Witam
Jutro jadę na wycieczkę rozruchową na trasie Wejherowo - Bieszkowice - Gdynia. Ma być okno pogodowe. Szczegółowy przebieg trasy jeszcze do ustalenia, ale w zamyśle tak by była w miarę widokowa, z jakimś piknikiem (1 lub 2) nad jeziorkiem. Dystans około 70km. Dojazd do Wejherowa SKM-ką ruszającą o 8:00 z Gdańska Głównego. Wsiadam w Redłowie o 8.29 na końcu pierwszego składu.
Jakby ktoś miał ochotę na wspólną jazdę to zapraszam. Ostatnio coraz częściej widzę poziomych w 3M, więc może uda się zmontować jakąś ekipę do wyjazdów na poziomie (?).
ps. Aha, jeżeli nikt tutaj się nie zadeklaruje to nie gwarantuję, że będę się trzymać planu, np. mogę wyjechać wcześniejszą kolejką.
szkoda, że dopiero teraz dałeś znać.. Sobotę mam kompletnie zajętą :(
No szkoda, bo pierwszy raz ktoś z okolicy się odezwał. Nie byłem do końca pewny pogody. Prawdopodobnie za tydzień też będę jechał (decyzja w czwartek/ piątek na podstawie prognozy ICM). Na jednodniową Lębork - Gdynia przez jeziora Raduńskie albo dwudniową Kościerzyna - [wsch brzegiem jez. Wdzydzkiego] - Tuchola - Osie - Warlubie z biwakiem pod chmurką na Jeleniej Wyspie.
22-24.04 organizowana jest wyprawka z forum podróżerowerowe.info. Z jakimś tam prawdopodobieństwem będę jechał (ale z córą na foteliku.. więc na trekingu).
Szykuje się spora grupa, może chcesz zostać "największą atrakcją" rajdu? :)
Jakoś wcześniej nie trafiłem na te forum... zazwyczaj śledzę rwm.org.pl jeżeli chodzi o wycieczki. Nie mniej i tak preferuję bardziej kameralne i spasowane wypady. Poziomki mają inne problemy i spojrzenie na drogę niż piony. Mieszana ekipa to za dużo kompromisów. No chyba, że frakcja pionowa lubi asfalt i długie przeloty bez zsiadania z roweru (ja na treku nie lubię ani pierwszego ani drugiego ;)) oraz ma trochę w nogach.
A propo dziecka na rowerze to spotkałem rok temu szwedów, którzy mieli poziomą doczepkę dla dziecka, chyba właśnie taką: http://en.wikipedia.org/wiki/File:Recumbent_trailer_bike.jpg
Do poziomki dla dziecka jak znalazł i mógłbyś zostać atrakcją :).
Dzieciaka można zawsze wozić w przyczepce albo jeszcze lepiej w side-car'ze zwanym też bocznym wózkiem. Druga rzecz - nie jest dużym kłopotem zamontować fotelik do normalnego roweru - ja w IMK P7 tak montowałem, ktoś na Zlocie miał (na długiej trasie).
Więc Pająk: nie trzeba trekinga do wożenia dzieciaka, można tez normalnym rowerem.
Veni vidi... wyszedł taki łuczek Wejherowo - Linia - Mirachowo - Kartuzy - Rębiechowo - Wrzeszcz - Gdynai. Licznik pokazał 125km. Jak na moje kolana to w sam raz, a nawet ciut za dużo, bo pod końcem już mnie piekły. Pewnie by wyszło mniej jak bym tak radośnie nie jechał w dal do przodu Na poziomce trochę tak jest, że się jedzie jedzie, wszystko miga i dopiero po jakimś czasie przez rozum człowiek patrzy na mapę gdzie jest :). I tak kilka razy pojechałem za daleko o kilka kilometrów. Możliwe, że to też jest powiązane z tym, że na poziomce trudno mi się korzysta z mapy w trakcie jazdy, ale może o tym w technicznym wątku napiszę.
Co do samej trasy, to pod z względem estetycznym jeszcze za wcześnie na takie przeloty. Bure pola, łysawe lasy, tylko gdzie nie gdzie naturalne łąki i ugory w kolorze khaki. Kwiecień moim zdaniem zdecydowanie najlepszy na treka po lesie, gdzie już ptaki nieźle śpiewają.
Cytat: dracono w Kwiecień 15, 2012, 15:10:14
Kwiecień moim zdaniem zdecydowanie najlepszy na treka po lesie, gdzie już ptaki nieźle śpiewają.
Jadąc na poziomie możesz jeszcze te ptaki poobserwować.