Cześć,
Na początku swojej rowerowej przygody zbudowałem lowracera FWD, później poszedłem w piony. Fascynowały mnie szosy i TT, zaraz po tym przyszła faza na cargo. Około 2019 zbudowałem jeszcze tandem SWB którym objechaliśmy z żoną R10. I to była moja ostatnia pozioma aktywność.
Ostatnio pojawiła się myśl, by wrócić do kręcenia na poziomie. Tandem nadal mam ale to jest bardziej maszyna oblężnicza niż coś na czym można skoczyć na szybkie kółko.
Pora więc coś zbudować.
Jeżeli chodzi o założenia to:
-highracer na kołach 26-28 (pamiętam stres bycia niewidzialnym na lowracerze)
-możliwie krótka linia łańcucha i dobre zdolności wspinania (mieszkam w najwyższym punkcie miasta)
Zostawiło mnie to z wyborem pomiędzy FLEVO RACER, PYTHON i CRUZBIKE
Liczę na opinie szanownych forumowiczów na temat tych konstrukcji. Wiem, że FLEVO i PYTHON mają wysoki próg wejścia jeżeli chodzi o naukę jazdy. Dodatkowo PYTHON ma ekstremalną geometrię, która mnie jednocześnie przeraża i kusi. CRUZBIKE natomiast ma trochę medali i rekordów na koncie, co potwierdza że jest to szybki rower.
Chciałbym coś, czego mógłbym użyć zamiennie z moją szosówką, śmignąć jakąś ustawkę.
Rower pewnie będę budował ze stali, mam trochę bardzo fajnych cienkościennych rurek z 30HGSA pozostałych po innym projekcie.
Będę wdzięczny za każdy głos za lub przeciw
Marcin
Ze wszystkich rowerów poziomych, wszelkiej maści FWD wspinają się najsłabiej.....
Cytat: Franc w Maj 09, 2026, 11:27:50Ze wszystkich rowerów poziomych, wszelkiej maści FWD wspinają się najsłabiej.....
Nie zgadzam się.
Z własnego doświadczenia - FWD typu ZR czy Rapto-bike idzie lepiej pod górę, problemem może być jednak przyczepność, a w zasadzie jej brak.
Ruszanie na zapiaszczonej nawierzchni pod odpowiednio stromą górę może być niemożliwe. Na śliskiej podobnie, sam w Łodzi mało się pod auto nie władoweałem, jak mi koło zabuksowało przy ruszaniu pod górkę na czystym, ale mokrym asfalcie.
Może chciałeś napisać, że MBB słabiej idą.
I już się robi ciekawie :)
Lowracer którego mialem, był w typie TOXY Z, napęd na przód z wywijanym łańcuchem.
Pamiętam uślizgi przodu na mokrym ale nie było to jakieś dramatyczne.
Na MBB nie mam żadnego doświadczenia z jazdy. Patrząc z zewnątrz to Cruz wydaje się mieć nieco lepszy potencjał do wspinania, bo teoretycznie można trochę ręce zaangażować przy mocnym deptaniu
@Live' właśnie o poślizgi mi chodziło
Cytat: Garage_66 w Maj 09, 2026, 10:51:58......
Tandem nadal mam ale to jest bardziej maszyna oblężnicza niż coś na czym można skoczyć na szybkie kółko.
.....................
To właśnie to, lekkie, czasem mam wrażenie, że główny problem dla poziomych to masa.
Cytat: Franc w Maj 09, 2026, 11:27:50Ze wszystkich rowerów poziomych, wszelkiej maści FWD wspinają się najsłabiej.....
Co to to nie, velo najsłabiej się wspina.
Też nie, trajka fatbike, tak to chyba to już kompletne dno, niedużo potem,
ciężkie, miękkie, w pełni zawieszone velo, z masą gratów.
Tego się wystrzegaj.
Lekkie, szybkie, opływowe, dające prędkość i dużo radości.
Powodzenia.
Cruzbike s40 dobrze się wspina i dla mnie to działa. Na mokrej jest oczywiście gorzej, ale nie narzekam. Ale temat jest bardziej złożony bo w grę wchodzi też stan nawierzchni jak i opony. Ja mam pełna swobodę do ok 15% (na suchym), potem zaczynam zrywać przyczepność - ale często niecałkowicie i na krótkich ściankach nie muszę schodzić tylko kręcę dalej.
Tutaj dobry przykład - ścianka ok 15% a ja jadę dalej kiedy koledzy i koleżanki na szosach już pchają albo ... przegrywają walkę z grawitacją. (zaznaczyłem fragment)
https://youtu.be/UWDPHamjCJg?si=gqsUN4luEb3EY49E&t=84
@Audax piękne video z breveta, o czymś takim marzę. Pojechać jakieś 200 w nienajgorszym tempie.
Jeżeli chodzi o problem przyczepności, to mieszkam w najwyższym punkcie w okolicy ale to żadne góry. Gradienty mam max 10%, myślę że problem uślizgu nie będzie dyskwalifikujący.
Jakie masz oponki? Ja myślałem wstępnie o jakimś szosowym 32 do 40. Zrobił się w ostatnich latach wybór grubszych ale nadal szybkich gum na szosę.
Czy jeździ ktoś takie imprezy na flevo? Osobiście widziałem tu jednego śmiałka w GD, patrząc po jego stravie to też by pyknął brevet.
Gdzieś tam jeszcze poza główną listą miałem pomysł na "dzidę" a'la bachetta, to też zaczęło być jakąś opcją bo kolega chce mi dać widelec z headshockiem. Mam natomiast trochę awersję do długiego łańcucha.
Cytat: Garage_66 w Maj 10, 2026, 08:35:06@Audax piękne video z breveta, o czymś takim marzę. Pojechać jakieś 200 w nienajgorszym tempie.
Jeżeli chodzi o problem przyczepności, to mieszkam w najwyższym punkcie w okolicy ale to żadne góry. Gradienty mam max 10%, myślę że problem uślizgu nie będzie dyskwalifikujący.
