Świetny patent:
http://di.com.pl/news/47161,0,Wideo_dnia_Niezwykla_lampa_wykorzystujaca_grawitacje.html
Czyli tak: lecę na ryj z rowera, ale, że jestem przypięty do lampy, to ruchem ciała mojego generuję dość prądu, aby naładować komórę i dać mamie znać w którym szpitalu mnie składają do kupy ;D
A na poważnie- o ile lampka wytrzyma użytkowanie w zapylonym, afrykańskim środowisku, bez czyszczenia i dostępu do części zamiennych, to faktycznie może być niezły stuff.
Heh, to raczej ciekawostka niż temat rowerowy ;) Ale na upartego dało by się pewnie to zbudować z rowerowych częsci - 2-3 przekładnie zespołu korby i kasety połączonej łańcuchami tak żeby maksymalnie zwiększyć przełożenie + dynamo.
trochę sztuka dla sztuki,
sporo części mechanicznych
już były takie akcje z radiami na korbkę, są i latarki na korbkę.
Sporo części mechanicznych - kilka zębatek, reszta to elektronika i to raczej mało skomplikowana. Latarki i radia na korbkę, tak są ale żeby je naładować musisz poświecić czas na kręcenie korbką który jest dłuższy od podniesienia woreczka na pewną wysokość. Druga sprawa - kręcąc masz zajęte ręce, tu ten problem odpada.
skrzyżowanie starego zegara z latarką. Pomysłowe.