W nadchodzącym czasie pojawi się kilka interesujących brevetów:
Brevet 1000 km ? Pomiechówek ? 15-18 czerwca 2016
15 czerwca @ 18:00 ? 18 czerwca @ 21:00
http://www.brevety.pl/event/brevet-1000-km-pomiechowek-15-18-czerwca-2016/
To chyba Specjals dla Pająka i Hansglopke'a ;)
Brevet 200 km ? Kaszuby ? 16 lipca 2016
16 lipca @ 08:00 ? 21:30
http://www.brevety.pl/event/brevet-200-km-kaszuby-16-lipca-2016/
Brevet 200 km ? Bieszczady ? 23 lipca 2016
23 lipca @ 08:00 ? 21:30
http://www.brevety.pl/event/brevet-200-km-bieszczady-23-lipca-2016/
Brevet 300 km ? Miechów ? 30 lipca 2016
30 lipca @ 08:00 ? 31 lipca @ 04:00
http://www.brevety.pl/event/brevet-300-km-miechow-30-lipca-2016/
Brevet 200 km ? Białystok ? 7 sierpnia 2016
7 sierpnia @ 08:00 ? 21:30
http://www.brevety.pl/event/brevet-200-km-bialystok-7-sierpnia-2016/
Brevet 200 km ? Pomiechówek ? 17 września 2016
17 września @ 08:00 ? 21:30
Osobiście oczywiście nie jestem zainteresowany brevetem w Pomiechówku 1000km z oczywistych względów, ale... może się ktoś skusi. Na liscie startowej widnieje kilka nazwisk z Forum Podróże Rowerowe.
Pozostałe brevety jak najbardziej wchodzą w grę - więc jakby ktos chciał to może dałoby się wystawić kilka poziomek ;)
Z moich stron mogę polecić zupełnie nieoficjalną imprezę ;)
https://www.facebook.com/events/1022297097848300/
Szczegółowe informacje
Maraton rowerowy "AKTYWNIE DLA RAFAŁA" odbędzie się w dniach 16-17 lipca 2016r., każdy uczestnik będzie mógł wybrać jedną z czterech tras lub dołączyć w dowolnym miejscu na trasie przejeżdżając dowolną ilość km według swoich możliwości.
Limit czasu do pokania tras to 24h.
CELEM IMPREZY JEST:
- Zbiórka pieniędzy na leczenie i rehabilitację przyjaciela i miłośnika turystyki rowerowej Rafała Siemińskiego,
- Propagowanie zdrowego trybu życia, aktywnego wypoczynku i rekreacji,
- Sprawdzenie granic własnej wytrzymałości fizycznej i odporności psychicznej, w szczególności podczas 24h jazdy rowerem,
- Integracja rowerzystów z różnych miast i gmin.
WPISOWE:
- Opłata (25 zł) w całości przeznaczona jest na leczenie i rehabilitację Rafała Siemińskiego
Trasy:
TRASA RODZINNA - ok 20 km
TRASA MINI - ok 110 km
TRASA MEGA - ok 245 km
TRASA GIGA - ok 365 km
TRASA ULTRA - ok 512 km
DLA KAŻDEGO UCZESTNIKA PRZEWIDZIANO:
- koszulkę okolicznościową (ilość ograniczona),
- opaskę odblaskową,
- ciepły posiłek (trasa giga, mega, ultra),
- kiełbaskę na ognisko (trasa mega , giga),
- niezapomniane wrażenia,
- krótką noc lub nieprzespaną noc,
UWAGA! Osoby oraz instytucje, które zechcą wesprzeć akcję "AKTYWNIE DLA RAFAŁA", a nie będą mogły fizycznie być tego dnia z nami prosimy o wpłatę darowizny na konto Fundacji:
Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym ?SŁONECZKO?
Stawnica 33
77-400 Złotów
SBL Zakrzewo
Nr konta: 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010
Tytułem: Rafał Siemiński 34/s
Storm mnie wysyła na 1000, Szydziu na 500kę..
A ja grzecznie chciałem się zapytać, czy ktoś może na Kaszuby chce się wybrać, taka krótka i przyjemna trasa bez punktów żywieniowych co godzina..