Jakie masz oponki? Ja myślałem wstępnie o jakimś szosowym 32 do 40. Zrobił się w ostatnich latach wybór grubszych ale nadal szybkich gum na szosę.
Akurat rower z tego klipu śmiga na 700x32c.
Cytat: Garage_66 w Maj 10, 2026, 08:35:06Czy jeździ ktoś takie imprezy na flevo? Osobiście widziałem tu jednego śmiałka w GD, patrząc po jego stravie to też by pyknął brevet.
Cześć Marcin.
Po Gdańsku jeździło kilka Flevo, więc może niesłusznie poczułem się wywołany... W mieście i na Kaszubach pod wszystkie górki podjeżdżałem. To samo w Czechach. Podjazd pod Rakoczego ulicą sprawiał trudność, przy dużym ruchu, ze względu na pogubiony beton z "gruszek". Rower po tym skakał, ale podjechać się dało. Podjazd na którym raz się poddałem, był w Kozielcu, omijając Złą Wieś po drodze do Bydgoszczy wzdłuż Wisły. Potem razem z Piotrem333 tam wjechałem na rowerze z napędem na tył, w lepszych warunkach, znając już górkę. Na GreenVelo (okolice Gołdapu) góreczki, takie z głębokiego żwiru i otoczaków lub piach, odpuszczałem i prowadziłem, tak samo jak inni rowerzyści na pionowych. Jeżdżę raczej wytrzymałościowo niż wyczynowo.
Trzeba się spotkać.
Pozdrawiam
Marek.
@osesku to chyba ciebie widywałem na Flevo właśnie i stałeś się jedną z przyczyn mojej jeszcze nie wiem czy mądrej fascynacji tą konstrukcją.
Jako drugi przyczynił się Thomas z manufaktury Meerglas, z którym to miałem się przyjemność spotkać drugi raz na targach Bespoked w Dreźnie (ja prezentowałem swoje pionowe wypociny). Przywiózł w zeszłym roku coś takiego i zszokował gawiedź.
(https://zapodaj.net/images/2f551114e8af0.jpg)https://zapodaj.net/plik-n3fmXTKGDs (https://zapodaj.net/plik-n3fmXTKGDs)
Cytat: Garage_66 w Maj 11, 2026, 10:54:29@osesku to chyba ciebie widywałem na Flevo właśnie i stałeś się jedną z przyczyn mojej jeszcze nie wiem czy mądrej fascynacji tą konstrukcją.
Tak, spotkaliśmy się i rozmawialiśmy.
Ten Thomasa rower piękny! Choć z tyłu wolałbym mieć jakiś bagażnik.
Flevo jeździło się magicznie, bo nie trzeba było nim kierować, nawet przy ruszaniu. Szedł tam gdzie się chciało. Nie ścigałem się w żadnych zawodach, raczej turystycznie i na długich przejazdach.
Kilka filmików z jazd, jest w galerii ze Setkání lehokol 2022 w Šternberku i ze zlotu w Ustce też w 2022.
Cytat: Franc w Maj 09, 2026, 11:27:50Ze wszystkich rowerów poziomych, wszelkiej maści FWD wspinają się najsłabiej.....
Niestety, ale mijasz się z prawdą.
FWD wspinają się lepiej niż RWD przy tej samej mocy. Masz mniejsze straty na napędzie.
Problemem jest tylko możliwość złapania uślizgu jak zapodasz zbyt gwałtownie zbyt dużo momentu obrotowego.
FWD po prostu wymusza odpowiednie sterowanie napędem.
Cytat: live_evil w Maj 09, 2026, 11:38:11Z własnego doświadczenia - FWD typu ZR czy Rapto-bike idzie lepiej pod górę, problemem może być jednak przyczepność, a w zasadzie jej brak.
Czy chcesz napisać, że mój FWD, Raptobike czy Kameleon się ślizgają na jezdni? :D
Wszystko zależy od:
+ rodzaju opony
+ nawierzchni
+ środka masy
+ momentu obrotowego
Cytat: live_evil w Maj 09, 2026, 11:38:11Ruszanie na zapiaszczonej nawierzchni pod odpowiednio stromą górę może być niemożliwe. Na śliskiej podobnie, sam w Łodzi mało się pod auto nie władoweałem, jak mi koło zabuksowało przy ruszaniu pod górkę na czystym, ale mokrym asfalcie.
Może chciałeś napisać, że MBB słabiej idą.
Jak wyżej. MBB nie idą słabiej ale wręcz lepiej niż te ze stałym suportem. Mniej łańcucha i brak rolek po drodze.
MBB mają inny problem: zmienna odległość do suportu od fotelika co może - ale nie musi - powodować utrudnienia w napędzaniu roweru. To może się przekładać na pewne braki w stabilności, kiedy jedna z nóg znajdzie się zbyt blisko/daleko od pedałów, co zmniejszy lub wyzeruje siłę przekazywaną przez nogę na pedał.
Właśnie skłaniam się już delikatnie w stronę MBB, z tym, że musi być kierownica umożliwiająca ,,zakontrowanie" mocniejszego depnięcia w pedały. To w moich oczach dyskwalifikuje Pythona.
Na moim biurku pojawiło się dzisiaj coś co może być lekkim zwiastunem.
(https://zapodaj.net/images/bf28d4b4310d9.jpg)https://zapodaj.net/plik-bl2VDXCFQ1 (https://zapodaj.net/plik-bl2VDXCFQ1)
Przy okazji pytanie do szanownego grona, czy ktoś Flevo budował? Zastanawiam się nad zamianą zawiasu ze stożkowymi łożyskami na jakieś typowo rowerowe stery. Może ktoś już to robił i podzieli się doświadczeniami
Cześć.
Widzę, że prace ruszają niebawem!
