Wpisujmy pomysly dla Makenzen :)
Sytuacja z 1,57 http://youtu.be/gTenDvdaEvY ( ten podjazd ) i jakieś zabawne dialogi między sapiącymi ROAMowiczami ;)
(Btw całość warta obejrzenia, świetne zjazdy po drodze).
@YIN - ZAJE....BISTE!!!!! :D
Aż zacząłem mieć ochotę na posiadanie takiego velo z owiewką... Tylko jak tym przejechać w korku? :]
Mi się wydaje, że w korku to się... stoi... a wtedy to jedno dodatkowe przełożenie (tak jakby na "luzie") i wentylator zamontowany żeby się nie ugotować... No i sobie stoisz w korku i pedałujesz a tu ci wentylatorek w środku chłodzi...
A co do komiksu to może pomyśleć o takim charakterze "szalonego wynalazcy" co dla głównego bohatera (GB) KONSTRUUJE różne rowery (nie koniecznie poziome) i pewnego razu majstruje jakiegoś kozackiego pozioma na którym GB pakuje się w jakieś tarapaty (np. ratuje jakąś nadobną dziewicę próbującą wydostać się z jadącego 80km/h furgona). Okazuje się, że dziewczyna nie do końca jest człowiekiem czy coś (o już wiem! dziewczyna jest chwilowo w stanie zwiększyć siłe, wytrzymałość, refleks, itd. przez wszystkie zmysły GB. ALE! Nie wszystkie na raz /to może np. zależeć od rozwoju GB - z rozwojem historii są w stanie osiągać coraz więcej/... Fakt, że żeby dobrze rozwinąć akcję trzeba by jazdę na rowerze rozszerzyć do pionów:/ Bo na poziomie po dachach budynków raczej mogło by być problemem... I już mamy niezłe SF.
A! Muszę jeszcze wymyślić czarny charakter! Oczywiście poza oczywistymi działaniami rządowymi mającymi na celu złapanie tej dziewczyny musi być jeszcze trzecia strona konfliktu. Ta bardziej przebiegła i nieprzewidywalna...
Cytat: NPX w Sierpień 24, 2011, 10:05:36
A! Muszę jeszcze wymyślić czarny charakter! Oczywiście poza oczywistymi działaniami rządowymi mającymi na celu złapanie tej dziewczyny musi być jeszcze trzecia strona konfliktu. Ta bardziej przebiegła i nieprzewidywalna...
UCI i jakieś zbrojne ramię tej organizacji ;)
Jako zbrojne ramie UCI może wystąpić grupa szosonów, która jak powszechnie wiadomo, jest samo zuo.
Pamiętajcie, że policja też na "bajkach" jeździ! A nasz bohater nie do końca jest osobą żyjącą zgodnie z literą prawa "drogowego"...
Na początku mogła by być jeszcze taka grupka szoszonów co to są znajomymi GB powiedzmy z czasów szkoły/studiów... Powiedzmy, że się nie lubią, a nasz GB robi z nich miazgę na pozimie i tworzy się grupka "czcicieli" naszego GB, którzy nie koniecznie muszą wiedzieć, że on ma pomoc dziewczyny ze zdolnościami "para coś tam"!
Co do UCI to oni mogą zawzięcie walczyć z "profesorkiem" bo ten wymyśla rowery "niezgodne ze standardami"! Później może dojść do koalicji UCI-organizacja rządowa w walce z naszym "trio"!
A UCI rzeczywiście może mieć jednostki szoszonów... Szoszony biorą jakiś drag powiedzmy, że nazywa się PureEvil, który "...zasadniczo zwiększa tężyznę fizyczną..." O ile się nie mylę UCI ma siedzibę we Francji (poprawcie jeśli nie). Pewien Gal też kiedyś brał coś takiego:) ale to był pozytywny bochater... Powiedzmy, że lider jednostki szoszonów zacznie delikatnie "uderzać" do dziewczyny... A później okaże się, że to wcale nie taki zły koleś, który przejdzie na odpowiedni poziom... I zaczynamy troszkę mniej oczywisty wątek miłosny (można by go skomplikować, np. GB ma psycho-więź z bohaterką i tej więzi nie mogą zerwać, ale nic między nimi nie ma! potem na scenę wchodzi lider szoszonów /były lider/, ciekawa sytuacja na wątek uzupełniający)...