@Pająk - ja się przymierzam jakby co. Korci mnie też brevet w... Bieszczadach...
Poza tym na 90% - Miechów, Białystok i Pomiechówek.
Tak w ogóle to tu jest relacja online z przejazdu na Brevecie 1000km:
http://app2.trackcourse.com/view/brevet2016-1000km-pomiechowek
Cytat: pajak_gdynia w Czerwiec 15, 2016, 22:40:03
Storm mnie wysyła na 1000, Szydziu na 500kę..
Ja to Cię mogę zaprosić na trasę rodzinną 20 km - ponoć ją prowadzę ;)
Drodzy
To już za momencik, już za chwileczkę:
http://www.brevety.pl/event/brevet-200-km-kaszuby-16-lipca-2016/
Jak rozumiem, poza Francem i mną są jeszcze inni chętni, którzy do tej pory się nie ujawnili jeszcze? ;)
Zwróćcie proszę uwagę na to, że jakby nie było jest to Rumia, czyli tuż obok Zatoki Gdańskiej, a więc morza :)
Jeśli chodzi o nocleg - widzę, że są pokoje, ale nie wiem czy nie tnaiej by było skorzystać z namiotu na nieodległym kempingu.
Go up! ;)
Pogoda na brevet:
http://www.twojapogoda.pl/polska/pomorskie/gdynia/16dniowa
Wygląda interesująco. bez upału ale i bez specjalnych opadów.
Byłem, pojechałem.. Właściwie to o mało co pojechałem, bo oczywiście udało mi się zaspać :) Nawet śniadanie zjadłem na stacji benzynowej. Wystartowałem z 30minutowym opóźnieniem.
8:05 w trasie. 7:20 czas jazdy.
1560m wspinaczek. Około 10% trasy to dość trudne podjazdy (>5%)
Pogoda.. W sumie była idealna, może z rana trochę za zimno. Do 13 pełno chmur, potem rozpogodzenia.
Pierwszych ludzi (delta około 20minut) spotkałem już na pierwszej 50ce. Na pierwszym punkcie poszło dość sprawnie (poza tym, że punktu-kasy nie mogłem znaleźć i się trochę kręciłem). Paru chłopaków oglądało "zbiornik", a mimo to strata 7min.
Druga 50ka.. Spotkałem "Oprychów" i tak sobie z nimi jechałem. Odskakiwali-doganiałem i tak w kółko. Po przejeździe "głównego" asfaltu stan dróg się pogorszył (łaty.. w dodatku pod dość ostrą górkę), siła, godność i wspomnienie pizzy jednak poganiały. Zdecydowanie gorzej (średnia 25km/h). "Pizza" to był killer. Zjadła 17minut..
Najprostszy odcinek trochę taki "kryzysowy". Nie chciało mi się jechać, na szczęście znajome "Oprychy" mnie wyprzedziły i pojechałem z nimi na stację. Na stacji.. tragedia. Z 10 "naszych" i jeszcze rodzina Rumunów. Cukiereczki, hot-dogi, nie takie.. Nerwy brały. Sama pieczątka to 10 minut! Żeby było jeszcze gorzej, to tylko ruszyłem a power-bank zaczął piszczeć że chce nowe baterie. Potem jeszcze zjazd na boczną.. gdzie przeszedłem przejściem dla pieszych wymuszając na "drugim" sznurku zatrzymanie..
Teoretycznie najprostszy odcinek (zawsze pamiętałem to jako "ciągle z górki") nie okazał się tak zupełnie z górki. Masa krótkich podjazdów po 5%. Do samej Rumii było z górki .. ale na dole światła i kolejne 2 minuty odpoczynku. A jeszcze jakiś siku-stop by się przydał (tylko nie ma gdzie). Końcówkę to już da się przeżyć..
Meta. Rozsłoneczniona twarz Pani Organizatorki lepsza niż medal na Kaszeberunda. Zjadanie "nadmiarowych" bananów, batoników, popijanie niezdrową wodą (gazowana) to druga nagroda. No i w końcu udało się pogadać z innymi uczestnikami.
Dwa tygodnie regeneracji to jednak ciut za mało, noga tak jakoś nie podawała jak powinna. Pomimo nienajlepszego wyniku maraton uważam za udany.
