Forum miłośników rowerów poziomych

Forum miłośników rowerów poziomych => Techno => Wątek zaczęty przez: Maciej K w Wrzesień 28, 2025, 19:35:17

Tytuł: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Wrzesień 28, 2025, 19:35:17
Jacek jakiś czas temu, temat obudowanych jednośladów w kilku wątkach - o ile dobrze pamiętam - poruszył.
Mocno mnie tym podpuścił i tym samym moje marzenia sprzed lat 30tu lub więcej lat uruchomił.

Temat ten w wątku o Speedlinerze też się przewinął i sądząc po ilości wejść spore zainteresowanie wzbudził.
Nie chcąc tam paskudzić wątek nowy otwieram i zachęcam,
aby obudowanym jednośladom poświęcony był.
Ponieważ ja nad obliczeniami i wykresami siedzieć raczej nie lubię i nie umiem,
więc ostatni tydzień, pomimo produkcji i wysyłek, na wskrzeszenie tego co 1986 wymyśliłem,
ambitnie i baaaardzo pracowicie czas poświęciłem.
Postanowiłem bowiem Chopera orange (zdjęcia tu; http://forum.poziome.pl/index.php?topic=4665.105)
moim prastarym "wynalazkiem" ozdobić.
Przez prawie trzy lata w "siedzącym" (kąt oparcia między 58 ? 60 stopni) Choperze
spisywał się dobrze i znakomicie mi służył.
Ponieważ ten półleżący (rozwarty kąt oparcia w odniesieniu do gruntu, to 123 stopnie) Choper orange
jest od "siedzących" poprzedników szybszy,
więc owiewkę do widelca i kierownicy tegoż roweru precyzyjnie zamocowałem.
Zbyt wąska i krótka szybka z resztkowego poliwęglanu nie do końca zadanie swe spełniała.
Ale to mniej mnie interesowało.
Skupiłem się głównie na jeździe.
Rozpędzony pojazd szedł jak pocisk. Pomimo mojego "życzeniowego" podejścia.
I wygląda całość bardzo - moim zdaniem - fajnie i rączo.
Niestety.
Ruszanie czy węższe zakręty, to niemal samobójcza MA...  SA...  KRA,
Ze względu na wys. suportu, jak i ułożenie ciała, owiewka musi być dość wysoko
(i dość mocno położona) zamocowana.
Mimo, że b. lekka, to swoją wagę ma i potwornie wolną jazdę, przy ekstremalnie położonym widelcu destabilizuje.
Poza tym oryginał z roku 1986 i który przez kilka lat używałem był szerszy.
Chcąc (chyba w 1993) ją "przyspieszyć" dość mocno ją zwęziłem.
Przy zakrętach kolizja z pedałami występuje. Może z SPD byłoby lepiej.
Czyli? Pierwsze śliwki robaczywki.
Kompletna  klapa i d..a blada.
Kulturalna gleba też była. Ale zadrapanie na kufrze nie powstało.
Jak z emocji ochłonę (po latach w VMach jednoślady chyba nie dla mnie),
to niewątpliwie próby następne będą.
Czekam też na kogoś, kto zdjęcia zrobi i opublikuje.
Myślałem też o przymocowaniu jej na sztywno do ramy (widoczność niezła),
ale przerabiając ten rower z 28" (tył) na 26" rurki,  które miały do zamocowania większej obudowy służyć uciąłem.

Dodać wypada, że pierwsze jazdy o 12.50 w piątek były, do domu ścieżkami dojechałem.
Ale w sobotę mocno zestresowany jazdą (po ulicach) w firmie wylądowałem.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Wrzesień 28, 2025, 20:08:48
Czy jakiś inny rower poziomy nie sprawdził by się lepiej z tą owiewką ?
Szkoda, że bliżej nie mieszkamy bo nie musiałbyś ryzykować jazd
testowych.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Mariusz.Sz w Wrzesień 29, 2025, 00:26:42
Kibicuję z całego serca!

Szkoda, żeś się na mnie obraził za moją szczerość i nawet telefonu odbierać nie chcesz - ale trudno, przeżyję i to, choć liczyłem, że choć jakiś mały udział będę miał w projekcie jednośladowego ORP. I tak trzymam kciuki za powodzenie.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Wrzesień 29, 2025, 09:01:10
Mariuszu nie poddawaj się ponieważ wiadomo, że Maciej nie obraża się ostatecznie.
Są na to dowody, że po jakimś czasie trochę mu przechodzi i da się obłaskawić.
Pomocy na pewno potrzebuje bo mu się przyda.

Macieju, nie bądź uparty, tzn. bądź uparty po swojemu ale nie bądź za bardzo.
Nie każ się prosić. Przecież nie ma sensu żebyś konstruował, modyfikował,
ciął, wiercił, kleił, spawał, regulował i jeszcze jeździł i gleby zaliczał.
Tym bardziej, że jak sam pisałeś długo się przyzwyczajałeś do trzech kół.

Powodzenia.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Wrzesień 29, 2025, 10:10:44
Cytat: Jacekddd w Wrzesień 28, 2025, 20:08:48
Czy jakiś inny rower poziomy nie sprawdził by się lepiej z tą owiewką ?
Szkoda, że bliżej nie mieszkamy bo nie musiałbyś ryzykować jazd
testowych.

Oczywiście Jacku, że taki rower jest.
A kolejny, w wersji z amortyzowanym tylnym kołem, czeka (rama) na skończenie już chyba 15 lat.
Ale żeby to wszystko skończyć potrzebni są ludzie i czas.
A jak wiemy i co ja tu wielokrotnie przypominałem, przez ostatnie 35 lat dojrzały nam i wyrosły
pokolenia typu "dej" i "mnie się należy".
Z dużym ładunkiem "cnoty" olewania innych i nie dotrzymywania danego słowa.
O punktualności nie wspominając.
Z delikatnymi dłońmi i wrażliwymi wnętrzami.
Te delikatne dłonie potrafią owszem w klawiatury stukać, obliczać i rysunki tworzyć.
Zaś wrażliwe serca tylko w wersji "ego" działają.
A do takich przedsięwzięć, jak budowanie rzeczy nowych lub prawie nowych potrzebne jest WSPÓŁDZIAŁANIE.
Tak na zachodzie modne.
Tudzież potrzebne są zwykłe twarde męskie łapy, chęci, odwaga, wzajemne zaufanie, jaja itp. itd.
Worek mosznowy między nogami to trochę mało.

Na ten czas ci z zachodu pastwią się nade mną i wciąż kufry i siodła zamawiają,
więc czasu na eksperymenty brak.
O jazdach nie wspominając.

Fakt, że nie mieszkasz bliżej Jacku niczego nie zmienia.
Przyznałeś się, że do pracy i mechaniki dwie lewe ręce masz.
Zaś jak moich jednośladów próbowałeś, to "orła na dwóch kółkach" w Tobie nie ujrzałem.

Ponieważ kufer jest (powinien być) immanentną częścią jednośladowego ORPa,
więc szperając na Forum, w dziale o Podróżach takie coś znalazłem;

http://forum.poziome.pl/index.php?topic=4673.0

Tu wykresy i wyliczenia bardziej optymistyczne działanie kufra ukazują.
Zaś opublikowane przez Jacka wyniki, bardziej do tych "życzeniowych" wyników sprzed 30 lat zbliżone są.
Co zadziwiające to to, że ten kufer Piotra jest sporo mniejszy od tego,
co Mariusz  w wątku o Speedlinerze zademonstrował.

I co najważniejsze!!!

Tu pokornie, w klatę własną się waląc, publicznie MEA  CULPA ryknąć pragnę.
Mianowicie, te "turlaniowe" testy tak mnie zaabsorbowały, iż zapomniałem o tym,
że gdy te optymistyczne i "życzeniowe" meldunki na temat działania moich kufrów napływały,
to ten pożyczony Mariuszowi do testów kufer jeszcze nie istniał!!!
(powstał na przełomie 99/2000)

Wcześniej furorę robiły kufry o nazwie TOUR.
Od tego z Mariuszowych testów były o kilkanaście  (lub więcej. Dziś zmierzę) cm. głębsze
i do tych mniej położonych siodeł bardziej dopasowane były.
Sylwetki ówczesnych Poziomian dokładnego  "otulenia" kufrem doznawały.

W Polsce taki Kufer, z radością w sercu na zlocie w Łodzi i w Jałowcu ujrzałem.
Ma kolor pomarańczowy i napis VIPER.
I na podwyższonym, półleżącym Choperze umieszczony jest.

Wielokrotnie tu na Forum pisałem, że z innej epoki pochodzę i modne słowo "obrażony" ze słyszenia znam.
Sam zaś tego słowa w moim życiu nie stosuję.
Dlatego też tym nieoczytanym i wrażliwym Poziomianom,
zastosowanie go w odniesieniu do mnie, z poziomym zrozumieniem wybaczam.

Poza tym ludzie kulturalni na maile odpowiadają.
Niestety, duża grupa polskich Poziomian tego zwyczaju nie zna i nie stosuje.
Wielokrotnie tego doświadczyłem,
To smutne.

Ale też przyznam się, że zanim te "prywatne wiadomości" ogarnąłem,
to też mailowo pisząc i wysyłając (nie przez forumowe konto)
faktycznie na wiele nie odpowiedziałem.



Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Mariusz.Sz w Wrzesień 29, 2025, 11:33:47
Kwestie dopasowania kufra do pochylenia fotela też dyskutowaliśmy. Jak duża to różnica, widać choćby na zdjęciach pomarańczowego choppera i mojego speedlinera. Oczywiście, że to może mieć ogromny wpływ na zyski aero tego konkretnego kufra. Owiewka w stylu fujin spisałaby się tu znacznie lepiej.

Co do Twoich węższych kufrów z wklęsłymi bokami, jak ten niebieski, który dla mnie pociąłeś, to niestety moja intuicja nie mówi mi zbyt wiele. Pozostanie dla mnie zagadką, chyba, że nadal pozwalasz mi go wypróbować. Jeśli się boisz, że w pomiarach wyjdzie inaczej, niż mówi Ci Twoje Ogromne Doświadczenie, to oczywiście zrozumiem i nie nalegam.

A wstawki ad personam o delikatnych dłoniach i mosznach trochę dziecinne, ale puszczam mimo uszu. Co do punktualności, to cenię ją ogromnie - tak u innych, jak u siebie. Przyznaję, kilka razy wyższe siły mnie zatrzymały, za co przeprosiłem. Jeśli chodzi o odpowiedź na maila, to nie było w nim żadnego pytania, które wymagałoby mojej odpowiedzi, a jedynie kolejna emocjonalna tyrada potwierdzająca moje wcześniejsze spostrzeżenia. Nie zwykłem komentować takich wypowiedzi. Szanuję Twoje prawo do własnej opinii.

Ostrzegam, że na dniach Cię nawiedzę, by pożyczony kufer zwrócić. Będzie to wizyta niezapowiedziana, bo telefonu nie odbierasz, a nie zwykłem wydzwaniać, gdy ktoś ze mną nie chce gadać.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Wrzesień 29, 2025, 15:53:44
Panowie

Myślę, że już sobie obaj udzieliliście odpowiedzi co do dotychczasowych wyników i chyba
nie widzę więcej sprzeczności po ostatnich technicznych różnicach wytłumaczonych przez Macieja.

Te obliczenia za komputerem i delikatne dłonie to chyba do mnie.
Moim zdaniem powinniście testować nadal te kolejne konfiguracje.
Proponował bym tylko Maciejowi zbadanie kolejnych koncepcji tego co z czym ożenić.
Mariuszowi proponował bym natomiast przejście z tylu punktów, które
pozwalają wykreślać krzywe do pojedynczego punktu pomiarowego.
Czyli mowa tu o 4 przejazdach. Tam i powrót bez i ze zmianą. 2x2=4
Żeby się nie zajechać wybrać też taką prędkość, która póki nie pójdzie ten układ
w wielkie prędkości, wystarczy czyli powiedzmy 35km/h.
Pozwoli to nawet podczas jednego spotkania określić wpływ poszczególnych zmian,
bo nie trzeba będzie aż tylu km jeździć,
w tym tych bardziej delikatnych, np. jakiś deflektor z fragmentu poliwęglanu itp.

Co do dłubania przy sprzęcie to jet tak Macieju.
Ja nie mam żadnego problemu żeby coś zrobić.
Natomiast nie mam pod ręką całego warsztatu z wszystkim
i nie korzystam regularnie z wielu różnych narzędzi.
Dlatego jak mam coś zrobić dość nietypowego bo związanego z velo
to mi schodzi na to masa czasu co jest trochę zniechęcające ale nie całkiem.
Np. ostatnio odczepił mi się reflektor. Przykleiłem w jakieś 15min. Wiem długo.
Wcześniej postanowiłem ogarnąć ślady wcierane przez uszczelkę na krawędzi race hooda.
Szukałem płytek z tworzywa o właściwej grubości i sztywności, przycinałem,
dopasowałem, kleiłem. Zeszło z godzinę na taki w sumie drobiazg.
Zajęło kilka jazd zanim doceniłem poświęcony czas widząc jak płytki przejmują
na siebie obtarcia.
Dam radę wszystko zrobić ale jakbym mieszkał blisko Ciebie to już dawno byśmy się znali dobrze.
Natomiast patrząc z obecnej perspektywy to ja nie mam nic przeciw temu żeby pomóc
komuś w pracy nad słusznym dziełem. Mogę się też do tego nie tylko czasem ale
i finansowo przyłączyć.
Szczególnie byłoby mi łatwiej bo Ty dokładnie wiesz co i jak robić i by uzyskać potrzebny efekt
i to dość szybko. Ja tu nie widzę na co miałbym narzekać.

Jeszcze raz - powodzenia w eksperymentach.
Ostatnio byłem w terenie i udało mi się wracając zajechać do Piotra pod Grudziądz.
Niestety w stronę Kalisza nie mam okazji choć wyglądam takiej możliwości.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: kamilrozanski w Wrzesień 29, 2025, 18:39:47
(https://i.ibb.co/7JsjZQYy/IMG-20250929-133758.jpg) (https://ibb.co/7JsjZQYy)(https://i.ibb.co/tMw6drrF/IMG-20250929-133818.jpg) (https://ibb.co/tMw6drrF) (https://i.ibb.co/zhy90KWX/IMG-20250929-133825.jpg) (https://ibb.co/zhy90KWX) (https://i.ibb.co/Mkxb2R5N/IMG-20250929-133835.jpg) (https://ibb.co/Mkxb2R5N)
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Mariusz.Sz w Wrzesień 29, 2025, 18:47:55
Na zdjęciach wygląda obiecująco.
Maciej przymierzał też tę owiewkę do mojej kozy, ale niestety przy bardziej leżącej pozycji zbytnio ograniczała widoczność. Tu pasuje o wiele lepiej.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Wrzesień 30, 2025, 11:47:53
Lektura dla wytrwałych i uważnych czytelników, bo trochę się rozpisałem.

Obok eksperymentów z testowaniem obudowanego jednośladu i po NIEUDANYCH  jazdach nim,
aby Z  EMOCJI   OCHŁONĄĆ, już w sobotę pracę nad innym eksperymentem podjąłem,
a w niedzielę i wczoraj pierwsze, bardzo obiecujące jazdy odbyłem.
Jest dobrze, a może i lepiej. Ale o tym później i gdzie indziej.
Wreszcie więc ochłonąłem i powyższą pisaninę tego wątku, kolejny raz przeczytałem.

