http://www.youtube.com/watch?v=J1QQ-79HDAs porostu z chińskiej lampki czołowej wywalić białe diody wstawić czerwone super jasne, do tego rezystor za układem sterującym w moim przypadku jest dioda zenera do lutowana w kierunku przewodzenia
A po kiego ci mocna lampka z tyłu? Z przodu tak ale z tyłu....
@zito6 - po to, żeby być WIDOCZNYM.
Sam mam z tyłu 3 diody CREE. Jak je odpale w trybie mrugania to na drodze krajowej wszelkiego rodzaju tiroloty zaczynaja omijac pobocze jeszcze szerszym łukiem i lecą po pasie oddzielającym lewy i prawy pas, a osobówki spieprzaja na lewy :D Mimo, że ja grzecznie jadą środkiem pobocza.... Moim skrombnym zdaniem - warto. Warto być bezpiecznym i mieć pewność, że tylko ślepiec stwierdzi potem: "nie zauważyłem go" ;)
Cytat: storm w Lipiec 13, 2011, 20:24:25
Warto być bezpiecznym i mieć pewność, że tylko ślepiec stwierdzi potem: "nie zauważyłem go" ;)
Dokładnie tak. Znam nawet takich, którzy jeżdżą z silnym mrugającym światłem w dzień. A tak żartem - gdyby "potem" lampka jeszcze działała to pogotowie do nas szybciej trafi ;)
właśnie w dzień też jeżdżę na światłach. A tą lampkę w słoneczny dzień bardzo dobrze widać. kiedyś kierowca jak jechałem poziomką zwrócił mi uwagę że mnie wcale nie widać, od tego czasu jeżdżę w czapeczce w takim rżącym kolorze i na światłach czy to dzień czy noc,
Mnie tez elegancki pan w eleganckim samochodzie zwrocil uwage ze mnie nie widac i zyczyl milej podrozy. Mam teraz przyczepionego do kasku cateye'a i mrugam niezaleznie od pory dnia. Z przodem jest roznie, czasami wlaczam strobo.
A ja w dzień nie marnuję baterii. Takie rzeczy mówią ludzie którzy (z przeciwka) z 300m potrafią się zatrzymać żeby powiedzieć że "nie widać" więc jak mogę to brać na poważnie? To jak szerokim łukiem jestem omijany w stosunku do piona 100x dziennie udowadnia że jest odwrotnie.
Może to taki niezręczny sposób żeby jakoś zagadać, chociaż chyba już wolę pytanie "a ile taki kosztuje?".
Silna lampka tylna daje jedynie poczucie bezpieczeństwa. W praktyce zmniejsza bezpieczeństwo na danym odcinku drogi. Słynne "nie widziałem rowerzysty" nie wynika z "nie widziałem", a "olałem".
A jakie macie dobre mocowania lampek? Bo moja dzisiaj w nocy wypadła mi na równym asfalcie na dk94 przy 2 kosmicznej. Ach te drgania.
Stare tylne lampki (handlowe) miałem zabezpieczone taśmą klejącą przezroczystą: 2 kawałki po dłuższych bokach w celu zabezpieczenia przed otwarciem (zanim tak robiłem, zgubiłem parę szybek) i 1 pasek dookoła mocowania, aby nie zgubić całej lampki. Albo stosowałem trytki - trytki też są dobre, ale trzeba mieć zawsze zapas pod ręką.
Teraz nie mam problemu, mam lampkę samoróbkę na 2x1W CREE, w której odblasko-szybka jest klejona a mocowanie bebechów przykręcane. Cała lampka jest również przykręcana do wspornika.
Cytat: Neverhood w Lipiec 14, 2011, 01:13:14
Słynne "nie widziałem rowerzysty" nie wynika z "nie widziałem", a "olałem".
Dokładnie, pomijając batmanów - 0 świateł + 0 odblasków. Ostatniej zimy facet który wymusił na mnie pierwszeństwo też się tłumaczył że nie widział - a na rowerze komplet oświetlenia ( w tym przednia latarka na sccp7 która świeci na pełnej baterii tak że kierowcy przepłacają się z długich na krótkie) + odblaski ( przód, tył i kilka po bokach).
Nie wiem z czego się bierze bezmyślność kierowców przy niektórych manewrach np. słynne wyprzedzanie przed skrzyżowaniem i zakręt w prawo. Czy wynika to z założenia - to tylko rower i wolno jedzie? Wiem że na forum jest kilka osób które jeżdżą też skuterem / motocyklem, wam też robią takie numery?