Franc, masz pozdrowienia od kolegi z ekipy z Pomiechówka.
Czy któryś z brevetów był po równym asfalcie (w całości)? Czy jest w ogóle jakaś impreza szosowa wytyczona nie po wertepach?
Przypominam, że już 17 września kolejny brevet - w Pomiechówku, 200km.
http://www.brevety.pl/event/brevet-200-km-pomiechowek-17-wrzesnia-2016/
Jak zwykle, jestem w stanie przewieźć 4osoborowery.
BartekZ - wydaję, mi się, że jak odczepisz kufer, to dam radę zapakować twój rower na bagażnik samochodowy.
Cytat: Franc w Wrzesień 06, 2016, 21:22:38
Jak zwykle, jestem w stanie przewieźć 4osoborowery.
BartekZ - wydaję, mi się, że jak odczepisz kufer, to dam radę zapakować twój rower na bagażnik samochodowy.
1) pewnie i tak trzeba by przerobic uchwyty, bo moj rower zlapany typowo jednym sie zlozy
2) jak odczepie kufer, to nie bede mial w czym picia itp. wiezc. No chyba, zeby go przewiezc osobno i na miejscu zamontowac...
Takze roboczo nastawiam sie na podciag.
Cytat: Franc w Wrzesień 06, 2016, 21:22:38Jak zwykle, jestem w stanie przewieźć 4osoborowery.
Jedno osoboroweromiejsce poproszu :)
Zgłaszam zainteresowanie tymże brevetem.
Z Krakowa będę ruszał w piątek rano(bo sprawy do załatwienia w piątek w m.st.) i potem w sobotę rano z Wawy do Pomiechówka na start.
Po brevecie powrót do Wawy, i nieco później wystartujemy do Krakowa.
W Wawie pewnie będę startował z Ursynowa, czy gdzieś tam.
Jakby ktoś się pisał na przewóz osoby + rowery, to zapraszam do kontaktu, w celu ustalania szczegółów oraz sprawdzania czy, i w jakiej ilości się z rowerami mieścimy.
Jeżeli ktoś inny może przewieść więcej rowerów(a ludzi już nie), przyczepka,busik, etc. to nie ma problemu żeby parę osób zmieściło się do mojego samochodu(4 miejsca w takim przypadku)
Bagażnik na rowery jest typu "na tylnej klapie", taki co łapię za górną rurę pionowego.
Patyk-bajk pasuje na bagażnik idealnie, a jeśli jakaś dziwaczna rama pokrzywiona, to trzeba sprawdzić czy się mieści.
Bez demontowania foteliku/ów, na bagażniku zmieszczą się dwie poziomki, z demontażem może 3. Lub dwie poziomki i jeden pionowy.
Jeden (mój na pewno) zmieści się jeszcze do środka po długości z złożoną 1/3 tylnego siedzenia gdy zdemontują się koła.
BartekZ: co ty, oczywiście, że kufer do bagażnika i podczepiany na miejscu. Ja tak robię, bo jak bym jechał z kufrem, to by mi klapę urwało.
Ja wożę rowery stojące w rynienkach na kołach i łapane paskami do bocznych wsporników sterczących pomiędzy rowerami.
Ja startuję z Piaseczna (prawie) i mogę gdzieś w wAw zebrać załogę. Najlepiej, żeby to było w bliskości obwodnicy.
Cytat: Franc w Wrzesień 07, 2016, 15:05:25
BartekZ: co ty, oczywiście, że kufer do bagażnika i podczepiany na miejscu. Ja tak robię, bo jak bym jechał z kufrem, to by mi klapę urwało.
Ja wożę rowery stojące w rynienkach na kołach i łapane paskami do bocznych wsporników sterczących pomiędzy rowerami.
Ja startuję z Piaseczna (prawie) i mogę gdzieś w wAw zebrać załogę. Najlepiej, żeby to było w bliskości obwodnicy.