Ale najpierw obiecane wczoraj wymiary.
Ten kufer, który tak "życzeniowo" pradawne poziomy przyspieszył czyli "Tour",
ma wysokość do górnego kantu przy mocowaniu dekla 56,5cm. i jest o 16,5 cm wyższy od tego, na kaliskiej górce testowanego.
Zdjęcia jego są tu, w drugim rzędzie. Z przezroczystą owiewką firmy HP;

https://www.google.com/search?client=ubuntu&hs=Z8Y&sca_esv=36e49ebf526829de&channel=fs&sxsrf=AE3TifNCCqDO0_Df81x_s4M8bYfMiEHTiQ:1759215359740&udm=2&fbs=AIIjpHxU7SXXniUZfeShr2fp4giZ1Y6MJ25_tmWITc7uy4KIegMOm3ItDJ-cT-Q5w0bTw0aWDUsQli3okTHBRSgORXy6amkDFGDGbo-Vm3ltwMUrcz5YcV8yoa3-h-X8-AkDTDZBX7SfI_6SqiArsYwuYNTiPBB1G3nMs3AORuVGtT9owof5SdzmpncX-CStyfCEEw-dSPsP&q=toxy+liegerad&sa=X&ved=2ahUKEwiV7-b08_-PAxXbQ_EDHVKfCWUQtKgLegQIHBAB&biw=1216&bih=561&dpr=1.58

W przeciwieństwie do tego testowanego nie miał tego Aero garbu, a niewielki raczej dekielek.
Całość miała wysokość 59,5cm. Ale był ze wzgl. na niewielkie nadkole bardzo, bardzo pakowny.
Gdy po latach pozycja jadących poszła w dół, to nadkola się zwiększyły,  a pojemność spadać zaczęła.
Ekstremalnym przykładem jest kufer Piotra 333 na Performerze.

Wygląda (ten kufer) na przekarmionego, ale wnętrze obfitością nie zachwyca.
Mimo , że od testowanego dużo mniejszy jest, to efekt aero przyniósł większy.
27 sierpnia Jacek w tym wątku; http://forum.poziome.pl/index.php?topic=4673.0   wyniki podał
i są one do tak wykpiwanych i krytykowanych wyników sprzed lat mocno zbliżone.
Średnia "pomoc" kufra to 3,75km/
Wczoraj ten wątek i wyniki pod dyskusję podrzuciłem, ale nasi spece obliczeniowi w tym temacie zamilkli.

Zaraz pewnie jakiś uczciwiec uczciwie pouczy mnie, że znowu BEZ  ZROZUMIENIA wyniki  odczytałem.
Ponieważ trochę dłużej od Was żyję, to i pewnie więcej różnych badań i wyników widziałem. 
Kpię i szydzę z takich badań, gdyż życie pokazuje, że ilu badaczy i interesów, to niemal tyle różnych wyników.
O badaniach nad ilością diabłów na główce szpilki przypominać chyba nie muszę.
Np. Dietetycy i lekarze (różni) twierdzą, że wieprzowina to mięso parszywe.
Zaś polscy hodowcy świń głoszą natomiast, że polskie świnie, polską paszę żrąc i patriotycznych pieśni słuchając
najzdrowsze w świecie mięso dają (radio Poznań w "Święto świni").

Z innej mańki.
Jacek do WSPÓŁPRACY, do Mariuszowego nie poddawania się, do mojego odbrażenia się itp. zachęca.
To bardzo szlachetne Jacku.
Ale jak wczoraj napisałem, to obrażać się NIE  UMIEM.
Gdy zaś ktoś na mój temat głupoty lub nieprawdę wypisuje, to zwyczajnie się wkurzam.
I na kontynuowanie znajomości ochotę tracę.
Uważam też, że współpraca z ludźmi uczciwymi (po moich doświadczeniach) lepsze wyniki daje,
niż ta z "uczciwymi inaczej". Ja tych "uczciwych inaczej"  zwyczajnie unikam.

Człowiek uczciwy bowiem, gdy mu się coś publicznie kłamliwego, pod wpływem EMOCJI wymsknie,
to przeprasza i sprostowanie pisze.
Prawdziwy czyli TEN  LEPSZY  Polak uczciwy inaczej, mówi oj tam, oj tam, gimnastykę słowną zaczyna uprawiać,
w dalsze nieprawdziwości brnie  i o emocjach bełkocze,  siebie wybielając (np. uczciwość swą podkreśla) przy tym.

Jest pewna grupa społeczna, w której żelazna zasada panuje; "Gdy cię za rękę złapią, to mów zawsze, że to nie twoja".
Przykre, że zasada ta w inne kręgi społeczne wlazła.

Napiszesz pewnie, że niepotrzebnie się takimi sprawami przejmuję i że na próby wyjaśnienia niepotrzebnie czas tracę.
Wczoraj też mi to syn i Kamil powiedzieli.
Sugerowali by to olewać.
Sorry Politykiem nie jestem i nie umiem mówić, że deszcz pada, gdy na mnie plują.
Przypomnę, że teksty o naciąganiu ludzi, drożyźnie, wciskaniu byle jakich części, rozlatujących się maskach itp. itd
było przez minione lata wiele.
Ze strony oskarżycieli sprostowania nie nadeszły. O przeprosinach nie wspominając.
Dobrze, że choć "noisue" czy "toudi" i ktoś jeszcze, mieli odwagę w mojej obronie stanąć.
Ruszyłem ten temat, bo jak mówi przysłowie; "Co za dużo, to i  Eskimos nie uniesie".

A tu ciekawy przykład rozumowania, mentalności i zachowań znanego nam już forumowego mędrca i nauczyciela.
W pierwszym komentarzu tego wątku min. NAPISAŁEM!!!
"Ruszanie czy węższe zakręty, to niemal samobójcza MA...  SA...  KRA,
Ze względu na wys. suportu, jak i ułożenie ciała, owiewka musi być dość wysoko
(i dość mocno położona) zamocowana.
Mimo, że b. lekka, to swoją wagę ma i potwornie wolną jazdę, przy ekstremalnie położonym widelcu destabilizuje.
Poza tym oryginał z roku 1986 i który przez kilka lat używałem był szerszy.
Chcąc (chyba w 1993) ją "przyspieszyć" dość mocno ją zwęziłem.
Przy zakrętach kolizja z pedałami występuje. Może z SPD byłoby lepiej.
Czyli? Pierwsze śliwki robaczywki.
Kompletna  klapa i d..a blada."

I co?
Człowiek dużo wiedzący i wykształcony, który mnie w wątku o Speedlinerze, 22go września
o NIEUMIEJĘTNOŚĆ czytania ze zrozumieniem oskarżył i uczenie pouczył,
wczoraj na widok zdjęć napisał;
"Na zdjęciach wygląda obiecująco".
Nie wiem jak gdzie indziej, ale w Kaliszu słowo "obiecująco"  JAKIEŚ  SZANSE  oznacza.
Zaś słowa "kompletna klapa i d..a blada"  OZNACZAJĄ, że takich  SZANS  NIE  MA.

Niebieski kufer "Sport"  Mariuszowi się spodobał.
Więc MU go DAŁEM!!!
Był po wypadku i wspólnie pierwsze naprawy zrobiliśmy.
Ja nawet najważniejszy szlif  potajemnie zrobiłem.
Wczoraj zaś ten człowiek, którego wiedza, uczciwość i zrozumienie tego, czego ja np. pojąć nie umiem na kolana rzucają
min. pisze tak:
"Co do Twoich węższych kufrów z wklęsłymi bokami, jak ten niebieski, który dla mnie pociąłeś, to niestety moja intuicja nie mówi mi zbyt wiele. Pozostanie dla mnie zagadką, chyba, że nadal pozwalasz mi go wypróbować. Jeśli się boisz, że w pomiarach wyjdzie inaczej, niż mówi Ci Twoje Ogromne Doświadczenie, to oczywiście zrozumiem i nie nalegam."

Czy jest na Forum ktoś, kto by te niezrozumiałe dla mnie dwa przypadki wyjaśnić umiał?

Tekst od dłoniach i mosznach nie był ad personam.
Nazwa "Nosiworek" w odniesieniu do pewnej grupy mężczyzn w mojej firmie już w latach 90tych powstała.
Podobnie jak "Nasiona Budyniu" (chętnie prze ogrodników amatorów kupowane)  i wiele, wiele innych.

A tu mailowe pytanie do znajomego i uczciwego człowieka z branży, na które niestety odpowiedzi nie dostałem.
Czy mógłbyś Jacku Ty (lub Kuba) na nie odpowiedzieć?

"ZNAJDŹ!!! choć jedno moje zdanie czy słowo o "ataku" czy "uwzięciu się" na moje kufry.
I odpowiedz. Co trzeba mieć pod sufitem, żeby moje ROZCZAROWANIE czy zdziwienie wynikiem tak zinterpretować,
aby moje późniejsze tłumaczenia nazwać  tłumaczeniami czy OBRONĄ  przed ATAKAMI???
Ja czytając Wasze posty NIE ZNALAZŁEM ani jednego słowa, które by "atak" czy "uwzięcie" sugerowało!!!
Wątpliwości Wasze co do tych 5 czy 6 km/h i owszem."
O wątek o Speedlinerze chodzi.

Tak czy siak, tych co pragną mnie odwiedzić informuję, że sporo pracy mam
i SMS o czasie wizyty zalecam.


Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Mariusz.Sz w Wrzesień 30, 2025, 12:43:51
I nadal emocje, oraz wydumane zarzuty o kłamstwie czy niezrozumieniu twych wypowiedzi. Skończmy to, proszę, by nie zaciemniać wartościowego tematu jednośladu ORP. Zgódźmy się, że się niezgadzamy i mamy różne poglądy na tę sytuację. Niech rozwój poziomek będzie ważniejszy, niż nasze animozje.

A i napisałem nie tylko "obiecująco", ale i "wygląda", mając na myśli zdjęcia. Problemy, które opisałeś również dostrzegłem i wypowiedź zrozumiałem (mam nadzieje zgodnie z Twą intencją). Chodziło mi też o to, że obiecujący jest fakt, iż się za ten temat zabrałeś z charakterystycznym dla Ciebie bezpośrednim praktycznym działaniem, a nie typowymi dla mnie rozważaniami i filozofowaniem. Teraz ewaluacja i będzie tylko lepiej. Powodzenia!
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Wrzesień 30, 2025, 17:03:41
Cytat: Maciej K w Wrzesień 30, 2025, 11:47:53

....
"ZNAJDŹ!!! choć jedno moje zdanie czy słowo o "ataku" czy "uwzięciu się" na moje kufry.
I odpowiedz. Co trzeba mieć pod sufitem, żeby moje ROZCZAROWANIE czy zdziwienie wynikiem tak zinterpretować,
aby moje późniejsze tłumaczenia nazwać  tłumaczeniami czy OBRONĄ  przed ATAKAMI???
Ja czytając Wasze posty NIE ZNALAZŁEM ani jednego słowa, które by "atak" czy "uwzięcie" sugerowało!!!
Wątpliwości Wasze co do tych 5 czy 6 km/h i owszem."
O wątek o Speedlinerze chodzi.
......


Macieju. Napiszę to wyraźnie bo potem będzie jak to często bywa, że różnie można zrozumieć
jakieś tam intencje za tymi liczbami idące, które dla Ciebie mogą być ważne.
Mnie się zawsze wydaje, że już sobie to każdy ułoży w jedną całość ale nie licząc na to krok po kroku.
Pozwól zatem, że się wytłumaczę z tego co mnie się wydawało oczywiste ale chyba nie jest.

1. Im większa testowana prędkość będzie osiągnięta dzięki wydajności roweru tym efekt kufra wyjdzie wyższy.

2. Największy efekt tego kufra spodziewam się gdy będzie rower dopracowany od strony niskich oporów toczenia,
pozycja dość niska, moc powiedzmy powyżej 150Wat, sztywna owiewka przednia np ta ze zdjęć,
boki domknięte mocnym materiałem lub płytami poliwęglan/tworzywo, deflektory na głowę, otwory nóg i koła.
Wtedy bowiem zdjęcie i ponowne założenie kufra da efekt piorunujący. Strzelam, że wtedy to może być 8-10km/h może więcej.
Pozwól, że się z tego wytłumaczę.
Jakbym teraz zdjął lusterka Questa i zmierzył różnicę na zjazdach (ok 57km/h) wyszłoby najpewniej ok 0.4-0.6km/h.
Gdybym zdjął jeszcze race hood i powtórzył ten test wpływ lusterek zszedł by do może 0.2km/h.
Mogły by być bez turbulizatorów / owiewek i też niewiele by to wniosło.
Przechodząc do testów kufra.
Gdyby cały rower wydajnie się toczył i miał inne dodatki aero to kufer mógłby zabłyszczeć i wynik byłby wyższy.

Podsumowując uważam, że wpływ tego kufra na możliwych przez was testach może osiągnąć więcej niż 6km/h.
W tych warunkach tego roweru trzeba mu pomóc pozbyć się dodatkowych oporów, które to utrudniają.
Gdyby zredukować opory toczenia zasymulujmy taką sytuację.
Zakładam, że udało Wam się znaleźć i usunąć przyczynę dużych innych strat cokolwiek to jest.
Zakładam, że wówczas opory toczenia byłyby zbliżone do tych naszych kolegów na 2o.
Wykonałem niezbędne obliczenia i oto co wyszło, tak wyglądały by krzywe Mariusza.
(Żeby się łatwiej było połapać usunąłem wszystko inne oprócz Osesku, Piotr i Mariusz)

(https://i.postimg.cc/dV6ZH87k/Mariusz-Testy-Rol-Piotr.png)

Teraz z tego wykresu w poziomie czytamy różnicę pomiędzy szarymi liniami przy np. 125Watach.
To jest ok 2km/h. Ciekawe czemu to wzrosło no nie ? Już nie jest 1.4km/h.

Ale to dopiero początek.
Te 2km/h różnicy są fikcją ponieważ zakładają, że z normalnymi oporami toczenia ten rower nie będzie szybszy, że opory i toczenia i aerodynamiczne
mu nie wzrosną a to przecież nieprawda. Zmiana teraz jest o 0.6km/h. Natomiast gdyby w tych warunkach mogły się zmienić opory aerodynamiczne
to podniosło by prędkość o co najmniej tyle, plus gdyby faktycznie podawać starą to znaczy testową moc i jechać oczywiście szybciej
to kolejny raz zwiększyło by prędkość.

Tak więc już z tych Mariusza pomiarów widać, że rzeczywisty wpływ kufra jest obecnie ponad 3km/h.
Ile to ja nie wiem. Jak będą wyniki z realnych warunków i rower będzie jechał normalnie to albo samo Wam
to wyjdzie (z Mariusza pomiarów mocy) albo obliczymy to bez problemów wtedy.

Podsumowując Macieju żebyś nie przeoczył.
Uważam na podstawie dotychczasowych informacji, że wpływ tego kufra bez dalszych obudowań i przy mocy 150Wat przekracza 3km/h.
Przy jeździe bardziej na tempówkę powyżej 200Wat 4+ a jak zaczniecie obudowanie roweru 6+ z pułapem 10+ lub więcej.
Oczywiście przy 200Watach i efekcie kufra +10km/h mówimy o silnym efekcie (obudowania) streamlinera i prędkościach >60km/h.
Inna sprawa czy ten konkretny rower na pewno się do tego nadaje ? i to pytanie jest jak najbardziej do Ciebie Macieju skierowane.

Otóż czy Mariusz faktycznie testuje sensowy rower twoim zdaniem ? bo na razie liczby tego nie wspierają.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Wrzesień 30, 2025, 20:20:03
 O.K. Jacku. Wyjaśnienie przyjęte, ale nie do końca zrozumiane i zaakceptowane.
Za co dzięki składam.
A teraz moja prośba.
       
Spróbujcie o Wy uczeni mężowie, miłośnicy obliczeń i wykresów, z obliczeniowych niebios na ziemię zejść
i na problem aero oczami prostego człowieka i praktyka popatrzeć.
Przykład.
Pan Józio kupił sobie rower i do pracy 5 km. dzień w dzień zaczął jeździć.
Zajmowało mu to 15 minut.
Z jego wyliczeń wynikało, że średnia jego szybkość to 20 km/h 
I tak do połowy lata.
Wpadł jednak na "genialny" pomysł i za plecami zmodyfikowaną skrzynkę do pomidorów,
oklejoną folią umieścił. I z nią jeździć zaczął.
I tak do początków jesieni.

Opon nie zmienił, portki te same używał, specjalistycznych pedałów pomiarowych nie miał,
z gębą nieogoloną jeździł,  GPS  obsługiwać nie umiał, ale zegarek owszem.
Nawet licznika nie miał.
Wykresy i obliczenia itp. koło d..y mu latały.
Patrząc jednak na swój zegarek już po kilku dniach zauważył, że czas dojazdu do pracy,
do 12 min. mu się skrócił! Hurra, hurra, hurra!!!
Wg jego prostych obliczeń jego średnia jakby 25 km/h mu wychodziła.

