Rama co prawda pospawana wczesną wiosną ubiegłego roku ale ostatecznie ukończony został tydzień temu.
(https://lh5.googleusercontent.com/-vA8h2ERKxfA/T29VuGix3AI/AAAAAAAAJGk/ewS8g_ZGEeA/s912/DSC06695.JPG)
(https://lh3.googleusercontent.com/-azcP-XyjwNE/T29VuE7nYcI/AAAAAAAAJG8/mtKWM4EkDto/s912/DSC06694.JPG)
(https://lh5.googleusercontent.com/-4m4R1QoPmkw/T29VuIZpADI/AAAAAAAAJGg/B3LGr7T2DF4/s912/DSC06696.JPG)
Cały album: https://picasaweb.google.com/113663826549422725409/MojePoziomkiProjektNr6CrankFowardDay6Bike
Projekt to luźne nawiązanie do rowerów day six bicykle:
(https://lh3.googleusercontent.com/-clgDjAHQUUc/TUW142DOqGI/AAAAAAAAD5U/0KgMfRPrphU/s341/day-6-Dream-SS-burgundy.jpg)
http://youtu.be/uQ-YFUn8i1s
http://www.youtube.com/watch?v=xkO5idpTJJY
Zamysł: wyluzowany, wygodny miejski krążownik na zakupy itp. Jazda - tak jak na filmiku, praktycznie wsiada się i jedzie 0 nauki itp. Daje się jeździć z plecakiem na plecach (dajemy go za oparcie mając daje zapiętego na ramionach.) Całkiem przyzwoity na podjazdach - zaleta nisko położonego supportu. Wady: tradycyjnie waga ( przesadziłem z oponkami po 1 kg sztuka, ale wyglądają całkiem fajnie ;) ) i długość. Aha i malowanie - nigdy więcej farby chlorokauczukowej na rower.. Kusi mnie żeby w przyszłości zbudować coś podobnego na kolach 20" żeby był jeszcze bardziej kompaktowy.
Piękna "maszynka"!:)
Może Twoje dzieło, zobliguje mnie do skończenia podobnego dzieła, które robię ponad rok i brakuje tylko oparcia.
Jak sprawuje się amortyzacja siedziska?
Masz na myśli oparcie? Dosyć wygodne choć jak bym miał je robić drugi raz to raczej dospawałbym do sztycy przedłużenie zamiast rozwiązania z mostkiem. Dzięki temu rozwiązała by się sprawa z mocowaniem bagażnika - patent w stylu bagażnika na sztycę. Tu standardowy bagażnik na sztyce nie wejdzie bo jest za mało miejsca między kołem na sztycą.
Na wypadek gdybyś miał na myśli siodełko - ono nie jest amortyzowane, jest za to spore ( z rowerka stacjonarnego) za amortyzację robi opona - slick kenda k 90 1.9 w praktyce kawał gumy dorównujący rozmiarowo oponom 2.2. Gdyby się ktoś uparł można wstawić sztycę amortyzowaną.
Cytat: Yin w Marzec 25, 2012, 19:50:58Aha i malowanie - nigdy więcej farby chlorokauczukowej na rower..
No to opowiadaj. Mimo że to inne farby gospodarcze, to olejna, jak i akryl wodorozcieńczalny lub akryl + parkietowy poliuretan bezbarwny dość dobrze wyglądają.
Na zakupy bez koszyka, bagażnika. Eeee to po waciki :D
Super rower prawie_że_pionowy. Bardzo mi się podoba. Ludzi takim nie przestraszysz, krowy nie przestaną dawać mleka, a psy nie będą tak przeraźliwie szczekać (jak to zwykle bywa przy przejeździe poziomej poziomki) Czy tylko jako miejski projektowany, czy też myślałeś o terenie?
Cytat: SAC w Marzec 26, 2012, 00:02:49Super rower prawie_że_pionowy.