Zastosowany we Flevo zawias, jest osią koła przyczepek w rodzaju Niewiadów. To rozwiązanie daje łatwą możliwość rozpięcia roweru na dwie części do transportu, po wyjęciu jednej spinki i poluzowaniu śruby. Łożyska stożkowe mają same kompensować luzy i dobrze znosić obciążenia we wszystkich kierunkach. Gdyby jeszcze ten element mógł być lżejszy, to nie trzeba by było na nic zamieniać ;) Mam robionego Flevo, do "poprawienia" i sprawdzenia czy da się na tym jeździć 8) , jak by co. Prześlę kontakt.
Cytat: Garage_66 w Maj 13, 2026, 18:37:33Właśnie skłaniam się już delikatnie w stronę MBB, z tym, że musi być kierownica umożliwiająca ,,zakontrowanie" mocniejszego depnięcia w pedały. To w moich oczach dyskwalifikuje Pythona.
Na moim biurku pojawiło się dzisiaj coś co może być lekkim zwiastunem.
Przy okazji pytanie do szanownego grona, czy ktoś Flevo budował? Zastanawiam się nad zamianą zawiasu ze stożkowymi łożyskami na jakieś typowo rowerowe stery. Może ktoś już to robił i podzieli się doświadczeniami
Kilka sztuk Flevo i podobnych jak Flython było budowanych przez BartkaZ.
Gdzieś na Forum znajdziesz pewnie kontakt do Niego ;)
Cześć i czołem.
Tak się wydarzyło, że zmęczony nieco życiem Flevo racer od
@osesku trafił do mojego spawalniczego spa dla rowerów. Postaram się przywrócić mu funkcjonalność i podjąć próby nauki jazdy na flevo. Konstrukcję od razu polubiłem i zacząłem coś tam gryzdać na geometrii z oryginalnych rysunków. Wydaje mi się, że jak użyję zintegrowanych sterów 1,5 cala, to będę w stanie zrobić równie sztywny ale nieco lżejszy zawias. Trochę nie podoba mi się tylny wahacz, myślę że pójdę w bardziej przestrzenną konstrukcję.
(https://zapodaj.net/images/c4a3730032780.png)https://zapodaj.net/plik-RWwUQ0mLem (https://zapodaj.net/plik-RWwUQ0mLem)
09.05 napisałeś min; "Chciałbym coś, czego mógłbym użyć zamiennie z moją szosówką, śmignąć jakąś ustawkę."
Jeśli chcesz naprawdę śmigać, to przyjrzyj się temu;
https://www.facebook.com/PerformerRecumbents/posts/performer-saki-recumbent-in-the-latest-issue-of-velo-vision-magazine-/409030342554423/
A jeśli przedni napęd Cię kręci, to do tego SAKI wersję TOXY, ale z pośrednim trybem zrobiłbym.
Flevo jakoś nigdy, jak od końcówki lat 80tych pamiętam, wyścigów nie wygrywały. Owszem Peter Vrielink pokazy robił, ale szybkościowych sukcesów nie było.
@Maciej K faktycznie Flevo nie ma żadnych ,,kwitów" na prędkość oprócz nazwy ,,Racer" :) Logika podpowiadała by faktycznie albo prostą ,,dzidę" highracer albo taki ładny obniżony jak Saki. Do tego napęd przedni i jesteśmy już blisko midracera od raptobike.
Do flevo ciągnie mnie trochę sama konstrukcja ramy, dwa dość krótkie elementy, możliwość wykonania z krótszej typowo rowerowej rurki. Nasz krajowy rynek niestety nie rozpieszcza nadal. Jak się pytam o cienkościenne CRMO w hurtowniach to robią minę gdzieś na granicy współczucia i pogardy. Krótszych odcinków z demontażu ram udało mi się trochę skomasować. Oczywiście można ściągać ze sklepu w Holandii (biketubing) jakieś Tange ale ten rower to moja prywatna fanaberia i nie chcę żyłować budżetu.
Możliwe, że już niedługo przekonam się czy flevo w ogóle jest dla mnie. Trafił do mnie nieco przetyrany pacjent na renowację i pewnie podejmę próby jazdy jak już go połatam. Możliwe, że wtedy przejdzie mi ta fascynacja :)
Jeżeli chodzi o kolarzowanie, to może zbyt to podkolorowałem w opisie. Nie aspiruję do wygrywania wyścigów. Jeździmy z kolegą ze średnimi rzędu 32km/h. Żaden wyczyn. Od pozioma oczekuję rozszerzenia potencjalnego zasięgu z możliwie porównywalnym tempem. Po prostu plecy mi nie pozwalają więcej niż te 3-4h wysiedzieć na szosie.
Z tym CrMo nie szalałbym. Ja stosowałem rury cienkościenne, precyzyjne bez szwu. Gr.ścianki 1,5mm. Swego czasu Łódzki Centrostal takie miał.
Jak jest teraz nie wiem. Jakie rury Cię interesują?
Ja całe życie lutowałem.
CrMo z Niemiec ściągałem.
Gdybyś podał swoje wymiary (wzrost, waga), to może bym z racji 48letniego doświadczenia coś podpowiedział.
Po tylu latach dziesiątek eksperymentów i budowy najróżniejszych typów,
na stare lata uważam, że trochę niepotrzebnie czasu straciłem.
Owszem jakaś wiedza jest, ale i tak niemal wszyscy w du..e ją mają.
Z rowerów typu SWB (midracer) tak naprawdę tylko ten SAKI mnie przekonuje. Zawsze (jako ten średniego wzrostu w porównaniu z Holendrami) przy moich 185 i 86 do 88kg zwolennikiem LWB byłem, choć sporo króciaków z mojej firmy wyszło. Z racji mieszkania w bloku też takimi jeździłem.
Z tym przednim napędem zastanowił bym się.
Admin (jak pamiętam) nogi ma ciężkie i masywne.
Narzekanie na przedni napęd tu objawił.
Natalka jak ze zdjęć widać, też nogi konkretne ma i przedni napęd chwali.
Jak nogi są szczupłe, to nacisk na przednie koło mniejszy będzie i poślizgi
wszelakie przy podjazdach to ułatwi. Tylny napęd raczej nie zawodzi.
A żeby lekko się pedałowało i cicho, to przełożenia pośrednie już od od 1978 stosowałem.