Pytanie moje.
Czy pan Józio może przypuszczać, że skrzynka rower mu przyspieszyła?
Czy też ma myśleć, że emocje, entuzjazm, nagły przypływ mocy, radocha ze skrzynki ,
niewiedza ze składowych, no i te "myślenia życzeniowe" go poniosły?

Mam nadzieję, że taka zwyczajna, ludzka i uczciwa odpowiedź będzie.
Bez filozofowania i wykresów.
       
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Mariusz.Sz w Wrzesień 30, 2025, 20:41:07
Pan Józio może nawet wierzyć, że to wieczorne odmawianie paciorka, albo porzucenie produktów monopolowych na rzecz własnoręcznie pędzonego trunku większej krzepy do pedałowania mu przyniosło.

W praktyce może to być poprawa kondycji wcześniejszymi jazdami, albo efekt psychologiczny, by z towarem w skrzynce na miejsce prędzej dotrzeć i przez to nieświadomie mocniej pedałować. Może to być częstsze niż w podczas jazdy bez nowego akcesorium występowanie sprzyjającego wiatru, optymalizacja toru jazdy, bo już pamięta na którym zakręcie jakie dziury w nawierzchni występują. Czynników może być całe mnóstwo.

Aby mógł stwierdzić, że to efekt skrzynki, musiałby mieć pewność, co do wkładania równego wysiłku w każdą jazdę. Bez pomiaru można to uzyskać wyłącznie przez dużą próbę statystyczną. Jazda raz dziennie przez całe lato, nawet gdyby na zmianę jeździł ze skrzynką i bez niej, a przy okazji skrzynkę zawsze pustą woził by oporów tocznych nie zmieniać to za mało, by znaczący statystycznie wynik otrzymać. Do tego czasy zapisywać musiałby po każdej jeździe, bo dla prób statystycznych nie tylko średnia się liczy, ale i odchylenie.

Wiara czyni cuda, ale nie o wiarę tu chodzi, a naukowe podejście.

Na Twoją prośbę, bez wykresów, wyliczeń czy choćby wzorów. Filozofowania nie uniknąłem, wybacz - ale to kwestia przykładu, który zostawia tak duże pole niewiedzy, że możliwości interpretacji są nieograniczone.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Październik 01, 2025, 16:31:08
Odpowiedź Maciejowi.

Sezony roku to przepływ czasu w czasie którego odliczamy próby A bez kufra, B z kufrem.

Jeśli zrobi tak przez te sezony;
AAAAAAAABBBBBBBBB

to odpowiedź na Twoje pytanie brzmi: nie.

Jeśli zrobi tak przez te sezony;
ABABABABABABABAB

to odpowiedź na Twoje pytanie brzmi: tak.

Mam nadzieję, że dostatecznie prosto i bez kombinacji odpowiedziałem.

Od siebie dorzucę jeszcze.
Żeby pomiar był miarodajny muszą warunki obu eksperymentów być podobne.
To całe A nie może zawsze być w poniedziałek a B zawsze w środę bo te dwa dni tygodnie mogą różnić się stale warunkami ruchu z tendencją.

To się nazywa empiryzm Macieju. Potwierdzenie bądź zanegowanie hipotezy poprzez korelację bezpośrednią oraz przez zanegowanie negatywnej.

Natomiast ja nie neguję, że mimo wszystko można wyczuć różnicę bez całych tych eksperymentów i dość dokładnie ją określić, jestem skłonny w to uwierzyć.
Jeśli ludzie w przeszłości po założeniu sprzętu twierdzili, że jeżdżą szybciej o średnio ileś tak km/h to czemu mam im nie ufać. W ich warunkach mogło tak być.
Pytanie czy zawsze tak będzie lub kiedy tak będzie tzn. w jakich warunkach ?

Mój własny przykład.
Czeka mnie zmiana opon. Można by było przeprowadzić test wpływu tych dwóch rodzajów opon. Żeby zastosować się do wiarygodnych warunków eksperymentu powinienem zrobić tak:
- zjechać ze Schwalbe,
- założyć CCU zjechać,
- założyć Schwalbe zjechać
- założyć CCU zjechać,
powtórzyć te pary zjazdów odpowiednio dużo razy, ile ? tu metodologia badań naukowych podaje różne liczby ale ogólnie chodzi o to by wielkość zmienności w próbie jednego typu była mniejsza niż różnica pomiędzy próbami w uproszczeniu.
Czyli co ? musiałbym jakieś ileś naście razy zjechać żeby wykryć różnicę za każdym razem przekładając opony.
To kilka godzin. No nie ma szans.
Jak ostatnio zmieniałem dętki butylowe na TPU to właśnie posłużyłem się Twoim Macieju podejściem. Zjechałem na butylu kilka razy i po przełożeniu zjechałem kilka razy na TPU. Ale w ciągu dni była górka temperatur, siadał wiatr. Te czynniki wzajemnie się nałożyły i zniosły. Wynik na pewno obarczony był warunkami zewnętrznymi ale trend był wyraźny. Byłoby lepiej jakby mi tak auta nie przeszkadzały, jakbym zrobił dwa razy tyle prób.

Cytat: Jacekddd w Wrzesień 11, 2024, 22:00:18
Zmiana opon Schwalbe Kojak na takie same.
Wymiana (dętek) butylowych na TPU.
Testy zjazdu swobodnego, przed i po:

36,3; 35,1; 35,5 godz 17:30 22C 5km/h W
35,7; 36,5; 36,1 godz 19:00 20C 3km/h W

Kierunek zjazdu swobodnego W
Spadek prędkości wiatru przeciwnego powinien skompensować spadek temperatury.
O 17:30 po drodze kręciło się znacznie więcej aut i musiałem powtarzać moje testy.

Większa ilość zjazdów na odcinku testowym powinna wykazać efekty.
Do wyboru były CCS ale niestety tylna jest za wąska 42 a TPU do 48 w dół.
Ewentualnie mogę przetestować przód CCS a tył SK. Nie byłoby to takie złe w końcu tył zapewniłby stabilność a przód zredukowałby opory... pomyślę.

Poczułem wrażenie lekkości z przodu ale to może być autosugestia po opisach doświadczeń Jakuba z TPU. Trzeba pojechać na tempówkę tyle, że trzeba też pobiegać a jestem zmęczony po Rundce po kraju.
....

Dużo łatwiej sprawdzić wpływ race hood. Żaden wysiłek żeby założyć i zdjąć. Nawet tego nie testowałem specjalnie.
Najszybciej to myślę, że sprawdzę ew. dodatki na ogon, dziób lub nadkola ja się wreszcie zbiorę żeby coś pomajsterkować.
Ale najpierw serwis i nowe opony.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Październik 02, 2025, 10:10:12
W historii o p. Józefie napisałem, że DO  PRACY  jeździł.
Optymistycznie założyłem, że jak jeździł do pracy, to i z niej WRACAŁ
i dla czytających będzie to JASNE.
Czyli DWA (2 cyfra dla nie kumatych) razy na rower wsiadał i DWA (2) przejazdy dziennie miał.
Więc warunki badawcze raczej spełniał.
I tak do końca ciepłych jesiennych dni.
Napisałem też, że na zegarek patrzał i zauważył, że czas dojazdu DO 12 tu minut mu się skrócił!!!

Czyli coś p. Józia przyspieszyło.
Jak napisałem, portek i OPON!!!  nie zmienił czyli opory toczne te same były.  Pyska nie golił.
Nie napisałem też, że zakupy robił.

W wypowiedzi Mariusza czytam zaś, że;
"Jazda raz dziennie przez całe lato, nawet gdyby na zmianę jeździł ze skrzynką i bez niej, a przy okazji skrzynkę zawsze pustą woził by oporów tocznych nie zmieniać to za mało, by znaczący statystycznie wynik otrzymać. Do tego czasy zapisywać musiałby po każdej jeździe, bo dla prób statystycznych nie tylko średnia się liczy, ale i odchylenie."

Mariusz, bez emocji (mam nadzieję) napisał też;
"W praktyce może to być poprawa kondycji wcześniejszymi jazdami, albo efekt psychologiczny, by z towarem w skrzynce na miejsce prędzej dotrzeć i przez to nieświadomie mocniej pedałować."

Wniosek mój, jako tego niedouczonego człeka z powyższego zdania jest taki;
Twój Quest Jacku, mój Cab i tysiące poziomów na świecie dzięki aerodynamicznym  dodatkom
czy całkowitym obudowom wcale SZYBSZE  NIE  SĄ lub nie muszą być!!!

Ty wcześniej trenowałeś kolarstwo i kondycję miałeś poprawioną,
ja ujeżdżałem  otwarte poziomy i też kondycję poprawiłem.
"Osłonięci" częściowo czy całkowicie Forumowicze także na czymś jeździli.

Żyjemy więc WIARĄ PRZEPEŁNIENI, że te dodatki działają.
A wiara, jak to wszyscy wiemy i co Mariusz podkreślił, CUDA czynić potrafi.

Ja, jako ten co to czytanych tekstów NIE ROZUMIE
("przyjacielskie" wyznanie z 22.09. tu; http://forum.poziome.pl/index.php?topic=4665.135),
oczami prostego człowieka bardziej pragmatycznie patrzę na to.
Czyli.
Założyłem na łeb nocnik i czuję, że jadę daną trasę szybciej.
Opory wiatru, opory toczne i dziesiątki innych czynników, które  w kilku wątkach nasi forumowi wykształceni Poziomianie wymienili  w życi  mam.
CIESZĘ   SIĘ  szybszą jazdą, a to czy ona (ta szybsza jazda) jest MNIEJ czy BARDZIEJ wiarygodna
czy też, że przed założeniem nocnika kondycję miałem lepszą czy nie, 
nie obchodzi mnie.
Jeżdżę, czuję i radość mnie rozpiera.   I to się dla mnie liczy.
A poza tym mam zegarek i licznik i one tę radość moją wspierają. Amen.

Niestety.
W naszym kraju jest ogromna i przeważająca ilość ludzi wiecznie niezadowolonych.
Ba! Niezadowolenie i epatowanie męczeństwem do rangi CNOTY narodowej w ostatniej dekadzie
wręcz urosło.
I ci niezadowoleni nieszczęśnicy ZAWSZE każdy problemik wyolbrzymiają,
przysłowiowej DZIURY w całym SZUKAJĄC.

Przez  moją firmę przewinęły ich się dziesiątki. A ja od lat im powtarzam; "Nie róbcie z ci.y sadzawki".
I najgorsze, że ciężko im wyjaśnić, iż czarne to czarne, a białe to białe.
Bo jak przysłowie mówi; " Kto chce psa kopnąć, to zawsze bejsbola znajdzie."

Przecież tak precyzyjnie jak Wy do tematu aerodynamiki podchodząc, do absurdów dojdziemy.

Nie zdziwi mnie, gdy   po Waszych "wyliczeniach" zjawi się ktoś, kto napisze i WYLICZY!!!,
że kolor kostiumu czy skarpetek także na szybkość wpływa.
O wyczyszczonych zębach czy paznokciach nie wspominając.
Już w 2017 Szydziu (chyba) napisał, że czerwony kolor najszybszy jest.

Jacku...Tego fragmentu Twego pojąć nie umiem.

- zjechać ze Schwalbe,
- założyć CCU zjechać,
- założyć Schwalbe zjechać
- założyć CCU zjechać,

p.s. To co w tym wątku  30go września min. napisałem; "Człowiek uczciwy bowiem, gdy mu się coś publicznie kłamliwego, pod wpływem EMOCJI wymsknie, to przeprasza i sprostowanie pisze.
Prawdziwy czyli TEN  LEPSZY  Polak uczciwy inaczej, mówi oj tam, oj tam, gimnastykę słowną zaczyna uprawiać,
w dalsze nieprawdziwości brnie  i o emocjach bełkocze,  siebie wybielając (np. uczciwość swą podkreśla) przy tym."

OD SZCZE KU JĘ
Wczoraj mianowicie sprostowanie (z dnia 17.08.) w wątku  "Velomobile w Polsce" znalazłem.
Mimo częstych spotkań nie dowiedziałem się o nim.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: kamilrozanski w Październik 02, 2025, 12:11:43
Piękny i młody :) Kto poznaje?
(https://i.ibb.co/svNWXw1Q/owiewka-001.jpg) (https://ibb.co/tMvL1s2c)
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Mariusz.Sz w Październik 02, 2025, 13:16:18
I jaki stylowy. Ortalionik, adidaski - klasa.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Październik 02, 2025, 17:32:51
Cytat: Maciej K w Październik 02, 2025, 10:10:12
.....
Jeżdżę, czuję i radość mnie rozpiera.   I to się dla mnie liczy.
A poza tym mam zegarek i licznik i one tę radość moją wspierają. Amen.
.....
Jacku...Tego fragmentu Twego pojąć nie umiem.

- zjechać ze Schwalbe,
- założyć CCU zjechać,
- założyć Schwalbe zjechać
- założyć CCU zjechać,

......

Jak Ty się cieszysz to ja też się cieszę. Widzę, że zegarek i licznik czynią Cię pobożnym niezmiernie, pewnie o sumienne notowanie czasów i prędkości tu chodzi.
Znaczy z nabożeństwem to czynisz. Ok.

Schwalbe Kojak
CCU

na przemian trzeba testować to coś z co chcemy sprawdzić.
Do tego we w miarę krótkim czasie a nie np w pn jedno a piątki drugie
tylko założyć test, zdjąć test i tak powtórzyć kilka razy.
Bo może tak być, że np jak u mnie było. Przy jednym z testów chyba za blisko mnie auto przejechało i dodało prędkości tam gdzie jej nie powinno tyle raczej być.
No ale właśnie jak to udowodnić ? Tylko poprzez stworzenie podobnych warunków
w czasie testu raz z tym czymś co testujemy a raz bez tego.

Łatwo to osiągnąć kiedy to są rzeczy tak łatwo zdejmowalne jak race hood w velo.
Gorzej jak to jest przekładka opon z TPU gdzie trzeba się starać i czasu schodzi dużo za każdym razem.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Październik 03, 2025, 10:23:20
Problem testów i zmian opon Jacku, kilka dekad temu już rozwiązałem.
Kilka zestawów kół mając.
Ty zaś Jacku jako testów, obliczeń i uczonych malunków WIELBICIEL z przekładaniem
opon gimnastykę uprawiasz.
To strasznie dziecinne i o kompletnym braku profesjonalizmu świadczy.
Chyba stać Cię na to, aby drugi (ja mam 6)  zestaw kół - zwłaszcza przednich - sobie sprezentować.
Szczególnie, że temat Cię kręci i o kolejnym Velo marzysz.

Owiewka ze zdjęcia powyżej, to wersja carbonowo- kevlarowa.
I w tym rowerze w przeciwieństwie do tego Chopera Orange sprawdzała się.
Zdjęcie jest z jesieni 1991, albo wiosny 92. Z tą owiewką do opery w Gummersbach (16km) śmigałem,
Zimą bez rękawiczek. Mimo, że czasem poliwęglan zamarzał.
Widoczne są też te przecudne sakwy (16 DM w ALDI), które z powodu tej owiewki poharatałem. (pisałem o tym)
Rower to wersja, którą Tour nazwałem.
W wersji sport, linia od supportu do tylnej osi była prosta. Tu w Tour pod kątem 18 stopni się zaginała.
Wśród budowanych  w RFN były jeszcze wersje  z 9 stopni zgięciem jak i 27.
Po powrocie do Polski konstrukcje ram tych rowerów (typu Choper) zmieniłem, ale założenia pozostały.
I np. Szydziu wersji 27 stopni zażywał.

Tia. W tamtych czasach ta kurteczka i te niby Adidasy, to szczytem elegancji dla mnie były.
Zwłaszcza ze względu na cenę.
Ale pod tą tanią kurteczką wysportowane, zadbane i w miarę muskularne ciało się kryło. (kobiety szalały).
Zaś w sercu radość, entuzjazm i dzika chęć do wszelkich twórczych działań były.