A tak swoją drogą to czy na stronie UCI jest coś o poziomkach ??? bo tak na pierwszy rzut oka nie widzę >:(
Cytat: NPX w Sierpień 24, 2011, 11:14:29
A tak swoją drogą to czy na stronie UCI jest coś o poziomkach ??? bo tak na pierwszy rzut oka nie wi
a co ma byc ? UCI wyklucza jako "nielegalne" wszystkie odstepstwa od swoich pomysłów :)
UCI uznaje
Szoszonów
BeeMXsiarzy
eMTeBowców
Trialowców
Mam!
szalony prezes / naukowiec z UCI chce przejac kontrole nad niesfornym swiatem poziomych, chce zdelegalizowac wszelkie eksperymenty i ujednolicic standard roweru poziomego, na ktorym sie siedzi bokiem do kierunku jazdy, ma obowiazkowo daszek z coroplastu ;)
reszta jest fuj ;)
Psik! Żadnego SF - a fuj ;) akceptuję jedynie fantasy, ale tam poziomki niezbyt pasują chyba ;)
Ok! może być fantasy! Ze zdolności typu PSi robimy magię /o jeszcze lepiej bohaterka jest czymś w rodzaju elfa albo syreny/ co nadal daje nam możliwość wykorzystania jej zdolności przej instytucje militarne! Profesorek dalej może wymyślać rowerki tylko, że dodatkowo bawi się alchemią! Prezes uci to wcielenie hmmm... szatana? no jak samo zuo to szoszony to demony będą więc będą EXTRA silni i nic nie będą łykać... No i już całkiem niezłe fantasy z SF zrobiliśmy...
Szosony nic nie będą łykać ?????????????????? Nie może być, w to nikt nie uwierzy :D
DOBRA! SZOSZONY DEMONY WCINAJĄ MAGICZNE GRZYBY... KTÓRE HODUJE DLA NICH SPECJALNA SEKCJA UCI! RÓŻNE GRZYBY RÓŻNE ZDOLNOŚCI... KAŻDY DEMON DOSTAJE GRZYBY ODPOWIEDNIO DOBRANE DO SWOICH PREDYSPOZYCJI...
Cytat: storm w Sierpień 24, 2011, 07:10:54
Tylko jak tym przejechać w korku? :]
Niestety, przejazd raczej tylko z innymi zakorkowanymi chyba że ktoś uprzejmy zrobi trochę miejsca. W bok też nie za bardzo jest jak uciec bo kołami 20" większego krawężnika nie podjedziesz.
Cytat: NPX w Sierpień 24, 2011, 10:05:36
Bo na poziomie po dachach budynków raczej mogło by być problemem...
Oj tam oj tam:
(http://www.recumbents.com/wisil/aa/NoComXgames.jpg)
;)
Cytat: Makenzen w Sierpień 24, 2011, 11:50:03
Psik! Żadnego SF - a fuj ;) akceptuję jedynie fantasy, ale tam poziomki niezbyt pasują chyba ;)
Dobre SF nie jest złe, ale jak nie to może streampunk?
(http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRFsuAzIULovRFQpcGj3PK5LaKlQkOESjvTwrXy6RB09v03U1Dc)
Zawsze można iść na kompromis - poziom Delorean podrzucający w czasie ;)
W jednym odcinku szarża na no-comie z lancą na smoka, w drugim wyścigi poziomek na marsie ;)
Cytat: NPX w Sierpień 24, 2011, 12:57:02
DOBRA! SZOSZONY DEMONY WCINAJĄ MAGICZNE GRZYBY... KTÓRE HODUJE DLA NICH SPECJALNA SEKCJA UCI! RÓŻNE GRZYBY RÓŻNE ZDOLNOŚCI... KAŻDY DEMON DOSTAJE GRZYBY ODPOWIEDNIO DOBRANE DO SWOICH PREDYSPOZYCJI...