OK, nie wiedzialem czy rowery wozisz na klapie czy na dachu. Tak czy siak moj kufer jest duzo wiekszy (w sensie obrysu) niz Twoj, wiec widze ryzyko, trzebaby przymierzyc wczesniej czy oba naraz wejda. Odczepianie i przyczepianie bagaznika to tez dodatkowe kilkanascie minut kosztem snu. Dzieki, ale ja jednak zostane przy pekapcu:)
BartekZ: ok, twój wybór :)
@Franz - nam i Makenzen pasuje Krańcowa :D
Hej, a jak tam sprawa z kaskami wygląda ?
Bo widzę że w regulaminie , Art.5 "Każdy uczestnik zobowiązany jest w czasie wyścigu do jazdy w kasku sztywnym."
Jako przedstawiciel ACP i organizator, co nieco wiem o regulaminie BRM ;) i nigdzie nie ma mowy o obowiązkowych kaskach, tylko o obowiązku przestrzegania lokalnych przepisów, a wiemy że PoRD mówi że kasku nie trzeba.
Także wiem że brevet BRM to nie wyścig, no więc gdybym nawet jechał bez kasku, to nie postępuję niezgodnie z ostatnim akapitem Art.5. ;) bo uczestniczę w brevecie, a nie wyścigu ;)
No więc pytanie, czy ktoś jechał już bez kasku ? Czy organizator jest uparty na noszenie tego że kawałku styropianu rodem z piekła ?
W sensie że nie pozwoli startować bez, albo zdyskwalifikuje jeżeli okaże się że ktoś jechał bez kasku.
Ja tam zawsze jeździłem w kasku (bo mam na nim lusterko, bez którego nic nie widzę do tyłu).
Storm jeździ zawsze w kasku, bo tam ma kamerę i lampy....
O, to Storm nie postępuje zgodnie z regulaminem BRM, który nakazuje żeby światła były na stale przymocowane do ROWERU, a nie do rowerzysty czy jego ubrania ;)
PoRD chyba także coś mówi o czymś takim że rower ma posiadać oświetlenie, a nie że kierujący pojazdem ma być oświetlony ;)
@trajk-o-ciklista - wystawisz mi za to mandat, plssss? ;)
Lampka na kierownicy ma swoje wady - nie da się czasem oświetlić miejsca w które patrzę i nie widzę czegoś co zobaczę po skręcie. Dlatego w niektórych samosmrodach nawet światła były sterowane przez skręt kół.
Poza tym w nocy bardzo wygodnie jest mieć czołówkę bo ułatwia niesamowicie wiele rzeczy, napraw przy rowerze etc.
A lampkę przy rowerze oczywiście mogę mieć w każdej chwili - wystarczy, że zamontuję uchwyt na kierownicy :)
@trajk-o-ciklista - a tak w ogóle będziesz w Pomiechówku?
Cytat: storm w Wrzesień 13, 2016, 17:19:29
@trajk-o-ciklista - wystawisz mi za to mandat, plssss? ;)
Mandat to nie, ale mogę DSQ jak przyjedziesz do Serbii na brevet ;)
Czołówka/kaskówka, jako dodatkowe oświetlenie - no czemu nie.
W twoim przypadku, czyli niskiego lowracera, w zasadzie nie ma z światłem umieszczonym na głowie żadnego problemu w zasadzie,
jeżeli tylne jest zawsze skierowane tam gdzie trzeba, by było zawsze widoczne nawet gdy głowę obracasz.
Więc może bym przymrużył oko jednak ;)
Cytat
@trajk-o-ciklista - a tak w ogóle będziesz w Pomiechówku?
Tak tak, będę. Kask, or not ;)
Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek dam się wyciągnąć na coś takiego jak brrrrr!evet... A tu proszę:
http://makenzen.bikestats.pl/1516502,Jak-to-Makenzia-randonneurem-zostala.html
Pierwsze 200? Bolało coś? Teraz musisz sprawdzić 300.
Gratulacje.
Po 1000 też nie boli. ;D
Pierwsze :) Bolało przez pierwsze pół niedzieli.
Na 1000 potrzebowałabym tak ze dwa tygodnie ;)
W każdym razie dziękuję :)
Ładnie :) Gratki :)
Cytat: Makenzen w Wrzesień 19, 2016, 20:03:08
Na 1000 potrzebowałabym tak ze dwa tygodnie ;)
Po pierwszej dwusetce też tak myślałem.