W obecnych czasach - co najczęściej w Kaliszu widzę i poznaję - to drogie i atrakcyjne ciuchy,
uwieprzone (opasłe), leniwe i zaniedbane ciała ludzkie zakrywają.
Zaś ludzie ci, w sercach swych najczęściej wieczne niezadowolenie, żal i  pretensje do całego świata noszą.
Zaś wszelkie ich działania na bezpłodnej gadaninie się kończą.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Mariusz.Sz w Październik 03, 2025, 11:17:39
Cytat: Maciej K w Październik 03, 2025, 10:23:20
Tia. W tamtych czasach ta kurteczka i te niby Adidasy, to szczytem elegancji dla mnie były.
Zwłaszcza ze względu na cenę.
Komplement mój cienia sarkazmu nie zawierał. Jako dzieciak mogłem tylko marzyć o takich butach.

Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Październik 05, 2025, 10:18:01
Jak się uważni i kumaci!!! Forumowicze - ostatnie komentarze czytający - domyślają, 
współpraca kalisko - pleszewska, w kwestii rozwoju jednośladów obudowanych
(jak wiele innych ambitnych współprac polskich)
nie wypaliła i jej nie będzie.
Jak zresztą ta "kalisko - sochaczewska", "kalisko - oławska" i kilka innych zresztą też.
I co najważniejsze.
To wszystko z mojej winy!!!!!
Ubolewam, szanuję i rozumiem.
Zwłaszcza, że się tu na Forum, do mojego "czosnkowego" pochodzenia przyznałem.
       
Nie zmienia to jednak faktu, że pomimo mojego podłego charakteru i pełnego nierozumienia czytanych treści,
wciąż otwarty na współdziałanie jestem, aby jakiś SZYBKI, obudowany,
współczesny polski jednoślad powstał.

Jeśli więc jest ktoś, kogo temat ten kręci, kto jeździć szybko lubi i u kogo ROZUM oraz zdrowy ROZSĄDEK,
PRZEWAGĘ nad chęcią wyrażania i bronienia swojego zdania - zwłaszcza w kwestiach mało mu znanych - mają,
to do współpracy zapraszam.
Dobrze byłoby, gdyby jeszcze ręce zdolne i chętne do pracy ten ktoś miał.

Ja na ten czas temat odpuszczam, gdyż trójkołowe ORPy kręcą mnie bardziej.
Tematu jednak nie zapominam i jak mnie wena najdzie, to bez obliczeń i wykresów,
zaczętą ramę skończę  i szybkiego (najszybszego wg mnie)  jednoślada na kołach postawię.
   
Chyba, że zjawi się ktoś, kto na tyle atrakcyjną wizję przedstawi, że mnie do działań tak zachęci,
iż na jakiś czas trójkołowce odpuszczę i znowu jednośladom się poświęcę.
Ale forumowe bractwo poznawszy, w tej kwestii wątpliwości mam.
(Mariusza ta rama - jak i ten projekt - nie zachwyciła niestety. Jak wiele innych moich produktów także.
Najpewniej, chcąc mój starczy entuzjazm przygasić, swoją "wiedzę" w tematach konstruktorskich
czy aero  zaznaczyć zapragnął)     

Na razie, w ciągu ostatnich dni, do pomarańczowego Chopera,
mało znanego, niedocenianego, a dość skutecznego "dopalacza" zamontowałem.
Upierdliwa robota to była, ale spróbować musiałem.
W Kaliszu w innych modelach testowany był i opinie pozytywne (bez obliczeń i wykresów) zyskał.
Zobaczymy jak się w tym testowanym Choperze spisze.
Zdjęcia, mam nadzieję, niebawem.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Październik 05, 2025, 12:02:45
O ważnej sprawie zapomniałem.
Mam nadzieję, że pomimo zakończonej współpracy, pożyczony kufer, nie uszkodzony krnąbrnie
do mnie wróci.
Praca dyplomowa Kamila także.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Mariusz.Sz w Październik 05, 2025, 13:56:01
Oczywiście, w nadchodzącym tygodniu Cię nawiedzę i zwrócę kufer, pracę i rolkę do łańcucha, które mi w swej wielkoduszności pożyczyłeś. O dokładnym terminie Cię uprzedzę co najmniej dzień wcześniej.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: kamilrozanski w Październik 15, 2025, 11:02:04
(https://i.ibb.co/LXXS2brp/IMG-20251014-132523.jpg) (https://ibb.co/LXXS2brp) (https://i.ibb.co/Gvts3HWf/IMG-20251014-132605.jpg) (https://ibb.co/Gvts3HWf) (https://i.ibb.co/8J4wcMF/IMG-20251014-132613.jpg) (https://ibb.co/8J4wcMF)
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Październik 15, 2025, 11:50:38
Kamil się spisał. Dzięki mu.
Błotnik pomaga sporo. Testowano i sprawdzono już 20 lat temu.
To dziwne ustrojstwo między błotnikiem, a kierownicą dla Mariusza zrobiłem
i chciałem go tym drobiazgiem uszczęśliwić.
Zgodnie ze swoim charakterem "własne zdanie" objawił i swą wiedzą aerodynamiczną podzielił się ze mną
mówiąc, że to NIC albo NIEWIELE da.
Chciałem tym dziób, tarczę i przerzutkę tym osłonić.
Po jakimś czasie do testów dał się przekonać, ale ja w listwie mocującej ten drobiazg popełniłem błąd
(za krotką zrobiłem).
Potem czasu brakło, a on do tego pomysłu nie palił się.
No cóż nic na siłę.

Nie wiem czy ten drobiazg mojemu Choperowi pomoże, ale odrobinę przednią część ZABUDOWUJE.
Kryteria tego wątku delikatnie spełniając.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Mariusz.Sz w Październik 15, 2025, 16:48:57
Prawdę Maciej o mojej opinii przekazał. Błotnik - moim zdaniem może zmienić bardzo dużo. Dzióbek może opory nawet pogorszyć. Dlaczego? Bo ukierunkowywanie przepływu owiewką między pracującymi nogami nie może przynieść poprawy przepływu. W tym miejscu jest tyle zawirowań, że bez osłaniania nóg owiewka nie zmieni nic... po za poszerzeniem nosa i zwiększeniem jego powierzchni czołowej. Oczywiście bez testowania, a tylko "na nosa" się nie dowiemy.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Październik 15, 2025, 17:03:37
Górna część opony wytwarza większość oporów oporów aerodynamicznych
tak więc obudowanie górnej części koła powinno mieć sens.
W praktyce nie wiem jak działa samo nadkole bez obudowy.
Natomiast wewnątrz nadkola zachodzą duże dodatkowe opory wywołane
obrotem koła w ośrodku z powietrzem.
W rezultacie coś się zyskuje coś się traci.
W tej konkretnej sytuacji sensowna kolejność byłaby taka:
- kołpaki,
- błotnik,
- obudowa aero (streamliner).
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Październik 16, 2025, 11:50:17
Cytat: Mariusz.Sz w Październik 15, 2025, 16:48:57
Prawdę Maciej o mojej opinii przekazał. Dzióbek może opory nawet pogorszyć. Dlaczego? Bo ukierunkowywanie przepływu owiewką między pracującymi nogami nie może przynieść poprawy przepływu. W tym miejscu jest tyle zawirowań, że bez osłaniania nóg owiewka nie zmieni nic... po za poszerzeniem nosa i zwiększeniem jego powierzchni czołowej.

No i jak tu, po takim wyznaniu nie wymięknąć?
Moje doświadczenie podpowiada mi, że może być jednak lepiej.
Ale co ja tam, po tylu dziesiątkach zbudowanych karoserii, zbudowanych osłon, kufrów i innych dodatków aero
mogę wiedzieć.
Jak pogoda do tej, jaka podczas testów z "kaliskiej górki" panowała zbliży się,
to testy z LICZNIKIEM zrobię. I zobaczymy.
Zauważam, że gdy ktoś, kto nie zrobił w tej materii nic, a "a priori" negatywną opinię wydaje,
to mnie dość mocno onieśmiela.
I opadania żuchwy zmusza.

p.s. Dodam, że dałem do testowania Mariuszowi aerodynamiczny hełm, z przecudną anty muchową szybką.
Nie muszę chyba dodawać jaką opinię u naszego "nowego speca od aerodynamiki" uzyskał.
A był szybki, bo czerwony.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Mariusz.Sz w Październik 16, 2025, 12:02:53
Cytat: Jacekddd w Październik 15, 2025, 17:03:37
Górna część opony wytwarza większość oporów oporów aerodynamicznych
tak więc obudowanie górnej części koła powinno mieć sens.

Podobne rozwiązania były testowane w rowerach triathlonowych, jakieś 20 lat temu (chyba Cervélo miał prototyp z "błotnikiem"). Nie przyjęło się w pionach - nie wiem czy przez małą efektywność, czy zbanowanie przez federację. Dziś raczej idzie się w odsuwanie goleni widelca jak najdalej od koła, by oddzielić turbulencje z koła od laminarnego przepływu wokół widelca i dalej wokół nóg kolarza. Przykładem takiej konstrukcji jest Hope HB.TT - zdjęć nie wklejam, by wrażliwości  forumowiczów nie urazić widokiem roweru "pionowego" (dla odważnych do zobaczenia tu (https://bikerumor.com/road-worthy-hope-hb-tt-prototype-time-trial-bike-cuts-a-new-school-aerodynamic-figure/)).

Cytat: Maciej K w Październik 16, 2025, 11:50:17
p.s. Dodam, że dałem Mariuszowi aerodynamiczny hełm z przecudną anty muchową szybką.
Nie muszę chyba dodawać jaką opinię u naszego nowego speca od aerodynamiki uzyskał.
A był szybki, bo czerwony.
Czerwony najszybszy, wiadomo. Nie wydałem o nim żadnej opinii, bo go nie testowałem. Nie testowałem, bo nie spełnia swej podstawowej funkcji - nie chroni głowy.
Wiem, że wyśmiewasz jeżdżących w nocnikach na łbie, ale moje zdanie znasz. Jak ktoś uważa, że ma w głowie coś cennego, to czerep chroni. Druga kwestia, to przy mocno leżącej pozycji ten hełm działał jak spadochron, a nie owiewka, bo łapał całe powietrze dołem. Oddałem, by inni mogli z jego wspaniałej aerodynamiki skorzystać - w bardziej siedzącej pozycji i nie mając w głowie nic do stracenia.
By kolejnej wojenki i obrazy majestatu Mistrza uniknąć, temat hełmu na forum postanowiłem przemilczeć. Skoro jednak sam chcesz - to mówię, co myślę, jak zawsze z resztą.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Październik 16, 2025, 13:38:29
Ja piszę o wzroście oporów opływu wokół powierzchni poruszającej się ze zwiększoną prędkością.
Ty piszesz o zjawisku oddziaływania bocznego.
To są rózne źródła oporów a tylko efekt w postaci strat jest ten sam.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Mariusz.Sz w Październik 16, 2025, 15:50:28
Tak, Jacku. To inne źródła oporów. Pokazuję jednak powszechne dziś podejście w wyczynowych pionach. Kilka lat temu to była nowość w maszynach torowych, a ostatnio zaczyna się coraz częściej pojawiać również w szosach.

Tego "błotnika" nie mogę nigdzie znaleźć, nie pamiętam już jaka firma to wypuściła. Tam chodziło oczywiście o ograniczenie oporów na oponie, która na swym szczycie tnie powietrze z prędkością 2 razy większą, niż reszta roweru (zużywa więc 8 razy więcej mocy w stosunku do swojej powierzchni przekroju). Obudowa boków koła nie była przewidziana, bo oczywiście stosowane były pełne dyski i owiewka boków tylko niepotrzebnie zwiększyłaby powierzchnię. To był wąziutki paseczek, niemal jak sama opona. Wyglądało futurystycznie, bo ta obwódka spełniała też funkcję konstrukcyjną - widelec nie posiadał goleni, a piasta była na poziomych poprzeczkach, jakby "wspornikach błotnika". Gdy tylko znajdę zdjęcie, to je tu dodam.



ZNALAZŁEM! To był Ceepo Shadow-R - triathlonówka z Japonii.
(https://www.slowtwitch.com/wp-content/uploads/2024/05/171887-largest_CeepoShadowR1.jpg)
Tu więcej na jego temat (https://aerogeeks.com/2018/10/12/ceepo-shadow-r-first-look/) Najciekawsze, że był "ITU legal", bo osłona była integralną częścią widelca, a nie dołożoną owiewką.

W pionach się nie przyjęło, ale myślę, że zabudowa koła w takim częściowo obudowanym poziomie to dobry trop. A budując rower od podstaw, zamiast go obudowywać dodatkami, można podobne optymalizacje zrobić już na poziomie samej ramy.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Październik 16, 2025, 17:45:24
Cut. napisałem ale usunąłem, znowu dużo.
Bez sensu powtarzać się w kółko.

Rower ma dalej złą geometrię, człowiek nadal siedzi na nim
w jednej z najgorszych pozycji, jest całkowicie odsłonięty.
Problem nie jest w twórcach tych rowerów tylko w zasadach
jakim są poddane. Nie ma sensu tego naśladować
w normalnym drogowym użytkowaniu.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: live_evil w Październik 16, 2025, 18:02:15
Cytat: Mariusz.Sz w Październik 16, 2025, 15:50:28
Tego "błotnika" nie mogę nigdzie znaleźć, nie pamiętam już jaka firma to wypuściła.
https://nullwinds.com/pages/aerodefender

(https://obrazki.elektroda.pl/7412046000_1760630506.png)
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Mariusz.Sz w Październik 16, 2025, 18:21:32
Cytat: Jacekddd w Październik 16, 2025, 17:45:24
Problem nie jest w twórcach tych rowerów tylko w zasadach
jakim są poddane. Nie ma sensu tego naśladować
w normalnym drogowym użytkowaniu.
Ja o tym tylko w kontekście osłon przedniego koła. Kwestie geometrii poziomej i pionowej mamy w innym wątku. Naśladować geo tylko dlatego, że UCI czy ITU taką zatwierdziło, oczywiście bez sensu dla wolnego człowieka.

Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Mariusz.Sz w Październik 16, 2025, 18:24:13
Cytat: live_evil w Październik 16, 2025, 18:02:15
(https://obrazki.elektroda.pl/7412046000_1760630506.png)

To nakładane owiewki, mnie chodziło o konstrukcyjne rozwiązanie w widelcu. Już znalazłem, co to był za rower i uzupełniłem swój post.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Październik 17, 2025, 13:14:37
Najbardziej frapujące jest użycie dobrych materiałów i świetne wykonanie elementów żeby powstała w efekcie taka głupia konstrukcja.
W zasadzie od kiedy wiem jak to działa im bardziej wyszukana konstrukcja tym bardziej jest dla.mnie absurdalna.
O ile trudno wiele wytknąć kilku pospawanym rurkom nie można o tyle tym rowerom z fotek lista absurdów rośnie kosmos.

Dobrze, że mam dość klasyczną alu kolarkę bo jakbym miał rower tt to sprzedałbyym po zakupie velo. Kolarka nawet jest tak bez sensu, że stoi i się kurzy.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Mariusz.Sz w Październik 17, 2025, 14:13:08
Jacku, wiele z tych absurdów, to oczywiście próby nagięcia aerodynamiki bez łamania regulaminowych ograniczeń w danej dyscyplinie. Gdyby konstrukcja była dowolna, to wszyscy by ORP jeździli i nie wymyślali takich głupot.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Październik 19, 2025, 23:53:35
Takie coś @Maciej K
mnie prosił żebym wrzucił.

(https://i.postimg.cc/prftKWZw/1000036634.jpg)

(https://i.postimg.cc/W3rRPNQR/1000036635.jpg)

(https://i.postimg.cc/90tvrxmk/1000036636.jpg)
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Październik 24, 2025, 12:35:06
Wysyłając powyższe zdjęcia (jako PDF) Jackowi, prosiłem aby je w stosownym wątku wkleił.
Wybrał ten.  No cóż.
Każdy widzi, że Velomobil (Trójkołowiec) ze zdjęcia, tak do obudowanych jednośladów pasuje jak do smokingu trampki.
Choć jego profil przypomina profil słynnego Gold Rusha. Jednoślada i rekordzisty szybkości z połowy lat 80tych.