SAC, chyba najbardziej znany crank-forward (Giant Revieve) nazywany jest rowerem poziomym :) Więc obowiązkowo i czym prędzej zmieniaj na prawie-że-poziomy :)
A faktycznie, rowery są niesamowicie wygodne. Szczególnie wtedy, gdy zamiast normalnego siodełka jest tzw ławeczka. Jechałem na wspomnianym Giancie z fotelikiem kubełkowym, zajefajnie się siedzi :)
Do sportu się nie nadaje.. ale na lekkie wycieczki czy "dla żony" superancka zabawka.
Cytat: Neverhood w Marzec 25, 2012, 23:38:27
No to opowiadaj. Mimo że to inne farby gospodarcze, to olejna, jak i akryl wodorozcieńczalny lub akryl + parkietowy poliuretan bezbarwny dość dobrze wyglądają.
No to opowiadam:
- siła krycia - tragedia, najgorsza farba jaką widziałem do tej pory - potrzeba było 5 warstw żeby nie przebijało 8 żeby wyglądało jako tako.
- rozlewność - znowu tragedia - gęstość farby dramatycznie mała, robiły się straszne sople i zacieki.
- czas schnięcia - padaka - po 24h w wietrzony pomieszczeniu jeszcze była delikatnie lepka.
- udaroodporność - 3.5/10 jak dla mnie czy czym daję 2/10 dla spreja 10/10 dla malowania proszkowego poliestrem.
- usuwanie - farba tworzy pseudo gumową powłokę - ni to zeskrobać że to zeszlifować papierem ściernym, może chemia do usuwania by to ugryzła.
Uprzedzając - farba była nowa, data ważności bodajże do 2014r
Cytat: Neverhood w Marzec 25, 2012, 23:38:27
Na zakupy bez koszyka, bagażnika. Eeee to po waciki :D
Z plecaczkiem jeżdżę jak wspomniałem, a jak bagażnik jest w planach.
Cytat: SAC w Marzec 26, 2012, 00:02:49
Super rower prawie_że_pionowy. Bardzo mi się podoba.
Dokładnie taki nieortodoksyjny mix piona z poziomem.
Cytat: SAC w Marzec 26, 2012, 00:02:49
Ludzi takim nie przestraszysz, krowy nie przestaną dawać mleka, a psy nie będą tak przeraźliwie szczekać (jak to zwykle bywa przy przejeździe poziomej poziomki)
Tyż prowda, reakcje człowieków do tej pory w 100% pozytywne.
Cytat: SAC w Marzec 26, 2012, 00:02:49
Czy tylko jako miejski projektowany, czy też myślałeś o terenie?
Jako miejski, ale w teren* na pewno wjadę.
*Czytaj leśne szutry, w góry, na jurę itp bym go nie zabrał nawet jak by mieli mi zapłacić ;) Noo chyba że na DH - wyciąg i z górki ;).
Cytat: pajak_gdynia w Marzec 26, 2012, 10:09:59
Więc obowiązkowo i czym prędzej zmieniaj na prawie-że-poziomy :)
Oj tam oj tam, ani on poziomy ani pionowy - ot taki jeżdżący fotel ;)
Cytat: pajak_gdynia w Marzec 26, 2012, 10:09:59
Do sportu się nie nadaje.. ale na lekkie wycieczki czy "dla żony" superancka zabawka.
Pierwotnie był budowany dla ojca bo zażyczył sobie coś wygodnego z wyprostowaną pozycją, ale że rower zwraca na siebie jednak więcej uwagi niż pion to rodzić jest lekko stremowany ;) Inna sprawa że wagowo mógłby wyjść lepiej żeby starsza osoba mogła z nim bez problemu chodzić po schodach.
Cytat: pajak_gdynia w Marzec 26, 2012, 10:09:59
Cytat: SAC w Marzec 26, 2012, 00:02:49Super rower prawie_że_pionowy.
SAC, chyba najbardziej znany crank-forward (Giant Revieve) nazywany jest rowerem poziomym :) Więc obowiązkowo i czym prędzej zmieniaj na prawie-że-poziomy :)
A nie, bo to rower poziomy ale prawie_że_pionowy. A odwrotnie by był pionowy ale prawie-że-poziomy. Także moja nazwa uznaje jego poziomość. :)
Yin, ile waży?
