Takiego prowadzenia łańcucha jak żyję nie widziałem :)
http://www.youtube.com/watch?v=S9qgRqIrvFM&feature=endscreen
A tu moim zdaniem przyszłość pochylający się velomobil :) http://www.youtube.com/watch?v=ePSAmFWRTVo
Co do prowadzenia łańcucha... To jest rzeczywiście dość nietypowe :) Osobiście bał bym się tak jeździć. Rower jest albo na tor, albo na szosę (pod osiągi) Bo raczej nie do rekreacji :D
Dosyc niefrasobliwie. Ale jak widac jest to na etapie uruchamiania, bewnie docelowo bedzie jakas oslona, bo to tak jakby trzymac szyje przy tepej pile lancuchowej :), ten przyklad pokazuje ze nie nalezy sobie narzuca. Ograniczen ;)
na chwilę obecną wieje hardkorem i latającymi uszami ;D Jakaś osłona, lub offset odsadzający łańcuch od boku głowy, bo na trasie to dekapitacja raczej pewna.
P.S.
Ciekawy sposób amortyzacji przodu
Nie wiem co lepsze: nogawki ubabrane smarem z łańcucha czy szyja.
W wczesnych latach wyścigów samochodowych był przypadek że zerwany łańcuch uciął głowę kierowcy ( wychylali się w bok żeby lepiej widzieć bo silnik z przodu dymił.) Chyba mythbusters robili o tym odcinek. Tu by poleciało najwyżej ucho, czego to się nie robi dla osiągów ;)