Ale nie to w tym zdjęciu  VMa jest najważniejsze. Przynajmniej dla mnie.

Przedstawia ono 15 uśmiechniętych osób i jak widać ze zbudowanego pojazdu ZADOWOLONYCH.
A ja od kilku dni zastanawiam się; JAK  ONI  TO  ROBIĄ?
Jak można tak współpracować i wspólnie COŚ   ZBUDOWAĆ.
A potem jeszcze z uśmiechniętymi japami do zdjęcia pozować.
Ten Zachód jest naprawdę dziwny.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Listopad 16, 2025, 10:51:03
Oj na tym zachodzie się dzieje.
Drugie Video od góry pokazuje, że mój "wynalazek" z 1988r czyli samozamykające się klapy w obudowanych
jednośladach (zastosowane w Sweet Surprise), pozwalające na samodzielny start czy zatrzymanie
spodobały się i wciąż zastosowanie mają.
https://www.speedbikes.ch/videos
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: kamilrozanski w Maj 30, 2026, 10:39:34
Didaskaliami do zdjęć zajmie się Maciej K.

(https://i.postimg.cc/vDHM6z6m/IMG-3139.jpg) (https://postimg.cc/vDHM6z6m)

(https://i.postimg.cc/V5L1bRb6/IMG-3145.jpg) (https://postimg.cc/V5L1bRb6)

(https://i.postimg.cc/KRCywhpj/DSC04321.jpg) (https://postimg.cc/KRCywhpj)

(https://i.postimg.cc/Mvg8NJ3W/DSC04323.jpg) (https://postimg.cc/Mvg8NJ3W)

(https://i.postimg.cc/PP0k9nVN/DSC04327.jpg) (https://postimg.cc/PP0k9nVN)

Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Maj 30, 2026, 13:20:40
Kufer mógłby by obejmować niższej tylne koło a od spodu dochodzić pod siedzenie.
Owiewka z przodu plus obudowy boczne lub materiał.
Z kołem przednim przed korbami będzie bardzo duża powierzchnia boczna co może być niebezpieczne.
Chyba lepiej byłoby zmieścić koło przednie pomiędzy siedzeniem a korbami.
Jeśli się mimo tego nie uda stabilnie jeździć np. w kontrolowanych warunkach
to można pomyśleć o dwóch kołach z przodu.

Zaraz, czy to nie tędy droga:

(https://i.postimg.cc/GpJV8tBd/Baner-Logo-Jacek-Forum-Poziome.png)


do jakiegoś takiego celu:

(https://i.postimg.cc/8cQv0Py5/Screenshot-20260510-202341-Gallery.jpg)

(https://i.postimg.cc/sXPjmdRh/Kris-Hel1200-02.jpg)
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Maj 31, 2026, 09:59:42
A oto zgodnie z zapowiedzią Kamila stosowny opis zdjęć.
Dwa górne prezentują kopię części jezdnej Sweet Surprise, zrobioną jakoś w 94tym. W Polsce.
Koła 20 x 1 3/8 (440) i 28 cali.
Zdjęcia modelu tego Kufra(karton, gips, szpachlówka i oczywiście lakier) zaprezentowane na wystawie IFMA 92 ogromną Furorę zrobiły i otworzyły drzwi do mojej dalszej ,,kufrowej twórczości".
Kufer z dwóch górnych zdjęć, to sztuka sprzed 32 lat. Był okrutnie sponiewierany.

Trzy dolne zdjęcia prezentują mojego Chopera zrobionego w 1990 tym, w RFN.
Koła miał jak ten powyżej, a kolor wysr.....j wisienki.
Przez cały sezon (wiosna, lato jesień 91), co sobotę śmigałem z grupą niemieckich kolarzy emerytów/amatorów.
Mimo górzystych terenów i wzniesień do 12% dawałem rade.
A oni w grupie będąc na trasach 60 do 90km, najczęściej chcieli mnie wykończyć.
Jak łatwo się domyśleć, to tempa więc KONKRETNE były.
Na koniec sezonu (pocz października) w jeździe solowej na odcinku 23 km.
Byłem najszybszy (jakieś 2 minuty).
Potem, co oczywiste, wielki wspólny ochlaj, śpiewy i impreza do rana.

W połowie lat 90tych rower ten przerobiłem na koła 20" i i 26". Dostał też nowy, trójwarstwowy kolor w lakierowaniu proszkowym.
Kierownica chromowana w 1989 w jakimś zakładzie w Norymberdze, Dzięki uprzejmości drużyny Vectora, dla której wtedy kopię Sweet S. budowałem.
Do dziś wygląda super.
Co solidności niemieckiej dowodzi.

Cytat: Jacekddd w Maj 30, 2026, 13:20:40Kufer mógłby by obejmować niższej tylne koło a od spodu dochodzić pod siedzenie.
Owiewka z przodu plus obudowy boczne lub materiał.
Z kołem przednim przed korbami będzie bardzo duża powierzchnia boczna co może być niebezpieczne.
Chyba lepiej byłoby zmieścić koło przednie pomiędzy siedzeniem a korbami.
Jeśli się mimo tego nie uda stabilnie jeździć np. w kontrolowanych warunkach
to można pomyśleć o dwóch kołach z przodu.


Mimo, że Jacek dyskusji ze mną brzydzi się i zachowuje jak dziecko, któremu cukierka nie dano, to postaram się być ponad i stosowną dojrzałość okazać.

Jacku...Dolna linia kufra ciągnęła się do końca, ale w kolorze żółtym Kufer ten dość mocno wielkością swą całość przytłaczał.(Pierwsza jego wersja w kolorze ciemnozielonym tego nie robiła).
W porozumieniu z nowym właścicielem  (Ojcem Mateuszem) kufer podcięty został.
Ponieważ był mocno zharatany, więc u mnie BEZ  DODATKOWYCH kosztów, do ,,odświeżenia" został. W końcu to mój produkt, a marka zobowiązuje. 9 godzin soczystej pracy dało taki wynik, że Kamil zobaczywszy go ONIEMIAŁ.
Ja podcięcie jeszcze trochę zwiększyłem.
Mam nadzieję, że Ojcu Mateuszowi całość też do gustu przypadnie.

To właśnie TEN Kufer takie duże wrażenie na kaliskich Poziomianach robił.
Było uczucie jakby ktoś z tyłu PCHAŁ.
Co opisywałem,a co wrażliwy usznie Mariusz z Pleszewa negować próbował.

Koło przednie przed korbami, doskonale rolę swą spełniało i to najpopularniejszy POZIOM z mojej stajni był.

Prosiłeś Jacku pana Henia, aby zdjęć samolotów nie wklejał i tematu się trzymał.
Sam zaś, do tematu "Obudowanych Jednośladów" zdjęcia Trójkołowych Velo wciskasz.
O odrobinę dorosłości PROSZĘ.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Maj 31, 2026, 10:15:48
Cytat: Jacekddd w Maj 30, 2026, 13:20:40Kufer mógłby............ od spodu dochodzić pod siedzenie.


Spytam po co??? Tyłek jest przecież wyżej.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Maj 31, 2026, 10:49:13
Cytat: Maciej K w Maj 31, 2026, 09:59:42W porozumieniu z nowym właścicielem  (Ojcem Mateuszem) kufer podcięty został.
Ponieważ był mocno zharatany, więc u mnie BEZ  DODATKOWYCH kosztów, do ,,odświeżenia" został. W końcu to mój produkt, a marka zobowiązuje. 9 godzin soczystej pracy dało taki wynik, że Kamil zobaczywszy go ONIEMIAŁ.
Ja podcięcie jeszcze trochę zwiększyłem.
Mam nadzieję, że Ojcu Mateuszowi całość też do gustu przypadnie.


Do powyższego dodam, że Kufer ten to początki "kufrowe" były, więc i wykonanie, tudzież Finisz dość mocno od obecnych standardów odbiegały.
Zostało to wszystko naprawione.
Obciachu nie będzie.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Sierpień 15, 2026, 12:00:58
Cytat: Maciej K w Maj 31, 2026, 10:15:48
Cytat: Jacekddd w Maj 30, 2026, 13:20:40Kufer mógłby............ od spodu dochodzić pod siedzenie.


Spytam po co??? Tyłek jest przecież wyżej.

Bo powietrze opływa wszędzie a człowiek z żadnej strony nie jest
opływowy a jeszcze jest gorzej bo porusza tymi długimi
wszystko psującymi obiektami jak nogi.

Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Sierpień 15, 2026, 17:56:09
Cytat: Jacekddd w Sierpień 15, 2026, 12:00:58
Cytat: Maciej K w Maj 31, 2026, 10:15:48
Cytat: Jacekddd w Maj 30, 2026, 13:20:40Kufer mógłby............ od spodu dochodzić pod siedzenie.


Spytam po co??? Tyłek jest przecież wyżej.

Bo powietrze opływa wszędzie a człowiek z żadnej strony nie jest
opływowy a jeszcze jest gorzej bo porusza tymi długimi
wszystko psującymi obiektami jak nogi.



Fajnie Jacku, że chcesz pogadać. Temat tej poddupnej aerodynamiki był poruszany chyba w 1994, na jakimś spotkaniu w sklepie Veloladen. Poruszył go Gruzin mieszkający w RFN. Kupował Pozioma.
O ile dobrze go zapamiętałem był to Grigorij Kałjawidze.
Na szczęście dla mnie pozostali uczestnicy dyskusji, z jego teoriami nie zgodzili się i przez te minione lata tysiące siodeł i setki kufrów bez tych podsiodłowych wydziwnień poszło w świat. Jak przysłowiowe ciepłe lody.
A wczoraj znów firma  Toxy 3 kolejne kufry zamówiła.

Człowiek szczupły na poziomie opływowy zbytnio nie jest. Fakt.
Ale jak obejrzysz zdjęcia zlotowe, to większość uczestników wzdęcia ciążowe
posiada.
A taki wzdęty brzuch, w połączeniu z odpowiednim kufrem świetną (oczywiście jak na odkryty rower poziomy przestało) aerodynamikę tworzy.
Robi się taki mini Quest.
Pisałem już o tym.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Sierpień 15, 2026, 19:53:54
Cytat: Maciej K w Sierpień 15, 2026, 17:56:09..............
 był to Grigorij Kałjawidze.

....................
A taki wzdęty brzuch, w połączeniu z odpowiednim kufrem świetną
..................

Wstyd takie głupoty powtarzać.

(https://lonniemorse.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/10/varna-pir-20103.jpg)

Jak widać z jakiejś dziwnej przyczyny obudowa obejmuje całą przestrzeń pomiędzy kołami
i pod półleżącym człowiekiem.

Ktoś by był gotów budować coś takiego jak Russel Bridge ?
Żeby nie było niedomówień chodzi o to:



Byłbym gotów spróbować udowodnić, że to da radę w ruchu ulicznym.
Możliwe, że byłyby potrzebne dalsze przystosowania ale uważam, że trzeba spróbować.
Naturalne miejsce roweru to droga a nie tor.

Wiem o przynajmniej jednym przypadku kiedy ktoś tak jeździł i było to wykonalne.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Sierpień 16, 2026, 11:30:57
Cytat: Jacekddd w Sierpień 15, 2026, 19:53:54
Cytat: Maciej K w Sierpień 15, 2026, 17:56:09..............
 był to Grigorij Kałjawidze.

....................
A taki wzdęty brzuch, w połączeniu z odpowiednim kufrem świetną
..................

Wstyd takie głupoty powtarzać.


Napisałeś, że to wstyd głupoty powtarzać, ale te niby głupoty cytując powtórzyłeś je.
Brak konsekwencji się kłania.
Poza tym o Grigoriju po raz pierwszy wspomniałem.
O "mini Questach" pisałem i owszem.

Pytasz;
"Ktoś by był gotów budować coś takiego jak Russel Bridge ?"

Może i byłbym gotów, ale...
1.Nie coś takiego tylko lepsze.
2.Jak widać przód mojej Sweet Surprise z 1988 wciąż się podoba.
3.Tył tego pojazdu powinien być sporo dłuższy.
4.Strach z Tobą coś zaczynać bo...
Przejechałeś się moim LWB i stwierdziłeś, że za długi,
choć jego promień skrętu jest dużo mniejszy od promieni Velo które posiadasz.
Czyli jest bardzie zwrotny.
Koło garażu przejechałeś się moim SWB i powiedziałeś, że za wysoki dla Ciebie.
Zaś tu; https://poziome.pl/index.php?topic=4757.30
chwalisz rower Audaxa, chcesz taki kupić,
choć od tego mojego testowanego SWB jest o 10-15 cm wyższy.
Nie nadążam.

Moja rada. Chcesz w obudowanym jednośladzie śmigać, to spraw sobie najpierw jednoślada i ZACZNIJ!!! nim po mieście jeździć.

Różnica między Velo, a odkrytym jest przerażająca.
Ja bez wstydu przyznaję, że moimi - przez ponad 30 lat!!!!! testowanymi – jednośladami,
po 8 latach w Velo BOJĘ SIĘ na ulice wyjechać.
Poza tym jazda jednośladem, to inna technika.
Kup i zacznij jeździć.
Potem zaś o obudowie myśleć.

Napisałeś:
,,Wiem o przynajmniej jednym przypadku kiedy ktoś tak jeździł i było to wykonalne".

Jeździł chyba cały rok mój współpracownik  inż. Łukasz J. Ksywa Dredzik.
Na trasie Skalmierzyce – Kalisz.
Ale był ,,wyjeżdżony" bez obudowy.
Całość była sporo szybsza od Caba, którym później jeździł.
Pisałem o tym.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: klubowy w Sierpień 16, 2026, 19:01:41
Z całym szacunkiem Macieju, ale jeden z najlepszych polskich konstruktorów velomobili twierdzi, że nie ma sensu w codziennej jeździe nadmiaru powietrza wozić i swoje konstrukcje pod konkretny wzrost polaczków robi. A tu jest rzecz o streamlinerze do codziennej jazdy... To powinien być krótszy by być mniej wrażliwy na boczne podmuchy może? Lub jaki byłby złoty środek? Ciekaw jestem Twojej opinii.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Sierpień 17, 2026, 10:52:43
Spokojnie Jakubie, zbieram siły żeby odpowiedzieć.
Chodzi tylko o to, że po latach już czytania nabrałem pewnego doświadczenia
i staram się przemyśleć co chcę napisać zanim się to wszystko po raz
setny ze mnie wyleje.
Z Maciejem jest jak z powiewem ze wschodu, mieszanka czystej prawdy, żartobliwej manipulacji
i profesjonalnego zaciemnienia. Kiedy się wdaje w dyskusję na tematy merytoryczne to Maciej
jest bezcenną skarbnicą wiedzy i zdrowego rozsądku, jeśli nie to nastaje mroczny chaos.
Zaraz się zbiorę w sobie, już mam prawie wszystko poukładane.

W międzyczasie Jakubie chętnie przeczytam co jeszcze z rzeczy jakie też miałem napisać byś poruszył.
Tj. długość i objętość. Co byś dodał na temat bazy i przełożenia w skręcie ? może coś innego ?
To akurat nie są moje tematy za bardzo dlatego pytam. Chodzi o to, że nie wykluczone, że są inne
znacznie lepsze argumenty od moich.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Sierpień 17, 2026, 11:58:19
Kubo...
Słowa o wożeniu powietrza wypowiedział Mateusz (noisue).
Ucieszy się, żeś go do grona najlepszych konstruktorów VMów zaliczył.
Ale tak czy siak temat ciekawy ruszyłeś.

Obudowane jednoślady (piony) już w latach 20tych ub. wieku pojawiły się.
Jakieś poziomy obudowane płótnem w stylu sterowca też były.
Na mistrzostwach 1987/88 w RFN i kolejnych wiele obudowanych w stylu ,,mini sterowiec" jednośladów startowało. I jak wiemy STARTUJĄ  NADAL.