Pochwały tego napędu są chyba tu;https://poziome.pl/index.php?board=6.20
Cytat: Maciej K w Maj 20, 2026, 17:49:23Z tym CrMo nie szalałbym. Ja stosowałem rury cienkościenne, precyzyjne bez szwu. Gr.ścianki 1,5mm. Swego czasu Łódzki Centrostal takie miał.
Jak jest teraz nie wiem. Jakie rury Cię interesują?
Ja całe życie lutowałem.
CrMo z Niemiec ściągałem.
Faktycznie, jeżeli dostać w gatunku S335 lub lepszym to ścianka 1,5 większość rzeczy wytrzyma. Jednakże Cr-Mo (np. 4130) jest mocniejsze, odporniejsze zmęczeniowo i ma przyjemną sprężystość. Też kilkukrotnie ściągałem z za granicy (Niemcy i Holandia). Ostatecznie niekiedy ratowałem się nierdzewką dostępną we wszelkich kalibrach od ręki. Ja akurat jestem w branży spawalniczej, przez ostatnie 15 lat na TIGu w przeróżnych gatunkach ale przy okazji rowerów też polubiłem się z palnikiem i zacząłem lutować. Miałem też alternatywne źródło fajnej stali w cienkościennej rurce, nazywała się 30HGSA i miała bardzo dobre parametry, porównywalne z 4130. Niestety odparowała z naszego rynku dzięki wołodii, bo właśnie z byłego sojuza pochodziła.
Cytat: Maciej K w Maj 20, 2026, 17:49:23Gdybyś podał swoje wymiary (wzrost, waga), to może bym z racji 48letniego doświadczenia coś podpowiedział.
Po tylu latach dziesiątek eksperymentów i budowy najróżniejszych typów,
na stare lata uważam, że trochę niepotrzebnie czasu straciłem.
Owszem jakaś wiedza jest, ale i tak niemal wszyscy w du..e ją mają.
Ja akurat cenię taką wiedzę i dzielenie się umiejętnościami. Uczyłem się rzeczy od Taty, pierwszych majstrów i ludzi z którymi miałem szczęście pracować. Za każdym razem to była niewspółmiernie lepsza wiedza niż sucha książkowa teoria lub youtube. Sam też nabudowałem rowerów, powiedzmy do portfolio. Rezultatem jest to, że piszę z pokoju w którym stoją cztery. To często jakieś niesprzedawalne dziwolągi, które miały coś udowodnić dla dobra nauki. Także, niech pierwszy rzuci kamień...
Jeżeli chodzi o wymiary to 180cm i 90kg, noga taka z grubszych.
Cytat: Maciej K w Maj 20, 2026, 17:49:23Z rowerów typu SWB (midracer) tak naprawdę tylko ten SAKI mnie przekonuje. Zawsze (jako ten średniego wzrostu w porównaniu z Holendrami) przy moich 185 i 86 do 88kg zwolennikiem LWB byłem, choć sporo króciaków z mojej firmy wyszło. Z racji mieszkania w bloku też takimi jeździłem.
LWB też analizowałem, Rans mi się podoba. Niedawno zdarzyło mi się być w USA i tam śmigały tytanowe RANSy po florydzkich bulwarach, bardzo dobrze to wyglądało w ruchu.
Cytat: Maciej K w Maj 20, 2026, 17:49:23Z tym przednim napędem zastanowił bym się.
Admin (jak pamiętam) nogi ma ciężkie i masywne.
Narzekanie na przedni napęd tu objawił.
Natalka jak ze zdjęć widać, też nogi konkretne ma i przedni napęd chwali.
Jak nogi są szczupłe, to nacisk na przednie koło mniejszy będzie i poślizgi
wszelakie przy podjazdach to ułatwi. Tylny napęd raczej nie zawodzi.
A żeby lekko się pedałowało i cicho, to przełożenia pośrednie już od od 1978 stosowałem.
Pochwały tego napędu są chyba tu;https://poziome.pl/index.php?board=6.20
Oczywiście, przedni ma swoje bolączki. Trochę przejechałem lowracerem FWD, miałem mieszane uczucia do tego roweru. Z tego wszystkiego uślizg koła był jedną z wad ale nie największą. Tamten rower zezłomowałem głównie przez jego wysokość i ilość niebezpiecznych sytuacji w jakie mnie to wpakowało. Pośrednie przełożenie też miałem przez chwilę w głowie, w kontekście przełożenia z piastą wielobiegową. Miałem pomysł żeby użyć tej piasty właśnie jako wałka pośredniego - zębatka zdawcza przykręcona do korpusu piasty.
Twoja wiedza materiałowa zadziwia i imponuje mi.
Pojęcia o tych symbolach nie miałem.
Wpadałem do Centrostalu (siedziba była w Kaliszu),bezszwowe rury kupowałem i lutowałem ramy. Wiedza budowlana (statyka) i instynkt, wymiary rur podpowiadały i ramy raczej nie pękały. A jeśli już to jedna, dwie na łączeniach.
Natomiast, gdy obejrzałem podpowiedzianego przez Ciebie Ransa, to śmiechem ryknąłem.
Dowodzi to bowiem Twojej słabej ,,wiedzy poziomej" raczej.
Rans to spacerowa ,,pół pozioma" zabawka. Taki rowerowy skuterek. Mam takiego i wiele lat używałem. Pierwsze tego typu Skuterki już w 91 lub 92gim w RFN powstały. Mam takie dwie przepięknie wykonane ramy firmy Veloladen (taki banan)
Mimo piękna nie przyjęły się wtedy. Ludzie chcieli szybko jeździć.
Jeśli lubisz czytać, to ten wątek POLECAM. Od początku.
Bardzo zdolny, ale głupio uparty inżynier go zaczął. Twego wzrostu, ale o sporo wyższej wadze.
https://poziome.pl/index.php?topic=4665.0
Jeśli nie za bardzo czytać lubisz, to wątek ten od tej strony zacznij.
https://poziome.pl/index.php?topic=4665.60
Uważam, że zamiast otwarte drzwi wyważać, lepiej jest tanio gotowca ,,prehistorycznego" kupić i przerobić.
