Witam.
W moim przypadku różnica pomiędzy minimalną wysokością osi supportu, a górną powierzchnią siedziska fotela wynosi dokładnie 15 cm. Po przejechaniu ok. 20 km zaczynam odczuwać cierpnięcie stóp. Czy też doświadczacie czegoś podobnego?
Pozdrawiam.
15 cm wysokość osi suportu nad siedziskiem plus 17 cm korba to 30 cm wyżej od tyłka jeszcze ważne jest pochylenie tułowia jak jest bardzo płasko mogą się zaczynać kłopoty z sercem. Ja tak miałem w jednym rowerku był diabelnie szybki ale nie wiedziałem dlaczego tak szybko na nim się męczyłem. Na krótkie dystanse do 30 km można było na nim wyciągnąć średnia 37 km/h to ten rowerek był https://www.youtube.com/watch?v=yOP8wxjtQgQ Generalnie to każdy człowiek jest inny inna wydolność krążenie itp itd. Mi nogi nie cierpły, tylko jak robiło się zimniej to szybko stopy marzły. Obniż suport jak się da i zobaczysz czy będzie lepiej.
Obecnie w moim rowerze suport jest 25,5cm wyżej od fotela - i nogi nie cierpną.
Poluzuj buty.
W espedach dwa pierwsze paski mam spięta aby, aby. Trzeci tyle, by mi but nie spadł.
Popieram sugestię @hansglopke. U mnie sposób zawiązania buta ma ogromne znaczenie dla występowania cierpnięcia. Mam najtańsze sznurowane SPDy i 2/3 oczek od dołu zaciągam mocno żeby stopa się trzymała a ostatnie zostawiam prawie luzem. Dodatkowo w moim przypadku cierpnięcie znacząco straciło na sile po przejechaniu ~300km na poziomce.
Ja akurat lubię mieć mocno zasznurowane (zarzepowane?) buty, ale ogromne znaczenie ma ustawienie bloków - przód, tył, lewo, prawo.
Dlatego bloki w obu butach mam ustawione niesymetrycznie.
(jeśli dotyczy to SPDów)
Osobiście miałem problem do czasu KMT II, na nim nieco pozmieniałem mocowanie lewego bloku i jest troche lepiej a na KMT już więcej problemu nie było - tak więc polecam poeksperymentowanie z ustawieniem bloków :)
Nadal twierdzę, że trzymanie się stwierdzeń o ilości cm nad siedziskiem nie ma sensu i odniesienia, a to ze względu wspomnianej wcześniej oczywistej zasady mówiącej o tym: każdy (!) ma inną budowę ciała, już to chociażby ze względu płci.
Sądzę, że żaden z was nie wyznaczył sobie osi pracy swojego biodra - nieprawdaż?!
Inną kwestią jest wytrenowanie i przyzwyczajenie organizmu do wysiłku w takiej a nie innej pozycji ciała.
Z stwierdzeniami dotyczącymi obuwia jak najbardziej się zgadzam. W moim przypadku różne buty (i to zmiennie-różnie zaciągane) powodowało różne reakcje nóg.
Ze swoich obserwacji dodam, że także samo siedzisko-fotelik wpływa na nogi. W zależności jak się usadowiłem na foteliku występowały inne odczucia z nogami przy tych samych butach, tak samo zawiązanych.
Sprawa nie dotyczy SPD tylko platformówek i wygodnego, sportowego obuwia. Kwestia sznurowania też raczej odpada, więc pozostaje już tylko pozycja stóp względem serca. Cierpnięcie - o ile mi wiadomo - jest wynikiem niedokrwienia, więc może zmiana trybu pedałowania na bardziej angażujące ścięgna achillesa oraz palce nóg wymuszające tym samym lepsze krążenie krwi w stopach.
Obniżenie supportu nie bardzo wchodzi w grę ze względu na bezpieczną odległość pięt od asfaltu. Z kolei podniesienie siedziska podniesie środek ciężkości i zwiększy opór powietrza. No cóż ... widocznie zdrowotne 5-cio minutowe przerwy na batonika i mineralną są nadal wskazane ;-)
Możesz mieć ucisk siedziska w miejscu między udem a pośladkami to raz a dwa, kręgosłup Twój nie znosi kąta w jakim siedzisz w siedzisku, to może być kwestia nie wielkiej różnicy w stopniach a jednak znacząca. Mrowienie to z pewnością problem z siedziskiem i przy tym bym kombinował.:)
W Jamniczku mam prawie 35cm różnicy (+175 korby). Miewałem mocno położono fotelik (12*). Wszyscy mówili, że się nie powinno dać, ale zap.. bez litości i nie było problemów. Ale to może dlatego, że tylko krótkie trasy jeździłem, żadnej dłuższej Jamniczek nie zaliczył :P
Może jedynie początkowo stopy mi się zsuwały z pedałów (na platformach), założyłem SPD. Z powodu bezpieczeństwa (słąba widoczność) podniosłem fotelik do 23*. Dalej brak problemów.
Na "Dzidzie" pomimo że ma znacznie mniejsze przewyższenie, to stopy czasami mi drętwieją. Fotelik mam znacznie bardziej podniesiony (około 30*). Muszę obniżyć i zobaczyć czy będzie poprawa. Jednak w przyszłym roku będę dalej mało jeździł :D
Kwestia na 100% jest w innym miejscu. Musisz poszukać "gdzie jest niewygodnie" i prawdopodobnie będzie to właśnie to miejsce.
Niestety stan zdrowia (wydolność krążeniowa w szczególności) ma dość poważny wpływ na to. Ale to już nie dyskusja na to forum.
Witam.
Moim zdaniem człowiek jest stworzony do pozycji pionowej każda inna pozycja sprawia dyskomfort pomijając sen nocny gdzie też zminiamy pozycję i nie zawsze świadomie