W 1987 firma ,,Radius" bardzo udaną obudowę (mam zdjęcia) do swoich ,,Peer Gyntów" i ,,Dino" zaprezentowała. Niestety nie przyjęły się.
W wyścigach wypadały słabo, a w codziennym użytkowaniu wkurzały.
Jak wczoraj napisałem ,,Dredzik" wsiadał w ,,cygaro" mojej konstrukcji
i ze Skalmierzyc do Kalisza te 12/13 km codziennie śmigał.
W firmie parkował i problemów nie było.
Ty ze swoimi dojazdami do pracy też mógłbyś takim śmigać.
Wyprowadzasz z garażu, do pracy dojeżdżasz i tam w przygotowanym i bezpiecznym miejscu parkujesz. Zero problemów.

Ale pod pojęciem ,,codzienne użytkowanie" kryją się też takie jazdy jak np. moje.
Czyli garaż, bank, zakupy, kiedyś poczta, ciocia Gienia itd. itp.
I związane z tym wsiadanie, wysiadanie, parkowanie.
I TU, w tego typu użytkowaniu,  w RFN dla wielbicieli obudowanych jednośladów zaczęły się schody.
Mały podmuch wiatru i zbieranie odrapanego pojazdu było.
Ba!!!
Moje kufry pod względem powierzchni bardzo, bardzo od powierzchni prezentowanego przez Jacka pojazdu  p. Bridga odbiegają, a mimo to źle (z pojazdem) zaparkowane gleby zaliczały.
Jacek takiego pojazdu pragnie, ale jednocześnie katuje nas swoim obłędem w kwestiach szybkości, oporów, mocy itd., itd.
Dlatego też, wiedząc że pragnie jak najszybciej jeździć,
WYDŁUŻENIE tylnej części pojazdu, przy jednoczesnym zwiększeniu powierzchni bocznej zaproponowałem.
Moja skromna wiedza podpowiada mi od lat, że SZYBKOŚĆ  DŁUGOŚCI POTRZEBUJE.
O czym różnej maści amatorzy, z wagą też najpewniej walcząc,
NIE  WIEDZĄ.
Przykładem Żaglice, Mieczniki, czy rekiny Ostronosy.
O samochodach czy samolotach nie mówiąc.

Podczas jazdy, obudowane jednoślady lekką przewagę nad trójkołowcami mają,
gdyż podczas bocznych wiatrów można pojazd w stronę wiatru pochylić
i wiatrowe dmuchanie próbować zrównoważyć.
Niestety pozostawione gdzieś pod sklepem, nawet na najszerszych nóżkach,
ze względu na swoją małą wagę i sporą powierzchnię wobec wiatrowych podmuchów pozostają bezbronne.
Glebę i obdarcia zaliczając.

p.s. Fajnie Jacku, że czytasz.
Będzie jeszcze fajniej, gdy przeczytane teksty zapamiętywać zaczniesz.
Mam też nadzieję, że jednoślada pragnąc polecony przeze mnie wczoraj wątek
dokładnie i z należytym zrozumieniem przeczytałeś.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Sierpień 17, 2026, 13:23:39
Ja się zgadzam z tymi argumentami bo są spójne.
Jest tylko jedno ale.

Ja na to nie patrzę jako konstruktor tylko jako użytkownik.
Ja nie będę coś tam poprawiał by zrobić kolejne kilka km.
Ja w to wsiądę i będę testował co zrobić żeby dokładnie te
przytoczone problemy, m.in. z lekkością i podatnością na wiatr zaadoptować
do praktycznej użyteczności robiąc tym tysiące km.

Kilka razy podajesz argument długość.
Ok. Płynnie schodzący się ogon bardzo poprawia opory.
Ale. Nad tymi przebiegami kształtów ogonów pracowano już tak długo,
że okazało się, że nie musi ogon być tak długi jak w Queście.
Wystarczy zobaczyć jak skrócili przejścia tych kształtów
i jak zmienił się ogon Questa w Questa XS.
Dziś dzięki bardzo dobrze dopracowanym przejściom ogon może być krótszy.

Przednie koło przed korbą.
Może to jest świetne rozwiązanie ale wiem o relacjach negatywnych
i o podatności na wiatr tych konstrukcji.
Większa baza zmusza też do większych kątów koła a to wymaga szerokości.
Zresztą jeszcze raz to napiszę, mnie teoretyzowanie mało tu przekonuje.
Dla mnie się liczy fakt jak Russel (który nie wierzy w przeznaczenie drogowe,
co by wynikało z odpowiedzi na moją propozycję) jeździ po torze.
To plus właśnie Twoje argumenty co do całkiem praktycznych problemów,
na które widzę rozwiązania przekonuje mnie, że można by było spróbować.
Niestety nie przekona mnie ktoś do swojej niezrealizowanej koncepcji.
Było wiele lat by ją wprowadzić w życie i dowieść jej użyteczności.
Teraz jest teraz i jest ta technologia, rozwiązania.
Jest coś co działa, jeździ, można to spróbować naśladować
i szukać użyteczności.

Podsumuję:
- koło przed korbą - nie,
- krótki (względnie) streamliner,
- idealnie gdyby skorupa była nośna (dolna część), ale nie koniecznie,
kiedyś do tego i tak dojdą,
- ciekaw jestem czy faktycznie przednie koło musi być napędowe bo może tylne.
- interesująca jest przekładkowa technologia laminat, separacja lekka, laminat bo wtedy sama skorupa daje sztywność (to jest coś czego nie da się przecenić jak się jedzie szybko, widzę w Snoek),
- myślę, że poziom 2o, do którego się dokłada owiewki to takie dobre na testy rozwiązanie, docelowo to musi być konstrukcja.

Właśnie ktoś z grupy velo mi uświadomił, że pisząc jednocześnie o poziomym 2o ktoś może pomyśleć,
że to ten sam temat. Absolutnie nie. 2o poziom to ew. prosty rower na jazdy z rodziną.
Tu piszę o streamlinerze i póki co to widzę takie kwestie.
Były różne próby tego typu rowerów, niektóre bardzo starannie wykonane.
Inne znowu jakby nie dokończone.
Zastanawiam się czy przy całej perfekcji tamtych wykonań to nie był właśnie problem
konstrukcyjno-koncepcyjny.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Sierpień 17, 2026, 18:07:30
Cytat: Jacekddd w Sierpień 17, 2026, 13:23:39Przednie koło przed korbą.
Może to jest świetne rozwiązanie ale wiem o relacjach negatywnych
i o podatności na wiatr tych konstrukcji.
Większa baza zmusza też do większych kątów koła a to wymaga szerokości.


Niestety nie przekona mnie ktoś do swojej niezrealizowanej koncepcji.
Było wiele lat by ją wprowadzić w życie i dowieść jej użyteczności.

Wczoraj napisałem, że jednoślad obudowany BYŁ  TESTOWANY na trasie Skalmierzyce - Kalisz i że od trójkołowego Velo BYŁ  SZYBSZY.

Dziś zaś czytam, że; "Niestety nie przekona mnie ktoś do swojej niezrealizowanej koncepcji.
Było wiele lat by ją wprowadzić w życie i dowieść jej użyteczności."





Przypomnę też, po raz nie wiem który, że "Vector" MIAŁ  KORBY  PRZED  KOŁAMI i napędzany był przez wicemistrza świata w kolarskim sprincie.
"Sweet Surprise" MIAŁA  KOŁO PRZED KORBAMI i napędzał ją człowiek, co to NIGDY kolarstwa nie trenował, a po dwóch nieprzespanych nocach startował.
I wygrał.
DOCIERA???

Kilkakrotnie pisałem też, że jeśli Streemliner w moim wykonaniu wystąpi, będzie to LWB z KIEROWANIEM  POŚREDNIM.
Wspomniany "Dredzik" takim w obudowie jeździł i od Velo był szybszy.
Jechałeś podobnym.
Kąty widelca typowe.


Ale jeśli uważasz, że Russel i jego pojazd są spoko, to nie pozostaje mi nic innego jak powodzenia w zakupie tegoż życzyć.

A Twój upór (niewątpliwie słuszny) w kwestii korb przed kołem dowodzi, żeś
lektury poleconego ( w Sprzedam, kupię) przeze mnie wątku; 
https://poziome.pl/index.php?topic=3310.345
zaniechał.
I słusznie.


p.s. Dodam jeszcze, abyś przed wsiadaniem do jednośladowego ORPa,
jazd otwartym jednośladem spróbował.
Masz na miejscu Audaxa, a niedaleko Kubę.

Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Sierpień 17, 2026, 19:06:55
Czyli mamy dwóch ludzi.
Jeden jest skłonny budować określonej konstrukcji rower do bicia rekordów prędkości.
Drugi chce roweru na jazdy codzienne i robienie wielu km.
Ustalone.

Teraz powstają dwa pytania:
- czy ten drugi może skorzystać z tego pierwszego ?
- czy ten pierwszy może zbudować ten drugi ?

Z mojej strony jako "proof of concept" wszystkim można pojeździć.
Czy to może dowieść, że się myliłem i ta konstrukcja jednak się sprawdzi ?
Wydaje mi się, że mając odpowiednie samozaparcie wszystkim można
udowodnić, że da się jeździć.
Sprawa polega na tym, że uważam tą konstrukcję za gorszą do tego celu.
Nie przeszkadza mi udowodnienie, że nie miałem racji i że się nadaje.
Przeszkadza mi, że realizacja tego pomysłu spowoduje, że ten który
wydaje mi się lepszy nie zostanie zrealizowany.
Gdyby się tak stało to udowodnilibyśmy, że wszystkim można jeździć.
Po co to udowadniać skoro wiemy, że to prawda.
Ponadto marnowalibyśmy czas i być może zasoby na nieoptymalne rozwiązania.

Naprawdę podoba mi się Sweet Surprise. Nic nie mam do tego sprzętu.
Widziałem go z bliska i robi dobre wrażenie.
Jechałem twoim rowerem, po kostce, jedną ręką trzymając kierownicę
a drugą machając wam żeby pokazać, że się da.
Zapewne więc z jazdą nie byłoby problemów.
Gdyby nie istniały nowsze rozwiązania to nie miałbym wątpliwości
co należy zrobić i Ty miałbyś rację ale są i jej nie masz.

Co do tego, że warto próbować pojeździć twoją konstrukcję na mam wątpliwości.
W ogóle dziwię się, że nie ma chętnych do tego.
Sam też bym się chętnie przejechał.
Nie zmienia to mojej opinii zbudowanej na przykładach użytkowania
i doświadczeniach innych ludzi.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Sierpień 18, 2026, 10:12:33
Cytat: Jacekddd w Sierpień 17, 2026, 19:06:55Naprawdę podoba mi się Sweet Surprise. Nic nie mam do tego sprzętu.
Widziałem go z bliska i robi dobre wrażenie.


"Sweet Surprise" od sierpnia 1988 nie istnieje, zaś część jezdna od niej w 1989
do drużyny Vectora trafiła.
Resztę przemilczę i zgodnie ze zwyczajem panującym w walkach MMA
ODKLEPUJĘ.

Twoja mądrość, wiedza i to częste "wydaje mi się", zwłaszcza w branży jednośladów, moje zdolności poznawcze przerastają.   
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Sierpień 18, 2026, 15:42:34
Ale mnie złapałeś no nie wiem jak to przetrwam.
Znowu udowodniłeś rzecz oczywistą, że się na 40 latach twojej
historii konstruktorskiej nie znam i spokojnie mogę coś pomylić.

Dla jasności więc fotki o co mi chodzi.
Tylko żeby nie było są maksymalnie przycięte bo już ustaliliśmy,
że ten materiał nie będzie pokazywany, bo trzeba temu poświęcić więcej
czasu i porządnie to sfilmować i zrobić fotki dla potomnych.

Ta historia:
(https://i.postimg.cc/Gm9KXHK5/Screenshot-20260818-152611-Gallery.jpg)

ten sprzętu z zasobów:
(https://i.postimg.cc/289FLCmm/Screenshot-20260818-152807-Gallery.jpg)

Jest. Mogłoby spokojnie pojeździć na drogach ? Mogłoby.
Jak mnóstwo innych sprzętów, które tam zalegają a ludzie są za mało ogarnięci żeby je docenić.

Tu nie chodzi o to, że nie doceniam razem z nimi.
Tu chodzi o to, że Ty się upierasz przy swojej myśli konstruktorskiej
podczas gdy budowa na nowych rozwiązaniach też nią by była
i nic innego Ciebie nie interesuje.
I właśnie przez to, że się przy wszystkim tak bardzo upierasz to odstraszasz ludzi
co się przewijają a potem jeszcze ich zjedziesz bo przecież wiesz więcej i lepiej.
My się nie znamy. Ja się nie znam. Masz zawsze rację. Jest super.

Przecież zrobienie czegoś takiego to dla Ciebie pestka.
Nie wiem co w tym jest złego.
Czy możesz skrytykować tą konstrukcję ?
Czemu choć gość tym wywija to jest zła ?



PS. To się może wydawać niejasne czemu tak się przy tym rozwiązaniu zatrzymałem.
Chodzi o to, że to nie jest ani pierwszy ani chyba 3, 4 czy 5 tego typu sprzęt, który widzę
w ostatnich powiedzmy 10ciu latach. Czyli wygląda mi na moje podejście użytkowe,
że coś się tu chyba sprawdza. Tylko tyle. Jeśli oni tym jeżdżą to i ja być może dałbym radę.
Na dodatek nie stałby garażu tylko bym tym jeździł i automatycznie ludzie by to oglądali.
Nie przeszkadzała by mi zupełnie reklama konstruktora, spokojnie ulotki promujące
kogoś kto by to zrobił woził bym w zapasie i to pomimo, że wyłożyłbym na sprzęt pieniądze
i jeszcze możliwe, że własną pracę. No to ostatnie to nie wiem czy by przyjęto chętnie.
Nie majsterkuję. Raz coś laminowałem u Jakuba. Chyba wyszło.
Sam robię bardzo specyficzne rzeczy i wiem jak to jest kiedy trzeba wiedzieć co się robi,
oraz jak to jest jak się ktoś nie orientuje o co chodzi i jak mu to nie idzie.
Szkoda wtedy nawet na to czasu.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Sierpień 19, 2026, 11:36:57
Cytat: Jacekddd w Sierpień 18, 2026, 15:42:34Tu chodzi o to, że Ty się upierasz przy swojej myśli konstruktorskiej
podczas gdy budowa na nowych rozwiązaniach też nią by była
i nic innego Ciebie nie interesuje.
I właśnie przez to, że się przy wszystkim tak bardzo upierasz to odstraszasz ludzi

Upieram się, bo 49 lat w temacie jakąś wiedzę mi dało.
Upieram się i odstraszania ludzi nie lękam się.
Myślących i na tyle mądrych, że szanują dokonania innych NIE  ODSTRASZĘ.
Nadętych "mędrców" którym wydaje się, odstraszać się nie boję.
Upieram się i nigdy nie pogodzę z tym,
gdy ktoś, kto nigdy danym pojazdem nie jeździł, zaczyna się w temacie danego pojazdu mądrzyć.
I co oczywiste "światłe" opinie wydalać także.

Ten czarny pojazd w 94tym roboczą nazwę Super Surprise dostał.
Z Mariuszem (Pleszew) dyskutowaliśmy nad wykorzystaniem tej karoserii
do Velo  typu Delta. 

Poza tym wczoraj odklepałem. Czyli?
W tym temacie i w tej dyskusji z Tobą PODDAŁEM  SIĘ.
Uszanuj to.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: astroman w Sierpień 19, 2026, 13:58:39
Cytat: Maciej K w Sierpień 19, 2026, 11:36:57
Cytat: Jacekddd w Sierpień 18, 2026, 15:42:34Tu chodzi o to, że Ty się upierasz przy swojej myśli konstruktorskiej
podczas gdy budowa na nowych rozwiązaniach też nią by była
i nic innego Ciebie nie interesuje.
I właśnie przez to, że się przy wszystkim tak bardzo upierasz to odstraszasz ludzi

Upieram się, bo 49 lat w temacie jakąś wiedzę mi dało.
Upieram się i odstraszania ludzi nie lękam się.
Myślących i na tyle mądrych, że szanują dokonania innych NIE  ODSTRASZĘ.
Nadętych "mędrców" którym wydaje się, odstraszać się nie boję.


Oprócz upierania się, warto też wnioski wyciągać, gdy większość jednak produkty zachodnich konstruktorów z równie długim stażem ale większym dorobkiem, wybiera.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Sierpień 19, 2026, 17:58:12
Dyplomatycznie pominąłeś kwestie tego co jest nie tak w sprzęcie Russel'a Bridge'a.
A to przecież najszerszy obszar kompetencji jakie posiadasz.