To będzie chyba podpadać pod jakąś ustawę ;) Potem dzieci się naczytają i będą po grzybkach jeździć ;) Chyba że coś w deseń Super Mario :).
Heh, poszukałem trochę i widzę że ktoś już wcześniej miał podobny pomysł:
http://www.bentrideronline.com/messageboard/showthread.php?t=17493
http://www.bodkini.com/Reiyou/0005/0005E/0005E.htm
YIN! CZY TEN KOMIKS SUGERUJE, ZE NA ROWERACH /PION CZY POZIOM/ NIE MA ŻADNYCH "CUTE GUYS"...? JEŚLI TAK TO JA NIE WIEM...
CO DO TEGO GOŚCIA W POWIETRZU... JA CHCĘ ZOBACZYĆ WIĘCEJ!
A co do grzybów... Wiesz one nie mają być halucynogenne... poza tym da się PEGI +18 i jest git...
Cytat: NPX w Sierpień 24, 2011, 14:45:46
YIN! CZY TEN KOMIKS SUGERUJE, ZE NA ROWERACH /PION CZY POZIOM/ NIE MA ŻADNYCH "CUTE GUYS"...? JEŚLI TAK TO JA NIE WIEM...
Mi fabuła z samymi babeczkami na poziomach nie przeszkadza, ale co kto lubi ;)
Cytat: NPX w Sierpień 24, 2011, 14:45:46
CO DO TEGO GOŚCIA W POWIETRZU... JA CHCĘ ZOBACZYĆ WIĘCEJ!
Niestety, fotoszopka ;)
A może są elektryczni szoszoni? Jak w Mad Maxie bijący się o resztki baterii, które są pod kontrolą UCI (bo bez wspomagania to nie teges). No i oczywiście jakiś old-style szoszon ratujący GB?
Szoszoni kradną plany tajnego roweru. W pliku z planami są dane osobowe ludzi dających łapówki dla UCI. Złodzieje wchodzą w spółkę z Oszustami ( miłośnicy napędu elekt.) pragną wywieść plany do Chin, by tam zaczęto masową produkcję super tajnej ramy. W pościg za bandytami rusza na poziomie Strażnik Kujaw (Texasu). Dzięki swojej konstrukcji dogania złoczyńców tuż przed Chinską granicą.
Będziemy na zlocie. Kamerka się pewnie trafi, możemy kilka zwiastunów komiksu nakręcić.
Hehe, Hans, kupuję Twój pomysł :) Zamierzam również być na zlocie, właśnie walczę o wolne w robocie w tym czasie kosztem piątkowej Masy Krytycznej - ale cóż, albo rybki, albo akwarium ;)
Ludzie! Przeczytałem pomysły, wspaniałe! :o Moim skromnym zdaniem nawet nie na komiks, ale na RPG! Nieliniową, wielowątkową, z mnóstwem pobocznych fabułek. Zaraz bym zagrał! A żeby połączyć przyjemne z pożytecznym, komputer zasilany prądnicą na pedały. ;D
Dobra. Składając w całość swoje pomysły spróbujemy coś takiego. Na początek przedstawienie głównego bohatera w narracji z pierwszej osoby. Proszę pamiętać, że wszystko co poniżej to fikcja powstała w mojej głowie i na dobrą sprawę nie wiem po co w ogóle to piszę? To najprawdopodobniej nawet nie jest znośne. Więc UWAGA! dla własnego dobra i zaoszczędzenia czasu może powinniście uniknąć czytania tego co poniżej. ALE! Jeśli ktoś postanowi to jednak przeczytać... Niech Bóg świeci nad jego duszą! Proszę o konstruktywną krytykę i info czy mam to pisać dalej... Dla podkreślenia! Nic wcześniej w życiu nie pisałem i nie jestem humanistą... jestem bardziej ścisłowcem...
