Pamiętacie pewnie jeszcze taką lekturę, w której główna bohaterka przez pół książki wracała z kościoła ;)
Mam ochotę zobaczyć jakiś wycinek tych terenów z poziomu poziomu. Trzeba by w tym celu jakoś doturlać się do litewskiej granicy, np. do przejścia granicznego w Berżnikach, i popedałować sobie nad Niemen, a konkretnie do Druskiennik (55 km w jedną stronę) i tam zanocować. Myślę zatem, że byłaby to wycieczka do zrobienia w weekend. Termin, o którym myślę, to początek października, można by przy okazji na grzyby wyskoczyć :) Byłby ktoś chętny na taką wyprawę?
Mój kolega. Ale on to kajakiem nie rowerem ;) Ma tam wielką rodzinę więc baaardzo często wita w tamtych stronach. :)
Ja bardzo chętnie - ale czy to aby już nie za zimno na takie kempingowanie pod namiotem o tej porze roku? Może lepiuej we wrześniu?
A może Mazury zwiedzić po-sezonowo przy okazji? ;)
Bywam na Litwie ,kiedyś nawet zaliczyłem śniadanie nad Niemnem. Jest tam mały ruch samochodowy i raczej płasko, więc bardzo przyjemnie się pedałuje.
Z żoną na trajkach jesteśmy za, ale może rozważmy termin wrześniowy (dzień dłuższy, trochę cieplej).
Chętnie odwiedzę tamte strony.
Stormie, we wrześniu nie dam rady. Zaraz po długim weekendzie mam ciurkiem dyżury w robocie, potem od 6 do 21 września nie ma mnie w PL, a po powrocie znów dyżury ciurkiem aż do października. Poza tym nie miałam na myśli nocowania w namiocie, ino w jakiejś kwaterze, w Druskiennikach tego pełno :) I jesień nad Niemnem może być zachwycająca! Pierwszy weekend października, rezerwuj wolne w robocie na piątek i poniedziałek :)
Aaaa, no skoro tak to czemu nie. Muszę się zastanowić - a Ty koniecznie zamów dobrą pogodę ;)
P.S. A co byś powiedziała na jakiś weekend 2-3 dniowy na Mazurach? Bo mnie ciągle jeszcze kusi ;)
Cytat: świeżak w Sierpień 12, 2014, 16:19:33Bywam na Litwie ,kiedyś nawet zaliczyłem śniadanie nad Niemnem. Jest tam mały ruch samochodowy i raczej płasko, więc bardzo przyjemnie się pedałuje.
Bywałem na Litwie. W tej części ruch samochodowy faktycznie jest niezbyt wielki. Jednak przyjemność potrafią popsuć górki (fakt, bardziej w stronę Wileńszczyzny) i grawiejka (albo piach ją zastępujący, dość częste w okolicach Druskienników). Jakby co, mam dość dobre mapy (zeskanowałem).
W Druskiennikach.. można się zamelinować w jakimś SPA. Ceny poza sezonem bywają dość atrakcyjne.
Cytat: storm w Sierpień 12, 2014, 19:50:03
Aaaa, no skoro tak to czemu nie. Muszę się zastanowić - a Ty koniecznie zamów dobrą pogodę ;)
Załatwione ;)
Cytat: storm w Sierpień 12, 2014, 19:50:03P.S. A co byś powiedziała na jakiś weekend 2-3 dniowy na Mazurach? Bo mnie ciągle jeszcze kusi ;)
Chyba dopiero w next roku to będzie realne... W sierpniu ani wrześniu nie będę miała ani jednego wolnego weekendu, a tym bardziej z "przyległościami".
Hmm... To, że jestem gdzieś tam w szerokim świecie (pozdro z Den Helder w Holandii) nie znaczy, że zapomniałam o wyprawie nad Niemen :) Termin: 3--6 października. Kierunek: Druskienniki. No to kto chętny?