Witam
Braklo mi starych rowerów do rozebrania i potrzebuje musze suportowa i zastanawiam sie czy jest mozliwosc kupienia gdzies takiej .... ?
Jak Wy sobie radzicie w budowie nowych konstrukcji z tym elementem ??
można zrobić u tokarza lub nagwintować specjalnym gwintownikiem
temat był wałkowany na forum tylko nie pamiętam gdzie
wiem ze mozna wykonac gwintownikiem ale kupowanie gwintownika za ponad 400 zł dla wykonania jednej badz dwóch czesci chyba mija sie z celem ;/
taniej by wyszlo kupic uzywana rame stalowa ;]
albo udać się do tokarza na pewno zrobi bo przecież tu nie ma nic nadzwyczajnego a przynajmniej nie musisz zaślepiać otworów które zostają po tylnym trójkącie
tokarz bez gwintownika na tokarce da rade zrobic gwint?? to chyba porzadny sprzecik musi byc albo numeryczna tokarka ... ,a moze sie nie znam ;]
nie wiem ja dawałem kuzynowi dałem mu też jakiś skajski wkład suportowy za 30 zł shimano i powiedziałem że ma mieć 68 mm a gwint to żeby sam dobrał, tokarz nie potrzebuje gwintownika tylko odpowiedni nóż
W przypadku stali nie warto komplikować prostych rzeczy: trzeba się udać z piłką do metalu na najbliższy złom i tam poszukać ramy jakiegoś współczesnego supermarketowego roweru i wyciąć z niego support z kawałkiem rury podsiodłowej ( na mocowanie przerzutki). W domu szlifierką kontową z tarczą listkową trzeba usunąć lakier i resztki materiału z ucinki.
Cytat: Yin w Wrzesień 22, 2010, 19:00:53
W przypadku stali nie warto komplikować prostych rzeczy:
Mozna tez udac się do zaprzyjaznionego serwisu rowerowego i sie z nimi dogadac, jak serwis ma duzy przerob to i zlomu troche zostaje, poamanych ram, pokrzywionych widelców itd. Ja taki mam ale sie namiarem nie podziele ;P
z tym sklepem tez dobry pomysl....
w ostatecznosci kupie ten gwintownik i najwyzej zaloze produkcje muf suportowych :D
Cytat: afish w Wrzesień 23, 2010, 07:01:00
z tym sklepem tez dobry pomysl....
w ostatecznosci kupie ten gwintownik i najwyzej zaloze produkcje muf suportowych :D
Odpuść sobie gwintownik i "wyrzuć" lepiej kasę na fotelik i porządne koła :) I najlepiej podążaj za radą Gemsiego i Yina czyli serwis albo złomowisko. Dla mnie najprostszą wersją było wycięcie mufy z ramy, która "wydębiłem" :D za free w serwisie rowerowym (Klnąc przy okazji cicho w duchu bo pan powiedział cyt. "Szkoda, że pan wczoraj nie przyjechał bo robiliśmy czystki na zapleczu i z 20 ram wyrzuciłem :o >:( :()
Nawet jak udało mi się zdobyć nowiutką mufę to był problem, żeby ją serwisie nagwintować, bo mufę nie wspawaną w ramę ciężko było złapać w imadło tak żeby gwintownik doszedł i żeby mufy nie uszkodzić...
przeciętny tokarz ci to zrobi za niewielkie pieniądze pewnie za wódkę, w zasadzie tokarz każdy gwint może zrobić
FOREST fotelik i porządne kola to beda swoja drogą;]
Poszukam po sklepach i znajomych moze ktos ma rame stalowa na sprzedanie.