dzisiaj rozpocząłem budowanie nowej ramy ;)
Cytat: gemsi w Październik 16, 2010, 16:16:06
dzisiaj rozpocząłem budowanie nowej ramy ;)
Chwali się. Koledzy czekają przecież na testy :-)
Cytat: gemsi w Październik 16, 2010, 15:17:01
były bifunkcyjne :)
Ta, jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. ;)
Cytat: Saurus w Październik 16, 2010, 18:37:49
Cytat: gemsi w Październik 16, 2010, 16:16:06
dzisiaj rozpocząłem budowanie nowej ramy ;)
Chwali się. Koledzy czekają przecież na testy :-)
:)
Dzisiaj wyciąłem rdzen ramy. Powoli do przodu.
Cytat: gemsi w Październik 16, 2010, 21:13:22
Cytat: Saurus w Październik 16, 2010, 18:37:49
Cytat: gemsi w Październik 16, 2010, 16:16:06
dzisiaj rozpocząłem budowanie nowej ramy ;)
Chwali się. Koledzy czekają przecież na testy :-)
:)
Dzisiaj wyciąłem rdzen ramy. Powoli do przodu
Ciekawe jak długo będziesz go robił :)
Jutro mam wizyte rzeczoznawcy, zobaczymy co dalej :)
Cytat: gemsi w Październik 18, 2010, 13:36:16
Jutro mam wizyte rzeczoznawcy, zobaczymy co dalej :)
Wyjmij dłuta, pilniki, żywice, farby - wszystkie narzędzia - żeby nie było że "robiłeś na kolanie". Nie jestem złośliwy - ale nie sądzę żeby Ci to drogo wycenili. Pewnie dostaniesz z 600-700 zł.
Cytat: Maciej Długosz w Październik 18, 2010, 13:39:17
Cytat: gemsi w Październik 18, 2010, 13:36:16
Jutro mam wizyte rzeczoznawcy, zobaczymy co dalej :)
Wyjmij dłuta, pilniki, żywice, farby - wszystkie narzędzia - żeby nie było że "robiłeś na kolanie". Nie jestem złośliwy - ale nie sądzę żeby Ci to drogo wycenili. Pewnie dostaniesz z 600-700 zł.
zobaczymy, a po co mam wyciagac te narzędzia ?
no i widze Macku ze znasz się również na wycenie szkód.
Cytat: gemsi w Październik 18, 2010, 13:45:42
Cytat: Maciej Długosz w Październik 18, 2010, 13:39:17
Cytat: gemsi w Październik 18, 2010, 13:36:16
Jutro mam wizyte rzeczoznawcy, zobaczymy co dalej :)
Wyjmij dłuta, pilniki, żywice, farby - wszystkie narzędzia - żeby nie było że "robiłeś na kolanie". Nie jestem złośliwy - ale nie sądzę żeby Ci to drogo wycenili. Pewnie dostaniesz z 600-700 zł.
zobaczymy, a po co mam wyciagac te narzędzia ?
no i widze Macku ze znasz się również na wycenie szkód.
Przecież nie kupiłeś tego w fabryce. Nie miałeś też chyba "zaczarowanego ołówka". No nic - może rzeczoznawca zobaczy stolarkę i rzuci go na kolana i padnie hasło: to jest warte 3000 zł. Wszystko ma swoją realną wartość (poświęcony czas, materiały, narzędzia). Rzeczoznawca nie daje się łatwo zbajerować. A gdy ktoś zobaczy że robiłeś "na kolanie" to chyba przesadnie tego nie wyceni. Przecież będzie widać że to samoróbka. No nic - jak wartość szkody to Twoja prywatna sprawa to się wcale nie czepiam. Tylko chodziło mi o "mniemania" odnośnie wartości. Możesz potem napisać zdawkowo "Maciek - grubo się pomyliłeś, dostałem 3000 zł odszkodowania". Tym lepiej dla Ciebie! NO OFFENC.