No to co jest z tym sprzętem nie tak, dlaczego jest to rozwiązanie gorsze,
dlaczego nie należy się tym interesować, dlaczego inne rozwiązania są lepsze ?
Zgłupieli na zachodzie, że poszli w ten kierunek ?

Żeby nie było, że ja też odrzucam czyjąś koncepcję.
Rozbierzmy temat na części pierwsze.
Jest obudowa, patrz foto, które wkleiłem.
Jest do niej rower ? To chyba dla Ciebie nie problem.
Czy podejrzenia (nie tylko moje), że jest taka duża
powierzchnia, że na regularne użytkowania nie jest bezpieczna,
lub, że ma jakieś inne wady, które powodują, że jest sprzętem
na pojedyncze jazdy rekordowych prędkości w kontrolowanych
warunkach są uzasadnione czy nie ?

Ja nie jestem gościem, który się obrazi, nabluzga i sobie pójdzie
lub wkurzony zapracuje na bana. Ja w rowery poziome wierzę.
To, że to nie będzie łatwe to widać.


Ogólnie w temacie.
Ostatnio wertujemy historyczne czasopisma gdzie ponad 40 lat temu cała
historia i teoretyczne podstawy już dawno zostały przedstawione.
Widać, że postęp techniczny nastąpił w użytkowych velo.
Co do użytkowych streamlinerów to delikatnie mówiąc jest ciężko.
Szczególnie w ostatnich 8-10 latach mam wrażenia jakby
pozostały stare konstrukcje z przeznaczenia drogowego,
tj. przynajmniej lata 90te oraz jakby wszystko co nowe
w tym okresie szło po linii
pochodzenia od zespołów budujących prototypy do rekordów
prędkości. Czyli jakby streamlinery ukierunkowano ew. na tor
zapożyczając do nich rozwiązania z maszyn rekordowych
bez większej nadziei na drogę.
Powiedziałbym, że jeśli ten proces utrzyma się dłuższy czas
to dałbym mu jakąś maks dekadę, w czasie której ktoś lub więcej osób
poważy się wypuścić coś na drogę. Wystarczy zobaczyć jak działały te sprzęty
dawniej i jaka był mnogość rozwiązań a jak bliskie są one sobie teraz.
Aby nie utonąć w przykładach: start i lądowanie, łączenie/otwieranie kabiny,
układ konstrukcyjny.
Można byłoby z tego wywnioskować, że każdy układ konstrukcyjny dałoby
się teraz dopracować na drogę ale znowu z jakieś przyczyny ten
a nie inny się pojawia. Mnie nie zależy żeby ten czy inny wygrał.
Jakiś niech się pojawi i jeździ. Chodzi o to, że jeśli nie zajdzie
jakiś przełom w oponach i w velo to streamliner zawsze będzie te 8-12kmh szybszy.
Jak porównuję w dobrych warunkach QXS i Snoek to im szybciej tym większa różnica.
Mam parę odcinków gdzie QXS jeździłem po 50kmh i to było już ciśnięcie.
Snoekiem dobijam tam do 60kmh i to nie jest na maks.
Streamliner na tor to by było ok 70kmh
(z uwzględnieniem energii kinetycznej na odcinku bo to są już duże wartości).
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Sierpień 19, 2026, 18:43:20
Cytat: Jacekddd w Sierpień 19, 2026, 17:58:12Dyplomatycznie pominąłeś kwestie tego co jest nie tak w sprzęcie Russel'a Bridge'a.
A to przecież najszerszy obszar kompetencji jakie posiadasz.

No to co jest z tym sprzętem nie tak, dlaczego jest to rozwiązanie gorsze,
dlaczego nie należy się tym interesować, dlaczego inne rozwiązania są lepsze ?

1. W sprzęcie (w karoserii) Russela brak mi harmonii i płynności w kształtach.
Ja swoje dziwadła budując, a muzykalnym przy okazji człowiekiem będąc,
zawsze starałem się harmonijne kształty, aerodynamiki nie zakłócające osiągać.
Poza tym przyroda znakomicie to podpowiada.

2. Nie napisałem, że to rozwiązanie jest gorsze,
tylko - wzdęty obrzydliwą PYCHĄ -napisałem,
że zbudowałbym lepszy sprzęt.
Wiem, że pycha przed upadkiem kroczy, ale w tym przypadku podejrzewam,
że upadku z mojej strony nie było by.
38 lat temu, na mojej intuicji opierając się "Sweet S" zbudowałem
i "Vectora" ona rozłożyła.
A za Vectorem gigantyczne pieniądze i cały sztab INŻYNIERÓW stały.
Testy w tunelu Mercedesa robiono.

3. Jego sprzęt nadaje się na wyścigi, tory itp.
Przy tak minimalnym skręcie poruszanie się w ruchu ulicznym na samobója
mi zakrawa. Chwila nieuwagi i gleba.
Gdy taka sytuacja na torze się zdarzy, problemu raczej nie ma.
Ale na ulicy?

4. Interesuj się tym (jestem za), ale najpierw znajdź Lowracera i zacznij nim jeździć.

5. Ta czarna karoseria szykowana była pod rekord i wyścigi.
Ma tę wadę, że nie można do niej samodzielnie wsiąść.
Na wszelkich zawodach takiemu "pociskowi", zawsze jedna lub dwie osoby towarzyszące pomagają.
Starty czy postoje w tym moim pojeździe klapy (na gumach) umożliwiają,
ale to trochę mało, bo trzeba wsiąść i wysiąść.
Dlatego też o Velo typu Delta z Mariuszem gadałem
ale....
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: astroman w Sierpień 20, 2026, 16:11:14
Cisza w wątku zapanowała.
Żadnego smaczka nawet nikt nie napisze.
Dla rozluźnienia atmosfery mały quiz.
Ktoś kojarzy skąd te fotki?
(https://i.postimg.cc/prtFxk3s/IMG-20260820-160125.jpg)

(https://i.postimg.cc/BndVtvjb/IMG-20260820-011051.jpg)

(https://i.postimg.cc/3Jf6517v/IMG-20260820-011126.jpg)
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Sierpień 21, 2026, 10:02:09
Zbieram myśli żeby odpowiedzieć Maciejowi.
Nie jest to tym razem takie łatwe bo o dziwo bardzo mało jest punktów spornych.
To zachęca do merytorycznej dyskusji a to obszerny materiał.

Zdjęcia.
Mercedes na komponentach samochodowych jako rower wieloosobowy.
To chyba choperek Macieja nie wiem czy nie miał jakiejś takiej swojej nazwy.
Czterokołowiec też chyba Macieja - zaznaczono w Niemczech, że osiągnięciem była
lekkość tych konstrukcji w porównaniu do innych konstruktorów.

Ogólnie żebyśmy tego tematu nie wałkowali tylko na grupie i żeby było w temacie wątku
napiszę na razie może tyle.
Jeśli już pod koniec lat 80tych w Niemczech ludzie, którym przewinęły się
setki różnych poziomów potrafili w uczciwości przyznać Maciejowi
wysoki, staranny poziom wykonania laminatów to chyba jest jasne,
że dla mnie nie to jest przedmiotem rozważań.
Chodzi o koncepcję konstrukcyjną.
To niestety głęboko dotyka "honoru konstruktora" i tu jest kłopot.
Ja to widzę tak, że zrobienie lekkiego czterokołowca 40 lat temu lepiej
było osiągnięciem międzynarodowo docenionym
oraz
dziś w 2026r zrobienie streamlinera w dobrym wykonaniu jest takim samym,
a dla mnie ( i wielu innych zainteresowanych ) jeszcze większym.
Podkreślę to, w 2026r kiedy velo "dojrzały" nisza odkrywcza
jest właśnie na dwóch kołach bo, niesie ryzyko, jest mniej miejsca
na rozwiązania, nauka jazdy jest głęboko powiązana z budową konstrukcyjną.
W skrócie musisz się  do velo dostosować, żeby jazda szła ci dobrze
a w streamlinerze musisz nauczyć się fizyki roweru i wyczuć ją
inaczej będziesz się "kopać z koniem".

PS. Ze streaml. jest jeszcze gorzej. Otóż może rower być dobry, dopracowany,
może mieć potencjał do wykazania jego możliwości ale może go używać
ktoś komu nie idzie, nie ma tej zręczności, nie wychodzi mu a nauka jest trudna,
dostosowanie się nie odpowiada temperamentowi tego kogoś i to będzie
negatywny przykład, który będzie krytyką takiego sprzętu.
Tak więc i sprzęt i chęci nauczenia się na nim bardzo się będą liczyć.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Sierpień 22, 2026, 10:34:23
Cytat: Jacekddd w Sierpień 21, 2026, 10:02:09Zdjęcia.
Mercedes na komponentach samochodowych jako rower wieloosobowy.
To chyba choperek Macieja nie wiem czy nie miał jakiejś takiej swojej nazwy.
Czterokołowiec też chyba Macieja - zaznaczono w Niemczech, że osiągnięciem była
lekkość tych konstrukcji w porównaniu do innych konstruktorów.


Jeśli już pod koniec lat 80tych w Niemczech ludzie, którym przewinęły się
setki różnych poziomów potrafili w uczciwości przyznać Maciejowi
wysoki, staranny poziom wykonania laminatów to chyba jest jasne,
że dla mnie nie to jest przedmiotem rozważań.


Dwa górne zdjęcia to 4,5,6 wrzesień 1987rok.Nümbrecht/RFN IIEuropachampionat.
Na Jednośladzie Darek K. co to rok później na Sweet S. złoił d..ę drużynie Vectora.

31.07.85 ruszyła w Europę (płn) wyprawa studencka na pierwszym moim czterokołowcu, (2 x 16" i 2 x 24")trójkołowcu 20" + 2x 24") i jednośladzie "Jamniku".
Widoczny na zdjęciu Czterokołowiec cztery dni później ruszył z Tuszyna, przez Częstochowę do Tych, potem Żywiec, Kraków...

Tylko co te zdjęcia z jednośladami obudowanymi wspólnego mają?
Myślę, że tu odpowiedni pan doktor wypowiedzieć się może.
Powinien.


Jacku... Zdjęcia różne, metalowe konstrukcje przedstawiają,
Ty zaś pochwały o laminatach wypisujesz.
Zdjęcia są z lat 80tych, zaś Laminaty w marcu 1993 ruszyły.
Zacznij wreszcie przed wklepaniem tekstu kontrolować,
to co wklepać pragniesz!!!
Takie wylewanie biegunki myśli i słów, mniej odpornych
lub nie wtajemniczonych czytelników zniechęcić do czytania może.

Lubię czytać i trzy dni czytanie tego wątku skończyłem;
https://www.youtube.com/watch?v=WkoQmJffVhQ&t=311s

Znalazłem tam takiego linka;
https://www.youtube.com/watch?v=WkoQmJffVhQ&t=311s

Link przedstawia  dość harmonijną (oczywiście wg.mnie),
ale bardzo kiepsko wykonaną karoserię pojazdu.
Jak i cały pojazd też.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: astroman w Sierpień 22, 2026, 11:17:30
Cytat: Maciej K w Sierpień 22, 2026, 10:34:23..Na Jednośladzie Darek K. co to rok później na Sweet S. złoił d..ę drużynie Vectora...

...Tylko co te zdjęcia z jednośladami obudowanymi wspólnego mają?...



Fajnie jak ktoś lubi czytać, jeszcze fajniej by było jakby polubił, czytanie ze zrozumieniem.
Wyraźnie napisane było, że fotki(quiz) dla rozluźnienia atmosfery wklejone zostały, czyli z tematem niekoniecznie wiele wspólnego mieć muszą (jak niezliczona ilość wywodów adwersarza), choć wielu cech wspólnych, doszukać się można.


Do perfekcji niestety brakuje aby "eksperci", którzy innych pouczają co wklepywać wypada, sami rzetelnymi, zgodnymi z prawdą informacjami się dzielili, jeśli pragną uznania na forum.

Fakty u źródeł zweryfikowane, są takie, że oficjalnie w 1988, to jednak drużyna Vectora d..ę Sweet S. złoiła bo konstruktor tej drugiej, sprzęt do imprezy od strony technicznej niedostatecznie przygotował.


Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Sierpień 22, 2026, 11:52:37
Cytat: astroman w Sierpień 22, 2026, 11:17:30Fakty u źródeł zweryfikowane, są takie, że oficjalnie w 1988, to jednak drużyna Vectora d..ę Sweet S. złoiła bo konstruktor tej drugiej, sprzęt do imprezy od strony technicznej niedostatecznie przygotował.

Zgadza się.
Ileś lat temu opisałem to wszystko tu na Forum, że Vector oficjalnie wygrał.
Licząc na dobrą pamięć czytelników tym razem nie wspomniałem o tym.
Ale opisałem też, że Vector 3 próby (po roku się dowiedziałem) miał.
Moja drużyna też.
Choć OFICJALNIE wszyscy uczestnicy SPRINTU po DWIE PRÓBY mieli.

Tylko, że podczas naszej pierwszej próby łańcuch spadł i Darek bramki z fotokomórką nie przekroczył.
Czyli teoretycznie próby nie było.
Niestety - najpewniej ze względów prestiżowych - próbę tę uznano.
No bo jak to może być.
Bogaty niemiecki Vector z polską biedotą przegrywa.
Skandal!
Napisałem też, że w związku z tym NIEUZNANIEM publika wściekła się,
wybuchła awantura i SZARPANINA przy mikrofonie i przy sędziach.
W naszej obronie.

Języka wtedy nie znałem, ale wiem, że było głośno i nerwowo.
Angielskie czasopismo "New Cyclist" wydarzenie to opisało, jako nasze zwycięstwo
i wynik 94,8 km/h podało. (mam wycinki)
Ale dla nas - po roztrzaskaniu Sweet S. - najważniejszym i pozytywnym szokiem było, że publika 680DM dla nas zebrała.
Sweet S "tylko" 500 kosztowała.(ja zarabiałem 17DM na miesiąc)
Nie lubię kłamać i na to co wypisuję, zawsze dowody mam.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: astroman w Sierpień 22, 2026, 13:03:38
hätte, hätte, Fahrradkäte, można by w skrócie podsumować , wnioski na przyszłość wyciągnąć i o całokształt zadbać.

Polska drużyna piłki nożnej w iks - którymś tam roku ( nie interesuję się piłką tak bardzo) też mogła mecz na mundialu, czy innych mistrzostwach wygrać, gdyby sędzia karnego dla drużyny przeciwnej nie odgwizdał.

Warto również angielskimi źródłami się podzielić by fakty na przyszłość zachować.

W mojej ocenie oficjalna przegrana w ówczesnych warunkach, przy  przepaści w dostępności do sprzętu nie jest porażką.
Jednak był to test sprzętu i tu sprzęt od strony technicznej w pewnym momencie zawiódł ( były też problemy z przerzutami, zmianą biegów).
Co by było gdyby...
Gdyby jednak nie zawiódł, mogło być naprawdę ciekawie, bez protestów itp...
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Sierpień 22, 2026, 15:47:07
Cytat: Maciej K w Sierpień 19, 2026, 18:43:201. W sprzęcie (w karoserii) Russela brak mi harmonii i płynności w kształtach.
Ja swoje dziwadła budując, a muzykalnym przy okazji człowiekiem będąc,
zawsze starałem się harmonijne kształty, aerodynamiki nie zakłócające osiągać.
Poza tym przyroda znakomicie to podpowiada.

2. ....

3. Jego sprzęt nadaje się na wyścigi, tory itp.
Przy tak minimalnym skręcie poruszanie się w ruchu ulicznym na samobója
mi zakrawa. Chwila nieuwagi i gleba.
Gdy taka sytuacja na torze się zdarzy, problemu raczej nie ma.
Ale na ulicy?

4. Interesuj się tym (jestem za), ale najpierw znajdź Lowracera i zacznij nim jeździć.

5. Ta czarna karoseria szykowana była pod rekord i wyścigi.
Ma tę wadę, że nie można do niej samodzielnie wsiąść.
.....
Dlatego też o Velo typu Delta z Mariuszem gadałem
ale....