Cytat: Yin w Marzec 26, 2012, 16:24:47
No to opowiadam:
- siła krycia - tragedia, najgorsza farba jaką widziałem do tej pory - potrzeba było 5 warstw żeby nie przebijało 8 żeby wyglądało jako tako.
- rozlewność - znowu tragedia - gęstość farby dramatycznie mała, robiły się straszne sople i zacieki.
- czas schnięcia - padaka - po 24h w wietrzony pomieszczeniu jeszcze była delikatnie lepka.
- udaroodporność - 3.5/10 jak dla mnie czy czym daję 2/10 dla spreja 10/10 dla malowania proszkowego poliestrem.
- usuwanie - farba tworzy pseudo gumową powłokę - ni to zeskrobać że to zeszlifować papierem ściernym, może chemia do usuwania by to ugryzła.
Rozprowadzałeś tą farbę natryskowo, czy pędzlem ew. wałkiem?
Co do siły krycia, w mastodoncie za bardzo rozcieńczyłem biały akryl i 7 warstw poszło. Wiem co to za ból.
Rozlewność, mam rozumieć że była mało lepka i to malowanie było jak maczaniu w mleku?
Udaroodporność/usuwanie. Mam rozumieć , że średnio się spisuje na uderzenia np. szybko odpada, rysuje się. Ale usunięcie jako całości jest porażką?
Cytat: Neverhood w Marzec 26, 2012, 22:19:42
Rozprowadzałeś tą farbę natryskowo, czy pędzlem ew. wałkiem?
Natryskowo.
Cytat: Neverhood w Marzec 26, 2012, 22:19:42
Rozlewność, mam rozumieć że była mało lepka i to malowanie było jak maczaniu w mleku?
Coś w ten deseń - normalnie farba po naniesieniu bardzo cienką warstwą nie spływa, chlorokauczuk niestety mimo cienkiej warstwy robi sople.
Cytat: Neverhood w Marzec 26, 2012, 22:19:42
Udaroodporność/usuwanie. Mam rozumieć , że średnio się spisuje na uderzenia np. szybko odpada, rysuje się. Ale usunięcie jako całości jest porażką?
Powiedziałbym że umiarkowanie uderzenia znosi ok. Powłoka jest jak wspominałem podobna do gumy - niestety miękkiej gumy. Z początku chciałem usunąć pierwsze 3 warstwy papierem ściernym, niestety schodziło bardzo opornie - coś jak szorowanie spalonej patelni.. Jednocześnie przeprowadziłem testy na pomalowanym surowym kawałku stalowej rury- farbę łatwo zarysować gwoździem, ba nawet paznokciem. Ostatecznie wygładziłem sople bardzo drobnym papierem ściernym i wypolerowałem całość pastą polerską. Efekt jest taki że z 5 metrów rama wygląda ok, ale jak się przyjrzeć wydać że lakier nie jest idealnie równy na całej powierzchni.
Skoro natryskowo, to rzeczywiście niewesoło. Trzeba unikać chlorokauczuka. A ja chciałem tym maznąć podnóżek podwójny na czarno.
A jak byś porównał tą farbę do innych gospodarczych farb (np. olejna, akryl wodorozcieńczalny inne? ). Oczywiście też malowanych natryskowo.
Akrylem się jeszcze nie bawiłem, olejna jest całkiem ok ale jest znacznie mniej odporna jak proszek. Do roweru trzeba by śmignąć ja z wierzchu jakimś twardym lakierem bezbarwnym i zabezpieczyć najbardziej narażone na przetarcia / uszkodzenia miejsca taśma bezbarwną wtedy powinna wytrzymać 2-3 sezony w dobrym stanie.
Z proszkiem jest ten problem, że coraz częściej krzyczą sobie już ponad 200zł za rower. A i nie można sobie poszaleć wzorkami.