Cytat: Yin w Lipiec 14, 2011, 11:37:36
zakręt w prawo. Czy wynika to z założenia - to tylko rower i wolno jedzie? Wiem że na forum jest kilka osób które jeżdżą też skuterem / motocyklem, wam też robią takie numery?
motocykl cięzko wyprzedzic :), ale np dzisiaj jak jechałem do pracy motocyklem pan w jarisie wymusił na mnie pierszenstwo, dlaczego ? nie mam pojecia, motocykl mam duży, trudno nie zauważyc
Cytat: gemsi w Lipiec 14, 2011, 12:36:18
Cytat: Yin w Lipiec 14, 2011, 11:37:36
zakręt w prawo. Czy wynika to z założenia - to tylko rower i wolno jedzie? Wiem że na forum jest kilka osób które jeżdżą też skuterem / motocyklem, wam też robią takie numery?
motocykl cięzko wyprzedzic :), ale np dzisiaj jak jechałem do pracy motocyklem pan w jarisie wymusił na mnie pierszenstwo, dlaczego ? nie mam pojecia, motocykl mam duży, trudno nie zauważyc
[nędzna prowokacja]
Rymowanka na dziś
Zapewne nie miałeś kamizelki odblaskowej, która:
Czyni nas bezpiecznymi
I od złego strzeże,
I nosić ją powinieneś, też w domu,
I w nocy, I w dzień,
I na motorze, I na rowerze.
I fakt ten jest, powszechnie,
Przez różnej maści fachowców znany.
Że atrybut ten, cuda czyni.
Choć czemu tak bardzo, nie wiedzą
przez wszystkich jest nielubiany.
[/nędzna prowokacja]
:) jak byłem młodym motocyklistą to jeździłem w kamizelce, ale po pewnym czasie w drodze eksperymentów nie zauważyłem róźnicy w jezdzie "Z" i "BEZ" :), pewnie dlatego że kierowcy i tak mało na co zwracaja uwage
Jesteśmy nieuważni, roztrzepani, rozkojarzeni i wszyscy mamy tendencje do niewłaściwych zachowań na drodze.
Tyczy się to tak samo kierowców, jak i rowerzystów, motocyklistów, czy pieszych.
To, że dostrzegamy najbardziej przewinienia kierowców, jest moim zdaniem, jedynie skutkiem skali.
Skoro w ruchy ulicznym, największy procent pojazdów, to samochody, to statystycznie, będziemy się spotykali częściej z nieodpowiedzialnymi zachowaniami kierowców, niż innych uczestników ruchu.
P.S
W kamizelce zdarza mi się chodzić w pracy.
Wiele budów ma taki wymóg, jeśli na placu pracują dźwigi. Zresztą wg. mnie jak najbardziej słuszny.
Mój wniosek wynikający z użytkowania:
Tylko totalny sadysta i człowiek bez wyobraźni, oraz własnych doświadczeń, mógł wpaść na pomysł, aby rowerzystę próbować wsadzić w taki kaftan.
Cytat: kaczor1 w Lipiec 14, 2011, 14:20:14
Tylko totalny masochista i człowiek bez wyobraźni, oraz własnych doświadczeń, mógł wpaść na pomysł, aby rowerzystę próbować wsadzić w taki kaftan.
Raczej sadysta, bo smutna prawda jest taka że autorami tych "rewelacji" są ludzie którzy jeżdżą bardzo mało/wcale.
Cytat: kaczor1 w Lipiec 14, 2011, 14:20:14
Tylko totalny sadysta i człowiek bez wyobraźni, oraz własnych doświadczeń, mógł wpaść na pomysł, aby rowerzystę próbować wsadzić w taki kaftan.
jestem chyba niedoinformowany, czy powstal jakis rewelacyjny przpeis dotyczacy ubioru rowerzysty ?
Cytat: gemsi w Lipiec 14, 2011, 14:40:30
Cytat: kaczor1 w Lipiec 14, 2011, 14:20:14
Tylko totalny sadysta i człowiek bez wyobraźni, oraz własnych doświadczeń, mógł wpaść na pomysł, aby rowerzystę próbować wsadzić w taki kaftan.
jestem chyba niedoinformowany, czy powstal jakis rewelacyjny przpeis dotyczacy ubioru rowerzysty ?
Nie powstał.
Dlatego "aby rowerzystę
próbować wsadzić w taki kaftan."
Natomiast próby, podczas prac nad nowelą ustawy, jak najbardziej były.
Bo rowerzysta w Queście, AeroRiderze, Versalite czy naszym swojskim CarBike też musiałby nosić kamizelkę - jak wszyscy rowerzyści, to wszyscy. A w czym taka kamizelka by mu pomogła? Nie wiem. Ba, nie trzeba pełnej kabinki - wystarczy duży kufer lub fotelik z dzieciakiem i już kamizelki nie widać. O kamizelkach wypowiadają się całkowici ignoranci tematu. To smutne.
jechałem kiedyś w pochmurny , dzień samochodem pogoda pod psem ponuro i pochmurno jesień i jechał rowerem tradycyjnym gostek w pomarańczowej czapeczce widać go było jak cho....a dlatego też w podobnej jeżdżę co do kamizelki to była by widoczna ale tylko z przodu
Wiesz, kamizelka byłaby widoczna tylko przy układzie USS, bo inaczej to kierownica by ją zasłaniała.