Gdyby mnie ten Mariusz posłuchał, to z tego przerobionego M5, taki niemal SAKI by powstał. No cóż jego mądrzejszość inżynierska i dziwny, niezrozumiały upór ,,wygrały".
Tak czy siak. Jeśli szanujesz siebie i swój czas, to do Kalisza zapraszam.
Mam naście jeżdżących modeli, a Twój wzrost sugeruje, że na wszystkie się zmieścisz.
Mam też przyrząd do budowania ram. Wszystkie poziomy jakie z Kalisza wyszły na nim powstały.
Przyrząd ten majątek w 92gim kosztował. Przy ówczesnych zarobkach 25 do 35 DM w kaliskim zakładzie lotniczym 900DM wyłożyłem. Ale bardzo precyzyjny jest. Powierzchnie szlifowane.
Dwa razy ich ścignąłem mówiąc, że rower poziomy, to nie samolot i dokładnie zbudowany być musi.
Jak z geografii pamiętam, to Kalisz sporo bliżej niż Floryda jest.
Mój tel; 501 514 814
Kawa zadziałała i to mi w ślepia dobitniej wpadło.
Napisałeś min; "Faktycznie, jeżeli dostać w gatunku S335 lub lepszym to ścianka 1,5 większość rzeczy wytrzyma. Jednakże Cr-Mo (np. 4130) jest mocniejsze, odporniejsze zmęczeniowo i ma przyjemną sprężystość."
Jeśli rury CrMo stosowałem, to miały one ścianki o grub 0,8 mm.
Z takich rur mam zawieszenie w którymś (Blue lub Green) z Velo.
Cytat: Garage_66 w Maj 20, 2026, 20:50:29.................
Jeżeli chodzi o wymiary to 180cm i 90kg, noga taka z grubszych.
.................
Nikt pierwszy nie rzuci kamieniem. Taka noga to złoto w szybkim rowerze.
Piotr (@Piotrek333) po jednym sezonie jeździ już po płaskim 45km/h a lubi
niezbyt aero konfigurację czyli mógłby szybciej.
Wychodzi, że najlepszy to byłby taki prawdziwy "dyrektor" tyle,
że chyba z solidnych Kolegów nie tak wielu ma ochotę jeździć szybko.
Szkoda, potencjał się marnuje.
Cytat: Maciej K w Maj 21, 2026, 10:30:28Kawa zadziałała i to mi w ślepia dobitniej wpadło.
Napisałeś min; "Faktycznie, jeżeli dostać w gatunku S335 lub lepszym to ścianka 1,5 większość rzeczy wytrzyma. Jednakże Cr-Mo (np. 4130) jest mocniejsze, odporniejsze zmęczeniowo i ma przyjemną sprężystość."
Jeśli rury CrMo stosowałem, to miały one ścianki o grub 0,8 mm.
Z takich rur mam zawieszenie w którymś (Blue lub Green) z Velo.
Ja byłem nieco bardziej zachowawczy, budowałem kiedyś Handbike do jazdy w terenie i dałem ściankę 1.0 właśnie z CrMo. Wyszedł bardzo solidnie. Dziś przeglądałem co mam na warsztacie i znalazłem 2 dłuższe kawałki 30HGSA też w milimetrowej ściance. Jest rokująco.
Cytat: Maciej K w Maj 21, 2026, 09:55:24Natomiast, gdy obejrzałem podpowiedzianego przez Ciebie Ransa, to śmiechem ryknąłem.
Dowodzi to bowiem Twojej słabej ,,wiedzy poziomej" raczej.
Rans to spacerowa ,,pół pozioma" zabawka. Taki rowerowy skuterek. Mam takiego i wiele lat używałem. Pierwsze tego typu Skuterki już w 91 lub 92gim w RFN powstały. Mam takie dwie przepięknie wykonane ramy firmy Veloladen (taki banan)
Mimo piękna nie przyjęły się wtedy. Ludzie chcieli szybko jeździć.
Mi konkretnie chodziło o Rans X-Stream, przy nim faktycznie reszta modeli tej firmy wygląda jak babcine tapczany.
(https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1002093826631797&set=a.129300319195947&type=3)
Dziękuję za linki do wątków, już zacząłem odrabiać pracę domową.
Jeżeli chodzi o gotowe ramy, wiem że pewnie już ktoś to zrobił lepiej ode mnie ale sama przygoda z budowaniem roweru jest dla mnie niemal na równi atrakcyjna z jazdą.
Jam nie inżynier, jeno spawacz, ślusarz, akrobata.
Co prawda nauczyłem się rysować w CAD ale nadal cenię doświadczalne podejście.
Kalisz faktycznie minimalnie bliżej od Florydy, byłoby fajnie zobaczyć te wszystkie konstrukcje. Będę szukał jakiegoś pretekstu by udać się w tamte strony.
Cytat: Jacekddd w Maj 21, 2026, 17:27:48Nikt pierwszy nie rzuci kamieniem. Taka noga to złoto w szybkim rowerze.
Piotr (@Piotrek333) po jednym sezonie jeździ już po płaskim 45km/h a lubi
niezbyt aero konfigurację czyli mógłby szybciej.
Wychodzi, że najlepszy to byłby taki prawdziwy "dyrektor" tyle,
że chyba z solidnych Kolegów nie tak wielu ma ochotę jeździć szybko.
Szkoda, potencjał się marnuje.
Z moich poprzednich poziomych doświadczeń wiem, że trochę inaczej noga pracuje. Niekoniecznie zrobione na szosie kopyto będzie takie super w poziomie. Przynajmniej nie od razu. Pamiętam dobrze to pieczenie po przesiadce. Przy okazji będę urabiał mojego kolegę od jazd szosowych żeby też spróbował poziomego kręcenia.
Cytat: Garage_66 w Maj 21, 2026, 23:46:30Mi konkretnie chodziło o Rans X-Stream, przy nim faktycznie reszta modeli tej firmy wygląda jak babcine tapczany.