1. Jakbyś to mógł wyjaśnić bardziej dogłębnie ? Chodzi mi o to, że jest to niemal minimalna
możliwa powierzchnia boczna. Owszem wydłużenie to prędkość ale na drogę nie są aż takie
docelowe prędkości potrzebne jakie by ta długość miała oferować (100+) więc nie jest potrzebna.
W zamian mamy mniejsze siły boczne od wiatru.

2. Obgadane. Ok.

3. Upewniam się czy na pewno oglądałeś te jego jazdy ? To wygląda na poniżej 10m promień skrętu.
Z velo wiem, że wszystko poniżej 12m to jest dobrze i na drogę nie trzeba mniej.
Poza tym wiadomo, że na drogę trzeba by zrobić pewne dostosowania i tu mówimy
o kilku milimetrach w obie strony szerokości. W opisie zwraca uwagę na wysiłki skierowane na zmniejszenie
szerokości układu napędowego, usunięcie części zębatek itp. To jest chyba spokojnie do ogarnięcia.

4. Tak i nie. Jak długo się nie dostosuje do tej konkretnej konstrukcji (geometrii) to nie można
bezpiecznie streamlinerem operować. Jest sporo filmów w necie ludzi, którzy przedstawiają etapy
dostosowania bezpośrednio do streamlinera. Czyli etap dostosowania jest potrzebny.
Nawet nie wiem czy bym chciał zrobić sobie złe nawyki na innej konstrukcji.
Może kupię coś prostego po taniości do celów jazdy z rodziną i tyle. Tak to widzę.

5. No i tu właśnie doszedłeś do meritum problemu imho.
Otóż Ty cały czas odwołujesz się do streamlinera pod rekord prędkości a ja myślę o użytkowaniu.
Dziś modele pod rekord prędkości są tak bardzo zaawansowane technicznie, że ich konwersja
na drogę wymagała by dopracowania zbyt wielu nieistniejących rozwiązań.
Kiedyś wystarczyło zdjąć obudowę i można było trenować jazdę na "gołym".
W niektórych i dziś tak da zrobić ale to nadal nie są rowery nawet na tor inny niż owal.
Benefity z obecnych rozwiązań na tor są takie, że skorupa stanowi część nośną,
co poprawia sztywność, zmniejsza ciężar, zapewnia odporność przy upadku.
Myślę, że sporo modeli na tor mogłoby przy minimalnych modyfikacjach
(parę mm tu i tam, slidery itp) dziś w 2026r sprawdzić się na drodze.

Dlatego gadałeś z Mariuszem i masą ludzi po czym zjechałeś ich i .... ?
... i poszli precz ze wstydem i niesmakiem.
Miałeś rację technicznie i co z tego przyszło światu poziomemu ?

Może nie ma tak naprawdę konfliktu i piszemy o tym samym ??

Zobacz taką rzecz. Daniel tylko z trudem wytrzymał początek wejścia w temat tak mu pocisnąłeś.
Widać, że jest zainteresowany, sam majsterkuje i ciągle coś poprawia.
Krzysztof świetnie nadawał się na testy sprzętu, które wymagają nogi.
Mam wymieniać innych? Los co rusz zsyła nowych ludzi, którym rozum
pozwolił zainteresować się tym tematem.
Zamiast ich odtrącić trzeba przygarnąć, dać pożywkę ich wyobraźni.
Masz do dyspozycji wszystkie potrzebne atrybuty i parę tych co dają w kość.
Zanim znowu weźmiesz bat do ręki może trochę dyplomacji ...

Rolowanie po okolicy co prawda 3o ale przynajmniej jakiś obrazek:
(https://dgtzuqphqg23d.cloudfront.net/TcLRBugjmPhw73Ikt3AvYbj5L_WpwDSjLm3X7l7bex8-921x2048.jpg)
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Sierpień 22, 2026, 18:20:44
Cytat: Jacekddd w Sierpień 22, 2026, 15:47:07Owszem wydłużenie to prędkość ale na drogę nie są aż takie
docelowe prędkości potrzebne jakie by ta długość miała oferować (100+) więc nie jest potrzebna.
W zamian mamy mniejsze siły boczne od wiatru.

Od lat o szybkościach i wydajnościach piszesz, a gdy coś szybszego podpowiadam,
to piszesz, że szybkości potrzebne nie są.

Rano napisałem;
Lubię czytać i w trzy dni czytanie tego wątku skończyłem;
https://www.youtube.com/watch?v=WkoQmJffVhQ&t=311s
Polecam.

Znalazłem tam takiego linka;
https://www.youtube.com/watch?v=WkoQmJffVhQ&t=311s

Link przedstawia  dość harmonijną (oczywiście wg.mnie),
ale bardzo kiepsko wykonaną karoserię pojazdu.
Jak i cały pojazd też.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Sierpień 22, 2026, 18:48:46
Wszyscy, już ten film oglądali dawno temu.
Pamiętam, że liczyłem mu nawet z tego zapotrzebowanie na moc.
Dość duże jak na streamliner wyszło.

Ale oczywiście nie ma ani wiarygodnych danych o wysokości i jakości nawierzchni.
Może jest więc lepiej.

PS.
Jak ma to docelowo jeździć 50-70kmh to i tak główny zysk będzie,
porównując z velo, na mniejszej masie i niższych dla 2o niż 3o oporach toczenia,
poza tym mniejsza powierzchnia w bliskości z podłożem też powinna coś pomóc.
Więc od startu już mamy co trzeba żeby przy tych 130-200Wat jechać.
Poza tym sylwetka i opływ tego sprzętu Russela jest dość jednorodna,
to znaczy mało zmiennych przejść, nawet szyba tylko raz gięta.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: kamilrozanski w Sierpień 24, 2026, 11:42:17
(https://i.postimg.cc/hGYLMcZC/Sweet2-kompres.jpg) (https://postimg.cc/KKn38S2L)

Podpis pod zdjęciem

Na sąsiedniej stronie: ,,Sweet Surprise", zdumiewająco szybki pojazd z Polski. Obsługuje go na starcie Maciek Kaczmarek. Powyżej: kolarz Darek Kosiński i cena 94,8 km/h. Zdjęcia: Kazik Laskowicz.

Pierwsza kolumna (góra)

Zespół Bluebell wziął udział w Mistrzostwach Europy 1988, aby rozejrzeć się w sytuacji i utrzymać formę, pokonując Vector należący do Wolfganga Gronena. Numbrecht okazało się wprawdzie maleńką, prowincjonalną wioską, ale gościło największą imprezę HPV [pojazdów napędzanych siłą ludzkich mięśni] w historii, z ponad 140 zgłoszeniami na dwa dni zawodów. Miejsce po prostu roroiło się od HPV, a najbardziej imponujące było to, że praktycznie wszystkie z nich były solidnymi, ,,zielonymi", praktycznymi maszynami do codziennego użytku, w większości zbudowanymi domowym sumptem z łatwo dostępnych, tanich materiałów. Był to początek ruchu HPV na nowo, powrót do samowystarczalnego, pomysłowego i śmiałego ducha, który charakteryzował wczesny rozwój HPV w Ameryce i Wielkiej Brytanii.

Wyróżniony cytat na środku

,,To był triumf nad triumfami. Sweet Surprise był tak zielony i stworzony domowym sposobem, jak tylko można było marzyć; pojazd prosto z Polski, pod opieką dwóch uroczych młodych ludzi podróżujących za grosze, śpiących w namiocie i jedzących wtedy, gdy zaproszono ich na obiad. To była bajka o Dawidzie i Goliacie, marzenie wszystkich obecnych o słodkim, dramatycznym zwycięstwie, które się ziściło, a cały tłum oszalał z radości. Z wyjątkiem Vectora..."

Druga i trzecia kolumna (dół)

Bluebells zjadają Vectory
Chlubnym wyjątkiem od technologii ,,klamerek do prania" był oczywiście zespół Vector Team – błyszcząca gama smukłych, polerowanych HPV, futurystycznych rowerów i mocno umięśnionych kolarzy. Wyglądali profesjonalnie, ale i tak byliśmy zaskoczeni, gdy inni zawodnicy mówili nam, że Vector jest niezwyciężony. Bluebell zjada Vectory, zwłaszcza niemieckiej odmiany, na śniadanie. Wspomnienie o tej historycznej prawdzie nie wywołało jednak żadnej zmiany postawy u naszych informatorów, a jedynie głębokie współczucie dla naszej naiwności i pożegnalną uwagę: ,,Tak czy inaczej, Vector wygra. Zobaczycie."

Byliśmy zdziwieni. Vector miał w składzie zawodników potężnych jak King Kong, a maszyny sprzedane Wolfgangowi przez amerykańskich projektantów i konstruktorów zostały przebudowane i ulepszone. Choć nie chcieliśmy brać niczego za pewnik, daleko nam było do popełnienia hari-kari. Wręcz przeciwnie. Byliśmy tam, aby wyjaśnić tę anomalię. Wolfgang twierdził, że europejski rekord prędkości HPV na 200 metrów jest ważny według zasad IHPV, ustanowiony na trasie w Nümbrecht, a my w to nie wierzyliśmy.
Wszystko wyszło na jaw w dniu sprintów na 200 metrów, kiedy wjechałem rowerem na trasę od łapek pomiarowych do linii startu, używając dość niskiego biegu. Trasy sprintów zgodne z IHPVA muszą spełniać określone kryteria płaskości. Trasa w Nümbrecht nie była po prostu nielegalna o włos czy dwa – była dziko, całkowicie nielegalna: długa, ciągła, łagodnie zwężająca się pod górę od pułapek pomiarowych do bramki startowej. Przejechanie tej trasy w moim Speedy nie było kwestią jazdy, ale śmigania w górę przez biegi w próbie dotrzymania kroku pędzącej w dół maszynie. To był wyścig równoległy (drag race), a nie sprint, gdzie decydującym czynnikiem był nie czas, ale długość rozbiegu. Im wyżej na wzgórzu wystartowałeś, tym większe było przyspieszenie i tym szybciej jechałeś. Vector to rozumiał, a ich pierwszym krokiem było oświadczenie, że nie chcą startować z tej samej linii co inni zawodnicy, ale dalej w tył, wyżej na wzgórzu. Zmiana ta podniosłaby prędkość Vectora, co – ze względu na to, że trasa była nielegalna – okazałoby się absolutnie niczym i stworzyłoby ogromną niedogodność poprzez przeniesienie głównego obszaru montażowego – około 140 HPV, małych dzieci, psów i wszystkiego innego – na trasę wyścigu. Nic do zyskania, sam kłopot dla wszystkich, żaden z pozostałych zawodników nie chciał zmiany, ale organizatorzy powiedzieli ,,tak"; widocznie życzenie Vectora było dla nich rozkazem.
Kiedy jesteś w Rzymie... Bluebell wystartował, wykorzystując rozbieg do nauki trasy i zaplanowania strategii na pełny atak.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: astroman w Sierpień 24, 2026, 17:02:39
Czyli mamy dwie różne relacje, dwóch różnych ekip.
To wcale nie dziwi, bo jak pisał Maciej " Każda sroka...).
Sweet Suprise mało, że okazała się niezwykle szybka, miała również zdolność zmiany barw jak kameleon, chyba , że piszemy o dwóch różnych wydarzeniach.
(https://i.postimg.cc/Ssk2QSdS/IMG-20260821-101236.jpg)
Ale zostawmy żarty na bok.
Dziwić może fakt, że zespół Bluebell , pomimo, że ma wątpliwości co do tego, że trasa nie spełnia wymogów, swoje żale wylewa po fakcie na łamach prasy.
Domyślam się, że był jakiś regulamin i jeśli biorę udział,to go akceptuję a jeśli nie akceptuję to składam sprzeciw, reklamację itp..., wracam do siebie, ustanawiam rekord np. w Sieradzu w 89 i drużyna Vectora ma problem.

Tak, to cała sytuacja przypomina mi mecz Polska - Austria w 2008.
Wszyscy mieli pretensje o podyktowanie karnego, nie chcąc zauważać, że bramka dla Polski z pozycji spalonego padła.
Ale oficjalny wynik meczu pozostał.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: astroman w Sierpień 24, 2026, 17:13:25
Tak czy inaczej Panie Macieju, są chętni aby szybkie pojazdy i ich budowę u nas rozwijać i korzystać z Pańskiego doświadczenia ( nie piszę o sobie) a Pan ma jeszcze zobowiązania (publiczne oświadczenia) do zrealizowania.
Korzystać, póki chętni są.
(https://i.postimg.cc/28YxVWjh/IMG-20260823-224440.jpg)
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: astroman w Sierpień 24, 2026, 17:27:28
W 5 minut za pomocą Google można przetłumaczyć.

(https://i.postimg.cc/cHHLDXcw/IMG-20260824-172406.jpg)

(https://i.postimg.cc/P5gbnvR0/IMG-20260824-172344.jpg)
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Sierpień 24, 2026, 17:53:28
My tu prowadzimy dyskusję na temat możliwości i sensowności skonsumowania
technologii i rozwiązań z końca lat 80tych na drogach a Ty byś chciał
Danielu żeby ktoś teraz budował najszybszy na świecie streamliner
o parametrach referencyjnych dla takich konstrukcji czyli zdolnych
do osiągnięcia prędkości ok 150kmh ?
Czy wiesz jakie zaangażowanie dzisiaj taki projekt ze sobą pociąga ?
Poza tym kiedy i w jaki sposób, oprócz warunków na tor zamknięty pod rekord,
osiągnięcia takiego rekordowego roweru mogłyby się przydać na drodze czyli wszystkim ?
Ten sprzęt jest bardzo niski, ma utrudnione wsiadanie, nie ma bezpośredniej widoczności,
promień skrętu jest bardzo duży, braki przełożeń niskich, brak statu i lądowania bez asysty
i wiele wiele innych.
Najlepsze jest to, że ponieważ nikt nic z tego nie ma, że taki rekordowy rower mógłby jechać
po drogach więc radykalnie tego nie może ale to nie znaczy, że by nie mógł kosztem kilku procent
gorszych wyników, nie na darmo mamy postęp.
Natomiast rozwiązania z tych rekordowych maszyn są niejednokrotnie przełomowe i kiedyś
znajdą swoje praktyczne zastosowanie ale upłynie dużo czasu bo brak rynkowych
mechanizmów do wprowadzenia ich w praktyczny użytek.
Winna temu jest UCI i wszyscy, którzy świadomie i nieświadomie
wspierają jej proceder prowadzący w efekcie do zahamowania rozwoju
i powszechnego procederu dopingu w sporcie.
W międzyczasie rower wyrzucany jest z drogi bo się nie rozwija
a my sobie tu dywagujemy co by było gdyby nt. historii sprzed niemal 40 lat.
Brawo.
Tytuł: Odp: Jednoślady obudowane
Wiadomość wysłana przez: astroman w Sierpień 26, 2026, 13:22:55
Jacku , ja bym wiele rzeczy chciał a przede wszystkim, pewnie jak wielu innych czytelników, aby na forum zamiast "smaczków" i hejtu, merytoryczna wymiana informacji zagościła .
W poprzednim poście przypomniałem jedynie deklaracje jednego z użytkowników.

Fakty zostały przedstawione, każdy wyrobi własne zdanie.

Wracając do tematu,  aby wszystko było jasne i zrozumiałe dla innych czytelników.
Warto rozwinąć jeden z wątków (nie dla mnie przypominam), który rozpoczęty został tutaj:

Cytat: Maciej K w Sierpień 17, 2026, 18:07:30Przypomnę też, po raz nie wiem który, że "Vector" MIAŁ  KORBY  PRZED  KOŁAMI i napędzany był przez wicemistrza świata w kolarskim sprincie.
"Sweet Surprise" MIAŁA  KOŁO PRZED KORBAMI i napędzał ją człowiek, co to NIGDY kolarstwa nie trenował, a po dwóch nieprzespanych nocach startował.
I wygrał.
DOCIERA???



Wielu zapewne jest ciekawych jaki wpływ może mieć pozycja korby względem kół na wyniki Sweet Suprise, czy to był decydujący czynnik lub czy może coś innego miało większy wpływ na osiągane przez Sweet Suprise prędkości?