Cytat: Maciej Długosz w Październik 18, 2010, 14:20:58
Wszystko ma swoją realną wartość (poświęcony czas, materiały, narzędzia). Rzeczoznawca nie daje się łatwo zbajerować. A gdy ktoś zobaczy że robiłeś "na kolanie" to chyba wysoko tego nie wyceni. Przecież będzie widać że to samoróbka. No nic - jak wartość szkody to Twoja prywatna sprawa to się wcale nie czepiam. Tylko chodziło mi o "mniemania" odnośnie wartości. Możesz potem napisać zdawkowo "Maciek - grubo się pomyliłeś, dostałem 3000 zł odszkodowania". Tym lepiej dla Ciebie! NO OFFENC.
spoko
Cytat: gemsi w Październik 18, 2010, 14:22:43
Cytat: Maciej Długosz w Październik 18, 2010, 14:20:58
Wszystko ma swoją realną wartość (poświęcony czas, materiały, narzędzia). Rzeczoznawca nie daje się łatwo zbajerować. A gdy ktoś zobaczy że robiłeś "na kolanie" to chyba wysoko tego nie wyceni. Przecież będzie widać że to samoróbka. No nic - jak wartość szkody to Twoja prywatna sprawa to się wcale nie czepiam. Tylko chodziło mi o "mniemania" odnośnie wartości. Możesz potem napisać zdawkowo "Maciek - grubo się pomyliłeś, dostałem 3000 zł odszkodowania". Tym lepiej dla Ciebie! NO OFFENC.
spoko
Powodzenia gemsi, trzymam kciuki ;)
Może będziemy mogli "delikatnie wpłynąć" na wyceniającego szkodę ;) Powiedz tylko gdzie i kiedy a przyciśniemy typa ;)
Jeden za wszystkich - wszyscy za jednego - Big Cyc.
Pan rzeczoznawca był, nie kwestionował moich zeznań. Papiery zostały złożone. Podobało czekać na decyzje.
Cytat: gemsi w Październik 19, 2010, 12:20:59
Pan rzeczoznawca był, nie kwestionował moich zeznań. Papiery zostały złożone. Podobało czekać na decyzje.
Jakkolwiek będzie, nie zapomnij się pochwalić - wzbogaci to naszą wiedzę...
Rzeczoznawcy raczej niczego nigdy nie kwestionują,(dlatego żyją i nadal mogą być rzeczoznawcami). Dostaniesz jakieś oficjalne pismo i tyle. Przy wycenie auta luksusowego marki polonez z wycen byłem zadowolony :) czego i Tobie życzę
No dobra, pan rzeczoznawca poszedł, a ja wymontowałem widelec i moje oczy zmroził taki oto obrazek
(http://lh6.ggpht.com/_fJHwURk1ZMk/TL4aJneR0QI/AAAAAAAADWI/5EM0uIuYwkY/s512/IMG_7036.JPG)
a jeszcze jedna niespodzianka mnie spotkała, ale o tym tutaj ( zapraszam na krótki seans )
http://roweremnadmorze.pl/index.php?d=1&news=102
Myślę, że ten widelec jeszcze wytrzyma, ale korbę to masz do wymiany... Jednak z tego co widzę to chyba stalowa? koszt chyba nie powinien być wielki :]
Szkoda, że nie obejrzałeś i nie spisałeś wszystkiego przed przyjazdem rzeczoznaFcy... :]
Cytat: storm w Październik 20, 2010, 09:54:31
Myślę, że ten widelec jeszcze wytrzyma, ale korbę to masz do wymiany... Jednak z tego co widzę to chyba stalowa? koszt chyba nie powinien być wielki :]
Szkoda, że nie obejrzałeś i nie spisałeś wszystkiego przed przyjazdem rzeczoznaFcy... :]
Korba byla aluminiowa, widelec... moze i da rade, ale jakis taki krzywy jest, nie wiem czy bedzie jeszcze pasowal :/,
korba kosztowala 60 PLN, widelec 47 PLN, wiec nie sa to jakies olbrzymie kwoty, przeraza mnie rozmiar uszkodzen i ciesze sie ze wyszedlem z tego z dwoma zadrapaniami
Cytat: gemsi w Październik 20, 2010, 10:31:54
przeraza mnie rozmiar uszkodzen i ciesze sie ze wyszedlem z tego z dwoma zadrapaniami
A my cieszymy się widząc Cię wśród żywych ;D.