To mnie natchnęło: zrobię wieczorem próby - nałożę kamizelkę, którą mam w samochodzie i dam się Najlepszej Żonie sfotografować z różnych stron - zdjęcia wkleję na Picasę
Cytat: gemsi w Lipiec 14, 2011, 13:55:08
:) jak byłem młodym motocyklistą to jeździłem w kamizelce, ale po pewnym czasie w drodze eksperymentów nie zauważyłem róźnicy w jezdzie "Z" i "BEZ" :), pewnie dlatego że kierowcy i tak mało na co zwracaja uwage
Podobno kamizelka z napisem Police (w sensie miasto) sprawia że kierowcy nagle zaczynają jeździć znacznie ostrożniej ;)
Cytat: Yin w Lipiec 15, 2011, 14:38:32
Cytat: gemsi w Lipiec 14, 2011, 13:55:08
:) jak byłem młodym motocyklistą to jeździłem w kamizelce, ale po pewnym czasie w drodze eksperymentów nie zauważyłem róźnicy w jezdzie "Z" i "BEZ" :), pewnie dlatego że kierowcy i tak mało na co zwracaja uwage
Podobno kamizelka z napisem Police (w sensie miasto) sprawia że kierowcy nagle zaczynają jeździć znacznie ostrożniej ;)
ale to i tak nie ma znaczenia, bo widzą to dopiero Ci z tyłu
Osobiście jestem przeciwnikiem używania kamizelek odblaskowych przez "zwykłych" użytkowników dróg. Zostawmy ten wynalazek dla osób pracujących na drodze (policja, robotnicy drogowi, ratownicy), czy osób będących na drodze przypadkiem (awarja samochodu).
Używanie świateł w ciągu dnia przy ładnej pogodzie jest wątpliwe. Z doświadczenia wiem, że niewiele daje. Jest oczywiście wyjątek. Jak jedziemy drogą która przebiega w cieniu, lub jeszcze gorzej, naprzemian w słońcu i w cieniu, to zapalenie migającej lampi dużo zmienia. Kierowcy często przy silnym swietle jeżdżą w okularach słonecznych i nie zdejmują ich np. jadąc przez las, co utrudnia dostrzeżenie roweru.
Obserwując światła do jazdy dziennej samochodów łatwo ocenić kiedy włączyć lampki w rowerze. Gdy światła dzienne przegrywają ze słońcem, to nie warto. Jak widać je wyraźnie, to i rowerowa jest wskazana.
Używam typowych lampek rowerowych i ustawiam je zawsze na światło pulsujące trzema diodami naraz. Dotyczy to też światła przedniego (choć przepisy nie przewidują takiej opcji). Światło pulsujące jest jednak łatwiej wyłapywane przez oko z otoczenia.
[światło pulsujące]
Mało tego, że jest wyłapywane o wiele lepiej, to w dodaktu praktycznie w 99.99999% od razu identyfikuja pojazd jako rower. Kierowca nie ma złudzeń, czy to rower, czys kuterek czy samochodzik z zabrudzonymi świa?łami i jedną żarówką nieczynną.
Co do włączania świateł - ja odpalam zawsze jak wiem, że będę musiał wlecieć w ciemniejszy tunel, robi się ciemniej, zmierzcha. W ciągu dnia - jak się zrobiło pochmurnie i idzie jakaś nawałnica, super burza czy coś w tym stylu.
Dodatkowo często zakładam pomarańczowe, czerwone czy żółte koszulki, więc tylko ślepy może mnie nie zauważyć z boku czy z przodu (mimo kierownicy ASS). Nie wiem jak ci z tyłu, ale sam czasami jeżdżę jako pasażer samochodu czy kierowca skutera i nie zdarzyło mi się jeszcze nigdy przeoczyć rowerzysty na drodze.
Cytat: storm w Lipiec 17, 2011, 21:01:49
...i nie zdarzyło mi się jeszcze nigdy przeoczyć rowerzysty na drodze.
to akurat jest tzw. zboczenie "zawodowe", a mnie się raz zdarzyo że nie widziałem motocykla, najnormalnie schował mi się za przednim lewym słupkiem samochodu, na szczęście nic sie nie stało
Mnie się osobówka "schowała" za lusterkiem, a wzasadzie za prawym lustrem.