Kiedy otwierasz oczy myślisz pewnie coś w stylu: która to już? Co ja mam dzisiaj?? A tak! Szkoła, praca czy co kto tam ma? No cóż ja tak nie mam! Czemu? Pytaj się mnie, a ja ciebie a i tak nie wymyślimy. Po prostu wstaję bez narzekania i robię swoje bez większego rozpamiętywania nad tym że może dzisiaj będzie jakiś sprawdzian czy odpyta? Jak już musisz siedzieć na lekcji to słuchaj. Od samego słuchania można bez większego wysiłku przejść szkołę na trójkach i czwórkach? Zasadniczo to trójki są jak jakieś zadanie zadadzą a tych jak się pewnie domyśliliście się nie odrabia. No ok! Ja nie odrabiam? Osoby odpowiedzialne pewnie mają mnie teraz za wroga publicznego numer jeden. Cóż bywa. W moim przypadku to chyba nawet zbyt często. Albo robią ze mnie swojego wroga albo starają się mnie unikać żeby nie mieć do czynienia z ?moimi? wrogami. I tak na przykład jak w czwartej klasie moja średnia ocen wskoczyła na prawie 5,0 to natychmiast zostałem kujonem i połowa kumpli zaczęła ode mnie stronić bo przypadkiem ?mógłbym być nudny? co oczywiście jest niebezpieczne bo wtedy też jest się nudnym. No cóż, gdy się zorientowałem co się dzieje musiałem postarać się, żeby moja średnia nie przeskakiwała progu 4,0? I tu poniekąd pojawia się moja wyżej wspomniana teoria.
Albo. O Właśnie! Rower! Jak miałem dziewięć lat, jako przeciętny obywatel państwa Polskiego w tym wieku przystąpiłem do pierwszej komunii świętej. Oczywiście wtedy miało to tylko jedno znaczenie! O religii opowiem później. Ponieważ wtedy liczyła się imprezka, która kręciła się tylko wokół mnie i prezenty. PREZENTY! A wśród nich ROWER /nie żebym cierpiał na brak roweru? ale nowy?/! Moja rodzina na brak pieniążków nie narzeka więc w porównaniu do niektórych kumpli mój rower był wypaśny. Standardem we wszystkich /no ok 1% znajomych miał coś jakichś chińskich firm - jeszcze poniżej SIS/ rowerach był sprzęt SHIMANO. Tyle, że SIS? JA miałem ALIVIO /no już! Już! to był rower dla dziecka, więc bez przesady/! Już za sam fakt, że wyglądało lepiej byłem jednocześnie uwielbiany i nienawidzony. Przez wszystkich! Nawet najlepsi kumple patrzyli na mnie i mój rower jakoś tak z żalem.
Ci którzy nie chcieli się pogodzić z moim rowerem mieli jeszcze jedną formę ataku. Pewnie teraz zastanawiacie się co to mogło być skoro mój rower był stanowczo lepszy pod względem klasy sprzętu. Otóż mianowicie moi koledzy pili do jednego małego szczegółu. Ich rowery były na kołach 26? a mój, no cóż, nie był. Mój rower ze względów na mojego kochającego tatusia, który coś tam o rowerach wiedział, został dobrany do mojego wzrostu /moi koledzy wcale nie byli wyżsi ode mnie/ i w związku z tym musiałem pogodzić się z kołami 24?. ?Godzanie się? trwało do pierwszego wyścigu z kumplami po nie wyasfaltowanych krętych uliczkach naszego ?osiedla? domków jednorodzinnych. Do tego samego czasu dotrwała ofensywa lepszości kół 26? dla dziewięciolatka? Jak się szybko okazało koledzy byli w stanie ?dojść do mnie? na dłuższych prostych, ale po zwolnieniu przed zakrętem, po wyjściu z niego to ja miałem lepsze przyspieszenie i kumple znowu zostawali w tyle? Czasami zastanawiam się na ile miała na to wpływ jeszcze waga roweru i precyzja regulacji przerzutek. Pewnie spory, bo ja zdecydowanie rzadziej borykałem się na przykład ze spadaniem łańcucha.