Kalisz faktycznie minimalnie bliżej od Florydy, byłoby fajnie zobaczyć te wszystkie konstrukcje. Będę szukał jakiegoś pretekstu by udać się w tamte strony.
Znowu mi humor poprawiłeś. Ten Rans X-Stream to konstrukcja moja z roku 83.
W tamtych latach i 90tych baaaaaaaaaaaaaaardzo popularna i "Jamnikiem" zwana.
Mam kilka. Dowodzi to, że w tej materii zachód o kilkadziesiąt lat cofnięty jest.
Jak tę konstrukcję w 87 na mistrzostwach (RFN) pokazałem, to lekki szok był.
Radość z konstruowania, to piękna i radosna sprawa.
W obecnych jednak czasach, gdy przez te 48 minionych lat i mojej działalności
także, to powstało Tyyyyyyyyyyyyyyyyyyle różnych modeli poziomych,
że budowanie nowego, to strata czasu i WYWAŻANIE otwartych drzwi.
Te lata doświadczeń nie poszły na marne i sporo w spojrzeniu na poziomy się zmieniło.
Dlatego też BAZUJĄC na czymś, w miarę sprawdzonym, lepiej jest profesjonalnie i na odpowiednim oprzyrządowaniu zbudowaną jednostkę ZMODYFIKOWAĆ.
Jak np. ten Mariusz to M5.
Rury oprócz ścianek mają też średnice, a TY swoich nie podałeś.
Do Kalisza zapraszam po to, abyś miał możliwość przetestowania najróżniejszych modeli.
Długich, krótkich i skuterów. Trzy i czterokołowców.
Myślę, że po testach łatwiej będzie decyzję ,,CO BUDOWAĆ i jak" podjąć.
Poza tym wspólnie wymyślilibyśmy może coś fajnego.
Cytat: Maciej K w Maj 22, 2026, 11:45:08Znowu mi humor poprawiłeś. Ten Rans X-Stream to konstrukcja moja z roku 83.
W tamtych latach i 90tych baaaaaaaaaaaaaaardzo popularna i "Jamnikiem" zwana.
Mam kilka. Dowodzi to, że w tej materii zachód o kilkadziesiąt lat cofnięty jest.
Z chęcią bym zobaczył zdjęcia tego cuda, które powstało jak miałem całe 2 lata :) Może zachowało się jakieś archiwalne?
Jeżeli chodzi o rury, to z tego dobrego materiału mam 10,16,20 i 38mm.
W międzyczasie dokonałem operacji na otwartej ramie i postawiłem na koła Flevo Racera od
@osesku.
(https://zapodaj.net/images/82cc70f16d25e.jpg)
W związku z tym rozpoczął się proces nauki jazdy. Pierwsza godzina bezskutecznie. Kilkadziesiąt prób ruszenia z miejsca i nic. W końcu skorzystałem z kawałka rampy i... Nagle świst, nagle gwizd, para buch, koła w ruch...
Na chwilę obecną przemieszczam się z pewnością jednodniowej sarenki. Ciekawe doświadczenie, arcytrudny początek. Myślę że trzeba będzie konkretny nalot zrobić przed podjęciem jakiejś żwawszej jazdy.
Zdjęcia na dole tu; https://misc.ervnet.de/hpv/nuembrecht88.shtml
W tym wątku;
https://poziome.pl/index.php?topic=4250.75#main_content_section
Te rury na konstrukcję przestrzenną się nadają.
Na początku lat 90tych w jedno rurowe poszedłem.
Fi42 x 1,5 teleskopowo z 45 x 1,5 łączone wagę do 95 wytrzymywały.
Szesnastek typowo rowerowych, CrMo x 0,8 mam b.dużo.
Przekroje większe sprawdzę.
"Na chwilę obecną przemieszczam się z pewnością jednodniowej sarenki. Ciekawe doświadczenie, arcytrudny początek. Myślę że trzeba będzie konkretny nalot zrobić przed podjęciem jakiejś żwawszej jazdy"
Filmik cudny.
Nie wiem czy dobrze widzę, ale koła nie mają osiowości.
Tył z przodem mocno przekoszone.
Ustaw koło przednie na wprost (niech ktoś przytrzyma)
i porównaj z tyłem.
Konkretny nalot polecam, bo nie cierpię nauki na czymś tak banalnym jak ROWER. Flevo w wersji trójkołowej objeździłem i powiedziałem sobie;
"No more".
Po mongolsku "Nie Mehr"
Cytat: Maciej K w Maj 23, 2026, 10:44:25Tył z przodem mocno przekoszone.
Ustaw koło przednie na wprost (niech ktoś przytrzyma)
i porównaj z tyłem.
Konkretny nalot polecam, bo nie cierpię nauki na czymś tak banalnym jak ROWER. Flevo w wersji trójkołowej objeździłem i powiedziałem sobie;
"No more".
Po mongolsku "Nie Mehr"
Trafna obserwacja, ten egzemplarz niestety jest nieosiowy dość mocno. Tuleja wahacza jest wspawana krzywo ale za to w 2 płaszczyznach. Dodatkowo na 99% jest jeszcze błąd w umiejscowieniu ,,zawiasu" i przód dzięki temu zakręca po dość kompleksowej trójwymiarowej orbicie. Jeden z tych przypadków, gdzie łatwiej zrobić od nowa niż poprawić. Muszę zresztą rzucić to na płytę traserską i pomierzyć.
Jeżeli chodzi o jazdę tym ewenementem to zdecydowałem się dać jeszcze szansę.
Po mongolsku powiem ,,Noch ein mal"
Cytat: Garage_66 w Maj 23, 2026, 11:29:31Po mongolsku powiem ,,Noch ein mal"
Sprawdziłem, jeszcze bardziej po mongolsku... Дахин нэг удаа...
Marcin, postęp "jednodniowej sarenki" to i tak największy, jak do tej pory na tym cyrkowym pojeździe, obrazowo zwanym Flevo-X-Racer. Zrobiona robota i warsztat też mi się podobały. Dzięki
@Garage_66 i gratuluję!