Podsumujmy - rower przeszedł pomyślnie próby drogowe a i crash-test też zdał celująco - strefa zgniotu okazała się wystarczająca. ;)
Korbę można spróbować reanimować ''podciągając'' kluczem francuskim odgięcie do właściwego położenia. Sam tak robiłem z powodzeniem tzn. bicie na korbie zostało w granicy 1-1.5 mm - nie przeszkadza w jeździe ani przerzucaniu. Inna metodą jest znalezienie dobrego serwisu rowerowego gdzie prostują pogięte tarcze hamulca - z podgiętym blatem też powinni sobie poradzić.
Podgięty blat to łatwa sprawa. Można przyjąć że odkształca się w 5 lub 10 punktach (zależy czy ma pojedyncze czy rozwidlone "ramiona" do mocowania) i odkształcenie będzie w przybliżeniu przy jednym z tych punktów lub mniej więcej równo pomiędzy dwoma. Trzeba się tylko pogodzić z myślą ze jest niezauważalnie jajowaty bo się metal rozciągnął i "pocienił" w miejscu wygięcia ;)
Cytat: Saurus w Październik 20, 2010, 23:23:39
Podgięty blat to łatwa sprawa.
a ścięte zęby ? ;)
nie ma co dywagować, jakby to była korba z tytanu za walizke pieniędzy to bym sie zastanawiał, za korbe dałem 60 PLN, kupie nastepna i będe miał pewnosc ze jest prosta itd, kwota niewielka, a cena spokoju najważniejsza
[EDIT]
Po rozmowach i dywagacjach ze Stormem, zapadła decyzja ze reaktywacja bedzie i bedzie na bazie resztek wykonany testowy cruz
Sprawa zakonczona pomyslnie, i szybko,
Wycene szkod ( koszt odbudowy roweru ) wyslalem do ubezpieczyciela w zeszlym tygodniu, a dzisiaj odnotowalem wplyw na konto, nie bede podawal kwot ( na zywo przy browarze opowiem ).
Ubezpieczyciel zadzialal szybko i sprawnie, zostaly przyjete moje argumenty, sprawca tez zachowal sie poprawnie bo obiecal ze nie bedzie robil "pod górkę" i najwyrazniej nie robił.
Po kolei bylo tak :
14.10.2010 - dzwon i zgloszenie szkody
16.10.2010 - 48h po zgloszniu, zadzwonil do mnie rzeczoznawca,
19.10.2010 - wizyta rzeczoznawcy, przygotowanie papierów,
29.10.2010 - wyslalem emaila ze skanem kosztorysu naprawy
05.11.2010 - wyplata odszkodowania
dzieki wszystkim za wsparcie, na szczescie nie sprawdzilo sie czarnowidztwo Macieja i Neverhooda :)
a nowy rower juz niedlugo bedzie ujezdzany ( mam nadzieje ze w najblizszym tygodniu )
p.s.
prosze o wybaczenie dodania odpowiedzi pod moja wlasna, ale wydaje mi sie ze w tym przypadku bylo to uzasadnione, jesli nie to przezyje regulaminowego bana :)
Tak z ciekawości jaki ubezpieczyciel i jaki rodzaj ubezpieczenia tak szybko i bezproblemowo działa?
Cytat: Yin w Listopad 06, 2010, 11:38:21
Tak z ciekawości jaki ubezpieczyciel i jaki rodzaj ubezpieczenia tak szybko i bezproblemowo działa?
OC ErgoHestia
Cytat: gemsi w Listopad 06, 2010, 09:52:04
Sprawa zakonczona pomyslnie, i szybko,
Wycene szkod ( koszt odbudowy roweru ) wyslalem do ubezpieczyciela w zeszlym tygodniu, a dzisiaj odnotowalem wplyw na konto, nie bede podawal kwot ( na zywo przy browarze opowiem ). ...
dzieki wszystkim za wsparcie, na szczescie nie sprawdzilo sie czarnowidztwo Macieja i Neverhooda :)
a nowy rower juz niedlugo bedzie ujezdzany ( mam nadzieje ze w najblizszym tygodniu )
Czyli nigdy nie poznam wyceny, a od tego zależy czy sprawdziły się moje przewidywania, czy nie. >:(