Co do kolejności na mecie to zawsze dziwiło nas nie to, że ja na mniejszym rowerze dojeżdżam jako pierwszy, ale to że jako drugi przeważnie wjeżdżał Marcin. Czemu było to takie zaskakujące? Otóż był to chłopak zdecydowanie nie przystosowany do uprawiania sportów. Jego rower wyglądał najoryginalniej, a to za sprawą jego taty, który sam mu ją pospawał /to dopiero jest oryginalny facet, ale o nim później/. Jego rower był jeszcze bardziej dopasowany do właściciela niż mój do mnie. I tu muszę podziękować Marcinowi ponieważ to on regulował moje przerzutki. Tak zasadniczo to on zajmował się naszymi rowerami.
Najstraszniejszy moment jaki przeżyłem w tamtym okresie to dzień, w którym oddałem Marcinowi mój rower do konserwacji po zimie? Mieliśmy po dziesięć lat a on rozkręcił mój rower na czynniki pierwsze. Bez jaj! Jak zobaczyłem na stole warsztatowym u niego w garażu równo ułożone drobniutkie części które właśnie czyścił i po chwili zdałem sobie sprawę, że jak by to złożyć do kupy to wyszła by z tego tylna przerzutka ALIVIO to pomyślałem, że będę najmłodszym człowiekiem z zawałem serca. Drań zniszczył moją przerzutkę i siedział spokojnie polerując jej części. Miałe ochotę na mord! Ale po paru minutach panicznych wrzasków dałem się przekonać, że chłopak złoży wszystko w całość. Na jego szczęście złożył. Ale co było ciekawsze na rowerze jeździło się jeszcze lepiej niż na nówce! Facet był wtedy łepkiem ale talent do rowerów miał już wtedy. Od tamtego czasu jesteśmy nierozłączni. On grzebie w rowerach /no ja się od niego wiele nauczyłem/ a ja postanowiłem poświęcić się ich eksploatacji /no ja jego też co nieco nauczyłem bo jazda samemu na dłuższą metę nie jest fajna/.
Teraz kończymy szkołę średnią. Marcin poszedł do technikum mechanicznego i w wolnym czasie grzebie coś w warsztacie swojego ojca. Cóż! Można się było spodziewać. Ja za to z braku pomysłu na swoją przyszłość uczęszczam do liceum ogólnokształcącego o profilu sportowym.
A tak swoją drogą to czy ja się już przedstawiłem? Nie? A więc jestem Andrzej Łopatka. Według niektórych najbardziej ?pojechany? użytkownik rowerów na świecie.
Abstrahując od powyższego Yin pod względem akrobatyki coś się jednak zaczyna ruszać...
http://www.google.pl/imgres?q=wheel+tilting+MECHanism+with+suspension+plans&um=1&hl=pl&client=firefox-a&hs=ivG&sa=X&rls=org.mozilla:pl:official&biw=1920&bih=918&tbm=isch&tbnid=NseCUNh2thzb_M:&imgrefurl=http://mail.jetrike.com/pipermail/jetalk_jetrike.com/2007-December/000512.html&docid=rJb9G2griTOxlM&w=800&h=545&ei=641XTqFqyviyBou52dIK&zoom=1&iact=hc&vpx=1243&vpy=523&dur=374&hovh=133&hovw=195&tx=107&ty=49&page=1&tbnh=112&tbnw=149&start=0&ndsp=64&ved=1t:429,r:7,s:0
Tylko czekaj jak jakiś młodzik zacznie swb po rampach pocinać...
Cytat: NPX w Sierpień 26, 2011, 13:22:15
Tylko czekaj jak jakiś młodzik zacznie swb po rampach pocinać...
Np. ten? http://youtu.be/6fxKLrC0kM0
Albo ten? http://youtu.be/mbabtBbOcrs
Czy ten? http://youtu.be/tROlcR3LM3Y
Wszystko już było ;)
Jako znany otaku :o wyszukałem coś takiego...
http://www.mangareader.net/395/over-drive.html
Fakt, że o szoszonach... Ale parafrazując pewną myśl: Jestem człowiekiem i nic co związane z rowerami nie jest mi obce... 8) ;D