Cytat: Garage_66 w Maj 23, 2026, 10:34:46.....
O ja cię kręcę. Niesamowity efekt.
Wykonanie świetne.
Masz może zdjęcia innych Twoich rowerów ?
Cytat: Jacekddd w Maj 23, 2026, 19:47:44O ja cię kręcę. Niesamowity efekt.
Wykonanie świetne.
Masz może zdjęcia innych Twoich rowerów ?
Bardzo dziękuję!
Mam kilka bardziej lub mniej poważnych na instagramie TUTAJ (https://www.instagram.com/garage_sixty_six/)
To moje dotychczasowe opus magnum, taka retro futurystyczna adaptacja Pedersena:
(https://zapodaj.net/thumbs/c66d58abafee9.jpg)https://zapodaj.net/plik-3RwVlujykx (https://zapodaj.net/plik-3RwVlujykx)
Na zeszłoroczne targi Bespoked zbudowałem takiego wariacika na kołach 349 czyli bromptonowych 16":
(https://zapodaj.net/thumbs/3838013ad1962.jpg)https://zapodaj.net/plik-ha5fGxuOAr (https://zapodaj.net/plik-ha5fGxuOAr)
No i jest jeszcze mój cargo osiołek, który wozi mnie codziennie do pracy:
(https://zapodaj.net/thumbs/9432b36be75be.jpg)https://zapodaj.net/plik-j5dbPNZ9gT (https://zapodaj.net/plik-j5dbPNZ9gT)
To jakieś takie ostatnie twory, było tego trochę przed tem. Narobiłem trochę maszkaronów zanim zaczęło się to jakoś tak kupy trzymać :)
"Trafna obserwacja, ten egzemplarz niestety jest nieosiowy dość mocno. Tuleja wahacza jest wspawana krzywo ale za to w 2 płaszczyznach. Dodatkowo na 99% jest jeszcze błąd w umiejscowieniu ,,zawiasu" i przód dzięki temu zakręca po dość kompleksowej trójwymiarowej orbicie."
Jeśli te spawy (str.2 23maj) są Twoje to GRATULUJĘ.
Dobra robota, choć na kancie osłabiające niedospawanie widać.
Nie wiem czy to Cię ucieszy, ale mnie przez 48 lat nie udało się dwuśladowego, jednoślada zbudować. Przyrzekam, że próbować nie będę.
Na pocieszenie dodam, że w dwóch – jakie widziałem – tak na Forum lubianych M-5 także lekkie przekoszenia tylnych kół wyłapałem.
Tego z Pleszewa wyprostowałem.
Inna sprawa o której tu pisałem.
Amatorskie konstrukcje niewątpliwie dużo frajdy konstruktorom – amatorom przynoszą.
Ale są to wciąż pojazdy, które na drogi publiczne wyjeżdżają.
Jeśli zdarzy się, że jadący na takiej mało profesjonalnej Poziomce wypadek popełni, lub mu się konstrukcja ROZKRACZY, to przy obecnej histerii ,,poprawności" kłopoty na wszystkie jeżdżące Poziomy mogą spaść.
Niedaleko Kalisza pewien poziomy konstruktor-amator na swojej Poziomce zginął.
Ale było to ok. 30 lat temu. Jacek Ziółkowski także na swoim Velomobilu zginął.
Ale wtedy poprawności jakby nie było i sprawy przycichły.
Warto o tym pamiętać.
Ja to szczęście miałem, że wszelkie rowerowe eksperymenty robiłem w czasach, gdy ruch samochodowy znikomy był.
Obecnie przy tym tłoku i debilach za kółkiem, to strach się bać.
Cytat: Maciej K w Maj 23, 2026, 10:35:47Zdjęcia na dole tu; https://misc.ervnet.de/hpv/nuembrecht88.shtml
Ten link to złoto dla każdego entuzjasty poziomek. Dziękuję.
Jeżeli chodzi o robienie dwuśladów, to też nie stosuję tej techniki. Mam prawidło do ram pionowych w standardowych wymiarach i drugie do długasów i tandemów. Dodatkowo od jakiegoś czasu korzystam ze "ściągi" w postaci lasera krzyżowego. Niekiedy to fajna alternatywa dla tradycyjnej nitki i lampy.
A rowery Mika Burrowsa był z założenia dwuśladowe, bo mu się z tyłu nie chciało robić widelca - miał prostą rurę i koło mocowane jednostronnie.
Cytat: Garage_66 w Maj 24, 2026, 21:29:18Cytat: Maciej K w Maj 23, 2026, 10:35:47Zdjęcia na dole tu; https://misc.ervnet.de/hpv/nuembrecht88.shtml
Ten link to złoto dla każdego entuzjasty poziomek. Dziękuję.
Jeżeli chodzi o robienie dwuśladów, to też nie stosuję tej techniki.
Czytając to pełne emocji pierwsze zdanie, aż boję się pomyśleć, co mogłoby się zdarzyć gdybyś kolekcję moich zdjęć zobaczył.
O kolekcji pojazdów nie wspominając.
Na szczęście szpital i SOR są blisko.
Jeśli jednak dwuśladów nie robisz, to skąd ten dziwoląg na filmie?
Cytat: Franc w Maj 25, 2026, 09:41:52A rowery Mika Burrowsa były z założenia dwuśladowe, bo mu się z tyłu nie chciało robić widelca - miał prostą rurę i koło mocowane jednostronnie.
Ten sam system w swoich Windcheetach (Trajkach) stosował także.
Jako miłośnik symetrii, już w 1987 na te konstrukcje Mika z dużym niesmakiem patrzałem. I tak mi to pozostało.
Cytat: Jacekddd w Maj 23, 2026, 19:47:44O ja cię kręcę. Niesamowity efekt.
Wykonanie świetne.
Cytat: Garage_66 w Maj 24, 2026, 21:29:18Jeżeli chodzi o robienie dwuśladów, to też nie stosuję tej techniki.
Cytat: Maciej K w Maj 25, 2026, 10:12:34Jeśli jednak dwuśladów nie robisz, to skąd ten dziwoląg na filmie?
Dokładnie!
Chcę zaznaczyć, że sprawcą tego Flevo Xracera
nie jest Marcin. Dzięki niemu, rower odzyskał kierownicę oraz nieco prostszy wahacz, ze wzmocnieniem w miejscu, które się poddawało odkształceniom. Poza wadami wrodzonymi, machina była eksploatowana, aż do oznak zużycia, w postaci luzów, ugięć, odłamania zderzaka - kierownicy.
Istnieje hipoteza, że przekoszenie powodujące dwuśladowość, przyczyniało się do możliwości ruszania i prowadzenia bez trzymania kierownicy... ale ona błędną jest. Inne proste Flevo, też to umożliwiały. Sprawdzałem.
Dzięki Marcinowi, mogłem ponownie przypomnieć sobie jak się na tym jeździ i manewruje oraz prawie bezpośrednio porównać, z jazdą na drugim rowerze poziomym, którego używam. Wrażeniami z porównania chciałbym się nieco podzielić. Różnice między rowerami:
- Flevo-Xracer - MBB FWD USS CVT 380%, 2x28" tylny wahacz podparty dławikiem gumowym, fotel goły, z rozszerzonym podparciem lędźwi, jak z trajki
- SLX RAL 3000 - SWB RWD ASS SLX 3x10, 2x28" sztywny, fotel wąski, z ventisit
Wrażenia: 1.
- na fotelu bez materaca ślisko jest i pracuje się plecami, żeby z niego nie spaść;
- masaż na wszelkich nierównościach nawierzchni;
- ruszanie i jazda bez trzymania kierownicy - możliwe, nawet podczas manewrów, swoboda obu rąk;
- ciasne, precyzyjne manewry, dość trudne, im większy promień skrętu (i szybkość), tym łatwiejsze;
- w zasadzie, konieczność trzymania nóg na pedałach;
- tym razem jazda tylko po placu;
Wrażenia: 2.
- materac daje lepszy komfort, nawet w sztywnym rowerze, niż goły fotel z bujanym wahaczem na gumowym dławiku;
- plecy nie zsuwają się, leżą "bezczynnie";
- na bruku, "kocich łbach", też masaż daje się we znaki;
- brak możliwości prowadzenia roweru bez trzymania rąk na kierownicy, możliwa jazda na wprost z pedałowaniem, na płaskiej równej nawierzchni, bez pedałowania też przy niewielkich łukach - brak pewności, w porównaniu do takiej jazdy na rowerach pionowych;
- ułatwienie precyzyjnego manewrowania podczas toczenia się z nogami tuż nad ziemią, ale w moim przypadku, trochę utrudnia to kierownica bez zawiasu;
Cytat: Franc w Maj 25, 2026, 09:41:52A rowery Mika Burrowsa był z założenia dwuśladowe, bo mu się z tyłu nie chciało robić widelca - miał prostą rurę i koło mocowane jednostronnie.
Pan Burrows był już na takim poziomie, że mógł sobie na taką arogancję wobec praw fizyki pozwolić. I to zapewne z przewidywalnymi skutkami w prowadzeniu. Mi do tego jeszcze bardzo daleko. Podziwiam jego prace, wszystkie windcheetah a nawet rowery pionowe. Gdy kupowałem szosę to wybór padł oczywiście na Gianta TCR, głównie dlatego, że Burrows miał udział w projektowaniu.
Właśnie czytając swoje wcześniejsze wypowiedzi doszedłem do wniosku, że nie wyklarowałem tego iż owe FLEVO nie jest moje. Można to było różnie interpretować. Rowerek się znalazł u mnie na naprawę, w czym miałem też swój interes, bo jak inaczej dowiedzieć się czy w ogóle będę w stanie Flevo pojechać. Teraz pozostaje chwilę popróbować co pomoże podjąć decyzję.
Miałem przyjemność pogadać sobie kiedyś z p. Burrows'em o jego rowerach, szalenie miły człowiek. I do tego te rowerki był szybkie w ch.. bardzo.
Tak wracając jeszcze do pomysłu i rozważań na temat LWB.
Czy ktoś z szanownego grona budował coś takiego na kołach 700c?
Poczyniłem jakieś teoretyczne rozważania geometryczne i może by to przeszło. Na pewno minusem byłby gabaryt tej maszyny. Baza kół wyszła mi 1640mm.
(https://zapodaj.net/images/12bdd920c9699.png)https://zapodaj.net/plik-b4keUzd1dC (https://zapodaj.net/plik-b4keUzd1dC)
Stare porzekadło mówi, że coś ,,dobrze żarło, ale marnie..."
Marcinie...Lud Poziomy zainteresowałeś, dość aktywną dyskusję wywołując.
Zauważyłeś też pewnie, że po publikacji tego Twego LWB Lud oniemiał i cisza zapadła.
Nie ma się co dziwić, gdyż prezentacja projektu typu: ,,O matko boska", ,,Ręce opadają" czy ,,Całkiem Harmonijnie Ukształtowany Jednoślad", niemal od zawsze oniemienie i onieśmielenie Forumowiczów wywoływała.
Ten piękny i chyba całkiem profesjonalnie wykonany Malunek dowodzi, że jednak ,,lekcji nie odrobiłeś" i zbyt dużo nie poczytałeś.
A tematów dotyczących kół trochę było.
Ja także oniemiałem, ale ochłonąwszy piszę bo uważam, że SZKODA BYŁOBY gdyby utalentowany i pełen zapału spawacz w g....o wdepnął i entuzjazm do dalszych rowerowych działań stracił.
Podpowiem.
Poszperaj w dziale Techno i poczytaj.
Uruchom też wyobraźnię i odpowiedz sobie na pytanie; Jaki pojazd typu LWB będzie szybszy?
Czy ten którego profil prostokąt przypomina?
Czy taki o profilu do trójkąta zbliżonym? (oczywiście ze spadkiem w kier. jazdy)